Facebook
Odwiedź stronę dystrybutoraReklama Sun i Moon



Wojny pomiędzy regionami - pogdybajmy
2.10.2018, 9:29
Post: #16
RE: Wojny pomiędzy regionami - pogdybajmy
Veill powiem krótko, tell me more. O I też o nastawieniu ludzi z tych regionów, jacy są?

[Obrazek: RhOX9uj.gif][Obrazek: 1200px-WarrenTheApeWiki.jpg]
Odpisz
2.10.2018, 12:52
Post: #17
RE: Wojny pomiędzy regionami - pogdybajmy
Jest nad czym pomyśleć po przeczytaniu tych wpisów. Pozdrawiam
Odpisz
2.10.2018, 16:19
Post: #18
RE: Wojny pomiędzy regionami - pogdybajmy
Waren, żeby ja mógł "tell ci more", to bym musiał gry odświeżyć. Ale na sto procent powiedzieć mogę dwie rzeczy:
-maszynki z Shadows of Almia potrafiły nawet Heatrana, czy Darkraia zmusić do kompletnej uległości;
-ludzie z tych regionów to nawet nie wiedzą czym są Poke Balle;
Reasumując: trenerów tam brak, ludzie spokojnie nastawieni, technologia używana przez wrogie nam zespoły teoretycznie zniszczona. W praktyce wiemy jak jest, Ranger Union na pewno położyła na niej swoje łapy, żeby w razie W coś zakombinować. W związku z czym śmiem wysnuć tezę, że jeżeli podrasować maszyny tak, żeby działały na Pokemony złapane, a nie tylko dzikie, to najeźdźca mógłby się naprawdę poważnie zdziwić podczas desantu. Albo przemycić takie ustrojstwo do wrażej bazy, tu Rangersi byliby nieocenieni, bo to naprawdę sprytne osobistości, trochę Jamesy Bondy świata Pokemon.

FC: 4227-3480-7541
IGN VI Gen : Ravy
IGN VII Gen: Alciel

Operacja Shiny Dex rozpoczęta.
Odpisz
3.10.2018, 0:51
Post: #19
RE: Wojny pomiędzy regionami - pogdybajmy
(2.10.2018 16:19)Veill napisał(a):  Waren, żeby ja mógł "tell ci more", to bym musiał gry odświeżyć. Ale na sto procent powiedzieć mogę dwie rzeczy:
-maszynki z Shadows of Almia potrafiły nawet Heatrana, czy Darkraia zmusić do kompletnej uległości;
-ludzie z tych regionów to nawet nie wiedzą czym są Poke Balle;
Reasumując: trenerów tam brak, ludzie spokojnie nastawieni, technologia używana przez wrogie nam zespoły teoretycznie zniszczona. W praktyce wiemy jak jest, Ranger Union na pewno położyła na niej swoje łapy, żeby w razie W coś zakombinować. W związku z czym śmiem wysnuć tezę, że jeżeli podrasować maszyny tak, żeby działały na Pokemony złapane, a nie tylko dzikie, to najeźdźca mógłby się naprawdę poważnie zdziwić podczas desantu. Albo przemycić takie ustrojstwo do wrażej bazy, tu Rangersi byliby nieocenieni, bo to naprawdę sprytne osobistości, trochę Jamesy Bondy świata Pokemon.


Cóż złapanego poka nie sądzę by dało się okiełznać, że względu na powiązanie ich z pokeballi, mimo wszystko to dosyć podobne technologie, ale i tak wykorzystywanie dzikich poków jest dosyć intratne, bo po desancie mogliby użyć poków z danego regionu

[Obrazek: RhOX9uj.gif][Obrazek: 1200px-WarrenTheApeWiki.jpg]
Odpisz
3.10.2018, 18:47
Post: #20
RE: Wojny pomiędzy regionami - pogdybajmy
Z tego wszystkiego wnioskuję, że rangersi raczej próbowaliby rozwalić region od środka, co w takiej Aloli mogłoby się skończyć różnie jeśli by potraktować tą maszynką Totemy i całe między-wymiarowe ustrojstwo - załóżmy, że by podziałało. Inna sprawa że różne regiony mają swoje technologie, tak jak wymuszona przemiana Magikarpii w Johto/Kanto. A patrząc że tamta E4 jednak nie wydawała się wcale bohaterami pozytywnymi (no może Lance był ok), to istnieje szansa, że dalej są w posiadaniu podobnej technologii.
Odpisz
3.10.2018, 20:13
Post: #21
RE: Wojny pomiędzy regionami - pogdybajmy
Sam temat wojny i bitew niezbyt mnie interesuje więc pozwolę go sobie olać.
Pomogę wam natomiast rozwiązać sprawę Capture Stylera czyli maszynki której używają Rangerzy.
Powołując się na bulbapedię urządzonko pozwala na czasowe pochwycenie dzikich pokemonów. Czyli na pokemony pochwycone to raczej nie zadziała. Przeglądając dalej bulbę i Rangerów w anime - żaden z nich nie pochwycił Pokemona należącego do trenera.
To dość spora wada ale nadrabiają większą ilością poków niż sześć. No i dopóki tak na prawdę ich możliwości są ograniczone do dzikich pokemonów dostępnych w danym środowisku. Jeśli jest ich dużo to mają spory potencjał. Jeśli bitwa odbywała się w miejscu gdzie dzikusów jest mało to mają większy problem - ograniczają się jedynie do stworków które wcześniej złapali.

3DS FC: 2767-0201-8496

[Obrazek: tenor.gif?itemid=5889177]
Odpisz
3.10.2018, 20:30
Post: #22
RE: Wojny pomiędzy regionami - pogdybajmy
Z tym, że mi nie chodziło o Capture Styler, ten to wiadomo, że na oswojone już stwory nie działa. Miałem na myśli te maszyny, których używali nasi wrogowie w grach.

FC: 4227-3480-7541
IGN VI Gen : Ravy
IGN VII Gen: Alciel

Operacja Shiny Dex rozpoczęta.
Odpisz
3.10.2018, 21:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 3.10.2018 21:23 przez Makion.)
Post: #23
RE: Wojny pomiędzy regionami - pogdybajmy
O ile dobrze pamiętam zła organizacja w Shadows of Almia wymyśliła sobie specjalne urządzenia. Pierwotna wersja podobna do słupka, druga wersja mobilna - laptopy, które kontrolowały dzikie pokemony wykorzystując emisje fal (już nie pamiętam o jakie fale chodziło, ale poki latały przez to jak opętane). A w finale wykorzystali do tego najwyższą wieżę do emisji fal, by opętać wszystkie (dzikie) mony w całym regionie. Oczywiście na poki należące do trenerów/zaprzyjaźnionych przez Rangerów raczej nie działały (akurat pewności nie ma, na poki Rangerów walczących w wieży nie działało). Gdyby ktoś wykorzystałby tę technologię, to spowodowałoby raczej totalny kataklizm na danym obszarze, więc ta "broń" mogłaby służyć jako straszak, bo w otwartej walce o wpływy, użycie tych fal na większą skalę traciłoby sens, kiedy region popadłby w ruinę przez serię klęsk żywiołowych Wink

Natomiast zgodzę się, że mobilna wersja tych maszynek mogłaby posłużyć za broń, chociaż w sumie to by było prawie to samo co Capture Styler Rangerów. A co w ogóle sądzicie o Rangerach? Jak dla mnie, to mogą uchodzić za odpowiednik komandosów Tongue

PS:
Styler z Guardian Signs w niepowołanych rękach jest w stanie przywołać nawet legendy Big Grin
Odpisz
3.10.2018, 21:46
Post: #24
RE: Wojny pomiędzy regionami - pogdybajmy
Ranger to wsumie w amerykańskim wojsku jest jednostka do zadań specjalnych, także by pasowało, jako regularna armia nie zdali by się na wiele, ale mogli by siać zamęt w obozie wroga, więc pewnie by się sprzymierzyli z sinnoh, albo przeciw niemu, wtedy najpewniej z unovą;
A ta broń, o której mówicie to coś na kształt pokemonowej atomówki ;P

Ewentualnie, zawsze można potraktować Ranger Union jako najemników, którzy zgadzają się współpracować, pod groźbą wjechania z regularną armią do ich cennych rezerwatów ;P

[Obrazek: RhOX9uj.gif][Obrazek: 1200px-WarrenTheApeWiki.jpg]
Odpisz
4.10.2018, 1:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 4.10.2018 1:14 przez LigierVaro.)
Post: #25
RE: Wojny pomiędzy regionami - pogdybajmy
A ilu tak na oko jest tych rangerów, ilu ogarnia? Przynajmniej dyszka na poziomie by się przydała, żeby zasiać taki chaos, bo rozumiem, że byle random takiego stylera nie obsłuży?
Wybaczcie niewiedze.

(3.10.2018 21:46)Waren78657 napisał(a):  więc pewnie by się sprzymierzyli z sinnoh, albo przeciw niemu, wtedy najpewniej z unovą;
A ta broń, o której mówicie to coś na kształt pokemonowej atomówki ;P
Jakikolwiek sojusz dla Unovy i będzie raczej gg, nikt nie ogarnie wojny z nimi. Sinnoh za to mogłoby być całkiem dobrym celem, bo o ile cyfry mają, to już raz im skutecznie zawinięto guardianów niewielkim nakładem sił, co doprowadziło do stworzenia kagańca dla Dialgi i Palkii. A jedynym słabym punktem planu w istocie było szaleństwo Cyrusa, po czym jeszcze taki bezpokemonnik jak Charon zdołał podenerwować Heatrana.
Jeśli Almia, Fiore i Oblivia rzeczywiście są blisko, to jest szansa że ogarniają tamten klimat, mitologie i topografie.

Mamy mniej więcej rozrysowany obraz w Ranger Union, to zostało tylko Orre do ogarnięcia. Tutaj już bulbapedia mówi trochę więcej, ale dalej szczątkowo, więc jeśli ktoś grał, to chętnie poczytam.
Odpisz
4.10.2018, 4:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 4.10.2018 4:14 przez Waren78657.)
Post: #26
RE: Wojny pomiędzy regionami - pogdybajmy
(4.10.2018 1:07)LigierVaro napisał(a):  A ilu tak na oko jest tych rangerów, ilu ogarnia? Przynajmniej dyszka na poziomie by się przydała, żeby zasiać taki chaos, bo rozumiem, że byle random takiego stylera nie obsłuży?
Wybaczcie niewiedze.

(3.10.2018 21:46)Waren78657 napisał(a):  więc pewnie by się sprzymierzyli z sinnoh, albo przeciw niemu, wtedy najpewniej z unovą;
A ta broń, o której mówicie to coś na kształt pokemonowej atomówki ;P
Jakikolwiek sojusz dla Unovy i będzie raczej gg, nikt nie ogarnie wojny z nimi. Sinnoh za to mogłoby być całkiem dobrym celem, bo o ile cyfry mają, to już raz im skutecznie zawinięto guardianów niewielkim nakładem sił, co doprowadziło do stworzenia kagańca dla Dialgi i Palkii. A jedynym słabym punktem planu w istocie było szaleństwo Cyrusa, po czym jeszcze taki bezpokemonnik jak Charon zdołał podenerwować Heatrana.
Jeśli Almia, Fiore i Oblivia rzeczywiście są blisko, to jest szansa że ogarniają tamten klimat, mitologie i topografie.

Mamy mniej więcej rozrysowany obraz w Ranger Union, to zostało tylko Orre do ogarnięcia. Tutaj już bulbapedia mówi trochę więcej, ale dalej szczątkowo, więc jeśli ktoś grał, to chętnie poczytam.

Orre to miniregion w którym akurat wszystko kręci się wokół walk na stadionie, także podejrzewam iż mimo niewielkiej populacji 113 ( w naszych założeniach mnożone przez 10 lub 100) daje nam bardzo zaprawionych w potyczkach wojowników, którzy podejrzewam także nadawali by się na najemników, tylko tym razem za pieniądze

Co nie zmienia faktu iż przydała by się opinią osoby która grała w stadium

[Obrazek: RhOX9uj.gif][Obrazek: 1200px-WarrenTheApeWiki.jpg]
Odpisz
16.10.2018, 13:11
Post: #27
RE: Wojny pomiędzy regionami - pogdybajmy
Chwilę mnie nie było, ale warto wrócić do tej naszej radosnej twórczości.

(4.10.2018 4:12)Waren78657 napisał(a):  Orre to miniregion w którym akurat wszystko kręci się wokół walk na stadionie, także podejrzewam iż mimo niewielkiej populacji 113 ( w naszych założeniach mnożone przez 10 lub 100) daje nam bardzo zaprawionych w potyczkach wojowników, którzy podejrzewam także nadawali by się na najemników, tylko tym razem za pieniądze
Najemnicy to jedna sprawa, tylko w przypadku tego uniwersum mamy właściwie podstawowo dwa rodzaje sił:
- Trenerzy + podopieczni
- Armia jakiegoś rodzaju pokemonów do konkretnego działania bez trenerów w pobliżu.
Np. takie Digletty w Kanto przy takiej ilości jaskiń to idealna pułapka, ale w grze Digletta do walki nie ma nikt (chyba?). Podobnie sprawa ma się z dużą częścią wartościowych pokemonów, które mogłyby stworzyć niezłą dywizje, ale nie ma ich w składzie ważniejszych postaci/randomów. Choć tych drugich bym tak mocno nie rozgryzał.

Kolejna sprawa to to, że chyba jednak nie uciekniemy tak łatwo od legend, więc można tu trochę ich poużywać. Byleby wszystkiego nie upraszczać do akcji w stylu 'Elio z UNecrozmą na smyczy spopiela całą wrogą armie'. Bo w takim formacie Lucas właściwie niepodzielnie by rządził światem, choć już nie pamiętam czy dało się tam złapać tego Arceusa ingame. A niektóry legendy ('konie' z Unovy) same się dopraszały żeby je złapać.

No i ostatnia sprawa, to wrogie teamy, bo o ile taki Cyrus ma już wszystko gdzieś, Lysandre wylogowany a dwójka z Hoenn chyba dała spokój, to wątpie żeby Giovanni i Ghetsis odpuścili sobie działania, gdy reszta jest zajęta zadymą.
Odpisz
16.10.2018, 13:31
Post: #28
RE: Wojny pomiędzy regionami - pogdybajmy
(16.10.2018 13:11)LigierVaro napisał(a):  Chwilę mnie nie było, ale warto wrócić do tej naszej radosnej twórczości.

(4.10.2018 4:12)Waren78657 napisał(a):  Orre to miniregion w którym akurat wszystko kręci się wokół walk na stadionie, także podejrzewam iż mimo niewielkiej populacji 113 ( w naszych założeniach mnożone przez 10 lub 100) daje nam bardzo zaprawionych w potyczkach wojowników, którzy podejrzewam także nadawali by się na najemników, tylko tym razem za pieniądze
Najemnicy to jedna sprawa, tylko w przypadku tego uniwersum mamy właściwie podstawowo dwa rodzaje sił:
- Trenerzy + podopieczni
- Armia jakiegoś rodzaju pokemonów do konkretnego działania bez trenerów w pobliżu.
Np. takie Digletty w Kanto przy takiej ilości jaskiń to idealna pułapka, ale w grze Digletta do walki nie ma nikt (chyba?). Podobnie sprawa ma się z dużą częścią wartościowych pokemonów, które mogłyby stworzyć niezłą dywizje, ale nie ma ich w składzie ważniejszych postaci/randomów. Choć tych drugich bym tak mocno nie rozgryzał.

Kolejna sprawa to to, że chyba jednak nie uciekniemy tak łatwo od legend, więc można tu trochę ich poużywać. Byleby wszystkiego nie upraszczać do akcji w stylu 'Elio z UNecrozmą na smyczy spopiela całą wrogą armie'. Bo w takim formacie Lucas właściwie niepodzielnie by rządził światem, choć już nie pamiętam czy dało się tam złapać tego Arceusa ingame. A niektóry legendy ('konie' z Unovy) same się dopraszały żeby je złapać.

No i ostatnia sprawa, to wrogie teamy, bo o ile taki Cyrus ma już wszystko gdzieś, Lysandre wylogowany a dwójka z Hoenn chyba dała spokój, to wątpie żeby Giovanni i Ghetsis odpuścili sobie działania, gdy reszta jest zajęta zadymą.

Co do legend, to myślę, że jednak wszystkie powinny zostać dzikie, despite iż można je in game złapać.

Co do złych teamów, to mogą zarobić na wojnie to na pewno, ale nie koniecznie będą przeszkadzać własnemu krajowi, to zależy co im się najbardziej kalkuluje, np. Giovanni może teraz sprzedawać kradzione Pokemony

Ghetsis to za to poprostu terrorysta, ale on przeszkadzałby raczej wszystkim stronom konfliktu, a wspólny język mógłby znaleźć co najwyżej z Rangerami właśnie

[Obrazek: RhOX9uj.gif][Obrazek: 1200px-WarrenTheApeWiki.jpg]
Odpisz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości