Facebook
Odwiedź stronę dystrybutoraReklama Sun i Moon



Urora wszędzie, Urora wszędzie. Co to będzie, co to będzie?
23.12.2017, 1:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.12.2017 1:33 przez Ariel.)
Post: #1
Urora wszędzie, Urora wszędzie. Co to będzie, co to będzie?
Wiem, obrazki nie są mojego autorstwa i nie będą. Każdy użyty będzie jednak linkowany pod rozdziałem. Wyjątkiem są tutaj startery, do których link dam dopiero po ujawnieniu ich ostatnich form w fabule. Liczę że mnie zrozumiecie.

--------------------------------------------------------------------------------------------
Zdecydowanie nie należałam do osób które łatwo obudzić. Zazwyczaj przekładałam drzemki tysiące razy, co nie zmieniło się również tym razem. Po setnym razie, przeciągając się leniwie, spojrzałam na zegarek stojący obok mojego łóżka.
-Dopiero jedenasta? - zapytałam raczej sama siebie, wiedząc że została mi godzina na przygotowanie się do podróży swojego życia. Chociaż...kim właściwie jestem? Nazywam się Abigail i mam dumne piętnaście lat od paru dobrych miesięcy. Zapytacie więc, czemu dalej siedzę w Hotasia Town? Ponieważ właśnie w tym momencie ten wiek kończy moja przyjaciółka, teraz już rywalka. Mieszkam w regionie zwanym podniebną Urorą z dosyć prostego dla nas wszystkich powodu. Wszystko zaczęło się od próby zespołu Cloud, który chciał unieść Urorę wysoko nad ziemię aby spotkać inne, kosmiczne pokemony. Tak przynajmniej wszyscy myśleli, aż do czasu wywiadu gdy jeden z gruntów powiedział zdecydowanie za dużo. To nie region miał wybrać się w kosmos, a my - ludzie zamieszkujący go. Ułatwiłoby to kradzież trofeum ligowego, którym podobno jest coś bardzo cennego.
Z zamyślenia wyrwał mnie nagle krzyk mamy, siedzącej wraz z moim tatą w kuchni.
-Abigail! Przebierz się i zejdź na dół! - usłyszałam, po czym westchnęłam głośno. Wyciągnęłam z szafy strój, kupiony specjalnie na tą okazję. Chyba nikogo nie zdziwię mówiąc, że Urora jest ciepłym regionem. Co prawda, nie mamy tutaj prawie wiecznego lata jak w Aloli ale zazwyczaj jest nam okropnie gorąco. Ja nie różniłam się niczym od innych, więc już po chwili wylądowałam na dole w krótkim, białym topie oraz zwykłych spodenkach. Na nich przewiązana była średniej długości chusta. Na głowie nosiłam najzwyczajniejszy kapelusz, mający na celu uchronić mnie przed słońcem. Rodzice zaśmiali się cicho, pokazując mi abym usiadła.
-Wiemy, że to właśnie dziś nadszedł ten dzień. Dzień, w którym wybierzesz swojego pierwszego pokemona - zaczął mój tata, spoglądając nerwowo na mamę. Ta pokazała mu że dokończy rozmowę ze mną i odwróciła się w moją stronę.
-Chcielibyśmy widzieć. Którą drogę wybierasz? Chcesz zbierać wstążki na występach jak ja, czy może wolisz walczyć o odznaki jak twój ojciec? - zapytała z zupełną powagą, na co ja zatrzymałam się na chwilę. Gdzie widzę siebie w przyszłości? Słodka dziewczynka, używająca swoich pokemonów aby wyglądały jak najlepiej, czy może waleczna kobieta rzucająca wyzwania liderom? W końcu jednak zadecydowałam.
-Mamo, tato. Zadecydowałam, chociaż nie jest to prosta decyzja. Ja...Ja chcę zbierać odznaki - oboje kiwnęli głową, czując ze i tak będą ze mnie dumni - Idę po swojego pokemona! - krzyknęłam, gdy drzwi zamykały się z hukiem. Wzrokiem szukałam Profesor Maple wśród tłumu ludzi w mieście. W końcu zauważyłam ją, stojącą na uboczu wraz z kilkoma pokeballami. Podbiegłam do niej, przybijając żółwika ze swoją przyjaciółką April.
-Dziewczyny. Dzisiaj wybierzecie swoje pierwsze pokemony. Szczerze mówiąc tutaj kończy się moja rola. Nie mogę w żadnym stopniu pomóc wam w wyborze. Za to ta rzecz zrobi to chętnie - podała nam coś, co przypominało mi mocno spłaszczonego balla. Każdej z nas trafił się inny wygląd pokedexu. Ja posiadałam niebieski, nawiązujący do greatballa. April na początku skrzywiła się, widząc marną replikę loveballa.
W momencie wciśnięcia przycisku, normalnie otwierającego balla, ten rozsunął się pokazując swoje wszystkie umiejętności. Dodatkowo z boku pojawił się ekran, pokazujący stopnie ewolucji pokemona. Wszystko jednak zasłaniał znak zapytania, wyraźnie informujący o braku informacji. Przyjaciółka popchnęła mnie w stronę trzech pokeballi, ustawionych na drewnianym stoliku. Z wszystkich wyskoczyły pokemony, kolejno typów ziemia, woda i ogień. Skierowałam kamerę zamontowaną w dexie na pierwszego. Wtem rozległ się głos.

Leoporo, pokemon koala. Uwielbia czyjeś towarzystwo z powodu przyzwyczajenia do życia z grupą. Nie posiada łap, za to w pierwszej formie ma bardzo mocne nogi. Są one zdolne łamać kamienie, chociaż sam Leoporo nie jest tego świadomy. Uwielbiają jeść jagody.

Skierowałam dłoń do pokemona, na co ten zareagował skokiem i wesołym "Leo Leoporo!". Ustawił się również w stronę pokedexa April, co skutkowało przyśpieszeniem moich ruchów w stronę drugiego stwora.

Haminte, pokemon potwór morski. Jego przednie zęby wymagają trochę uwagi a przez ciągły ich wzrost, podgryza on trenera czy inne rzeczy napotkane na drodze. Jest jednak dobrym kompanem, ponieważ potrafi wyczuć niebezpieczeństwo dla swojego trenera.

Kolejny za to, wgryzł mi się delikatnie w dłoń na znak przyjaźni. Początkowo nie chciał puścić, jednak w końcu ze swoim delikatnym uśmiechem ustawił się w stronę mojej przyjaciółki. Ja za to skierowałam dexa na ognistego startera.

Flapaw, pokemon pies. Płomień na jego ogonie sięga nawet stu stopni. W niektórych regionach Flapaw to symbol szczęścia i dobrobytu, a złapanie dzikiego nakazuje ścisłego postu. Blisko spokrewniony z Growlithem, który jest mimo tego jego naturalnym wrogiem.

Flapaw pomachał ogonem w naszą stronę, dumnie ukazując swoje futro. Prawdę mówiąc, był to najcięższy wybór w moim życiu. Każdy z nich na swój sposób starał się mnie do siebie przekonać.
-Chyba już wiem którego wybiorę - stwierdziłam, patrząc na April oraz Profesor Maple.

[CDN]


[Obrazek: 3qzQosJ.png]

--------------------------------------------------------------
Chętnie dowiem się którego waszym zdaniem Abigail powinna wybrać startera!
Odpisz
23.12.2017, 15:10
Post: #2
RE: Urora wszędzie, Urora wszędzie. Co to będzie, co to będzie?
Brak słów O_o. Fajne, fajne i jeszcze tysiąc razy fajne! A propos startera... Mnie przekonał Flapaw Wink. Z chęcią będę czytać dalsze części... I jeszcze jedno: Powodzenia!
PS: Co do tekstu, nie mam żadnych zastrzeżeń. Jedynie będę czekać, na "dalej" Smile

Alola!
Gram w pokemon Moon i Ultra Moon.
[Obrazek: attachment.php?aid=1492]

[Obrazek: 878.gif]

UWAGA: Otwierać tylko za moim pozwoleniem xD (ZEZWALAM Tongue)
Ukryta wiadomość (Kliknij, aby wyświetlić)
Ukryta wiadomość (Kliknij, aby wyświetlić)
Ukryta wiadomość (Kliknij, aby wyświetlić)
Ukryta wiadomość (Kliknij, aby wyświetlić)
FC 3DS: 1435-9232-1824
Pozdrawiam!!!
Odpisz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości