Facebook
Odwiedź stronę dystrybutoraReklama Sun i Moon
Nowości na stronie



Totally Pokemon - Szalony Wyścig!
15.04.2017, 11:39
Post: #241
RE: Totally Pokemon - Szalony Wyścig!
(15.04.2017 8:27)malva napisał(a):  Na kubeczek może i bym się połasiła, ale najpierw muszę własny fick ogarnąć. Już ponad dwa miechy nic nie było, na szczęście już 3/4 chapterka napisałam, więc w kwietniu pojawi się na bank. Nawet, gdyby miał to być 30.04. Tak więc w konkursie udziału nie biorę, bo sama jestem mocno do tyłu z pisaniem. Szkoda Sad

Kurczę. To jest dla mnie bardzo unikalna sprawa. Wiem naturalnie że pracujesz w takim tempie i szanuję to, ale ja to potrafię jak mam natchnionko i praktycznie zawsze tak piszę, siąść rano koło 11 i przed 15 jest już chapterek i to nie krótki. Nie mniej nie spieszę się z wydaniem tych kubeczków, póki co będą bezpiecznie stać sobie w szafeczce, więc gdybyś zmieniła zdanie - You're more than welcome. Póki co konkurs jest bezterminowy, jeśli kiedyś zmienię zdanie to od razu o tym fakcie napiszę.

(15.04.2017 8:27)malva napisał(a):  Dziękuję serdecznie za życzenia i również życzę smacznego jajka, sukcesów w życiu, bardziej o pisaniu myśląc - czasu, chęci i pomysłu. By nie zabrakło niczego, co potrzebne, a ludzie doceniali cię takim, jakim jesteś. Lepszej jakości w filmikach na Youtubie (tutaj mówię serio, niestety), byś po latach nie uznał, że Pokemony to jedynie bzdety.

Tobie Maddoxie jak i wszystkim innym, którzy to czytają - Wszystkiego Najlepszego, nie tylko na te Święta!
~malva

Nie mam pieniążków oraz potrzeby na inne nagrywarki więc z tym raczej będzie ciężko, ale o tą sprawę z poczkami to się nie musisz martwić (Patrz - Mój film w którym świętuję moje 15-lecie z poczkami). Thx piękne za życzonka w imieniu swoim i pozostałych readerów.
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: malva
15.04.2017, 22:27
Post: #242
RE: Totally Pokemon - Szalony Wyścig!
Besto Wishuu Misuta Maddoxu-san! oraz wszystkim odwiedzającym "nasze eldorado" zwane też jako dział FanFik. Big Grin
Na wszystkie Blazikeny! Jaki ja się czuję winny, że nic nowego nie wstawiam, że hej! (tylko ja o tym wiem, że brakuje mi weny, ale ciii... to taki sekret y'know Wink) - to tak w ramach off-topu. Anyway! Co ja tu widzę, Madd (mogę cię tak określać?)podejmujesz oficjalną próbę reanimacji tego działu? Konkursik zacny i nawet kuszący. Tongue
To nie tak, że chciałbym uczestniczyć w twoim konkursie wyłącznie dla nagrody (nie jestem taki perfidny), ale tak z dobrego serca sprawić ci radość, że jest jakiś odzew. Mówiąc zwięźle na temat, przydałoby się napisać coś dla funu. Nie od razu zrobić z tego jakąś parodię (chociaż znając tak powierzchownie twoje uniwersum, może mi się to nieświadomie udać), chociaż z drugiej strony to byłoby fajne doświadczenie. Nie mówię, że na 100% czuję się na siłach (głównie z braku weny), by coś tam naskrobać i opublikować jako pracę konkursową, ale gdybyś zechciał mógłbym ci podesłać małą lekturę na PV. Wink
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: Maddox
16.04.2017, 11:05
Post: #243
RE: Totally Pokemon - Szalony Wyścig!
(15.04.2017 22:27)Makion napisał(a):  Besto Wishuu Misuta Maddoxu-san! oraz wszystkim odwiedzającym "nasze eldorado" zwane też jako dział FanFik. Big Grin
Mówiąc zwięźle na temat, przydałoby się napisać coś dla funu. Nie od razu zrobić z tego jakąś parodię (chociaż znając tak powierzchownie twoje uniwersum, może mi się to nieświadomie udać), chociaż z drugiej strony to byłoby fajne doświadczenie. Nie mówię, że na 100% czuję się na siłach (głównie z braku weny), by coś tam naskrobać i opublikować jako pracę konkursową, ale gdybyś zechciał mógłbym ci podesłać małą lekturę na PV. Wink

Danke ci szyn za wszelkie życzenia oraz support. Nasz dział marketingu jest ci wdzięczny.

Aby wszystko było jasne, pamiętam tez co ci obiecałem, ale okazuje się że mam już taki ścisk że teraz no po prostu wiem że to będzie w miesiącach liczona przerwa, toteż super że mnie podnieciło jak pieron coś z innej beczki, czyli te kubeczki. A dokładniej ten kto na nich.

Tak naprawdę to jest bardzo łatwo nie popełnić błędu, wystarczy się skupić na jakimś osobnym evencie albo czymś co mogłoby się stać przy okazji czegoś tam. Ciut przeraża mnie wizja parodii O_O gdyż Najni jest tak Mistrzowska, że to niby totalnie byłoby nie na miejscu, ale z drugiej strony, nie wydaje mi się tez być możliwe.

No ale próbuj ziomek, wierze w ciebie tak jak w poniedziałkowy kebab na mieście. Czyli na maksa.
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: Makion
16.04.2017, 17:54
Post: #244
RE: Totally Pokemon - Szalony Wyścig!
(16.04.2017 11:05)Maddox napisał(a):  Ciut przeraża mnie wizja parodii O_O gdyż Najni jest tak Mistrzowska, że to niby totalnie byłoby nie na miejscu, ale z drugiej strony, nie wydaje mi się tez być możliwe.

No ale próbuj ziomek, wierze w ciebie tak jak w poniedziałkowy kebab na mieście. Czyli na maksa.

No cóż... może mi się uda stworzyć jakąś spójną opowieść w moim stylu. Nawet jakby się to nie nadawało na pracę konkursową, to jestem ciekaw co z tego wyjdzie. Wink
Nie masz się czego obawiać, nie zamierzam stworzyć parodii z twojej twórczości. A co do kebaba... być może umieszczę jakiś smaczek z "zamkniętą budką z lodami i epicką wyprawą po kebaba", no i wprowadzę małoważną postać drugoplanową. Tongue
Wątek z Wyścigiem raczej nie tknę, ponieważ nie znam za dobrze serii Planu totalnej porażki (obejrzałem jedynie kilka odcinków za dzieciaka i nie rozumiałem o co w tym chodzi).
Odpisz
18.04.2017, 10:11
Post: #245
RE: Totally Pokemon - Szalony Wyścig!
(16.04.2017 17:54)Makion napisał(a):  No cóż... może mi się uda stworzyć jakąś spójną opowieść w moim stylu. Nawet jakby się to nie nadawało na pracę konkursową, to jestem ciekaw co z tego wyjdzie. Wink
Nie masz się czego obawiać, nie zamierzam stworzyć parodii z twojej twórczości. A co do kebaba... być może umieszczę jakiś smaczek z "zamkniętą budką z lodami i epicką wyprawą po kebaba", no i wprowadzę małoważną postać drugoplanową. Tongue
Wątek z Wyścigiem raczej nie tknę, ponieważ nie znam za dobrze serii Planu totalnej porażki (obejrzałem jedynie kilka odcinków za dzieciaka i nie rozumiałem o co w tym chodzi).

Ogólnie to jest po prostu "Totalna Porażka". "Plan Totalnej Porażki" to jest nazwa drugiego sezonu z obecnie siedmiu istniejących. Dla mnie wszystkie były spoko ale pierwsze sześć totalnie hardcorowe i ewidentnie dla jajec, sezon z Wyścigiem był realistyczny i przez to go pokochałem na maksa. Nie brata May.

Prawdopodobnie już tworzysz i nie chciałbym ci w jakiś sposób przeszkadzać, ale jeśli to jest możliwe to po prostu bardziej postaw na humor w ogóle niż na jakiś dziwny target naczelny. nie jestem pewien czy ona by się zdecydowała na jakieś tam kebaby, to raczej jest moja broszka.

Aczkolwiek - Między nami jest jakby optymalna więź. Wystarczy to minimalnie zmienić na np. Takie cuś że Mad rano wstaje, patrzy do lodówki w której to nic nie ma i ogłasza na głos światu jak to bardzo chciałby spożyć kebaba, a ona to słyszy i postanawia wyruszyć na specjalną misję w tym celu, że już zamiast parodii w moim odczuciu tworzy się coś uroczego.

P.S. Z ta ekipą to jest tez doskonały pomysł. Nie dawno zrozumiałem iż lodowa linia a dokładniej taka jedna Shironka tez jest przeze mnie kochana na maksa i w ulubienych. Mogłaby to być na przykład ich wspólna misja. A ta to dopiero jest humorystyczna, trust me. Na Youtube, są filmiki z jej udziałem nie trudne do znalezienia ziom.
Odpisz
18.04.2017, 12:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.04.2017 10:23 przez Maddox.)
Post: #246
RE: Totally Pokemon - Szalony Wyścig!
Mam mały problem. Sami obczajcie:





Jakby co normalny link: https://www.youtube.com/watch?v=oEh0iaxTYic

WAŻNY EDIT - Konkurs zostaje anulowany ze względu na brak zainteresowania. Mam już inne pomysły na spożytkowanie tych kubeczków.
Odpisz
1.05.2017, 12:45
Post: #247
RE: Totally Pokemon - Szalony Wyścig!
Sekretny Rozdział - Kroniki Shiron

Goście Specjalni: Shiron & Guzzlord
[Obrazek: hqdefault.jpg] [Obrazek: guzzlord.jpg]

Cyrus przebywał w swojej bazie monitorując aktywność Ultra Bestii nad którymi to jak do tej pory uważał, miał absolutna kontrolę. Jednak nagle jedna z nich zniknęła z radaru. - To dziwne. Kogoś zaczyna mi tu brakować. Sprawdźmy czy są wszyscy - mamy 1 Nihilego, 4 Pheromosy, 2 Buzzwole, 2 Xurkitree, 2 Celesteele, 4 Kartany... I to wszystko? Chwileczkę, a gdzie jest... Wtedy z przerażeniem w oczach oraz głosie do sali wbiegł Saturn. - Szefie, mamy problem! Guzzlord wyrwał się spod naszej kontroli! - Ty głupcze, jak mogłeś do tego dopuścić? - To nie moja wina! Jest najpotężniejszą Ultra Bestią, nie daliśmy rady utrzymać go na wodzy przez jego przeogromny głód! Nie wiemy teraz co planuje, ale prawdopodobnie nic dobrego. Cyrus po chwili zastanowienia przestał być wściekły i zamiast tego się uśmiechnął. Sprawdził dane Ultra Bestii na swym komputerze. - No tak... Guzzlord w przeciwieństwie do wszystkich pozostałych bestyjek ma niezwykle daleko idące ambicje, podobnie jak ja. Pozostałym zależy jedynie na szerzeniu chaosu, ale on... Pokazał Saturnowi dane Guzzlorda. Tego aż zatkało. - Szefie, przecież on nas wszystkich... - Nic się nie martw. Jestem pewien że ci tek zwani 'bohaterowie" zajmą się nim, a my się ciutkę zabawimy przez ten czas ich kosztem. Monitorować przebieg wydarzeń. - Tak jest!

Tymczasem w fundacji Aether, Lillie wraz z Shiron przebywały na górnym piętrze zażywając kontaktu z pięknym słonecznym niebem. Lillie czesała Shiron ponieważ ta bardzo to lubiła, jednak wydawała się być czymś mocno przygnębiona. - Shiron, co się dzieje maleńka? Tak bardzo chciałabym ci pomóc ale wiem że nie jestem w stanie... - Za to my możemy być śister. Pojawili się Gladion oraz Null. Nulli spojrzał Shiron prosto w oczy i spróbował się z nią porozumieć. Następnie przytulił swą głowę do głowy swego trenera. Obaj zamknęli oczy. Po chwili Gladion już wiedział. - No tak, to logiczne. Lillie - Co takiego? - Shiron strasznie dołuje się tym iż w jej mniemaniu jest niezwykle słaba i nie będzie w stanie cię przed niczym obronić. Marzy o tym aby kiedykolwiek choć minimalnie dorównać tamtej Ninetales której transformację niegdyś ujrzała. Wszystko to przez to wydarzenie z Guzmą, więc to jemu możemy za to podziękować. Lillie wzięła Shiron w ręce i popatrzała w jej oczka. Widać było po niej że to wszystko co powiedział Gladion jest prawdą. Przytuliła ją i powiedziała - Shiron, nie przejmuj się niczym! To ja mam ochronić ciebie, nie na odwrót! Nawet więcej nie myśl o czymś takim! - Tak, wiesz że to nic nie pomogło? Mniejsza. Idziemy z Nullem trenować aby być gotowymi jako wybrańcy oraz finaliści, trzymajcie się. - Do zobaczenia...

W tym samym czasie Guzzlord wyraźnie poszukiwał jakiegoś źródła wielkiej energii. Odnalazł wylegująca się na słońcu gdzieś w środku lasu ognistą Ninetales z przepowiedni. Przysypiała ona, więc dał radę zbliżyć się do niej zbyt blisko. Wtedy otworzył swą ogromną paszczę. Prawdopodobnie popełnił tym samym błąd. - Nie wiem czego się spodziewałeś. Niby Ultra Bestia, a zwyczajny idiota. Najni odwróciła się i wpuściła płonące Inferno wprost do ust Guzzlorda. Powinno być po nim. Ale nie było. Ten zapalił się jedynie jeszcze bardziej oraz roześmiał. Przemówił ludzkim głosem. - Ty głupia istoto. Nawet nie wiesz co zrobiłaś. - To może mnie oświecisz zanim do reszty spalę cię na wiór? - Potrzebowałem jedynie cząstki boskiej energii aby ponownie uruchomić swą aurę bestii. Teraz mój atak ponownie wzrósł dwukrotnie, a ja zyskałem nowe moce i jestem w stanie w końcu spełnić swój główny cel istnienia! - Czyli niby co? - Pożreć cały ten świat! A zacznę od ciebie! Ninetales prychnęła lekceważąco. Guzzlord rzucił się na nią i pożarł wraz z nią ogromny kawał ziemi na której stała. Tak sądził. Po wszystkim ktoś popukał go w plery. - Hejcia, skończony palancie, tutaj jestem. Wielkie masz plany niczym swój apetyt, jednak nic z nich nie będzie. Dobrze zrobiłeś że tu przyszedłeś, obawiałam się że swego czasu Cyrus uderzy z wami wszystkimi naraz a ty niby wielki szef, bardzo ułatwiłeś mi zadanie. Wiesz, odwdzięczę ci się za to. Najni coś wyciągnęła używając jednego ze swych ogonów spod futra na szyi, a co nosiła jako medalion. Był to M-kryształ z jej podobizną. Guzzlord - Co? - To jest Ninetanium-M. Konwertuje on moje Inferno po boskiej transformacji w ruch o nazwie "Mars Apocalypse" czyli Apokalipsa Marsa. Mad powiedział abym używała go jedynie w ostateczności, ponieważ używając całej potęgi planety Mars, ten ruch wypala idealny okręg o średnicy jednego kilometra, doszczętnie spalając wszystko co znajduje się w jego obrębie. A my jesteśmy na pustkowiu... Wiesz co to oznacza? - Wiem! Aby mój plan mógł się powieść najpierw muszę pozbyć się kluczowych najsłabszych ziemskich istot! Po przejęciu twej mocy wiem także że i tobie i temu od kogo posiadłaś możliwość przemiany swej własnej mocy w esencję Marsa, zależy na tej dziewczynie i jej lisie. Już jest po nich! Guzzlord szybko ulotnił się. - O nic z tego. Muszę tam szybko biec!

Fundacja Aether było opustoszała ponieważ było to niedziela, nawet Gladion i Null opuścili to miejsce aby trenować, tym samym Lillie oraz Shiron pozostały tam same. Nie bały się, ponieważ były chronione specjalnym rodzajem bariery ochronnej stworzonej przez Blaine'a, która nie pozwalał komukolwiek podejrzanemu ich odnaleźć. Nadal siedziały na górnym piętrze, a Shiron wciąż była smutna, co wprawiało także i Lillie w bardzo zły nastrój. - Kochana Shiron, gdybym tylko umiała jakoś ci pomóc. Wtedy coś z wielkim hukiem uderzyło w ląd tuż przed nimi. To był Guzzlord. Shiron i Lillie były przerażone. - To ty! Jesteś jedną z Ultra Bestii mojej mamy, prawda? - Nie jedną z nich. Najlepszą. Z moim apetytem nic nie może się równać! - W sumie Snorlax Hikomikosa też bardzo lubi jeść... Może małe zawody? - Nic z tego, nie miałby ze mną szans. A dzisiaj akurat, mam apetyt na małą dziewczynkę i jej lisa! Guzzlord otworzył usta i już miał połknąć swe ofiary które mocno przytuliły się do siebie, gdy nagle coś w niego uderzyło. To był promień Moongeista. Dziewczyny popatrzyły w niebo i ujrzały starą przyjaciółkę, która wyczuła iż coś im zagraża. - Lunala! Dziękuję ci! Nebby nie miała zamiaru pozwolić na to aby wielki pożeracz nawet tknął jej przyjaciółki. Niestety, był mały problem i Guzzlord dobrze o tym wiedział. Problem dla Lunali. - Ty durny legendarny pokemonie! Posiadasz typy psycho oraz duch, a ja jestem typem mrocznym! Zniszczę cię swym chrupaniem! I zaatakował. Miał podwójnie wzmocniony atak dzięki boskiej aurze Ninetales. Nebby niestety choć bardzo tego nie chciała, nie mogła tego wytrzymać w związku z tym i nawet jej zdolność cienistej tarczy nie pomogła jej wytrzymać tak potężnego ciosu. Upadła i ledwo mogła się ruszać. Guzzy bezpiecznie wylądował i tylko się oblizał. - Ty było przepyszne, jednak teraz czas na danie główne. Na czym to skończyliśmy. A tak. Panna Lillie, danie główne! - Jak w ogóle byłeś w stanie nas odnaleźć? - Posiadłem cząstkę mocy Ninetales z waszej przepowiedni a wraz z nią jej wspomnienia oraz wiedzę o waszym położeniu. Gdyby twój nędzny lis był choć w części tak sprawny, zapewne dałby radę mnie powstrzymać. Ale nie jest, jest nikim. Małym nędznym lodowym lisem o sześciu ogonach. I niczym poza tym. Żegnaj! Guzzlord otworzył paszczę i zbliżał ją powoli w stronę Lillie oraz Shiron, która cała trzęsła się ze strachu. Lunala próbowała pomóc leżąc bezradnie obok, jednak nawet nie dała rady się ruszyć, tak bardzo była osłabiona. Lillie widząc że to prawdopodobnie koniec, obróciła Shiron do siebie i powiedział stanowczo - Shiron, musisz uciekać! Wystarczy jedynie abyś weszła do windy która znajduje się tuż obok nas, a ta zabierze cie na dół gdzie jest port ewakuacyjny, tam dasz radę szybko uciec z wyspy i wezwać pomoc! Wtedy odrzuciła ją od siebie z tak dużą siłą jak tylko była w stanie, wyłącznie dla jej dobra. Dzieki temu ta po chwili nie tylko była już całkiem poza zasięgiem Guzzlorda, ale tuż przed otwartą windą. Wystarczył jeden krok i będzie bezpieczna. Wiedziała jednak że tym samym Lillie, najbliższa osoba w jej życiu prawie na pewno zginie, ponieważ żadna z osób które mieszkały na wyspie a które obecnie na niej nie przebywały, nie domyśli się iż tego typu sytuacja mogła mieć miejsce i nie przybędzie jej na ratunek szybciej niż po jej własnej interwencji, gdy już będzie na niego za późno. Płakała i nie wiedziała co robić. Wtedy doznała olśnienia. Przypomniała sobie pewną piosenkę z pewnego filmu który niedawno obejrzała wraz z Lillie, ponieważ kochała tę tematykę, podobnie jak samą Lillie. Tę piosenkę - https://www.youtube.com/watch?v=5BSY_bsfIvk

Zamknęła oczy i pomyślała o całej miłości jaką darzy Lillie i o tym że przeniosła by góry jak i cały wszechświat aby ją uratować. Otoczyła ją przeogromna lodową aura, podobna do tej która niegdyś otoczyła bohaterkę tamtego filmu która wykonywała także tę piosenkę która niezwykle przemówiła do jej serca, zupełnie tak jakby była ona o niej samej. Ona także miała pomóc kogoś uratować, przełamała lody, uwierzyła w siebie i ujrzała swe prawdziwe oblicze. Przepiękne i zarazem wszechmocne. Z Shiron zaczęło się dziać coś dziwnego. Lunala widząc to była w szoku. Chociaż wydawało się że udawanym, zupełnie tak jakby wiedziała iż coś w tym stylu ma nastąpić.

Guzzlord już prawie połknął Lillie, był od tego dosłownie o krok, gdy nagle ktoś zawołał pięknym niczym jutrzenka głosem - Hej, mam tu dla ciebie coś pysznego! Guzzy odwrócił się w stronę dochodzącego dźwięku. - Mam nadzieję że nie marnujesz mojego czasu na bzdety kimkolwiek jesteś, inaczej bardzo źle skończysz. - O, bynajmniej! Uwielbiasz ruchy które są podwójnie super-efektywne? - Jacha, to genialna zabawa znęcać się nad innymi! Shiron zacisnęła swoje potężne nowo zdobyte kły pełna nienawiści. - Więc zeżryj to! Na niebie ukazał się ogromny księżyc z baśniowej energii, najpotężniejszy ruch typu baśniowego, utworzony przez Shiron która stała się Lodową, lecz także baśniową Ninetales. - Oo! Nie jest dobrze! Guzzlord był podwójnie słaby na ten typ. On go unicestwiał po prostu. Shiron praktycznie wskoczył w jego usta wraz z księżycowym zniszczeniem i krzyknęła - NO TO ZEŻRYJ TO! Cios uderzył w samo jądro istoty Guzzlorda, po czym tam wybuchł. Ten zawył pełen niewyobrażalnie dużego bólu, po czym padł i nie tylko nie mógł się ruszać, ale ledwo co żył. Jednak Shiron jeszcze nie skończyła. Guzz widział iż ta zbliża się do niego nadal pełna nienawiści do niego wytworzonej z miłości do Lillie, mimo swych pięknych i szlachetnych niebieskich oczu. Zaczął błagać o litość. - Proszę... Nie rób mi krzywdy, jestem bezbronny! - Co? ŻE CO? Czy ty dałeś mojej kochanej Lillie jakąkolwiek szansę? Utworzyła kolejny Moonblast i chciała uderzając go z tak bliska jak to tylko możliwe, skończyć z nim na dobre. Czyli zabić. - Niech to będzie lekcją dla was wszystkich, którzy próbujecie skrzywdzić moją rodzinę! Umieraj! Guzzlord zamknął oczy se strachu gotowy na śmierć. Wtedy ktoś wylądował tuz przed Shiron i zatrzymał jej atak. Najpierw ta była wściekła, lecz widząc kto to uczynił, zmieniła zdanie. To była ognista Ninetales. - Spokojnie, nie ma już potrzeby abyś go atakowała. Pozbywam się go właśnie w tym momencie! Ninetales swymi demonicznymi czerwonymi oczyma wysłała Guzzlorda gdzieś niewyobrażalnie daleko stad w głąb jego świata otwierając przy tym tunel czasoprzestrzenny, jednocześnie umieszczając w jego kodzie genetycznym wadę blokującą go przed powrotem do tego świata. Na zawsze. Guzzlord zniknął.

Cyrus i Saturn widząc to wszystko byli ciut zawiedzeni. Szef - A więc utraciłem swojego najsilniejszego pionka. Co gorsza, wiem teraz też że ta mała lisica może się pozbyć bez większego problemu wszystkich durnych Ultra Bestii. - No tak, potrzeba nam o wiele silniejszych pokemonów. Legendarnych pokemonów. Ale to nie jest problem, prawda szefie? - A po co w ogóle otwieraliśmy ten wymiar? Bestie to tylko nędzny dodatek. Dobra, wracać do roboty. Upewnij się, że żadna więcej bestia nie wyrwie się spod naszej kontroli. - Roger! Cyrus otworzył pewien projekt. Widać tam było pewnego znanego pokemona, jednak w całkiem innej formie. Cyrus pomyślał sam do siebie -
Kyogre oraz Groudon już dawno osiągnęły swą formę Primal. Jednak wiem że ty tez jesteś do tego zdolny. I przysięgam na wszystko, zmuszę cię abyś tez ja osiągnął a następnie z twoją pomocą zniszczę ten świat raz na zawsze władco czasu!

Z powrotem na wyspie. Lillie ze łzami w oczach podeszła do przepięknej lodowej Ninetales nie mogąc uwierzyć w to co miało miejsce. - Shiron, czy to naprawdę ty? Ta uśmiechnęła się i przytuliła do Lillie. - Tak! Przekształciłam się po to by cie chronić! Najni - Mało tego - Bez pomocy lodowego kamienia. Mało tego - Nauczyła się Moonblasta, którego nawet lodowe Ninetales nie są w stanie się normalnie nauczyć. I mało tego - Od razu posiadła umiejętność ludzkiego mówienia. Jednak w końcu jesteś Ninetales, nie ma więc się co dziwić jak wielki potencjał drzemał w sile twej miłości. Jesteśmy gatunkiem pokemona który zarówno kocha jak i nienawidzi z absolutną siłą. Jesteśmy gotowe bez zastanowienia tak zgładzić tych którzy zagrażają naszym bliskim, jak i bez mrugnięcia okiem poświęcić dla nich własne życie jeśli zajdzie taka potrzeba. Spodziewałam się że to wszystko będzie mieć miejsce co tu się stało, dlatego nie zaeragowałam od razu gdy tu przybyłam, a było to dość dawno temu. Shiron zdenerwowała się. - Co takiego? - No byłam tu od początku gdy przybył tu Guzzlord, dogonienie go nie było dla mnie żadnym wysiłkiem, bo do najszybszych to on nie należy. Shiron była coraz bardziej poirytowana. - I nie pomogłaś nam od razu? - Shiron, nie denerwuj się proszę. Zauważ że od początku do końca nic złego wam się nie stało, a Guzzlord był cały czas absolutnie w mojej mocy. Nie było nawet cienia szansy aby cokolwiek złego stało się tak Lillie jak i tobie nawet przez sekundę. Nawet Lunala wiedziała o moim planie i zgodziła się na niego. Lillie - Jakim planie? - Aby Shiron odkryła swój pełen drzemiący w niej potencjał i aktywowała go. Dzięki temu nie tylko obie widzicie jaka niewyobrażalna więź was łączy, ale co najważniejsze Shiron - Nigdy nie byłaś słaba, a teraz jesteś bardzo potężna. Dzięki wprowadzeniu w życie mego planu i twojej sekretnej ewolucji, od teraz już nigdy nie będziesz musiała bać się o Lillie, gdyż posiadasz tę moc aby ją bardzo skutecznie chronić. Już na zawsze. Po usłyszeniu tego wszystkiego Shiron zrozumiała i przytuliła się z ogromną wdzięcznością do Najni jak do siostry pełna miłości. Po wszystkim, Najni w pełni uleczyła Nebby, po czym obie powróciły do swych wcześniejszych zajęć. a Shiron i Lillie już nie obawiając się o nic więcej, ponownie mogły cieszyć się swoją obecnością oraz wzajemnym pełnym bezpieczeństwem. Nic nie mogło sprawić aby Shiron od teraz była bardziej szczęśliwa, ponieważ wiedziała już na pewno iż naprawdę ma tę moc aby chronić Lillie.

Ninetales po powrocie do lasu aby kontynuować swój wypoczynek, pomyślała - Niesamowite iż musiałam pomóc Shiron aktywować całą tę moc którą ją niedawno obdarzyłam podczas incydentu z Guzmą tak szybko, jednak dobrze się stało. I to iż ta moc pochodzi ode mnie w żaden sposób nie umniejsza jej siły oraz wyjątkowości - Czasami sama wola, bez względu na to jak szlachetna, nie wystarczy aby wygrać ze złem. Tak beznadziejnie zbudowany jest ten świat. Należy ją wspierać i to właśnie mam zamiar robić. Obyś już zawsze była pełna szczęścia, Shiron, moja mała siostrzyczko.

Ciekawostka - Zgodnie z Japońską mitologią, lisy o dziewięciu ogonach posiadają bardzo wiele mistycznych mocy. Jedną z nich jest przybieranie ludzkiej formy, przeważnie są to młode, piękne dziewczyny. Co za tym idzie, nie ma tak naprawdę pewności iż nasza Shiron nie wystąpiła już w jakimś filmie... Czy to możliwe?
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: malva, abuk6837
4.05.2017, 13:48
Post: #248
RE: Totally Pokemon - Szalony Wyścig!
Chapter 44 - Nowa Jakość Youtuberów! Nadchodzi Generator Frajdy!

Goście Specjalni - Nihilego, Hubert Urbański oraz Bartek Sitek AKA Generator Frajdy
[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcRO9H-_nKUGCXxIJGEL2RU...Gk200ckj5A] [Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcR3ofaeht8prBEifXbsHwo...TcK8dDXmgF] [Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcQmlMQdOTsJcHY2gW8CFUP...LTVfk0Qeog]

Antek nadal przebywał w hotelu w Malie City i rekreował się. Postanowił w związku z tym rekreacyjnie pójść sobie na spacer do malowniczego ogrodu Malie. Kiedy przyjrzał się z bliska tablicy informacyjnej, zauważył pewien schemat. - No proszę. Takie zagadki to ja lubię. Ten ogród ma dziwny wężowy kształt, intrygujące. Wtedy ogród opuściło dwoje niezwykle radosnych ziomali trzymających deski surfingowe. Antek postanowił ich o coś zapytać. - No siamenez partnerzy. Słuchajcie, nie dzieje się tu nic dziwnego w tym mieście lub w tym miejscu? Geoff - Nic o tym nie wiem ziomek. Razem z Bradley'em jesteśmy na wakacjach i bawimy się przednio! Brody - No jaszka! Może niewiele miejsca do surfowania tutaj było i zostaliśmy wyproszeni przez strażników parku jak zaczęliśmy ludziom skakać po głowach na mostku, ale i tak było super! - Aha... No nic, dzięki chłopaki. Do następnego. Antoni wszedł do ogrodu i postanowił sam go zbadać. Po przebyciu jednak nawet całego, nie zauważył w nim nic specjalnego. Naturalnie poza niezwykle charakterystycznym kształtem. Poszukał więc na swoim smartfonie głębszych informacji. Znalazł coś ciekawego. - "Zygarde, pokemon pilnujący porządku w regionach Kalos oraz Alola. Podobno w Aloli komórki tego pokemona rozmieszczone są co krok i pilnują porządku, a w momentach kryzysowych łączą się w jednego, niezwykle silnego pokemona aby pomóc przywrócić ład." No to brzmi ciekawie. Powinienem chyba udać się w miejsce gdzie będę mógł się dowiedzieć o Zygardzie czegoś więcej, to musi być znak że właśnie na niego trafiłem. Sprawdźmy gdzie będą mogli udzielić mi jakichś informacji o nim, muszę się pospieszyć bo Hubercik też lubi takie zagadki... Fundacja Aether? A więc witaj przygodo! To Aether Foundation we go!

W tym samym czasie, szczyt góry Lanakila, siedziba Mistrza Maddoxa. Przez cały dzień Mad przyjmował wielu wyzywających, jednak wszystkich wraz ze swoim teamem pokonywał bez większego problemu. W pewnym momencie, podszedł do niego chłopak w czapce z daszkiem ,zakrywającej jego twarz. Patrzył w dół. Złapał się za nią i zaczął przemawiać epickim głosem. ??? - A więc to ty jesteś Mistrzem regionu Alola, Maddoxem? Wiele o tobie słyszałem. Mad - Tia, domyślam się. Mówią o mnie jakby wszędzie, i'm on the top of the world bro. Nie wiem czy wiesz, ale jestem potwierdzonym naukowo totalnym debeściakiem. - To ciekawe, bo ja też. Na razie podróżowałem jedynie po Kanto, ale swój team mam bardzo konkretny. Odpuściłem sobie tamtejszą ligę, chciałem walczyć od razu z tobą. - Srsly? A dlaczego poczki z Kanto w takim razie? I dlaczego ja? - Cóż, moi widzowie znają wyłącznie poki z Kanto na fali popularności "Pokemon GO" w Polsce, więc dlatego taki team. A że chcę być na bieżąco, z odznakami przybyłem tutaj. Na szczęście przyjęli mi je. Ładnie że nie macie klauzury regionalnej. - No tak, sam tego chciałem gdyż jesteśmy otwarci na gości. - No wiem. 10 na 10 ci daję za tę ustawkę. Podobnie jak filmom z Obcym, bardzo dobre filmy. Maddoxowi coś zaczęło świtać. - Chwiluuunia, ja znam te teksty. I ten głos wiedziałem że też znam już skądś... - Niop. Komentujesz mi wszystkie filmy jak szalony, zawsze pełen w pełni zasłużonego podziwu, więc nie mogłem nie wybrać ciebie na moją główną ofiarę. Poza tym - Ty i twój ziomal tez jesteście Youtuberami. A to jest moja broszka. - O boże, nie gadaj O_O Nie mów że ty jesteś...

Gdzie indziej. Hubert Urbański był w drodze do fundacji Aether. Zadzwonił do swojego zleceniodawcy, Cyrusa w celu ostatecznego potwierdzenia dalszych wytycznych. Hubert - No panie Cyrus, już prawie jestem. Co mam zrobić po dopłynięciu do celu? - Powiedz im że zostali wylosowani przez TVN do specjalnego projektu o nazwie "Milionerzy w podróży". Polega on na tym że sam prowadzący przybywa do nich, zwiedza ich miejsce zamieszkania i decyduje następnie czy oraz gdzie odbędzie się ich gra. Do tego cele charytatywne, szlachetne, cokolwiek uzna pan za stosowne. Prawdziwym twoim celem i tak jest jedynie zdobycie ich zaufania, więc to bez znaczenia co pan im opowie za bajeczkę. No i kradzież wszelkich przydatnych informacji z laboratorium na dolnym piętrze w odpowiednim czasie. - I to na pewno ma służyć dobrym celom? Jestem najemnikiem i Agentem to fakt, ale też bez przesady. - Oczywiście. Fundacja Aether to źli ludzie, którzy planują coś bardzo złego. Jedynie moja kontr-fundacja "Cyrus i przyjaciele" jest w stanie zniwelować ich przerażające plany. W tym celu jednak, koniecznie potrzebuje wszystkich ich planów! - No dobrze, skoro pan tak mówi. Do usłyszenia później. - Jeszcze jedno panie Urbański. - Tak? - Ich niecne plany mają wiele wspólnego z tak zwanymi Ultra Bestiami. Wzywają je na okrągło i próbują przestraszyć dobrych ludzi. Proszę się nie zdziwić jeśli nagle pojawi się na arenie jakiś potwór i po prostu to zlekceważyć. - Rozumiem. Bez odbioru. Cyrus odłożył telefon i zawołał do siebie Pluto. - Tak szefie? - Zaczynamy zabawę. Przygotuj Nihilego i wyślij go niezwłocznie do ich siedziby, niech narobi tam jak największego amoku. Przy okazji uwierzytelni to nas w oczach Urbańskiego jako szczere osoby. Ustaw go w tryb chaosu, niech od razu przejmie nad kimś kontrolę i korzystając z jego zmaksymalizowanych emocji, zniszczy jak największą część tego miejsca. Naturalnie poza samym laboratorium. - Rozkaz!

Czapka opadła. Oczom Maddoxa ukazał się jego idol, drugi największy zaraz po Hikomikosie i jedyny absolutny podobnie jak on. Youtuber w którego twórczości zakochał się kilka tygodni temu od pierwszego wejrzenia. Był to Bartosz Sitek znany widzom pod pseudonimem Generator Frajdy. Szczena mu opadła. Znaczy Maddoxowi. Bartek - To może zrobimy to tak - Ujawnię ci cały swój team naraz i ty zrób to samo, oks? - No jasne! Jak sobie życzysz? - Konkretny z ciebie gość. Jesteś mistrzem i to ja powinienem ujawniać swój podziw 4u, a tu takie niekrycie się z emocjami. Jesteś pewien iż to profesjonalne? - A powiem ci że nie dbam o to. Kocham cie w trybie "No homo" i nie mam zamiaru się z tym ukrywać. No dobra. to ja wybieram do walki z tobą - Umreonka, Gardevoir, Mienshao, Floatzela, Swellowa oraz moja Salemkę. Jestem pewien że mocno ich zabawisz. Ostrzegam jednak, iż mamy tu Mega-Ewolucję. Podejmujesz się? - Naturalnie. Nie tylko ty ją posiadasz. Mój team może wydać ci się dość znajomy. Jak już mówiłem, wszystko dla widzów. Nie kombinując więc, wybrałem sześc najpopularniejszych i moim zdaniem najsilniejszych pokemonów. Oto i one. Oczom Maddoxa i jego drużyny ukazał się team Bartka składający się z Venusaura, Charizarda, Blastoise'a, Raichu, Persiana oraz Pidgeota. Byli gotowi do rozpoczęcia bitwy. I rozpoczęli ją.

Hubert przybył do Aether. Przywitała go całą śmietanką osób która zeszła do niego zaraz po usłyszeniu iż znajduje się on na pokładzie, a byli to Gladion, Silvally, Lillie, Shiron, Faba, Blaine oraz Wicke. No i oczywiście Lusamine która rozpoczęła powitanie. - Dotarły do nas radosne wieści o przybyciu w nasze progi niezwykle wartościowego gościa w pańskiej osobie panie Hubercie! Czym możemy panu służyć? Hubert - Zawstydza mnie pani. Po prostu Hubert mi mówcie, tak jak wszyscy swego czasu w programie "Agent-Gwiazdy" Ach, to były czasy. Choć teraz w "Milionerach" także jest cudownie. Powrót do robienia tego co kocham po tylu latach jest niezwykłym doznaniem. Słyszałem iż wy tutaj także zajmujecie się niezwykłymi rzeczami? Gladion - Doprawdy? - Naturalnie. Mam dla was pewną propozycję z którą wychodzi wam naprzeciw moja stacja. Chodźcie przyjaciele, opowiem wam o wszystkim a wy w tym samym czasie oprowadzicie mnie po całym kompleksie i też wszystko mi o nim opowiecie, zgoda? Z entuzjazmem większości osób rozpoczęła się wycieczka. Jedynie Gladion wydawał się nie być zadowolonym z całej sytuacji. Lillie która szła wraz z Shiorn obok niego, zapytała - Co się dzieje brat? Przecież ten Hubert to fajny gość! Oglądałeś Agenta to sam wiesz! - Tak wiem. Zresztą ja w Teamie Skull robiłem to samo, ale byłem tym dobrym elementem. Czy to nie podejrzane że kilka dni temu pojawił się ktoś tak straszliwy jak Guzzlord, a tu nagle taki uporządkowany i miły gość jak Hubert Urbański? Mnie nie oszuka. Jego wizyta tutaj to nie przypadek.

Bitwa pomiędzy Maddoxem a Generatorem trwała w najlepsze. Po tygodniach śmiesznych starć, Maddox oraz jego pokemony przeżywały wspaniałe chwile. Bartek był największym dla nich wyzwaniem od niepamiętnych czasów. Wydawać by się mogło iż pokemony wybrane pod publikę nie będą silne. Jednak okazało się to nie być prawdą. Obojgu zostało po jednym pokemonie - Maddoxowi Salemka, a Bartkowi jego jak sam twierdzi najsilniejszy pokemon, jego as. Powietrzny as. Mad - No powiem ci że tego to się nie spodziewałbym nigdy. Salemka, gotowa przyjaciółko? Salemka - No jasne! Nieważne jak koleś jest dobry, z nami i tak nie ma szans! Prawda? - Oj nie ciśnij mnie tak. Kocham go, ale życia jak w twojej obronie za niego bym nie oddał... Salemka popatrzyła Maddoxwoi głęboko w oczy. Uśmiechnęła się. Bartek wszystko słyszał. Salemka - Heh, kłamiesz ty dziadu. Zrobiłbyś to. Ty go naprawdę lubisz. Mad - Oj daj już spokój lepiej i zamiast tego wsłuchaj się w moje serce! Mega-Ewolucja! (Prawa autorskie Alaina ponownie haniebnie naruszone, dobrzy ludzie proszeni są o niezwłoczne skontaktowanie się w tej sprawie z jego prawnikiem.)I pykło. Bartek - Nie wiem co powiedzieć. Już wcześniej cię szanowałem, ale teraz jesteśmy ziomami. Mam nadzieję że razem z moim Pidgeotem który niegdyś bronił mojej sali, będziemy dla was godnym wyzwaniem! Po mega ewolucji jego atak specjalny równy jest temu Alakazama, więc ufam że będziemy dla was wyzwaniem! To jest mega-kamień i kamień klucza które dostałem od jednego ze swoich widzów na ostatnim zjeździe fanów. Teraz Pidgeot, niczym obcemu daje ci ocenę 10/10! Mega ewoluuj! Bitwa się zaczęła. Dwa hiper-potężne oraz szybkie pokemony. Trwała zaledwie chwilę i już było po wszystkim. Bartek przegrał, jednak stało się to rzutem na taśmę. - O żesz kurnasz, jednak jeszcze za słaby dla ciebie jestem... Mad rzucił się na Bartka i zaczął go ściskać pełen miłości. No homo. - Dziękuję!!! Dziękuję ci za wszystko, za to że nas odwiedziłeś, dałeś tak wspaniałe wyzwanie mnie i moim poczusiom, mam dla ciebie nawet coś w zamian! - Aż boję się spytać po tym uścisku. Co to takiego? - Ruszaj natychmiast do Fundacji Aether! Na twoim Pidgeocie dolecisz tam raz dwa! Potem ci wyjaśnię szczegóły. - No oks.

Aether. Wycieczka zakończyła się. Hubert wiedział już dokładnie co gdzie się znajduje, a Lusamine zaakceptowała jego propozycję specjalnej gry reprezentantów fundacji, z której to zyski przeznaczone zostaną całkowicie na jej rozwój w celu ulepszenia systemu pomocy pokemonom. Naturalnie Hubert nie wierzył w to że odbywa się tu jakakolwiek pomoc i sądził że tylko sobie z nim tak pogrywają określając taki zamiar, jak on sam zresztą pogrywa sobie z nimi. Hubert - No dobrze kochani, to kto zagra? Faba - Sadzę że osoby z tak wybitnym intelektem jak ja oraz sir Blaine są jedynymi słusznie jednostkami które się doń nadają. Nieprawdaż panie Blaine? - A jaśniutko i słonecznie. Sam występ będzie spoks, poza tym pomoc pokemonom to zawsze sprawa godna uwagi. Hubert - Wspaniale, wszystko ustalone! Jeszcze tylko kwestia mojego zakwaterowania. Pani Lusamine, czy mogę zatrzymać się u państwa na kilka dni? - Naturalnie, dostanie pan apartament vipowski! Wtedy Gladion dodał - I to w pokoju tuż obok mojego! Czyż to nie wielki zaszczyt? - Tak, sądzę że tak. Dziękuję panie Prezydencie! Gladion w myślach - Nie ma za co krętaczu. Dzięki temu będę cie mieć na oku przez cały czas. Nagle, w samym środku zgromadzenia nie wiadomo jakim cudem, pojawił się tunel czasoprzestrzenny, a z niego wyszedł sam Nihilego. Szukał ofiary. Gladion i SIlvally już mieli atakować gdyż Srebrny został w końcu stworzony do poskramiania bestii i był w tym celu wyjątkowo skuteczny, gdy nagle z nieba nadleciała nieznana wszystkim postać na swym Mega-Pidgeocie i rzuciła się prosto w Nihilego. Nie specjalnie, po prostu ten ostro zahamował a ludź na nim siedzący się nie miał czego chwycić, to poleciał na maksa na Nihilego. No homo. Ten pokrył go całego. Bartek oficjalnie został tym samym zbrukany przez Nihilego. Wszyscy stali jak wryci i oczekiwali najgorszego... Nic jednak się nie działo. Wszyscy byli w total szoku a najbardziej sam Nihilego. Nihilego - ??? Bartek wyjął sobie smartfona i zaczął szukać pokemonów w Pokemon GO. W realu w końcu nie mógł, same poki z siódmej geny w pobliżu i na głowie a w GO tylko pierwsza u niego. Jak to dobrze że jest internet! - Kurcze, nic tutaj nie ma... A witajcie państwo nie zauważyłem was. Mną się nie przejmujcie, siedzę w tym biznesie już tak długo że nic mnie nie ekscytuje. Poważnie. Pomóżcie mi bo czuję że mam w życiu kryzysa. Nihilego wciągnął niezwykłą moc znużenia oraz wszechogarniającej nudy jaką emanował Bartek po wielu miesiącach youtuberowania i nawet jego niezwykle bestialskie moce nie mogły się równać z potęgą znudzenia młodego, bezrobotnego człowieka. Padł pokonany. Blaine wtedy szybko otworzył portal i odesłał Nihilego do domu, umieszczając na nim blokadę przed powrotem. Nihilego został pokonany. Wszyscy byli hiper radoścni i w ogóle, ale nie wiedzieli nawet kto to jest ten wspaniały młody bohater. I człowiek zarazem. Wtedy połączył się z nimi Maddox i na cyber-wyświetlaczu opowiedział o tym jak niesamowicie ciekawa (kiedy chce, nie kiedy inni wchodzą mu na głowę, cokolwiek miałoby to oznaczać) jest to postać oraz iż prosiłby o to aby na jego prośbę, był to jego oficjalny zamiennik w turnieju. Zgodnie z regulaminem miał prawo aby wyznaczyć zamiennik, więc jego Mistrzostwo regionalne nie miało tu nic do rzeczy. Poza tym że jest fajny. Co więcej, Lusamine i tak zastanawiała się jak odwdzięczyć się nowemu przybyszowi za jego absolutną pacyfikację Nihilego we wspaniałym stylu, z którym przecież od dawna miała na pieńku. Tutaj nie było z niczym problemu, nie przeszkadzał nawet fakt iż wchodzi on prosto do finału. Również sam Bartek wiedząc iż może to być dla niego niezwykłe doświadczenie oraz materiał do wielu wspaniałych filmów, przyjął propozycję z entuzjazmem. Wiedząc iż Kantowskie startery były już dokładnym teamem jednego z poprzednich uczestników, na swój oficjalny team Bartek wybrał Persiana, Raichu oraz Pidgeota. Wszyscy zaakceptowali od razu nowego zawodnika, nawet Gladion ponieważ w tym człowieku nie dostrzegł fałszu. Jedynie absolutny brak powagi.

No może prawie wszyscy. Hikomikos właśnie zyskał nowego oficjalnego partnera i nawet o tym nie wiedział. Dowiedział się godzinkę później, gdy wylegując się na łóżku i grając w swoje ulubione pokemonki, nagle ukazała mu się w drzwiach jakaś nieznana japa która krzyknęła - Siema! Wyruchałem twojego Snorlaxa ze stołka i teraz to ja jestem twoim nowym, lepszym niż kiedykolwiek partnerem ,w twojej nowej, lepszej niż kiedykolwiek drużynie Youtuberów! Ja jestem faktycznie zajebisty i w ogóle pełen pakiet, ale nad tobą trzeba będzie popracować. Seryjnie, patrzyłeś kiedyś w lustro? Szykowała się prawdziwa burza. Ale to już nie w tym chapterze.

Tymczasem Cyrus nie mógł uwierzyć znowu w swojego pecha. Stracił kolejną Ultra-Bestię i pozostało mu już tylko pięć gatunków. Jednak nagły telefon poprawił jego humor. - Tak? - Panie Cyrus, melduję iż wszystko idzie zgodnie z planem. Potwierdziło się również to co pan mówił o tych potworach, to są naprawdę niebezpieczni ludzie i z przyjemnością pomogę panu ich powstrzymać. Wprawdzie pan Prezydent Gladion mi nie ufa i ewidentnie chce mnie śledzić, jednak zdaję sobie dobrze z tego sprawę i zrobię wszystko aby nie tylko nie dać się złapać tak jemu jak i komukolwiek innemu, ale zdobyć i jego zaufanie. - Doskonale. Właściwie... Proszę kontynuować misję. Bez odbioru. Cyrus wpadł na nowy pomysł. Saturn do mnie! Saturn przybył. - Znajdź mi osoby które potencjalnie mogłyby mieć na pieńku z którymś z obecnych zawodników turnieju oraz których obecność w Funadcji Aether teraz gdy oni się tam znajdują, mogłaby narobić niemałych problemów. Doprowadzimy do pojawienia się tam takowej osoby i Hubert powstrzymując ją czego się po nim spodziewam w całej tej jego bezsensownej szlachetności, ostatecznie potwierdzi swoją lojalność tamtym ludziom i Gladionowi. A jeśli sama fundacja na tym ciut ucierpi - Nie ma to jak wartości dodane. Saturn szybko znalazł jedna konkretną osobę, która nadawała się jak nikt inny do tego planu, ponieważ miała prawdziwą wendettę wobec jednego z uczestników i chciała go praktycznie zniszczyć w odwecie, z czym nie kryła się nawet na internecie. Cyrus był bardzo zadowolony. - O tak, to jest dokładnie to czego szukam. Znaleźć mi namiary na tego osobnika. - Roger!
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: malva, abuk6837
4.05.2017, 18:45
Post: #249
RE: Totally Pokemon - Szalony Wyścig!
Maddox napisał(a):Kyogre oraz Groudon już dawno osiągnęły swą formę Primal. Jednak wiem że ty tez jesteś do tego zdolny. I przysięgam na wszystko, zmuszę cię abyś tez ja osiągnął a następnie z twoją pomocą zniszczę ten świat raz na zawsze władco czasu!
Primal Dialga?! Śmierdzi fanowskimi wymysłami.

Coś ten Antek strasznie nieświadomy co się dzieje. Może zbyt się przejął, że finał drugiej edycji Agenta już w ten wtorek.

Ten twój kolega to musi być naprawdę epicki w swoich pozorach, skoro nieświadomie znokauotował klocka-nihilistę.

Maddox napisał(a):Wyruchałem twojego Snorlaxa ze stołka i teraz to ja jestem twoim nowym, lepszym niż kiedykolwiek partnerem w twojej nowej, lepszej niż kiedykolwiek drużynie Youtuberów!

Teraz to już wiadomo dlaczego Hiko taki zdruzgotany xD

[Obrazek: Leaked-Pokemon-Sun-Moon-Footage.gif]
Odpisz
5.05.2017, 12:08
Post: #250
RE: Totally Pokemon - Szalony Wyścig!
(4.05.2017 18:45)malva napisał(a):  Primal Dialga?! Śmierdzi fanowskimi wymysłami.

Smuci mnie to iż wątpisz w mój profesjonalizm. Nienawidzę wszelkiego rodzaju fan kreacji pseudo-pokemonowych, gdyż to nie są prawdziwe poki i nigdy nie zdecydowałbym się na użycie czegokolwiek takiego w swoim ficku. Primal Dialga naturalnie jest naprawdę istniejącym pokiem z gier Mystery Dungeon:
http://bulbapedia.bulbagarden.net/wiki/Primal_Dialga

(4.05.2017 18:45)malva napisał(a):  Coś ten Antek strasznie nieświadomy co się dzieje. Może zbyt się przejął, że finał drugiej edycji Agenta już w ten wtorek.

Daje głowę że w kolejny.
Odpisz
5.05.2017, 16:54
Post: #251
RE: Totally Pokemon - Szalony Wyścig!
(5.05.2017 12:08)Maddox napisał(a):  Smuci mnie to iż wątpisz w mój profesjonalizm. Nienawidzę wszelkiego rodzaju fan kreacji pseudo-pokemonowych, gdyż to nie są prawdziwe poki i nigdy nie zdecydowałbym się na użycie czegokolwiek takiego w swoim ficku. Primal Dialga naturalnie jest naprawdę istniejącym pokiem z gier Mystery Dungeon:
http://bulbapedia.bulbagarden.net/wiki/Primal_Dialga

O, tego to nie wiedziałam. W Dungeony do tej pory nie grałam. Nie czuję, że rymuję i dziwne domysły odwołuję.

(5.05.2017 12:08)Maddox napisał(a):  
(4.05.2017 18:45)malva napisał(a):  Coś ten Antek strasznie nieświadomy co się dzieje. Może zbyt się przejął, że finał drugiej edycji Agenta już w ten wtorek.

Daje głowę że w kolejny.

No i tu się mylisz. Ostatnio nie puścili, bo było święto, ale teraz normalnie będzie lecieć o swojej porze. Przejrzałam nawet program na ten dzień ze strony TVNu i jest tam potwierdzone, że 9 maja kolejny, finałowy odcinek Agenta Smile

[Obrazek: Leaked-Pokemon-Sun-Moon-Footage.gif]
Odpisz
6.05.2017, 11:23
Post: #252
RE: Totally Pokemon - Szalony Wyścig!
(5.05.2017 16:54)malva napisał(a):  No i tu się mylisz. Ostatnio nie puścili, bo było święto, ale teraz normalnie będzie lecieć o swojej porze. Przejrzałam nawet program na ten dzień ze strony TVNu i jest tam potwierdzone, że 9 maja kolejny, finałowy odcinek Agenta Smile

Nie sądzę. A ja wiem że 16 marca będzie finałowy odcinek, bo sam Jarek Kret o tym mówił w "Dzień Dobry TVN." Nie pisałem że teraz nie będzie odcinka, ale że w kolejny wtorek będzie finałowy odcinek.

Wątpienie w meinen kompetencje once again, two times in a row. It makes me sad a little bit.
Odpisz
21.05.2017, 15:20
Post: #253
RE: Totally Pokemon - Szalony Wyścig!
Nie jest to wprawdzie chapter, ale chciałem się czymś z wami podzielić. No to jest już najważniejszy pokemon jakiego kiedykolwiek zdobyłem.

Część 1 - https://youtu.be/o1h5QApg_LI

Część 2 - https://youtu.be/rEHd8IP8RAk

Zasłużyłem na kebaba.
Odpisz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości