Wystąpiły następujące problemy:
Warning [2] file_put_contents(): Only 0 of 24765 bytes written, possibly out of free disk space - Line: 6648 - File: inc/functions.php PHP 7.3.16 (Linux)
File Line Function
[PHP]   errorHandler->error
/inc/functions.php 6648 file_put_contents
/inc/init.php 175 rebuild_settings
/global.php 20 require_once
/showthread.php 28 require_once





Facebook Twitter
Kalendarium

Gry Sword i Shield
Polska premiera: 15.11.2019 (za WYDANO! dni)

Sword i Shield promo



Ankieta: Jaki jest twój ulubiony żywioł?
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Woda
37.50%
12 37.50%
Śnieg/Lód
12.50%
4 12.50%
Elektryczność/Piorun
12.50%
4 12.50%
Ogień
28.13%
9 28.13%
Kamień/Ziemia
3.13%
1 3.13%
Wiatr/Powietrze
3.13%
1 3.13%
Inny
3.13%
1 3.13%
Razem 32 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Starcie żywiołów
28.07.2014, 11:14, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.07.2014, 15:35 przez fildzio20.)
#1
Starcie żywiołów
Witam was. Będzie to mój pierwszy fan fic i trochę się stresuję, ale dam z siebie wszystko, abyście mogli docenić moją własną opowieść Smile. Zacznę od prologu, zaczekam na komentarze i zobaczymy, jak wam się spodoba Smile. No to, miłego czytania Wink.


Wstęp- PROLOG


Gdzieś w innej galaktyce, a może w innym wymiarze? Tego nie wiem. Nie wiem, gdzie teraz jestem, ale to nie może być jawa. Tak! Oczywiście! Przecież ja śpię. Ale to wszystko nie przypomina snu. Czuję się bardzo dziwnie. Tak... jakby mnie tu nie było. Muszę się stąd szybko wydostać!

-Fiiiil!!! Obudź sięęę!!!

Co?! Kto mnie woła? Nic z tego nie rozumiem. ... ... ... Zaraz... co się do mnie zbliża? To wygląda, jak... jak... jakbym był w jakimś tunelu... czasoprzestrzennym? Nie wiem. Ale już wiem, gdzie byłem... to był kosmos! Czy to może być wizja? Zaraz... Tak, tunel się kończy! Widzę światło! Iiiii... Jestem za tunelem! ... ... ... Cóż to za dziwna kraina? Wszędzie są małe wysepki, które unoszą się w przestworzach i są pokryte trawą... wszystko jest tu... takie żywe... . Między niektórymi wysepkami są mostki, na wielu są małe, kamienne domki z oknami, drzwiami i kominkami, na wielu są drzewa, krzaki z jagodami, studnie! Ale wszędzie brakuje jednego... mieszkańców. Nie wydaje mi się, żeby tak piękna kraina była bezludna.

-WSTAWAAAAAJJ!!!!

Ehhh, znowu jakiś głos w mojej głowie. Nie mam na to czasu, muszę zbadać to miejsce. A tak w ogóle, to... JA LATAM! Niesamowite uczucie, unoszę się w powietrzu! Wow... Dobra, starczy.

Nieokreślony czas później

Huff... hufff... huff. O rany! Ile ja już tutaj łażę?! Przeczesałem to miejsce wzdłuż i w szerz i ani śladu żywego ducha! Mam dość, muszę odpocząć... oo, tamta wysepka wygląda przytulnie. ... Achhh, jak wygodnie... Zawsze marzyłem o tym, żeby położyć się na trawce, w której nie ma robali, nawet jeśli to tylko w mojej głowie. Taaak, mógłbym tu leżeć w nieskończoność, ale muszę ... Co się dzieje? Wszystko jakby się zmienia. Achhh, zbyt mocne światło! .... .... .... ? To jest... raj. W jednej chwili w całej krainie pojawiły się istoty! Nawet zwierzęta. Tak jakby. Ptaki z dwoma parami skrzydeł, Dziki z ogromnymi kłami, wilki, które miały tak lśniące futro, że mogłyby zastępować uliczne latarnie. Były też jednorożce, gryfy i inne niesamowite zwierzęta. Ale to mieszkańcy... są najbardziej niesamowici. Nie mają zwykłego ciała. Oni składają się z... żywiołów. Są jakby bezkształtnymi siłami natury, które mają jedno oko. Są to stworzenia stworzone z pojedynczych żywiołów. Są ogniste, wodne, powietrzne, kamienne, elektryczne(bardziej są z piorunów więc są takie niebieskie) i śnieżno-zamieciowe. Teraz to miejsce wygląda na jeszcze bardziej niesamowite. Bardzo żałuję, że nikt mnie nie dostrzega, ale za to ja mogę obserwować ich cały tryb życia. Nie mogę w to uwierzyć, ale ich sposób bycia nie jest zbytnio inny, niż u ludzi. Małe stworzenia się bawią, większe gdzieś się udają, niektóre zostają w domu... może rodzice? To naprawdę niezwykła kraina...

Nieokreślony czas później

Jej, nie wiem ile czasu już tu spędziłem, ale chyba pora już wracać. I teraz, jakby właśnie na te słowa, wszystko zaczęło się walić. Cała kraina została spowita przez mrok, wszystkie zwierzęta się rozpadły! Mieszkańcy byli w kompletnej panice, nie wiedzieli, co robić. Nagle w powietrzu zaczęła się unosić ogromna, czarna postać, przypominała zwykłych mieszkańców, gdyby nie fakt, że była wielka i zrobiona... z mroku. Teraz, jednym podniesieniem ręki ta postać stworzyła czarną dziurę! Jej wielkie, złowieszczo fioletowe oko zaczęło świecić i się rozglądać. Te stwory nie miały ust, ale było widać, że cieszy się z tego, co robi. ... ... ... Może właśnie zemdlałem? Nie wiem tego, ale teraz, nie ma już żadnych stworzeń, jest tu pusto i mrocznie. Niestety... został on. Wielka, czarna zmora sunie w moją stronę, próbuję uciekać, ale nie mogę się ruszyć. Jest już przy mnie...

-Fiiil!!!

... nie wiem co robić.

-Obudź się!!!

Oczywiście... zabije mnie, jak całą resztę.

-No dalej, WSTAWAJ!!!

Stworzył ze swojego ciała przerażające macki i już po mnie sięgał...

-Pobudka!!!

... już mnie ma. Zgniecie mnie, pożre, po prostu zabije.

-Wstawaj!!!

W tej właśnie chwili, zacząłem słyszeć jego głos.

- TO WY... BĘDZIECIE... NASTĘPNI...

Who, wha, NIE! Zostaw mnie! Odejdź! NIE! AHHHHHHHHH!!!!!... ... ...


Po przebudzeniu


Whoa, co się... dzieje? Stoją przy mnie moi przyjaciele z tak zmartwionymi minami, że nie potrafiłem znaleźć słów na tą sytuację. Wstałem z łóżka i zacząłem im opowiadać o moim dziwnym śnie... o ile był to zwykły sen...

.TAK ZACZĘŁA SIĘ TA FANTASTYCZNA OPOWIEŚĆ.

3DS FC: 3239-2997-4840

Friend Safari:Bug- Pinsir, Illumise, Paras

!STAROĆ! Mój fan-fick - ..czytaj..


NOWY KANAŁ - YOUTUBE https://www.youtube.com/channel/UCccfJYf...Qu1aFNp7gQ
Odpisz
28.07.2014, 11:37,
#2
RE: Starcie żywiołów
Cytat:-WTAWAAAAAJJ!!!!
"S" się zgubiło w tunelu czasoprzestrzennym.
Cytat:Nieokreślony czas później
Zwykłe, proste "Jakiś czas później" byłoby lepsze.
Cytat:Ahhh, zbyt mocne światło!
"c" zgubiło się w tunelu czasoprzestrzennym. Tak, achy i ochy piszę się przez "ch".
Cytat:śnieżno-zamieciowe
Zamieć jest ze śniegu, więc to trochę masło maślane.

Poza tym nie rozwlekaj tak dialogów robiąc po każdym wolną linijkę, bo kiedy dialogów będzie więcej tekst stanie się nieczytelny.

Tyle w kwestii technicznej. Jeśli chodzi o fabułę to cóż, jest dziwnie. Tyle można stwierdzić z dialogu. Mnie to zaciekawiło i czekam na to, co się stanie dalej, więc prolog udany. Czekam na resztę.
Odpisz
28.07.2014, 11:49, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.07.2014, 23:20 przez Ertix.)
#3
RE: Starcie żywiołów
Od kiedy to istnieją żywioły takie jak Śnieg/Lód czy Kamień? Zapomniałeś o Metalu i Drewnie. (oraz o kwintesencji, ale to już nieco inna bajka.)


Odpisz
 Cherish Balle podarowali: GRAnith, Lucar
28.07.2014, 12:21,
#4
RE: Starcie żywiołów
(28.07.2014, 11:49)Ertix napisał(a): Od kiedy to istnieją żywioły takie jak Śnieg/Lód czy Kamień? Zapomniałeś o Metalu i Drewnie. (oraz o kwintesencji, ale to już nieco inna bajka.)
Niejedna jest koncepcja żywiołów Ertixie. W kulturze europejskiej masz przecież 4 żywioły: ogień, powietrze, woda i ziemię, w Chinach masz wodę, ogień, drewno, metal i ziemię, w Japonii - powietrze, ziemię, piorun, wodę i ogień. Poza tym każda opowieść/gra/film tworzy sobie swoje własne żywioły. W Pokémonach masz 18 "żywiołów" (nazywanych zwykle typami, chociaż sporadycznie nazywali je żywiołami), serii Tales of żywiołów jest zwykle 7 (ciemność, woda, ogień, ziemia, piorun, lód, światło). Nie rozumiem więc, dlaczego wymagasz od fildzia, że przyjmie twoją koncepcję, skoro w jego opowieści żywiołem może być cokolwiek tylko chce.
Odpisz
28.07.2014, 12:49, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.07.2014, 16:35 przez Ertix.)
#5
RE: Starcie żywiołów
Axel napisał(a):Nie rozumiem więc, dlaczego wymagasz od fildzia, że przyjmie twoją koncepcję, skoro w jego opowieści żywiołem może być cokolwiek tylko chce.
Twój wywód o żywiołach jest bezsensowny, ponieważ każdy wie (a jak nie to niech sprawdzi) jakie żywioły funkcjonują na świecie. Ja osobiście wyznaję zasadę czterech żywiołów + żywioł magii/kosmosu (czy jak kto woli: kwintesencji/eteru). Dziwi mnie zaś brak zarówno typu, jak i żywiołu Dźwiękowego, który to w sumie powinien być jednym z najważniejszych.
Od samego autora też niczego nie wymagam, tylko się po prostu dziwię. Dziwię się, że tzw. ''Kamień'' (czy też Metal lub Drewno) może być żywiołem, bo jak dla mnie to nie ma żadnego sensu (no ale to w końcu wizja autora, niech już mu będzie). Jeśli o Pokemony chodzi to nie wszystkie typy traktowałbym jako żywioły, bo niektóre z nich nawet trudno je tak nazwać.


Odpisz
28.07.2014, 14:45, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.07.2014, 14:58 przez fildzio20.)
#6
RE: Starcie żywiołów
(28.07.2014, 11:37)Axel napisał(a):
Cytat:-WTAWAAAAAJJ!!!!
"S" się zgubiło w tunelu czasoprzestrzennym.
Cytat:Nieokreślony czas później
Zwykłe, proste "Jakiś czas później" byłoby lepsze.
Cytat:Ahhh, zbyt mocne światło!
"c" zgubiło się w tunelu czasoprzestrzennym. Tak, achy i ochy piszę się przez "ch".
Cytat:śnieżno-zamieciowe
Zamieć jest ze śniegu, więc to trochę masło maślane.

Poza tym nie rozwlekaj tak dialogów robiąc po każdym wolną linijkę, bo kiedy dialogów będzie więcej tekst stanie się nieczytelny.

Tyle w kwestii technicznej. Jeśli chodzi o fabułę to cóż, jest dziwnie. Tyle można stwierdzić z dialogu. Mnie to zaciekawiło i czekam na to, co się stanie dalej, więc prolog udany. Czekam na resztę.

Dziękuję za wyłapanie błędów, których na pewno nigdy nie popełnię Smile. Aczkolwiek proszę o wybaczenie, bo pisałem to od razu po przebudzeniu i jestem trochę chory, ale i tak coś połknąć mogłem Smile.

Dialogi... takie są, bo musiałem pisać w wordpadzie, a potem wklejać na stronę i jeszcze poprawiać sporo rzeczy więc, no... ale postaram się, żeby już tak nie było Smile.

Ertix... od razu jak zobaczyłem, że Ertix się tu wypowiedział, to wiedziałem, że będzie źle Big Grin. Przepraszam cię, że nie zastosowałem twojej wizji o żywiołach, ale no... hmmm, taka jest moja wizja. W głowie jestem już w drugim sezonie mojej produkcji i takie żywioły będą, sorki.


Moi dwaj pierwsi czytelnicy, świetnie Smile. Tak, fabuła jest teraz dziwna, ale to jest prolog jednak. Chciałem tutaj stworzyć taki lekki klimacik, żeby moi czytelnicy wiedzieli, o czym będę pisał w następnych rozdziałach. Będzie to wyglądało, cóż, całkiem inaczej. Opowieść nabierze zwrotu o jakieś 90 stopni. Smile

3DS FC: 3239-2997-4840

Friend Safari:Bug- Pinsir, Illumise, Paras

!STAROĆ! Mój fan-fick - ..czytaj..


NOWY KANAŁ - YOUTUBE https://www.youtube.com/channel/UCccfJYf...Qu1aFNp7gQ
Odpisz
28.07.2014, 17:40, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.07.2014, 21:20 przez Chaqui.)
#7
RE: Starcie żywiołów
dawaj więcej

Nabitka, +10%
~Chaq

Mój fc 4313 4689 7522
Odpisz
28.07.2014, 19:45,
#8
RE: Starcie żywiołów
Tak szczerze, jestem trochę zdezorientowany tym prologiem. Coś czuję, że zapowiada się poważna drama? Nie wiele na razie wiadomo, oprócz zawartego w tytule starcia żywiołów. Nawet to i lepiej, gdyż nutka tajemnicy powoduje u mnie zainteresowanie. Ciekawy, chociaż nie nowy pomysł z żywiołami, ale jak ciekawie rozwiniesz ten wątek może wyjść z tego oryginalna fabuła. W każdym razie, jeśli chodzi o mnie, żywioły możesz mieć jakie chcesz, a nawet możesz powiązać je ze sobą, na przykład: "Lód powstał z połączenia/związku żywiołu wody z wiatrem". Oczywiście nie chcę narzucać tu swoich pomysłów, gdyż to jest twoja wizja, tylko daję przykład, że można to w dobry sposób wytłumaczyć , jaki element uważasz za żywioł, a który nie. Smile
Na koniec mojego, dość długiego wywodu dodam, że trzymam kciuki za ficka i chciałbym poznać fabułę lepiej. Chociaż nie jestem fanem poważnych tematów, lecz prolog mi wystarczył by zainteresować się tym opowiadaniem,
czekam na więcej. Wink Przynajmniej ktoś Cię komentuje, a ja nawet nie wiem, czy mój fick jest interesujący, czy nie. Tongue
Odpisz
28.07.2014, 21:03,
#9
RE: Starcie żywiołów
(28.07.2014, 19:45)Makion napisał(a): Tak szczerze, jestem trochę zdezorientowany tym prologiem. Coś czuję, że zapowiada się poważna drama? Nie wiele na razie wiadomo, oprócz zawartego w tytule starcia żywiołów. Nawet to i lepiej, gdyż nutka tajemnicy powoduje u mnie zainteresowanie. Ciekawy, chociaż nie nowy pomysł z żywiołami, ale jak ciekawie rozwiniesz ten wątek może wyjść z tego oryginalna fabuła. W każdym razie, jeśli chodzi o mnie, żywioły możesz mieć jakie chcesz, a nawet możesz powiązać je ze sobą, na przykład: "Lód powstał z połączenia/związku żywiołu wody z wiatrem". Oczywiście nie chcę narzucać tu swoich pomysłów, gdyż to jest twoja wizja, tylko daję przykład, że można to w dobry sposób wytłumaczyć , jaki element uważasz za żywioł, a który nie. Smile
Na koniec mojego, dość długiego wywodu dodam, że trzymam kciuki za ficka i chciałbym poznać fabułę lepiej. Chociaż nie jestem fanem poważnych tematów, lecz prolog mi wystarczył by zainteresować się tym opowiadaniem,
czekam na więcej. Wink Przynajmniej ktoś Cię komentuje, a ja nawet nie wiem, czy mój fick jest interesujący, czy nie. Tongue

Wiesz, takie komentarze sa naprawde bardzo pomocne. Długa wypowiedź, czyli ktoś nad tym rozmyślał, ale oczywiście cieszę się z każdej zachęty do dalszej pracy Wink.
Poważnie wyszło? Może dlatego, że na początku dałem taki mocny wstęp, tu kosmos, tu inna galaktyka, tu całkowite zniszczenie krainy i mieszkańców, wspomnienie o morderstwach... no, daje to takiego smaczku, prawda? Smile
Nie wiem, czy to dobrze, ale będzie lżej. Teraz główny bohater był sam i w takiej sytuacji kompletnie nieprzygotowany, to się zmieni.
Powiem, że może już jutro ukaże się pierwszy rozdział Wink.

3DS FC: 3239-2997-4840

Friend Safari:Bug- Pinsir, Illumise, Paras

!STAROĆ! Mój fan-fick - ..czytaj..


NOWY KANAŁ - YOUTUBE https://www.youtube.com/channel/UCccfJYf...Qu1aFNp7gQ
Odpisz
28.07.2014, 21:28,
#10
RE: Starcie żywiołów
Powiem szczerze, że prolog mnie zaintrygował i jestem bardzo ciekawy co wydarzy się dalej. Mam nadzieję, że kolejne rozdziały nie będą się ''flaczyć'' i szybko uświadczymy jakiejś akcji. Co do błędów - poprzednicy je już wyłapali. Cieszy mnie to, że nie ma powtórzeń. Masz całkiem ciekawy styl. Momentami było dosyć dziwnie (zły dobór słów i określeń), ale ogólnie oceniam prolog na mocne 4. Czekam na następną część Wink.

Kontakt ze mną:

GG: 42244264
e-mail: wojtwom7@gmail.com

Chciałbyś sprawdzić się w pisaniu walk Pokemon i jednocześnie rywalizować z innymi? Zgłoś się już teraz do najnowszego projektu i zdobywaj coraz wyższe rangi!



Lubisz pisać? Lubisz wyzwania? Chcesz doskonalić swoje umiejętności? Weź udział w Bursztynowej Lidze i tocz pisarskie pojedynki z innymi!

BURSZTYNOWA LIGA




Odpisz
28.07.2014, 22:34,
#11
RE: Starcie żywiołów
(28.07.2014, 21:28)Chaqui napisał(a): Powiem szczerze, że prolog mnie zaintrygował i jestem bardzo ciekawy co wydarzy się dalej. Mam nadzieję, że kolejne rozdziały nie będą się ''flaczyć'' i szybko uświadczymy jakiejś akcji. Co do błędów - poprzednicy je już wyłapali. Cieszy mnie to, że nie ma powtórzeń. Masz całkiem ciekawy styl. Momentami było dosyć dziwnie (zły dobór słów i określeń), ale ogólnie oceniam prolog na mocne 4. Czekam na następną część Wink.

Hura! Właśnie na ciebie czekałem Chaqui Big Grin. Ach, tak się cieszę, że dostałem pozytywną ocenę od ciebie. Teraz to na pewno się przyłożę Wink.

3DS FC: 3239-2997-4840

Friend Safari:Bug- Pinsir, Illumise, Paras

!STAROĆ! Mój fan-fick - ..czytaj..


NOWY KANAŁ - YOUTUBE https://www.youtube.com/channel/UCccfJYf...Qu1aFNp7gQ
Odpisz
29.07.2014, 10:25,
#12
RE: Starcie żywiołów
Prolog bardzo interesujący, zachęcający do dalszego czytania. Znalazło się parę mankamentów np. stworzenia stworzone brzmi niezbyt ładnie. z pewnością przeczytam następną część.

Nie chcąc przeszkadzać, umieszczę swój krótki wywód o żywiołach w spoilerze.
Ukryta wiadomość (Kliknij, aby wyświetlić)

,,Jedną sekundę zajęło ci sięgnięcie po pokeball. W czasie gdy nim rzucałeś kolejna sekunda minęła. Trzy sekundy upłynęły w czasie gdy [Pokemon] opuścił kulę i rozpoczął swój atak. Wystarczająca ilość czasu by sięgnąć po pokeballe (...) i kontratakować... przynajmniej dla mnie."- Mistrz Giovanni (Pokemon Special, Tom III, rozdz. 37, tłum. Wizard)
Odpisz
29.07.2014, 11:39, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.07.2014, 18:25 przez Axel.)
#13
RE: Starcie żywiołów
Wielki spam nie na temat (Kliknij, aby wyświetlić)
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: Ertix
29.07.2014, 16:30, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.07.2014, 16:39 przez Ertix.)
#14
RE: Starcie żywiołów
Dragonite~ napisał(a):ale kłótnia o żywioły jest jałowa sama w sobie
Nie widzę tu nigdzie kłótni, a jedynie miłą wymianę słów która w gruncie rzeczy powstała z niczego. Smile

Dragonite~ napisał(a):Jako wielbiciel teorii strun śmieję się zaś Ertixowi w twarz, że w ogóle "wierzy" w jakieś żywioły.
Napisałem tylko, że osobiście jestem zwolennikiem chińskiej tradycji która zakłada, że żywiołów na świecie jest 5 (jeśli wliczyć Dźwięk, oraz Eter jako żywioły to 7). Z drugiej strony, to przecież też się z niczego to nie wzięło, więc powiedzmy, że w nie wierzę z lekkim przymrużeniem oka (bez cudzysłowia).

Axel napisał(a):Natomiast autor opowieści ma prawo zrobić sobie taką fizykę, jaka tylko mu się podoba.
I chwała autorowi za to Smile Wprawdzie nie do końca rozumiem jak Kamień (czy Metal lub Drewno) może być żywiołem, ale to przecież nie ma żadnego znaczenia, bo to tylko wizja autora. Niech tylko zostanie to dobrze przedstawione.

Axel napisał(a):chodziło po prostu o komentarz Ertixa, w którym napisał, że jednego z żywiołów nie ma, a o dwóch zapomniał, co nie ma sensu
Zmyliła mnie nieco nazwa tematu, oraz pytanie z ankiety które bardziej by pasowało ''Dyskusji Ogólnych'', stąd moja reakcja (choć przyznam tytuł jest zachęcający Smile). Nie zmienia to jednak mej opinii na temat, że zarówno żywiołu, jak i typu w Pokemonach o nazwie ''Dźwięk'' osobiście mi brakuje, ale to tylko moje zdanie.
I na tym zaprzestałbym jakiejkolwiek dyskusji na ten temat, gdyż sprawa jest już wyjaśniona. Autor tematu lepiej niech się bierze za pisanie pierwszego rozdziału Tongue.


Odpisz
30.07.2014, 3:09, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.07.2014, 21:19 przez fildzio20.)
#15
RE: Starcie żywiołów
Cześć wszystkim, napisałem właśnie rozdział 1, jet bardzo długi, a przynajmniej tak wygląda xD. Tylko jest taka sprawa... piszę to w WordPadzie, jestem na wakacjach w Niemczech i mam taki średni net, kiepsko z pisaniem tak długo więc używam laptopa i tego właśnie programu. Teraz moje pytanie, czy jest możliwość, że jakoś mogę załączyć plik tekstowy tutaj? Próbowałem normalnie, nie przyjmuje takiego. Średnio mi się uśmiecha wklejanie całego tekstu tutaj i pracowania jeszcze nad nim, jak nie mam jak. Ktoś pomoże?


Rozdział I - POCZĄTEK

-...to był naprawdę dziwny sen.- Tak powiedziałem do swoich przyjaciół, którzy mieli taki wyraz twarzy, że nie mogłem wyczuć, co wtedy myśleli.
-... ... ... Fil...- Zaczęła Julia(czyt. Dżulia).- ...Wiemy, o co ci chodzi.
-? O co mi chodzi?- Zapytałem, bardzo zdziwiony reakcją mojej przyjaciółki.
-No już przestań, przecież nie będziemy cię za to obwiniać.- Powiedział Mc, wyraźnie rozbawiony całą sytuacją i moją opowieścią.
-Słuchajcie, ja naprawdę nie wiem, o co wam chodzi. Proszę, powiedzcie mi.
-Chodzi nam o to, że wymyśliłeś tą bajeczkę, jako wymówkę na to, że nie mogłeś się obudzić. -Wyjaśniła mi Olga.
-Przecież wiemy, że jesteś padnięty, bo w nocy wróciłeś z wycieczki, to normalne.-Oznajmił Davee.
-Ale wymyśliłeś bardzo fajny "sen", Fil.- Powiedziała Eva.
Cóż, nie spodziewałem się, że tak po prostu mi uwierzą, ale po co miałbym wymyślać to jako wymówkę? Cóż, teraz raczej ich nie przekonam... W sumie... to już sam nie wiem, czy to był ten sen, czy rzeczywiście było tak, jak mówi reszta. Wszystko było takie realistyczne... to nie mógł być zwykły sen. Dobra, zastanowię się nad tym później, teraz przydałoby się jeszcze chwilę zdrzemnąć, może dadzą mi jeszcze trochę pospać?
-Ach, no dobra, macie mnie.- Przyznałem im rację.- Dobrze to przejrzeliście, ale mam do was ogromną prośbę. Moglibyście dać mi jeszcze chwilę snu? Naprawdę jestem...Yyyyehhhh... zmęczony...-Dodałem, ziewając.
-Haha, nic dziwnego, że jesteś taki zmęczony, zwyczajnie zapomniałeś.- Podsumował Davee.
- O czym zapomniałem?- Zapytałem się wszystkich.
-No przecież o dzisiejszym finale sztuk walki, w którym bierzemy udział, gapo jedna.- Powiedziała Julia.
-.... .... .... !!!!!!.
Nagle nie potrzebowałem już snu, moje akumulatory naładowały się w jednej chwili! Wszystko stało się jasne, byłem gotowy do działania. Kompletnie zapomniałem o naszym finale. Półfinał był już miesiąc temu, a ja właśnie wtedy wyjechałem z rodzicami na pierwszy miesiąc wakacji. Achhhh, pamiętam jak wczoraj, kiedy wszyscy mogliśmy zostać przyjaciółmi, dzięki temu dojo. W szkole nie nawiązywaliśmy kontaktów, a teraz jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi i działami według zasady: "Jeden za wszystkich i wszyscy za jednego". Wróćmy jednak do sytuacji w pokoju. Bez słowa do nikogo, spojrzałem na zegar na ścianie, 13:03, za 2 godziny i 57 minut zaczynało się coś, do czego potrzebowałem co najmniej 4 godzin, jak ja mogłem o tym zapomnieć?! Jak huragan, zacząłem się szykować. Kimono, brązowy pas, ciuchy do ubrania, szybki prysznic, zęby, ubranie się, to wszystko w 5min.! To był chyba mój rekord. Kiedy schodziłem na dół po schodach, zobaczyłem swoich przyjaciół w jadalni, zajadających się tostami z nutellą, dżemem, szynką, serem, albo bez niczego i rozmawiających z moją mamą. Od razu zaczęło mi burczeć w brzuchu więc czym prędzej usiadłem ze wszystkimi do stołu.
-I co? Ty się tak ociągasz, a ja muszę się twoimi gośćmi zajmować.-Powiedziała żartobliwie i z uśmiechem na ustach moja mama.
-Echhh, przepraszam wszystkich za to. Kompletnie zapomniałem o turnieju.
Nagle zapomniałem o moim dziwnym śnie i zabrałem się do konsumowania olbrzymiej ilości tostów, ale i do rozmowy z przyjaciółmi. Bardzo przyjemnie nam się rozmawiało, ale na moją niekorzyść, czas leciał, a ja od miesiąca nie ćwiczyłem. Potrzebowałem czasu na trening, a zostały już tylko 2 godz. i 13 min.
-... no właśnie, w finale, będziecie walczyć ty, Fil i Julia. W końcu, to wy jesteście najlepsi z naszej szóstki, a jeśli wygracie, to dostaniecie czarne pasy!-Kiedy Eva skończyła, spojrzałem na Julię, ale ona na mnie nie.
Zastała cisza. Julia, nawet jako moja przyjaciółka, miała do mnie mieszane uczucia. Niby mnie lubiła, ale napięcie między nami było bardzo wyraźne.
-Słuchajcie...-Przerwałem ciszę-... nie wiem, czy to dobry pomysł, abym dzisiaj walczył, w końcu nie walczyłem od miesiąca, a to finał, czyli wielka szansa... wystawmy Davee'a, z chłopaków jest najlepszy po mnie.
-Daj spokój, Fil.-Odezwał się Davee.- Jesteś najlepszy, potrzebujesz tylko małego sparingu.-Oznajmił.
-Ale...-Powiedziałem.
-Żadnych "ale", Fil, walczysz i tyle.-Podsumowała Julia.
W sumie, zrobiło mi się miło na te słowa. Brzmiało to tak, jakby chciała, żebym to ja walczył, a to bardzo pochlebiające, kiedy słyszy się to od dziewczyny, którą darzy się sympatią.
-Słuchajcie!-Davee przerwał ciszę- My tu gadu, gadu, a czas ucieka.-Miał rację. Na zegarze wybiła już 14:00!
Więc w gwarze cichych rozmów pozasuwaliśmy krzesła od stołu, podziękowaliśmy mojej mamie za śniadanie i wyszliśmy z domu. Od razu po wyjściu mogliśmy zrobić rozgrzewkę, bo właśnie jechał autobus, który kursował właśnie pod dojo. Udało nam się go dogonić, przegonić i dotrzeć na przystanek.
Jakieś 15 minut później...
-No dobra, Davee, chodź mi pomóc w treningu.- Powiedziałem.
-Jasne, nie ma sprawy.- Odparł mój przyjaciel.
W tej samej chwili na drugiej macie ćwiczyła Julia i Olga, która była najlepsza z dziewcząt, po mojej sympatii.
Jakąś godzinę później...
-Uff...Uffff... .
-Ufff... I co? Daję radę?- Zapytałem się wszystkich po treningu z Davee'em.
-Na pewno w ogóle nie trenowałeś?- Powiedziała Eva z lekkim podziwem w słowach.
-Noooo... nie, heh.- Odpowiedziałem z urokliwym uśmiechem na twarzy.
Julia tylko prychnęła i zabrała ze sobą połowę naszej paczki, kiedy gdzieś poszła. Zostałem sam z chłopakami więc to wykorzystałem i zapytałem się ich, czy Julia mówiła coś o mnie?
-Na pewno nie do nas, może do dziewczyn?- Powiedział Mc.
To mi wystarczyło do zmiany tematu więc zapytałem się, jak im się układa z ich sympatiami, bo mimo iż jesteśmy paczką przyjaciół, to w sumie niedługo możemy być paczką par. Davee ma słabość do Olgi, a Mc do Evy. Na moje pytanie nieco się skrzywili, popatrzyli po sobie i odpowiedzieli w tym samym czasie:
-Bywało lepiej.
Niezręczną sytuację przerwał nasz sensei, który również miał do mnie mieszane uczucia, może dlatego, że był wujkiem Julii. Kazał nam się tylko dobrze rozgrzać i powiedział klika słów dopingujących, nie był człowiekiem wylewnym. Do startu zostało pół godziny, wygląda na to, że nie potrzebnie się martwiłem, ale nagle... zrobiło mi się niedobrze. Nie wiedziałem, dlaczego, może od stresu, nie, to było coś innego... . Pobiegłem szybko do łazienki i nie powiedziałem nic wtedy do chłopaków. Kiedy tylko wbiegłem to toalety, zemdlałem. Wtedy to się stało, zobaczyłem... JEGO. Tylko Jego, byliśmy razem w jakimś dziwnym wymiarze... kolory nachodziły na siebie, jakby chmury się mieszały, było tam fioletowo-czarno. Ten straszny stwór zaczął do mnie mówić, już bardzo wyraźnie.
-Widzę, że nie przejmujesz się zbytnio tym, co przekazałem ci w nocy...
W tej chwili przypomniałem sobie wszystko i byłem teraz pewien, że tej nocy nie miałem snu, ani wizji. To było... ostrzeżenie.
-Lepiej się przygotuj, człowieku. Nie chciałbym zabić cię zbyt szybko, to nie byłoby zabawne.
Nie wiem, jak to możliwe, ale przestałem być sparaliżowany ze strachu, więcej! Zacząłem... mówić do tego...

TO BE CONTINUED...

3DS FC: 3239-2997-4840

Friend Safari:Bug- Pinsir, Illumise, Paras

!STAROĆ! Mój fan-fick - ..czytaj..


NOWY KANAŁ - YOUTUBE https://www.youtube.com/channel/UCccfJYf...Qu1aFNp7gQ
Odpisz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości