Facebook
Odwiedź stronę dystrybutoraReklama Sun i Moon



Ankieta: Wasz ulubiony sezon?
Indygo League
Orange Islands
Liga Johto
Advanced
Battle Frontier
Diamond & Pearl
Black & White
XY
[Wyniki ankiety]
 
Wasz ulubiony sezon?
3.08.2015, 20:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 3.08.2015 20:37 przez Qwest.)
Post: #76
RE: Wasz ulubiony sezon?
Pozwolę sobie nieco zaktualizować moją opinię sprzed... ekhem, dwóch lat. Głównie za sprawą serii XY, która myślę że osiągnęła wystarczająco długi staż, aby móc ją bez wyrzutów sumienia postawić obok innych. Ufam, że już gorzej nie będzie i poziom, jaki otrzymaliśmy, utrzyma się już do końca. Acha, no i obejrzałam Advanced (nie od deski do deski, wystarczająco dobrze, aby orientować się co się tam mniej więcej stało).

~~~

1. A pierwsze miejsce zajmuje... Advanced, właśnie. Bez Battle Fronitera najlepiej, gdyż nadal uważam tę serię za niewypał. Walki wspaniałe, ale mogliby się raz na jakiś czas odwołać do Kanto, zamiast robić w nim ukryty nowy region (w ogóle, skąd pomysł, żeby te "sale" znajdowały się akurat w Kanto - czyżby wpływ premiery FR/LG). Nie uważam tej serii za idealną, gdyż w porównaniu do tego, co zaserwował nam Emerald (a nawet R/S), wypada strasznie blado (no i liga niezbyt mi się podobała - po prostu mamy typowy scenariusz, w którym całkowicie losowy koleś wykopuje naszego Popielaczka z zawodów; o ile Johto było jeszcze pod tym względem logiczne - "bo Blaziken" - o tyle uważam, że w Hoenn nasz bohater przegrał w kretyński sposób). Niemniej jednak, jest to seria, która wyzwoliła pokemonowe anime z monotomii, która zdawała się utrzymywać już od drugiej połowy Johto. Całkowita zmiana towarzyszy Satoshiego, nowa konkurencja - a co za tym idzie: motyw rywalizacji innej postaci niż główny protagonista (wreszcie!), jakieś inne grupy przestępcze knujące nieznane nikomu spiski, lekkie wydoroślenie Sato i uczynienie z niego mentora dla niedoświadczonej May i jej młodszego brata - to zmiany, które były konieczne. Ponadto, cieszę się, że postać głównego bohatera przestała być w centrum uwagi (jak to było w pierwszych dwóch seriach) i poświęcono również pięć minut innym towarzyszom kompanii. Zmiana kreski również wyszła serii na plus - postacie zdają się być smuklejsze, a rysunki - dokładniejsze. Dodatkowo, w serii pojawiło się kilka bardzo ciekawych postaci (głównie mam tu na myśli rywali May), a niektóre wątki sprawiały wrażenie bardzo dorosłych, jak na pokemonowe anime (było coś z matką May i jej sporem pomiędzy mężem - motyw zazdrości i rozstania wszak często się nie zdarza w cukierkowym świecie pokemonów). Cieszy również fakt, że nasz bohater zaczął w końcu pokemony trenować, a nie olewać sprawę, tak jak w poprzednich seriach. Seria może sprawiać wrażenie przefilerowanej (szczególnie w końcowej części), jednak owe filery da się nawet oglądać - co najważniejsze, nie są one tak dziecinne, jak w DP. Cieszą również stosunkowo częste odwołania do starszych serii (powrót Jigglypuffa, Misty, radosne tygodnie w Alabastii), nadające serialowi nieco spójności. Jedyną poważną wadą jest dość kulawe zakończenie wątku złych teamów (w stosunku do gier) oraz stosunkowo kiepskie kinówki (tylko ta z Lucario i Mew się wybija, pozostałe to przeciętna przeciętność).
Zapomniałabym o największej zalecie Advanced... CHRONICLES <3

2. Na drugim miejscu uplasowała się najnowsza seria XY, dość podobna do Advanced, swoją drogą (czwarty towarzysz jeszcze-nie-trener i Serena, która - podobnie jak May - nie wiedziała, co chce robić w życiu). Co prawda, tak wysoka ocena jest ryzykowna, bo seria się jeszcze nie skończyła, niemniej jednak póki co nic nie wskazuje, jakoby miałoby być gorzej, więc... może warto zaryzykować? A co mi się w XY podoba? Przede wszystkim, fakt że jest bardzo wierna z grami - może typowy widz anime, dla którego serial jest głównym źródłem wiedzy o pokemonach, nie zrozumie tego fenomenu, jednak jako gracz czuję się szczęśliwa, że adaptacja jest w miarę wierna oryginalnym wydarzeniom. Miło jest zobaczyć w serialu większość miejscówek, jakie widziałam na małym ekranie konsoli; no i cieszę się, że nie mieszają z geografią regionu (tak jak to było w Sinnoh). Sama fabuła zdaje się być dość intrygująca - tu mamy wątek uczucia Sereny do Satosha (który - co najlepsze - podłapują również inne postaci z serialu!), gdzieś-tam przewija się Shota uznający naszego protagonistę za mentora, daleko hen czai się tajemniczy Alan i Lysandre. Seria jest dość nieprzewidywalna i zaskakuje kolejnymi chwytami, a filery (których jest sporo, szczególnie na początku) ogląda się bardzo przyjemnie. Jednak tym, co mnie zauroczyło już od pierwszych minut serii, byli... bohaterowie. Jeżu kochany, jak oni się cudownie uzupełniają! I - co najważniejsze - żaden z nich nie jest kreowany na wszystkowiedzącego, ani na przesadnie początkującego. Nawet taka z pozoru postać-zapchajdziura, jak Bonnie, pełni określoną rolę w drużynie. Serena nie jest kolejną postacią-płaczką-ciamajdą, która po każdym niepowodzeniu focha się na pół świata albo wypłakuje się przez najbliższe odcinki na ramionach mniej lub bardziej przypadkowych osób. Śmiem twierdzić, że po Misty, jest to "najtwardsza" postać żeńska w pokemonowym animcu. W dodatku, nie zachowuje się jak kretynka i jest pożyteczna dla reszty drużyny - odpowiedzialna m.in. za nawigację i najbliższy kierunek podróży. Satoshi to Satoshi, którego znamy z DP i Advanced - no, może dodałabym jeszcze, że stał sie odrobinę mądrzejszy i widzi, co się wokół niego dzieje (nie, nie mówię o uczuciu Sereny do jego osoby :'D). A Clemont? Mimo, że to on pełni odpowiedzialność za resztę drużyny, jest dla głównego bohatera przyjacielem, a nie niańką. Brock i Cilan za bardzo "dominowali" nad resztą postaci, tutaj jest to idealnie wyważone. Poza tym - spośród wszystkich postaci-liderów, blondynek ma chyba najbardziej racjonalne powody, aby podróżować po świecie (chęć poszerzania wiedzy o pokemonach i samokształcenia). W ogóle, ich wzajemne relacje są świetne - widać, że razem tworzą paczkę zgranych przyjaciół - i to jest piękne (szczególnie po poprzedniej serii, gdzie brak było jakichkolwiek uczuć między postaciami). Pokemony od zawsze promowały przyjaźń i współpracę, a w tej serii oba elementy uwidocznione są najlepiej.
Jedynym poważnym mankamentem jest ślimaczenie się serii, szczególnie na jej początku. No i brak wątku jakiegokolwiek innego teamu, niż Rocket, też jest irytujący.

3. A ostatnie miejsce? Chyba Johto. Za Master Questa i Ligę, które były najlepszymi momentami w pokemonowym anime. Po raz pierwszy pokazano, że Team Rocket to jednak coś więcej, niż tylko Jessie, James i Meowth uganiający się za Pikachem - odcinki z Lugią czy Czerwonym Gyaradosem nawet po latach robią wrażenie i wywołują rumieńce na twarzy. Liga to klasyk sam w sobie - doskonałe rozwiązanie sporu pomiędzy głównym bohaterem a jego rywalem (walka Charka z Blastoisem jest mega!), no i Satoshi nie przegrał znowuż w aż tak kretyński i niesprawiedliwy sposób - nie miał zbyt dużych szans z Blazikenem, pokemonem o którym nigdy wcześniej nie słyszał. Miło też widzieć, że bohaterowie zachowują się trochę bardziej dojrzale, niż w pierwszej serii - Satoshi udowadnia podczas walk gymowych że potrafi myśleć, a Misty nie zgrywa już takiej wielkiej paniusi-tsundere, lejącej po mordzie każdego, kto się napatoczy pod ręką. Dodatkowo, seria ta chyba po raz pierwszy zaczęła rozwijać osobowości pokemonów na tak szeroką skalę. Kapryśna i zazdrosna Chikorita co to chciała być drugim Pikaczem, nieśmiały Cyndaquil niepotrafiący korzystać w pełni ze swojej mocy, roztańczony Totodile, radosny Politoed (tak wielka zmiana po poważnym Poliwhirlu!), Heracross i jego spory z Bulbą... Tak barwnego składu, wypełnionego różnistymi osobowościami nie mieliśmy nigdy... anie wcześniej, ani później. Wstyd przyznać, ale nawet nowe składy nowych bohaterów nie tętniły taką radością, jak ten z czasów Johto. Pojawienie się raz na jakiś czas postaci z pierwszego sezonu również jest dobrym posunięciem. No i... kinówki! Ośmielę się zaryzykować, że w tym okresie były najlepsze (zwłaszcza Lati@sy i film trzeci).

Honorowe miejsce zostawiam Orange Islands - za kocept miniligi, który jest imo genialny. Niestety, zafilerowane to to było strasznie. Aczkolwiek znalazło się tam parę ciekawych wątków (m.in. posłuszeństwo Charizarda).

Pozostałe serie były raczej... przeciętne. DP mogłoby być dobre, gdyby nie żenujący wręcz poziom co niektórych odcinków. No i te fileryyy... Pierwszą serię fajnie się za dzieciaka oglądało, niemniej jednak teraz z perspektywy lat, trudno jest mi ją obejrzeć bez zgrzytnięcia zębami na widok idiotyzmu głównego bohatera czy prostackiej fabuły odcinków. A BW wypowiadałam się już kilka razy, każdy kto czyta moje posty zapewne wie jak niechlubna jest ma opinia na temat tej serii, więc... może lepiej już będę cicho.

To tyle. Pozdrawiam.

"LITTLE KIDS PLAY GTA AND NO ONE BATS AN EYE
ADULTS PLAY POKEMON AND EVERYONE LOSES THEIR MINDS"

[Obrazek: sygnaturka1_2.png]
*Avatar został wykonany przez Shinobu.*
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: Arsen23, Frogadier
14.08.2015, 13:43
Post: #77
RE: Wasz ulubiony sezon?
moim oczywiscie pierwszy. Dlatego ze mimo wszsytko wprowadzil cos czego wczeniej nie bylo czyli poki caly ten mechanizm i swiat, ciezko stworzyc jest cos zupelnie od zera a latwiej to kontynuowac. Na tamte lata naprawde mialo to cos, bo bez przyczyny tez tyle dzieciarni i nie tylko bo wiele mlodziez tez sledzilo poczynania mlodego trenera. Bylo to anime ktore dawalo cos czego nie dawalo zadne inne taki powiew swiezosci Wszystkiego bylo trzeba sie uczyc: typow pokemonow ktory ma przewage nad ktorym w kolejnych generacjach juz to wiedzielismy i zachodzily nieliczne zmiany. Dzsiaj wielu powie ze kiczowate sa pierwsze powki. Ja tak nie uwazam> Takie to byly czasy taki styl rezyserowania i wgl. Dzisiaj jest inna moda inne poglady swiat sie zmienia. Tak jak moda z 80 czy 90 lat kiedys super i wgl a dzisiaj uchodzi za kicz. Anime bylo przede wszystkim krotkie nie mialo tylu fillerow co kolejne sezony. Jedynie do czego mam waty i zastrzezenia to system walk ktory konczyl sie w wiekszosci na jedym udezeniu ale w sumie tez nic dziwnego bo tak samo bylo w grze na ktorej opierala sie ta seria wystarczylo levelowac jednego poka i jazda. No i pewnie tworcy odp za anime w pierwszym sezonie tak naprawde nie znali pokow po prostu dostali taki temat, wskazowki i mnieli tworzyc, dzisiaj juz sie tez w to wkrecili i wiedza nad czym pracuja i jakimi prawami kieruje sie ta seria. Co do dostawania odznak za zaslugi a nie za wygrany pojedynek no to tez bylo glupie, ale jak sie spojrzy z drugiej strony to taka walka z Sabrino chocaiz to najprostrza linia opru sam uwazam ze przywrocenie jej dawnego ja bylo czyms o wiele trudniejszym niz stoczenie z nia walki jesli oczywiscie mialo sie do tego odpowiedniego pokemona bo bez tego to ani rusz jak to ash pokazal w pierwszym starciu. Mimo wszystko i tak uwazam ze ten schemat otrzymywania odznak za cos tam byl zbyt czesty. Ash zoltodziub? No a jak moglobyc inaczej w pierwszej czesci skoro i my na poczatku nie znalismy praw jakimi rzadza sie pokomony, jaki pok nak kotrym ma przewage jaki atak bd najskuteczniejszy. Ash mialbyc troche naszym odzwierciedleniem od zera do bohatera jak to sie mowi jak wiadomo do konca zostal tym zoltodziobem bo ligi nie wygral przez to ze seria odniosla zbyt duza popularnosc co spowodowalo przegrana Asha w lidze i to tez w glupi sposob przez nieposluszenstwo Charizarda, takze to tez takie wymuszenie ze strony tych co zawsze trzymaja piecze "To nie ma prawa sie zakonczyc sa kolosalne $$$ lecimy z koksem dalej"

Kolejne poki byly juz w wiekszosci poprawiane nieco graficznie z sezonu na sezon no i system walki ale to oczywiste bo na przestrzeni mijajacych lat to wynikalo przede wszystkim z postepu techniki przeciez tworcy zupelnie nie mogli sie zatrzymac. Zmienialy sie mozliwosci techniczne co odbijalo sie na jakosci graficznej serii latwiejszej i szybszej produkcji momo to ze i tak jeden odcinek na tydzien. Co do fabuly nie bd sie wypowiadal bo w wielu aspektach powtarzajacy sie klimat zaczynal sie juz za czasow drugiej gen. W johto wiele poprawili ale uwazam ze seria stawala sie nudan przez powtarzany schemat z wczesniejszego sezony i wiecej zapychaczy co spowodowalo tym ze wielu sie ta seria po prostu przejadla. Kolejne niby wnosily cos nowego no bo musialy nie mogli nam zywcem serwowac w kolko tego samego, bo bojkot bylby wiekszy niz i tak byl. Kolejny minus to to ze w wielu przypadkach kolejne odc czy sezony albo kinowki mieszaly tylko w calej kanonicznosci serii. Cos tam slyszalem ze w nowym filmie ma niby byc wzmianka ze Ash spotkal i zna wszytkie legendy zobaczymy co z tego wyniknie bo szczerze po tylu jego amnezjach az nie chce mi sie w to uwierzyc poki nie zoabcze i nie dziwcie mi sie ze nie mam do nich zaufania bo tworcy juz nie raz pokazali ze w tej materii sami nie wiedza co robia.

Jak dla mnie to anime mialoby wiekszy dzisiaj sens gdyby kazdy sezon trwal tyle co pierwszy albo cos w tym stylu. Kolejne gen to na sile wydluzane i fillerowane sezony by zapelnic czas antenowy i napchac kieszenie. Znam wielu ktorzy interesowali sie tym anime czy podobnym(stosujacym momentami serie fillkow) nie wytrzymali presji czasu i wydluzania serii wlasnie pustymi filleram. Nie to ze jestem stanowoczo na nie jesli chodzi o fillery bo jesli naprawde jest fajnie skonstruowany i ciekawy to raz na jakis czas jest mile widziany by ludzie mogli sie dzieki nim zaglebic w ten swiat anime a nie tylko czysta akcja. Sam przestalem ogladac naruto (ktore mi sie podobalo) bo pocisneli seria pustych odc. i wiekszosc moich znajomych takze. Wiem wiem nie ma co porowywac Naruciaka do pokow ale mi tutaj chodzi i fillery ktore czesto dla przecietnego fana po prostu usmiercaja serie.

Zaluje ze ta seria nie zakonczyla sie tak jak miala sie zakonczyc w ich pierwszym zalozeniu. Jestem zdanai ze wszytko co dobre powinno miec swoj poczatek i koniec (logiczny koniec). Nie uwazam ze kolejne poki sa zle ale ze to jest w wiekszosci to samo, co przyczynia sie czesto do glupich wojenek miedzy fanami kotra gen byla lepsza to jest straszne i nie da sie tego sluchac. Jestem ciekaw jak sprawa sie potoczy bo patrzac na slupki ogladalnosci anime w JP to poki sporadycznie znajduja sie juz w czolowce ogladanych anime jak kiedys. Nie bez przyczyn przy promocji XY pojawialy sie halsa jak zlap je wszytkie czy opening z pierwszego sezonu, to nic jak marketingowy belkot ktory mial podbic slupki zerujac na popularonsi pierwszych pokow.
Odpisz
29.11.2015, 16:18
Post: #78
RE: Wasz ulubiony sezon?
Indygo miało najlepszy klimat , bo było pierwsze choć tak naprawdę każdy sezon miał w sobie coś konkretnego.
No może po za Black&WhiteBig Grin

[Obrazek: Dragonite_szybki.gif]
Odpisz
19.12.2015, 21:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.12.2015 21:53 przez The_Punisher.)
Post: #79
RE: Wasz ulubiony sezon?
Jako że jeszcze się tu nie wypowiadałem, zamierzam zrobić to teraz:

Miejsce 3: Orange Islands - Dowód na to że anime nie musi być uzależnione od gier i samo może wprowadzić świeże wątki które w grach nie występują. Bardzo podobał mi się motyw z odznakami, które może zdobyć w o wiele bardziej kreatywny sposób niż poprzez zwykłą walkę. Mieliśmy tutaj bowiem wyścigi, konkurs celności, budowanie rzeźb ze śniegu, walki pokemonów tego samego typu, czy dwu-walkę. Kolejnym plusem jest obecność Tracey'ego mojego ulubionego męskiego kompana Asha.

Miejsce 2 Johto - Za połączenie dobrych walk i całkiem ciekawych filerów. Kolejny plus to pokazanie prawdziwego złego oblicza Zespołu w R w odcinkach z Lugią i Red Gyaradosem. Liga stojąca na bardzo wysokim poziomie, zwłaszcza pojedynek z Garym, walka z Harrison też była dobra, ale do tej z Gary sporo jej brakowało.

Miejsce 1: D/P - Moim zdaniem jak do tej pory najlepsza seria jaka powstała. Głównym powodem 1 miejsca jest poziom walk oraz Ligi. Ash wreszcie zaczął używać coraz bardziej wyszukanych strategii, miał zdecydowanie najlepszy team ze wszystkim, zaszedł najdalej w Lidze, a jego ligowa bitwa z Paulem, była jak dotąd najlepsza w całym anime. Skoro jesteśmy przy Paulu, to on również jest powodem wysokiej oceny tej serii. Zdecydowanie najlepszy rywal jakiego Ash dotąd miał. Kolejnym plusem jest watek złego Teamu, do dziś Team Galactic jest moim ulubionym złym teamem, mieli najciekawszy cel jak dotąd, a ich szefowi jako jedynemu udało się go zrealizować, także Łowczyni J jest jednym z najlepszych czarnych charakterów tej serii.

Teraz podam krótkie powody dla których pozostałe serie nie znalazły się w top 3

Indygo League - Głownie przez poziom walk, który był mierny. Główny bohater większość odznak dostał prawie za darmo, w lidze wygrywał dzięki fartowi i podpowiedzią przyjaciół. Fakt w tej serii było kilka ciekawych filerów, ale to za mało.

Advanced - Ponieważ większość odcinków, poza tymi z Harley'em nie zapadło mi w pamięć.

B&W - Ponieważ poziom w stosunku do D/P drastycznie spadł w dół

XY - Ponieważ seria jeszcze trwa, więc ciężko mi ją jak na razie ocenić.

[Obrazek: 1zvstvr.jpg] Uszanowanko
http://ask.fm/The_Punisher91 - Ciekawe pytanka proszę
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: festence
11.09.2016, 17:18
Post: #80
RE: Wasz ulubiony sezon?
Ja nie należę do osób, które spędziły z pierwszymi seriami anime Pokemon czasy dzieciństwa (tylko raz mi się zdarzyło, że obejrzałem na Polsacie jeden z odcinków - bodajże był to epizod, w którym Brockowi ewoluował Pineco) więc jestem w stanie ocenić serie nieco bardziej trzeźwo. Nie, że pokemonów wtedy nie lubiłem - tylko po prostu nie miałem jak obejrzeć, nie znałem takich stron jak Kreskoweczki.pl itp. Od dłuższego czasu (właściwie to od kilku lat, z przerwami) oglądam odcinki od początku z netu i obecnie jestem przy serii Diament i Perła. Doskonale rozumiem Asha - przed nim długa droga do zostania mistrzem, przede mną długa droga do "dogonienia" tego tasiemca. Ze względu na to, że nie obejrzałem dalszych serii ocenię póki co tylko to co już widziałem.

Najlepsza według mnie jest wspomniana wcześniej Diament i Perła mimo iż widziałem (jak dotąd) tylko jej małą część to i tak tak stwierdzam, bo:
- Ma najlepszą grafikę: o wiele płynniejsze i lepsze animacje w stosunku do poprzednich serii i piękną kolorystykę.
- Dające sporo świeżości zremixowane utwory z gier D/P/Pt.
- Jest to wielki powrót anime Pokemon do Polski - powrócił dubbing w naszym języku i mimo innych głosów niż w Original series, wypada zaskakująco dobrze!

Drugie miejsce zajmuje Advanced:
- Istne mordowanie monotonii: powraca Celebi, Groudon staje do walki z Kyogrem, oprócz zespołu R pojawia się też Magma i Aqua, wprowadzenie pokazów (!), powrót do Kanto.
- Wprowadzenie animowanych komputerowo ataków w BF: Swift, Bubble i Shadow Ball wypadają rewelacyjnie.
- Była dość emocjonująca. Np. kiedy nadchodził rewanż Asha z Bradonem czuć było w powietrzu pewne napięcie.

Dlaczego Original Series uważam za najmniej fajną?:
- Okropna monotonia pierwszej części Johto. Np. odcinek [i Pogoda Dla Przyjaciół![/i] uważam za jeden z najgorszych.
- Grafika: początkowo w w Indygo prezentowała całkiem niezły poziom niestety, po incydencie z Porygonem twórcy pokemon zaczęli stosować bardziej łagodne światła, przez co np. taki Thunderbolt mocno ucierpiał na animacji i kolorystyce. Podczas Orange Island można było na trochę o tym zapomnieć ale w Johto dawało mocno owe znaki. Dopiero pod koniec Master Questa polepszyła się sytuacja.

[Obrazek: latest?cb=20120401235032]
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: Ariba11
11.09.2016, 18:12
Post: #81
RE: Wasz ulubiony sezon?
Zapomniałeś o jeszcze jednym plusie DP.
A mianowicie o tym, że chyba niemal wszystkie wątki są ładnie rozbudowane. Owszem, jest trochę odcinków bez sensu wciśniętych w ogólną fabułę, ale pozostałe ładnie się prezentują. Pokazy są rozbudowane (nie to co te tzw. "wystawy"), wątek złego Teamu jest stopniowo budowany, Zespół R robi coś więcej niż tylko "błyska" (gotują, przedają, pracują), są sceny śmieszne, wzruszające i trzymające w napięciu. Jest też ładne zakończenie, w którym każdy ujawnia swoje dalsze plany na przyszłość. No i rywale głównych bohaterów są nieźli. A i jeszcze E4 + Wielka Mistrzyni. Jak dotąd Sinnoh to jedyny region, w którym poznaliśmy wszystkich najsilniejszych trenerów.
Niedosyt pozostawia zaledwie wspomnienie o Strefie Walk regionu Sinnoh, nie wiem czy z braku czasu ją pominęli. Fajnie by było, gdyby Ash w niej też wygrał.
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: Axel
11.09.2016, 22:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.09.2016 22:45 przez Ertix.)
Post: #82
RE: Wasz ulubiony sezon?
Z pokazami się nie zgodzę. Wszak to głównie w wystawach było więcej wątków (a to konkurs gotowania, a to prezentacja Pokemona w stroju, bodajże i taniec chyba się tam pojawiał), publiczność sama głosowała na swojego idola, a nie sędziowie (co wydaje się być sprawiedliwe i w gruncie rzeczy oczywiste, nie pozostawiając przy tym widzów w tle). No i niewątpliwie nie było tam walk, przez co wystawy (choć pasowałoby tu inne słowo) były faktycznie wystawami-konkursami, a nie pół-bitwą i pół-konkursem. Były bardziej zgodne z grami. Minusy swoje też miały jak np. dyskryminacja ze względu na płeć, ale tak to były spoko, gdyby nie to, że zostały już dodane na odczepne, by Serena miała co robić. :] No i mniej kombinacji było, fakt.

Odpisz
 Cherish Balle podarowali: karolninja
11.09.2016, 23:01
Post: #83
Wasz ulubiony sezon?
Cóż dla mnie podium zajmują dwie serie a mianowicie DP i XY

DP- była to moja pierwsza styczność z pokemonami bardzo mnie zaintrygowała ta seria i nawet dziś z chęcią obejrzał bym wszystkie odcinki, seria według mnie była wyśmienita dużo wątków co miały ręce i nogi i bardzo mnie zainteresowały do dziś pamiętam jak czekałem z niecierpliwością na nowy odcinek/sezon. W DP było wiele pokemonów które mi się podobały wiele trenerów pokazy pokemon sale z liderami (wiem że to było w poprzednich częściach ale to było dla mnie wszystko nowe) muszę wymienić też podróże bo i one mnie fascynowały te nie udające przygody itp Smile


XY- Uwielbiam XY pot kilkoma względami a dokładnie te same co u DP ale i tak wymienię. Powróciły pokazy a bardziej występy których w BW nie było i czułem pustkę przez tą serię następnie pokemony, podobały mi się w DP i oczywiście tu bardzo mi się podobają mają według mojej opinii dojrzały wygląd co w BW poprostu większość pokemonów mnie obrzydza a tu poprostu mi się podobają następnie przygody. Według mnie są ciekawe w każdym odcinku jest coś innego nie ma tej rutyny która odczuwałem w BW, a jak teraz rozwiną się wątek z zygrade z niecierpliwością czekam na kolejne odcinki. I ostatnie co chciałbym powiedzieć do tej serii to związek no tak może to nie związek prawdziwy ale widać że ciągnie coś główną bohaterką serii serena do ash'a i mi się to miło ogląda.

Chciałbym jeszcze powiedzieć jaka seria mi się nie podoba i chyba po mojej wypowiedzi widać że seria Black and White mi się naj mniej podoba a na górze kilka powodów a jeszcze tylko dopowiem że Iris mi się nie podoba nie dojrzała dziewczyna która sama wyzywa ash'a od dzieciaka a sama nie jest lepsza

I to już raczej wszystko
Odpisz
12.09.2016, 9:06
Post: #84
RE: Wasz ulubiony sezon?
Owszem, seria XY i region Kalos niewątpliwie mają swoje plusy. Niestety, są też i minusy, które mnie osobiście pozostawiły w uczuciu niedosytu. Pod tym akurat względem BW jest wyżej na mojej liście. Mam tu na myśli różnego rodzaju turnieje. Brakuje tego w Kalos jak diabli, uważam że seria tylko by zyskała, gdyby je dali. No i (o czym już wspominałem) szata graficzna trochę mi wadzi w XY. Widać różnicę zwłasza w porównaniu z DP.
Odpisz
12.09.2016, 19:13
Post: #85
RE: Wasz ulubiony sezon?
Muszę dorzucić swoje trzy grosze w kwestii Wystaw. To co mnie w nich najbardziej denerwowało to robienie ciągłej dramaturgii wokół... niczego. Serio, czy były chociaż jedne wystawy podczas których Serenie nic złego się nie wydarzyło? Najpierw MOCNO przesadzona scena z Fennekinem potykającym się o wstążkę (zrozumiałbym tę reakcję, gdyby Fennekin chociaż skręcił kostkę...), potem zniszczyła się jej sukienka, potem uciekł Eevee, potem Eevee udawał, że jest Fennekinem i postanowił się wywalić na wizji, a ostatecznie i sama Serena postanowiła się uszkodzić... Było tego po prostu za dużo, a na dodatek twórcy ani razu nie pozwolili Serenie przegrać normalnie, za każdym razem przegrywała w wyniku jakiejś "tragedii". Serena jest chyba największą niedojdą w historii japońskiej animacji.
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: Turtwiczka, Ariba11
15.10.2016, 16:23
Post: #86
RE: Wasz ulubiony sezon?
Liga Johto, Advanced - mam wrażenie, że dopiero od tych serii odcinki stały się bardziej profesjonalne i najbardziej zapadły mi w pamięć Smile Black&White i XY również są świetne
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: Brendan Birch
20.11.2016, 0:01
Post: #87
RE: Wasz ulubiony sezon?
Najlepsze odcinki moim zdaniem ma seria z Johto i Kanto, to dzięki nim właśnie wkręciłem się w tematykę pokemonów na dobre. Swoją drogą, moim skromnym zdaniem z tego co widziałem powierzchownie to od generacji Black and White pokemony wyglądają dość słabo. Ash z brązowymi oczami? Praktycznie całkowite zerwanie kontaktów ze swoimi starymi przyjaciółmi? Powinno się do nich jak najwięcej nawiązywać, gdyż to za ich kadencji pokemony kwitły i założę się, że gdyby była seria Pokemon: Return to the roots czyli Pokemon: powrót do korzeni, gdzie Ash wróciłby do Kanto i zaczął tam ponowne walki aby wygrać tamtejszą ligę, swoją drogą mogliby wtedy wrócić Misty (przykładowo wróciłyby już jej siostry z tej podróży dookoła świata) i Brock zacząłby również z nimi podróżować a po drodze spotykaliby jakichś swoich starych przyjaciół. Upsss... trochę odleciałem od tematu. Głosowałem na Lige Johto, gdyż moim zdaniem była to lepsza edycja regionu Kanto przez co rozumiem:bazowanie na starych pokemonach ale urozmaicenie poprzez dodanie nowych, pojedynczych stworków i lepszą szatę graficzną
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: Turtwiczka
21.11.2016, 10:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.08.2017 16:09 przez karolninja.)
Post: #88
RE: Wasz ulubiony sezon?
Liczę że edycja związana z rewathem serii nikomu nie przeszkadza?

Większość serii anime była spoko (no, Poza Kanto i większością Unovy), dla mnie prym wiedzie seria SInnoh.

Zdecydowanie najlepszy wątek rywalizacji w anime, zakończony najlepsza walką w całym tym anime.
Wysoki rozwój bohatera, było widać postęp Ash wiedział co robi i jak walczyć, korzystał ze strategi i wymyślił kontra tarczę. A nawet w trakcie serii jego Torterra mógł walczyć na tym poziomie co pokemony Berthy z E4. Jedynie walka z flintem była za słaba, gdzie powerhouse Asha został łatwo pokonany, ale wiele to nie zmienia biorąc pod uwagę jak znacznie silniejszy się potem stał, szczególnie po opanowaniu super pożaru, gdzie do dziś trzyma poziom z którym rywalizować maja prawo tylko Sceptile Charizard i Ash-Greninja.
Ogólnie sam wątek Infermałpki był bez wątpienia najlepszą historia pokemona, która sama w sobie jest świetna.
Jedyną wadą był Tobias, najsilniejszy trener z jakim Ash kiedykolwiek nawet do dzisiaj się zmierzył, i usilne wymuszenie porażki w lidze, lecz mimo gościa trenującego legendy, pojawił się Sceptile i pokazał że nie tylko Infernape jest silny i stoczył świetną walkę z Legendą plus epicki pikachu.

Do tego sama rywalizacja Dawn była bardzo fajnie napisana.
Ogólnie, świetny wątek rywalizacji, epicki Infernape, ogarnięty Ash, rozbudowana rywalizacja Dawn, epickie starcia w lidze z Infernape vs Electivire i Sceptile vs Darkrai na czele, oraz powrót starych poków, mimo paru wad, dla mnie seria bezkonkurencyjnie najlepsza. z XYz na drugim miejscu.
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: The_Punisher
2.02.2017, 20:19
Post: #89
RE: Wasz ulubiony sezon?
Zdecydowanie Sezon pierwszy i Drugi.
Odpisz
11.05.2018, 22:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.05.2018 22:26 przez DarkSteel???.)
Post: #90
RE: Wasz ulubiony sezon?
Pozwólcie, że zaktualizuję swoją opinię na temat najnowszych sezonów. Moja opinia o D&P była pod wpływem jednego odcinka... aaaale... mieliście rację co do świetności tego sezonu! Zaskoczył mnie jeszcze mocniej.Owszem, był momenty, które nudziły, ale większość zdecydowanie taka nie była. Zazwyczaj jesteśmy w tym sezonie częstowani nowymi ewolucjami, ŚWIETNYMI walkami, oraz wieloma niuansami. Paul jest zdecydowanie najgroźniejszym z rywali Asha, filmy kinowe obfitują w szereg ciekawych bitew, a to co się dzieje pod koniec jest po prostu niesamowite. Zdecydowanie najlepsza liga jaką dotąd widziałem. A jej poziom to apogeum D&P. Wątek Galactic również był niczego sobie, a ostateczna walka Wielkiego Festiwalu była cholernie emocjonująca. Technikalia? Podczas sezonu zrobiono reformy, w skutek których dodano między innymi dodatkową animację Water Gun czy ostrzejszy kolor Thunderbolt, co było oznaką że anime idzie wprzód. Widać też że Pokemon stara się wychodzić z dziecinady (dwa trupy!).
.
A jak z Black and White? Na początku jest ogromne zaskoczenie, na które jednak byłem przygotowany - gdyż to pod wieloma względami przełom w anime Pokemon. Brock odchodzi z drużyny (!), Ash nagle zaczyna łapać więcej Pokemonów no ale to nic w porównaniu z Team Rocket, którzy nagle spoważnieli skokowo (OL&M - jak chcecie to potraficie!). Mogło by się wydawać, że te całe ich cierpienie przez te wszystkie lata było " treningiem" przed tą misją. Swój nowy charakter zachowali niemal przez cały sezon, a ich theme muzyczne z Unovy jest najlepszym theme Team Rocket jakie mieli. Graficznie, anime strzeliło nagle zaskakująco w górę. Stalowy Ogon nareszcie jest stalowy, ogień nie jest już taki prosty, a Thudnerbolt bardziej zaawansowany. Wiele walk stoi na poziomie D&P, a Liga to - kolejne zaskoczenie. Zazwyczaj Ash walczył z rywalem pod koniec, a tutaj już na początku! Walka z Lucario co zdecydowanie zadowalająca i jedna z najfajniejszych w sezonie (Pikachu skręcający Quick Attackiem w powietrzu?). Liderzy wyróżniają się i zapadają w pamięć, zaś bardzo dobry był wątek Maoletty - sceny z jej śpiewem są cholernie klimatyczne. To co zrobił pikachu pod koniec dorównuje temu co zrobił w ostatniej walce Ligi Sinno. Sam wątek doskonale zmył żal, który pozostał w związku z odłoże... no właśnie...:

(5.01.2013 19:20)Qwest napisał(a):  Black and White mogło być fajne. W zasadzie byłoby fajne. Gdyby Plasma wystąpiła.

No przecież wystąpiła. Jak mawiał taki jeden obrazek: http://i0.kym-cdn.com/photos/images/news...81/2b8.png
Być może właśnie ze względu na to jak długo trzeba było na Plasme czekać i to jak urosła do rangi team-legędy, Episode N budzi takie emocje. W przeciwieństwie do większości (a może nawet, całego anime Pokemon?) jest utrzymywany w o wiele poważniejszym tonie.

B&W (a szczególnie saga Plasmy!) chwycił mnie za umysł, chwycił za ręce i chwycił za jaja.. cokolwiek to znaczy. Wybaczcie więc że nie wiem jak opisać ten stan.

No to pozostało póki co tylko wspomnieć o XY. Już pierwszy odcinek wzbudził u mnie bardzo dobre odczucia. Wreszcie postarzyli Asha! Wygląda on teraz znacznie lepiej, zaś sama animacja wniosła się na naprawdę wysoki poziom. Jeśli spojrzeć na nowy wygląd ataków i bitwy - na takie coś warto było czekać! Postacie zdecydowanie mają swoje charaktery, a Kalos mocno się wyróżnia i widać dokładnie, że to nowy region (swoja drogą, Lumious City na mapie Sereny wygląda trochę jak Szczecin). Co jest tutaj trochę nie tak? W trochę czasami mam wrażenie, że coś za lekkko tak (w porównaniu do Black and White, gdzie już od początku coś się działo za plecami Asha i spółki) i anime nieco za mocno powróciło do klasyki serii. Mam jednak wrażenie, że będzie zupełnie inaczej pod koniec. Wiem że będzie ciekawa liga, wątek Zygarde i Team Flare - mam nadzieję, że nie zawiedzie oczekiwań.

To naprawdę ciekawe, jak anime Pokemon ewoluowało przez tyle lat: https://vignette.wikia.nocookie.net/poke...-prefix=pl

[Obrazek: latest?cb=20120401235032]
Odpisz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości