Facebook
Reklama Let's GO Pikachu i Eevee



Wątek zamknięty 
Thavib: Walka o kontynent
19.07.2013, 11:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.08.2013 18:54 przez Zwiadowca.)
Post: #1
Thavib: Walka o kontynent
Mój pierwszy post na forum, witam Wink Postanowiłem napisać ficka. Jednak ostrzegam: piszę pierwszy raz i mogą pojawić się błędy. Jestem otwarty na wszelkie sugesti i krytykę Tongue O czym będzie fick to się przekonacie. Chcę uprzedzić, że podobnie jak w sadze "Pieśń lodu i ognia" wydarzenia będą widziane oczyma wielu bohaterów. Życzę miłego czytania Tongue

Prolog

Edward, porucznik na Barykadzie, wachlował się kartą z raportu, spoglądając ponuro na zebrany przed nim szereg kuszników. Westchnął.
- Pewnie nie wiecie po co was tu wezwano. Zostaliście wybrani do patrolu za Barykadą - odczekał chwilę, by zobaczyć reakcję żołnierzy. Większość wyglądała na przerażonych, tylko dwóch miało spokojny wyraz twarzy. - Macie godzinę na przygotowanie i uzbrojenie się.
- Tak jest! - krzyknęli bez entuzjazmu, po czym ruszyli w stronę koszar. Porucznik został sam.
Wiedział co jest powodem strachu żołnierzy. Niewielu wróciło z Mantrusdell, znanego jako "Las za Barykadą". Niestety, działalność dziwnych leśnych stworzeń zmuszała do coraz częstszych wypadów zbrojnych. On, zwykły porucznik nie miał na to żadnego wpływu. Nie miał wyboru, musiał wykonywać każdy rozkaz.
Edward również się bał. Był już raz w Mantrusdell, jeszcze jako kusznik, w oddziale pułkownika Joraha, który ruszył w liczebności trzystu ludzi za Barykadę. Pamiętał gąszcze, przez które miał się przedzierać, tajemnicze bagna i dziwne stwory czające się w mroku. Gdy doszło do bitwy, Jorah miał tylko stu ludzi, resztę pochłonął las.
Zaatakowały stworzenia, o których Edward nigdy nawet nie słyszał. Były tam zielone, paskudne karły metrowego wzrostu, wysocy ludzie z długimi uszami i chodzące drzewa. Zaledwie paru żołnierzom udało się im wymknąć, ale i tak błąkali się długo po lesie, tracąc powoli siły. Na Barykadę udało się wrócić tylko Edwardowi i dwóm kusznikom.
A teraz miał się tam wybrać ponownie.

***


Godzinę później zwiadowczy oddział złożony z dziesięciu kuszników pod dowództwem porucznika Edwarda przekroczył Wielką Bramę, jedno z trzech przejść przez Barykadę.
Wszyscy żołnierze szli pieszo. Byli uzbrojeni w lekkie kusze, torbę bełtów i małe jednoręczne toporki. Nie mieli zbroi, a jedynie skórzane kaftany ubarwione w kolory lasu. Oprócz tego posiadali żelazne hełmy typu morion. Porucznik w przeciwieństwie do kuszników dosiadał konia, nosił kolczugę i jednoręczny miecz. Nie miał jednak hełmu.
Edward spojrzał za siebie. Dawno nie oglądał Barykady z tej strony. Gigantyczna obronna budowla z kamienia i drewna rozciągała się wiele mil na zachód i na wschód stąd. Widział zaostrzone pale, stanowiska strzelnicze, ludzi kłębiących się na fortyfikacji. Udało mu się nawet dostrzec ukryte pułapki na wrogów.
Nie chciałbym znaleźć się na miejscu tych stworów, gdyby spróbowały szturmować Barykadę.
Za murami część lasu została wykarczowana, by wróg nie mógł zakraść się niepostrzeżenie. Pochłonęło to wiele ofiar, gdyż leśne stworzenia ciągle nękały robotników. Wycinka jednak niewiele dała, bo drzewa w Mantrusdell rosły o wiele szybciej niż w innych regionach. Przesądni ludzie uważali, że to sprawka magii, ale porucznik nie wierzył w takie bzdury. Jego zdaniem była to wina potworów, które znały jakąś mieszankę na przyspieszenie wzrostu roślin i podlewały nią drzewa blisko barykady. Wiele razy, stojąc w nocy na warcie, widział zakradające się cienie. Nie mógł jednak wypowiedzieć głośno swojego zdania, bo jego przełożony twierdził inaczej. On z kolei mówił, że w Mantrusdell rośnie po prostu inny gatunek drzew, niespotykany gdzie indziej, który rośnie bardzo szybko.
Z zamyślenia wyrwał go krzyk jednego z kuszników, który pierwszy raz w życiu zobaczył mroczne drzewo. Porucznik zatrzymał konia i westchnął.
- Jak masz na imię ? - zapytał.
- Ja... ja... wybacz panie.... - zawstydzony mężczyzna zaczął się jąkać.
Niektórzy mogliby krzyczeć. Ale Edward osiągnął ten sam efekt, zamierając bez ruchu. Z jego twarzy aż biło chłodem.
- Jak masz na imię? - powtórzył powoli.
- Tom, sir - żołnierz wyglądał jakby miał zapaść się pod ziemię.
- Z którego regionu się wywodzisz?
- Mieszkałem na południowej granicy, sir. Walczyłem z tymi barbarzyńcami z Karstas, sir - dodał z dumą w głosie.
- Więc posłuchaj mnie teraz, Tom. Północna granica jest o wiele gorsza - porucznik splunął. - Jeśli chcesz przeżyć, postaraj się nie wrzeszczeć, gdy zobaczysz jakieś drzewko.
- Ale...
- Jesteśmy oddziałem zwiadowczym i mamy zachowywać się cicho. A twoje krzyki słyszeli pewnie wszyscy strażnicy na Barykadzie - porucznik spojrzał na pozostałych żołnierzy. - To dotyczy was wszystkich.
- Tak, sir! - odpowiedzieli mu.
Mam nadzieję, że to da im do myślenia.
Ruszyli w głąb lasu.

***


Usłyszał tylko cichy świst i dwóch kuszników padło martwych.
- Szybko! Na ziemię! - porucznik próbował wykrzyczeć rozkazy, ale wokół panował zamęt, słychać było tylko jęki trafionych. Żołnierze próbowali odpowiedzieć na ostrzał, niestety, wróg krył się z każdej strony. W jednej chwili wszyscy zostali naszpikowani strzałami. Tylko jeden miał dość rozsądku, by rzucić się na ziemię, trafił go jednak zabłąkany pocisk. Jedynie Edward uszedł cało z tej masakry, gdyż w porę udało mu się skryć w zaroślach. Kiedy zobaczył napastników, wiedział już, że nie ma szans na przeżycie i modlił się o szybką śmierć. Były to stwory, które już kiedyś widział - wysocy ludzie z długimi, spiczastymi uszami. Było ich około trzydziestu, a każdy trzymał w ręce wielki łuk. Teraz, gdy przyjrzał im się dokładniej, nie wydawały mu się już tak straszne, a wręcz przeciwnie. Jednak szybko przypomniał sobie słowa swojego instruktora, który szkolił żołnierzy na Barykadę: "W Mantrusdell mieszkają groźne stwory! Niektóre mogą przypominać ludzi, lecz nie dajcie się zwieść! Są to bezlitosne monstra." Rozmyślał tak, gdy usłyszał głosy.
-... nieporęczna broń!
- Zgadzam się. Zastanawiam się jednak, czemu wysyłają coraz mniej wojowników. Czy brakuje im ludzi?
- Może myślą, że jak jest ich mniej, to ich nie usłyszymy? - właściciel głosu roześmiał się.
- Przecież tych usłyszałby nawet głuchy lis! Hałasowali jak rozjuszony troll!
- Przepraszam...
- Wybacz Buongh, zapomniałem o twej obecności.
Wtedy Edward zobaczył wielkiego potwora, który wyłonił się z lasu. Przypominał zniekształconego człowieka. Miał co najmniej pięć metrów wzrostu, paskudną twarz, brązową skórę i w niektórym miejscach porośnięty był mchem. W ręce trzymał ogromny młot bojowy.
Jeśli mnie zauważą, zginę w męczarniach.
- W ogóle to jakiś absurd! Powinni wysyłać wojska na wschód, na Blogis-mirts! A oni cały czas atakują tych, którzy mogliby być ich sojusznikami.
- Rozmawialiśmy już o tym.
Serce biło porucznikowi jak oszalałe. Starał się nie ruszać, jednak coraz bardziej bolało go kolano, na którym klęczał i czuł chodzące mu po skórze mrówki. W końcu nie wytrzymał i zmienił pozycję. To wystarczyło, by trafiło go trzydzieści strzał.

Edit: Dodana mapa. Jest to mapa rysowana w programie paint, więc nie jest dokładna Tongue Póki co są na niej tylko oznaczone kraje, może później zrobię lepszą.
[Obrazek: e5n7.png]
1. Bellatra
2. Dzicy Ludzie
3. Shovenia
4. Morra
5. Rojo
6. Nathonia
7. Syurga
8. Valaria
9. Karstas (zachodni) - razem ze wschodnim uznawany za jeden kraj.
10. Karstas (wschodni) - razem z zachodnim uznawany za jeden kraj.
11. Imperium
12. Las Mantrusdell
13. Kraj zauronów
14. Ziemie goblinów
15. Królestwo Nathrűra
16. Kalnos
17. Karalysté
18. Varrokowie
19. Blogis-mirts
20. Wyspa golemów
21. Wyspa Aemohot
22. Phunga
23. Mongoriai (plemiona wschodu)
24. Ajika
25. Konja
26. Kolonie Dong-xa
27. Dong-xa
28. Plemię Laukinis
29. Plemię Kvailas
 Cherish Balle podarowali: ManiakExceedów, Niemoralny Stefan
Wątek zamknięty 


Wiadomości w tym wątku
Thavib: Walka o kontynent - Zwiadowca - 19.07.2013 11:16
RE: Thavib: Walka o kontynent - Cyris - 19.07.2013, 12:24
RE: Thavib: Walka o kontynent - Cyris - 22.07.2013, 10:03
RE: Thavib: Walka o kontynent - Cyris - 26.07.2013, 20:03
RE: Thavib: Walka o kontynent - Cyris - 12.08.2013, 17:47
RE: Thavib: Walka o kontynent - Cyris - 21.08.2013, 21:07

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości