Facebook Twitter
Kalendarium

Gry Sword i Shield
Polska premiera: 15.11.2019 (za 57 dni)

Sword i Shield promo



Wielka przygoda Jacka
9.07.2013, 22:01, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.07.2013, 12:28 przez Xuxordis.)
#1
Wielka przygoda Jacka
Witam.Jest to mój pierwszy fanfick, dlatego może być nieciekawy itp.
Jednak mam nadzieję,że spodoba się Wam, drogim forumowiczom. Zamieszczam tu pierwszy rozdział.

Rozdział I


Była późna noc. Przez ciemny las przewinął się pewien człowiek. Był ubrany w niebieską bluzkę, zniszczoną, brązową kurtkę i czarne poszarpane spodnie długie do kolan. Szedł niespokojnie. Na jego twarzy malował się niepokój. Każdy krok stawiał niepewnie, jakby się bał, że stanie na minę. Nagle usłyszał dziwny szelest. Przestraszył się. Po cichu wszedł pod krzak i na wszelki wypadek wyciągnął krótki nóż. Kiedy siedział tam zauważył, że to tylko młoda sarna. Odetchnął z ulgą. Zastanowił się nad zabiciem zwierzęcia. Był głodny, a sarną najadłby się jak na uczcie, ale oparł się pokusie. Aby ją zjeść musiałby rozpalić ognisko, a to było niebezpieczne dla niego. Zwierzę poszło przed siebie. Chłopak zaczekał chwilę, popatrzył się dookoła i wyszedł z krzaku. Poszedł dalej. Zastanowił się, dlaczego znalazł się w takiej sytuacji. Dlaczego pewnego dnia, podczas gdy doił krowę, przybyła Gwardia Zamkowa i wzięła go ze sobą do zamku barona Hammiltona. „Cóż, chyba niepotrzebnie się wtedy opierałem” - pomyślał. „Gdybym po prostu grzecznie poszedł, byłoby mniej problemów”. Tak naprawdę nic by mu to nie dało. Gdy dotarł na zamek, dowiedział się, czemu go wzięto. Był oskarżony o zabójstwo swojego sąsiada Toma, który zmarł kilka dni wcześniej. Zabójca był bardzo brutalny. Najpierw skręcił mężczyźnie kark, a następnie kilkanaście razy dźgnął go nożem. Ponieważ Jack ( bo takie było jego imię) nienawidził Toma, za to, że rozkochał w sobie ukochaną Jacka. Poza tym często mówił, że kiedyś go za to zabije, było jasne, iż stał się pierwszym podejrzanym. On sam nigdy by nikogo nie zabił, jednak baron sądził inaczej. Wrzucił go do lochu, skazując go na karę 2 lat siedzenia w lochu, ale gdy usłyszał, o tym, iż w domu miał swój własny łuk, został skazany na śmierć. Posiadanie jakiejkolwiek broni przez jego poddanych było surowo zakazane. Po około 2 dniach oczekiwania na karę, postanowił uciec. Miał przy sobie wtedy nieduży nóż, którego nikt nie zauważył. Zaatakował strażnika, który przynosił mu śniadanie, raniąc go w rękę i zabrał mu klucze. Później ukrywał się przez 2 godziny w zamkowej kuchni, a gdy żołnierze zauważyli co się stało, wyskoczył przez okno i wpadł do fosy, po czym uciekł, ledwo żywy. Błąkał się już przez 3 dni i nie wiedział za bardzo co zrobić. Postanowił wrócić do domu, po drugi dobrze schowany łuk, po czym uciekłby ze swojego hrabstwa do hrabstwa Glynn. Hrabstwo Glynn miało dostęp do morza, więc mógłby wypłynąć na okręcie do bliskiego państwa Sarmanii. Tam mógłby spędzić resztę swego życia. Otrząsnął się z zamyślenia i ruszył przed siebie. Do jego domu było stosunkowo blisko, jednak nie mógł iść drogą, dlatego był zmuszony iść lasem, w którym szybko się zagubił. W pewnym momencie usłyszał cichy głos. Przestraszył się i czmychnął do krzaka. Zauważył dwóch mężczyzn. Jeden rzekł:
-Jesteś pewny, że to tu się schował? – powiedział jakiś mężczyzna o niskim głosie.
-Na 100%! Tak mi mówił mój informator. Powiedział, że poszukiwany mężczyzna będzie szedł tym lasem-rzekł drugi
-Zatem szukajmy dalej.- odparł pierwszy
Jack zastanowił się. To z pewnością byli łowcy nagród. Szukali uciekinierów, łapali, a następnie oddawali baronom. Był to opłacalny interes, ale bardzo niebezpieczny. Po chwili odeszli. Jack był zmęczony, dlatego nie zastanawiając się, zasnął w krzaku.

[Obrazek: obrazek.php?164520]
 Cherish Balle podarowali: Suspect, Bidulkę
10.07.2013, 10:48,
#2
RE: Wielka przygoda Jacka
Cytat: Była ubrana w niebieską bluzkę, zniszczoną, brązową kurtkę i czarne poszarpane spodnie długie do kolan. Szedł niespokojnie.
Inna rodzaj czasowników ( najpierw żeński rodzaj a potem męski)
Cytat: Na twarzy malował się niepokój.
bardziej pasowałoby :""Na jego twarzy malował się niepokój""
Cytat: swój własny łuk, został skazany na śmierć. Posiadanie łuku lub
powtórzenie

Znalezienie reszty błędów zastawię ludziom z Fan Ficka .

Twoje opowiadanie to taka fajna odskocznia od Niewyobrażalnej ilości Ficków o pokemonach.(jeśli przemycisz tutaj pokemony to Cię zabije). A jeśli można wiedzieć będziesz pisał czystą przygodówkę czy wkradniesz tam fantasy.


[Obrazek: MbhhDN5.gif]
10.07.2013, 12:22, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.07.2013, 12:27 przez Xuxordis.)
#3
RE: Wielka przygoda Jacka
Nie wiem zastanawiam się nad tym jeszcze. Co do błędów - dziękuję bardzo za zauważenie ich. Już je poprawiam.

[Obrazek: obrazek.php?164520]
12.07.2013, 22:57, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.07.2013, 16:18 przez Xuxordis.)
#4
RE: Wielka przygoda Jacka
Rozdział II

Jack popatrzył się przed siebie. Był już na skraju lasu około 300 metrów od domu. Ogromnie się ucieszył z tego powodu. Około dwie godziny wcześniej odzyskał orientację. Wiedział gdzie jest i dokąd ma iść. Kiedy stanął poza lasem rzekł cicho do siebie:
-W końcu wydostałem się z lasu.
Jednak nie mógł cieszyć się zbyt długo. W chwili, w której ujrzał swój dom, zauważył dookoła niego aż 30 gwardzistów. Wszyscy uzbrojeni byli w długie, półtoraręczne miecze.
-Nie mam z nimi szans-pomyślał.
Usłyszał krzyk. Znajomy krzyk. Zauważył swoją ukochaną Laurę. Laura odznaczała się wysokim wzrostem, a także niespotykanym wtedy kolorem oczu. Prawe oko było barwy niebieskiej, natomiast lewe koloru zielonego. Była ubrana w skromną, brązową sukienkę. Wyprowadzano ją z domu. Jednak było to straszne. Była ciągnięta za swoje długie, blond włosy. Zagotowało się w Jacku, jednak opanował się. Nie mógł się zdradzić. Nie w tym momencie. Usłyszał szorstki głos:
- Dobra dzieweczko powiedz nam teraz, gdzie przebywa twój kochaś.-jeden z gwardzistów zadał pytanie.
-Nie wiem, ale nawet gdybym wiedziała, to w życiu byś tego ze mnie nie wydusił!- rzekła Laura
-O to nie bój się.-mężczyzna uśmiechnął się szyderczo-Zapytam się jeszcze raz. Gdzie jest Jack?- zapytał
-Mówiłam już, że nie wiem.- odparła dziewczyna
-Łżesz!- krzyknął po czym wymierzył jej mocnego policzka.
Dziewczyna upadła. Krzyczała z bólu. Jack chciał się na nich wszystkich rzucić, ale pohamował się. Mężczyzna rzekł do Laury:
-Pamiętaj o tym kim jestem. Jestem Richard o`Cannon, dowódca Gwardii Zamkowej hrabstwa Barret. Jeśli będę chciał zabiję cię tutaj, bez żadnej litości.
-Nie! Błagam! Oszczędź mnie!- krzyknęła dziewczyna
-No dobra, odpuszczę ci tym razem -rzekł o`Cannon, dziewczyna odetchnęła – Ale bez kary nie może się obejść. Nie odpowiedziałaś na me pytanie. Panowie jeśli chcecie możecie sobie ulżyć!
Jack w tym czasie wszedł do domu i wziął łuk. Wychodząc z domu usłyszał to. Zatrzymał się. Tego było za wiele. Miał nadzieję, że on tylko żartował, ale zauważył jak prawie dziesięciu zbliżyło się do Laury. Popatrzył się. Miał przy sobie 40 strzał. Był gotowy. Krzyknął:
-"Przestańcie!"- w tej samej chwili napiął łuk i strzelił w gwardzistę stojącego najbliżej dziewczyny. Krzyknął z bólu, gdy strzała wbiła się w niego. Jack mierzył w tych, którzy byli blisko Laury. O`Cannon w porę zdał sobie sprawę z tego co się działo. Wrzasnął:
-Zabić go! Jest tylko jeden!
Gwardziści wyciągnęli miecze i pobiegli w jego stronę, jednak gdy byli już blisko niego, ten wypowiedział jakieś słowa i zniknął. Przerazili się.
-Gdzie on jest?- zapytał jeden i w tej samej chwili strzała wbiła się w jego ciało.
Popatrzyli się. Jack stał o wiele dalej od nich. Powiedział:
-Co z tego, że jest was 30?! Nadal mogę was pokonać, gdyż jestem Wściekłym Wilkiem!
-Wściekły Wilk?- zdziwił się o’Cannon. – Niemożliwe! To tylko legenda!- poczuł się zagrożony
-A jednak. Widziałeś co zrobiłem. I mogę cię zapewnić, że dopóki nie zabiję cię, za to co zrobiłeś mojej Laurze, nie zaprzestanę!- wrzeszczał Jack
O’Cannon zastanowił się. Według podań, Wściekłe Wilki były niepokonane gdy wpadły w gniew. Wobec tego w walce nie miał szans Schował miecz do pochwy i powiedział:
-Schowajcie miecze. Nie mamy z nim szans. Czego chcesz?-zapytał.
-Nie powinieneś tak łatwo się poddawać o`Cannon- wszyscy usłyszeli dziwny głos.

[Obrazek: obrazek.php?164520]
 Cherish Balle podarowali: Bidulkę
13.07.2013, 13:41,
#5
RE: Wielka przygoda Jacka
Jak na debiut bardzo zgrabna historia. Jest interesująco i w miarę oryginalnie i chyba właśnie ta oryginalność broni opowiadanie. Jedynie momentami odczuwam, że nie bardzo wie pan w jaką stronę ma iść historia - o czym świadczy chociażby pojawiająca się pod sam koniec drugiego rozdziału legenda - wypadałoby o niej wspomnieć wcześniej, np. w prologu. O ile całe działania, wszystko zapowiada się dobrze tak reakcje bohaterów mogłyby być nieco prawdziwsze – nie czułem zdenerwowania, strachu, zmęczenia. Nad tym należy popracować, bo ta warstwa jest płytka. Błędy:
Cytat:Ponieważ Jack ( bo takie było jego imię) nienawidził Toma, za to, że rozkochał w sobie ukochaną Jacka.
niepotrzebna spacja
Cytat:Glynn miało dostęp do morza, więc mógłby wypłynąć na okręcie do bliskiego państwa Sarmanii. Tam mógłby spędzić resztę swego życia.
pow.
Cytat: jednak nie mógł iść drogą, dlatego był zmuszony iść lasem, w którym szybko się zagubił.
Cytat:-Jesteś pewny, że to tu się schował? – powiedział jakiś mężczyzna o niskim głosie.
-Na 100%! Tak mi mówił mój informator. Powiedział, że poszukiwany mężczyzna będzie szedł tym lasem-rzekł drugi
-Zatem szukajmy dalej.- odparł pierwszy
Największy minus; myślnik powinien być oddzielony spacją. Wszędzie. Kropek nie trzeba stawiać jeżeli za wypowiedzią pojawiają się didaskalia.
Cytat:Według podań, Wściekłe Wilki były niepoko-, nane gdy wpadły w gniew.
?
Ogólnie: dobry tekst. Nawet jeśli szału nie robi to jak dotąd chyba najlepszy z tych, które tu przeczytałem.

[Obrazek: 157jgjr.jpg]
13.07.2013, 15:52,
#6
RE: Wielka przygoda Jacka
Cytat:półtora-ręczne
półtoraręczne. Wiem, że podkreśla to słowo, ale trzeba to wziąć na logikę. Skoro półtorakilogramowy pisze się razem, to czemu półtoraręczne miałoby być inaczej?
Cytat: Jednak nie było to grzeczne. Była ciągnięta za swoje długie, blond włosy.
Zdecydowanie za słabo wyrażone, jak na ciągnięcie za włosy. To mogłoby być raczej straszne/niepokojące/nienormalne.
Cytat: Krzyknął:
-Przestańcie!- w tej samej chwili napiął łuk i strzelił w gwardzistę stojącego najbliżej dziewczyny.
Myślę, że lepiej byłoby w tym przypadku wziąć "przestańcie!" w cudzysłów. Lepiej by to wyglądało.

Oprócz tego, to samo, co napisał kolega wcześniej. Musisz stawiać spacje przed i po "-". To jest ważne, gdyż bez spacji wychodzi ci łącznik, który łączy ci dwa słowa w jedno, a nie myślnik - znak interpunkcyjny, który jest ci potrzebny w dialogach.
28.07.2013, 18:22,
#7
RE: Wielka przygoda Jacka
Po kilkukrotnym przeczytaniu zdałem sobie sprawę,że tekst potrzebuje kilku poprawek, dlatego proszę o zamknięcie tego tematu. Po poprawie wstawię go ponownie.

[Obrazek: obrazek.php?164520]
28.07.2013, 19:44,
#8
RE: Wielka przygoda Jacka
Zamykam i przenoszę do Archiwum Fan Ficku.

Kontakt ze mną:

GG: 42244264
e-mail: wojtwom7@gmail.com

Chciałbyś sprawdzić się w pisaniu walk Pokemon i jednocześnie rywalizować z innymi? Zgłoś się już teraz do najnowszego projektu i zdobywaj coraz wyższe rangi!



Lubisz pisać? Lubisz wyzwania? Chcesz doskonalić swoje umiejętności? Weź udział w Bursztynowej Lidze i tocz pisarskie pojedynki z innymi!

BURSZTYNOWA LIGA






Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości