Facebook
Reklama Let's GO Pikachu i Eevee



Wątek zamknięty 
Projekt: Walki i Potyczki
16.03.2013, 14:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.01.2014 19:23 przez Chaqui.)
Post: #1
Projekt: Walki i Potyczki
Wstęp (przeczytaj to zanim z góry osądzisz tekst): Od razu zaznaczam, że nie jest to turniej i, że nie jest to fick fabularny/przygodowy. W tym temacie chciałbym poćwiczyć pisanie walk i pojedynków różnych bohaterów z anime i gier (oczywiście Pokemon). Możecie składać propozycje co do potyczek, sugerować co mógłbym w nich zamieścić, lub co bym mógł w nich poprawić. Chciałbym abyście komentowali i mówili co Wam się podoba, a co nie. Będzie to pewnego rodzaju przygotowanie do Bursztynowej Ligi, jak i też zwykły trening umiejętności tworzenia walk do mojego ficka.
Na start daję Wam króciutką walkę. Oceńcie ją i złóżcie propozycję co do następnej Smile.

Paul vs. Gary

Teams:
Paul:
Drapion
Electivire
Ninjask
Gary:
Blastoise
Umbreon
Nidoqueen


Dwóch trenerów mierzyło się groźnym wzrokiem i przygotowywało się do wyciągnięcia Pokeballi z głębokich kieszeni. Ich bluzy zmoczone były nieznacznie od lekkiej mżawki, padającej z kłębiących się chmur. Publika na chwilę ucichła i przyglądała się poczynaniom dwóch młodzieńców. Nagle jeden z nich, mruknął obojętnie i jednym ruchem chwycił czerwono-białą kulę. Czekał aż jego przeciwnik zrobi to samo. Wkrótce po głośnych i wesołych okrzykach cheerleaderek, Gary chwycił Pokeball i spojrzał się w stronę uroczych dziewczyn, po czym podniósł ręce, a publika zaczęła szaleć.
-Jesteś żałosny.- odparł niechętnie Paul.- Powinieneś skupić się na bitwie.- rzekł oschle, po czym Gary wrócił na miejsce i cisnął kulą w górę.
Paul pokiwał głową i zrobił to samo, tylko, że spokojniej i z opanowaniem.
Po chwili, przy trenerze z Sinnoh stał już potężny Drapion, który zatrzasnął swe wielkie kleszcze i czekał na przeciwnika. Gary postawił na małego i zwinnego Umbreona, będącego godnym przeciwnikiem dla postawnego skorpiona.
Paul mruknął po raz kolejny, a gdy sędzia machnął zieloną chorągwią, bitwa rozpoczęła się na dobre.
Drapion podniósł swe niewiarygodnie wielkie łapy i wydobył z nich mnóstwo Pin Missile, które powędrowały w kierunku oponenta. Mroczny stworek omijał szpile zwinnie i z gracją, aż w końcu znalazł się przy ogromnym skorupiaku i zaatakował go Quick Attackiem, który niestety wydawał się za słaby, by Drapion go odczuł. Korzystając z okazji, że Umbreon się dostatecznie zbliżył, trujące monstrum zastosowało Cross Poison, który od razu powalił biednego, mrocznego lisa. Ten z ledwością wstał, ale postanowił nie poddawać się. Cisnął w oponenta Shadow Ballem, ale skorupiak odbił ją ogonem, a ta powędrowała, gdzieś ponad arenę.
Gary zazgrzytał zębami i wydał kolejne polecenie swojemu podopiecznemu. Umbreon przytaknął i jednym susem znalazł się przy przeciwniku. Sypnął go piaskiem prosto w oczy i posłał w jego stronę serię Shadow Balli. Kule godziły Drapiona w różnych miejscach, a ten nie miał się jak bronić. Wkrótce, Umbreon po raz kolejny zastosował Quick Attack, a skorupiak wystrzeliwszy w górę Toxic Spikes, walnął z impetem w ziemię i nie zdołał już powstać.
Paul mruknął już chyba setny raz i wezwał poległego Pokemona bez słowa. Po chwili namysłu wybrał kolejnego stworka, jakim był Ninjask. Robak dosłownie pojawiał się i znikał w różnych miejscach pola bitwy. Umbreon nie potrafił za nim nadążyć i biegał w tą i z powrotem. Księżycowy Pokemon czuł się bezradny wobec silniejszego przeciwnika. Do obrony stosował Double Team, które jakimś cudem chroniło Umbreona od szarży oponenta. Ninjask od czasu do czasu stosował Giga Drain, uzupełniając swe siły kosztem przeciwnika. Robal raz, czy drogi zmuszony był do szybkich uników przed Shadow Ballami, ale potem sprawnie uporał się z księżycowym stworkiem, próbując na nim Fury Cutter.
Gary wezwał poległego stworka, a za jego plecami rozległa się śpiewka cheerleaderek, które wymachiwały pomponami i zagrzewały młodzieńca do bitwy. Chłopak ścisnął w dłoni czerwono-białą kulę i wypuścił z niej Nidoqueen.
Ninjask natychmiastowo przystąpił do ofensywy. Giga Drain w jego wykonaniu, pozwoliło uzupełnić robakowi siły, a zarazem zranić nieco przeciwnika, który nadal z gracją stał w jednym miejscu. Gdy podopieczny Paula zbliżył się do Nidoqueen, ta wydobyła z siebie potężny Hyper Beam, który dosłownie pokoziołkował się kilkanaście metrów w tył. Ziemny stworek zbliżał się powoli do słabego już robala i pragnął go dobić. Niestety ten ostatkami sił zdołał zastosować Giga Drain, które znów napełniło go energią. Ninjask wzleciał na bezpieczną odległość i stamtąd rozpędził się, po czym ugodził oponenta Fury Cutterem. Nidoqueen padła z łomotem na ziemię, że aż powierzchnia zatrzęsła się.
Gary z opuszczoną głową wezwał stworka i wyciągnął swój ostatni Pokeball. Zacisnął go w dłoni, po czym rzucił nim w górę. Kula poczęła się kręcić i wypuściła potężnego Blastoise’a, który zaryczał głośno i spojrzał się na swgo przestraszonego przeciwnika.
Ninjask już na starcie oberwał Hydro Pump, po czym szybko zmienił miejsce położenia. Powolny żółw stał się prawie równie prędki i zwinny, co jego oponent dzięki Rapid Spin. Do tego jeszcze stosował wodne ataki, które spowalniały robala i powodowały, że coraz mniej latał z miejsca w miejsce. Po kolejnym Hydro Pump, jego skrzydła uległy przemoczeniu, a Ninjask spadł na ziemię. Niczego nie mógł zdziałać i poległ po potężnym Skull Bashu.
Blastoise począł głośno ryczeć, a jego oponent został schowany do Pokeballa. Paul obojętnie sięgnął po swoją ostatnią kulę i ze spokojem wypuścił z niego Pokemona. Po chwili, na arenie stał już ogromny Electivire, który tupnął swą ciężką łapą o ziemię i był gotowy do bitwy.
Żółw natychmiastowo schował się do skorupy, gdy zauważył, że w jego stronę zmierza potężny Thunder. Blastoise odleciał kilka metrów w tył, ale w między czasie począł się kręcić i miotać strumieniami wody na wszystkie strony, która zdołała ochlapać również widownię. Electivire zachichotał i podążył w stronę przeciwnika. Żółw widząc zbliżającego się oponenta, rzucił się do ataku. Dwa Pokemony zaczęły się siłować i żaden z nich nie potrafił ustąpić. Szarpaninę przerwał, długi i giętki ogon elektrycznego stworka, którym złapał za łapę Blastoise’a i powalił go na ziemię. Electivire skumulował swą energię w pięści i wyzwolił ją w postaci Bick Break. Żółw jednak w ostatniej chwili schował się do skorupy i przeszkodził oponentowi w szarży, posyłając w jego stronę potężną pompę wodną. Electivire otrząsnął się szybko i podpierając się łapą, posłał kolejny Thunder w oponenta. Ten znów szybko schował się do skorupy i używając Rapid Spin, przedostał się przez elektryczny strumień, a następnie z impetem walnął w przeciwnika. Dwa Pokemony znów zaczęły się siłować, ale tym razem jeszcze bardziej zawzięcie i mocno. Bijatykę, tym razem zakończył Blastoise, stosując Bite na oponencie. Stworki wróciły na swoje dawne pozycje i stamtąd mierzyły się wzrokiem. Żółw jednak nie wytrzymał napięcia i ruszył ku Electivire’owi, by potraktować go Skull Bashem. Elektryczny Pokemon zachichotał i wydobył z siebie resztki energii, które poświęcił na potężnego Thundera. Piorun zatrzymał szarżę Blastoise’a, a żółw stanął w miejscu i nie mógł nic zrobić. Gdy przeszywająca go wiązka elektryczności przestała działać, wodny stworek padł bezsilny na powierzchnię areny. Przy chichocie Electivire’a próbował jeszcze powstać, ale na marne. Sędzia jednoznacznie machnął czerwoną chorągiewką, co oznaczało przegraną Profesora Garego.
-To było do przewidzenia.- burknął Paul.- Jesteś słaby.- uśmiechnął się szyderczo, po czym w szumie oklasków, udał się w stronę wyjścia.
Gary przywołał swojego Pokemona i znów rozległ się doping jego cheerleaderek. Młodzieniec usiadł na miejscu i zaczął rozmyślać nad zaistniałą bitwą…
 Cherish Balle podarowali: Conquest, NIK, Dodoo
16.03.2013, 14:43
Post: #2
RE: Projekt: Walki i Potyczki
Chętnie bym zobaczył walkę Red Vs. Gold
Myślę, że jej epickość pozwoliłaby na sprawdzenie swych umiejetności.
Teams:

Red:
Pikachu
Charizard
Blastoise

Gold:
Typhlosion
Ambipom
Beedrill
 Cherish Balle podarowali: Chaqui
16.03.2013, 16:26
Post: #3
RE: Projekt: Walki i Potyczki
Fajny pomysł, Chaqui. Ja chętnie przeczytałbym np. Giovanni vs Ash, składy obojętnie Big Grin

 Cherish Balle podarowali: Chaqui
16.03.2013, 16:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.03.2013 16:50 przez Chaqui.)
Post: #4
RE: Projekt: Walki i Potyczki
Red vs. Gold


Teams:
Red:
Pikachu
Charizard
Blastoise
Gold:
Beedrill
Typhlosion
Ambipom


Słońce powoli znikało z horyzontu, a lekki wietrzyk kołysał gałęziami drzew, przysłaniających niebo. Chłód zmusił Golda do zapięcia bluzy, a Red spoglądał na niego i nie poruszyło go żadne zimno. Dwaj trenerzy już od dłuższego czasu, trzymali w dłoni zaciśnięte Pokeballe, tak, że nawet największa siła nie zdołałaby ich wyrwać. Red już miał wypuścić z niego Pokemona, gdy porywisty podmuch wiatru zerwał mu czapkę z głowy. Młodzieniec schylił się po nią i ze spokojem ułożył ją na głowie. Wtedy był już gotowy do bitwy. Cisnął Pokeballem w górę, a po chwili na wilgotnej trawie, stał już przeolbrzymi Blastoise, który aż zatrząsł ziemią. Gold zazgrzytał zębami i zrobiwszy jeden krok w przód wybrał swojego podopiecznego.
Beedrill wzleciał na pewną wysokość i rozpoczął szarżę od Poison Jab. Rozpędził się i skumulował energię w jednym ze swoich żądeł. Ugodził Blastoise’a, jednak ten praktycznie nie odczuł ataku, którego zamortyzowała twarda i solidna skorupa. Żółw złapał przeciwnika za odnóże i z wielką siłą walnął nim o ziemię, po czym dobił go Hydro Pumpem. Pszczoła po wielu staraniach podniosła się i z ledwością uciekła przed kolejnym strumieniem wody. Teraz wycelowała swym żądłem w bardziej miękkie miejsce ciała Blastoise’a i ruszyła na niego z Poison Jabem, które w końcu skutecznie ugodziło żółwia. Po oberwaniu od przeciwnika, schował się do skorupy, zaczął się kręcić i miotać wodą na wszystkie strony. Jeden ze strumieni zahaczył o Beedrilla, który spadł na ziemię i tym razem nie zdołał się już podnieść.
Zaniepokojony Gold wezwał poległego stworka i gorączkowo wydobył z dna kieszeni kolejną czerwono-białą kulę. Sapnął głośno i wydostał z niej kolejnego podopiecznego. Zwinna i sprawna Ambipom jednym susem znalazła się na drzewie i stamtąd obserwował poczynania przeciwnika. Żółw zaczął się prędko kręcić wokół własnej osi i wkrótce znalazł się już przy małpce. Ta szybko odskoczyła, a gałąź, na której stała, została złamana przez Rapid Spin Blastoise’a. Ambipom zastosowała z dystansu Swift. Ostre gwiazdki ugodziły żółwia, a ten głośno zaryczał, po czym wydobył z siebie potężny strumień wody, który powędrował wprost na oponenta. Małpka, zwinnie złapała się ogonem za kolejną gałąź i uniknęła styczności z wodą. Zrobiwszy salto, zbliżyła się do Blastoise’a i zaatakowała go Double Hitem. Żółw złapał się za zraniony brzuch i przez chwilę nie mógł złapać tchu. Moment później znów musiał się zmagać z serią zaostrzonych gwiazdek. Po raz kolejny schował się do skorupy i stamtąd miotał wodą. Ambipom z gracją przeskakiwała nad cieczą, wykonując przy tym niezwykle piękne akrobacje. W końcu zbliżyła się do skorupy i w pobliżu niej zastosowała Sand-Attack. Piasek wleciał do środka pancerza i zmusiła Blastoise’a do wyjścia z kryjówki. Gdy tylko stanął na dwóch nogach, małpka po raz kolejny uderzyła go swoim długim ogonem, a żółw hałaśliwie spadł na mokrą trawę.
Silny wicher, znów usiłował zerwać czapkę Redowi, którą tym razem młodzieniec przytrzymał. Wyjął następną kulę, uprzednio przywołując pokonanego żółwia i miotnął nią gdzieś w górę. Moment później, po ziemi stąpał potężny Charizard, który ział ogniem na wszystkie strony, prezentując swoją siłę. Ambipom, ujrzawszy oponenta, wskoczyła z lekkim przerażeniem na pobliską gałąź i tam przyglądała się poczynaniom smoka. Ten wzleciał ponad las, zakręcił dwa piruety i stanął z powrotem na ziemi. Małpka z dystansu zastosowała Swift, ale gwiazdki zostały natychmiastowo rozbite przez ogon Charizarda. Smok zionął nagle ogniem w kierunku drzewa, na którym siedziała Ambipom, a małpka, szybko wskoczyła na wyższą partię drzewa. Ognisty stworek natychmiastowo do niej podleciał, złapał za jej dwa, długie ogony i stosując Seismic Toss, cisnął nią o ziemię. Małpka z ogromnym trudem podniosła się z ziemi, ale natychmiast została dobita Flamethrowerem.
Gold przekręcił czapkę na drugą stronę i spojrzawszy się na swój ostatni Pokeball, rzucił nim w dal. Na polu bitwy pojawił się postawny Typhlosion. Łasica zaczęła od Rollout i zwinąwszy się w kłębek, poczeła gnać w stronę oponenta, który nie zdołał wykonać uniku. Następnym razem stało się to samo, a siła kamiennego ataku cały czas rosła. W końcu Charizard wzleciał wysoko, ponad las i rozpędziwszy się, zaczął gnać w stronę przeciwnika, który przygotował się na odepchnięcie szarży za pomocą Rollout. Dwa ataki zderzyły się ze sobą, a Pokemony zostały ode pchane na kilka metrów od punktu zdarzenia. Łasica niefortunnie wpadła na drzewo, ale Charizard zdołał uniknąć kolizji z wysoką rośliną. Zaatakował oponenta filarem gorącego ognia, po czym pragnął dobić go Wing Attackiem. Typhlosion jednak, przeskoczył zwinnie nad przeciwnikiem i z powietrza zastosował na nim potężne Eruption. Smok został wgnieciony w ziemię, ale zdołał jeszcze porwać łasicę i wzlecieć z nim ponad drzewa. Tam rozpoczęła się ognista walka. Dwa stworki nieubłaganie wydobywały z siebie żarzące się płomienie, raniąc się nawzajem. Charizard był wprost skonany, ale Typhlosion jeszcze jakoś się trzymał. Smok zacisnął mocno przeciwnika w swych silnych łapach i począł gnać z nim pionowo w stronę ziemi. Po chwili, oba Pokemony zderzyły się z powierzchnią i żaden z nich nie zdołał powstać na równe nogi. Oznaczało to, że Red odniósł triumfalne zwycięstwo.
Gold wezwał pokonanego stworka, a drugi młodzieniec zrobił to samo.
-Widzisz, Pikachu? Mówiłem ci, że wygramy.- rzekł do swego kompana, siedzącego na jego ramieniu.- Teraz nic nas nie powstrzyma przed ligą. Ruszamy dalej.
Red odszedł bez słowa, zostawiając swojego przeciwnika gdzieś w ciemnym lesie. W oddali było jeszcze widać, że znów spadła mu czapka. Podniósł ją i szedł dalej, by dotrzeć do wyznaczonego miejsca.

Następna walka (zaproponowana przez Conquesta) pojawi się w niewiadomym czasie, gdyż: ficka nie mogę zaniedbywać i Bursztynowa Liga również nie będzie czekać Wink.
 Cherish Balle podarowali: Conquest, maciekkam, Lexi
16.03.2013, 16:50
Post: #5
RE: Projekt: Walki i Potyczki
Ale pędzisz. Widać, że bardzo chcesz być Sienkiewiczem PPSu Big Grin

Widać jaka jest różnica między Twoją twórczością sprzed roku, a obecną. Teraz masz bardzo bogate opisy Wink

 Cherish Balle podarowali: Chaqui
16.03.2013, 16:56
Post: #6
RE: Projekt: Walki i Potyczki
Cytat:Ale pędzisz. Widać, że bardzo chcesz być Sienkiewiczem PPSu
Piszę dużo, lubię to robić i sprawia mi to przyjemność. Jedyną przeszkodą w moim tworzeniu jest moja wada wzroku. Nie mogę siedzieć długo przy komputerze, bo mie boli głowa i oczy zaczynają mnie boleć, więc czasami muszę odpuścić.
Cytat:Widać jaka jest różnica między Twoją twórczością sprzed roku, a obecną. Teraz masz bardzo bogate opisy
Dziękuję. Ja też widzę znaczną różnicę, np. między ''Johto FanFick'', a moim obecnym fickiem ''Tajemnice''.
Kiedyś opisy były moją słabą stroną, czyżby teraz się to zmieniło? ^^
 Cherish Balle podarowali: Conquest
16.03.2013, 18:33
Post: #7
RE: Projekt: Walki i Potyczki
Ja chciałbym przeczytać walkę Silver VS Green.
Zespoły:
1. Silver:
-Feraligatr
-Weavile
-Honchkrow
-Kingdra
-Rhyperior
-Ursaring
2. Green:
-Charizard
-Scizor
-Golduck
-Machamp
-Pidgeot
-Arcanine
16.03.2013, 19:21
Post: #8
RE: Projekt: Walki i Potyczki
(16.03.2013 16:56)Chaqui napisał(a):  Kiedyś opisy były moją słabą stroną, czyżby teraz się to zmieniło? ^^

Nie, kiedyś wcale nie pisałeś opisów, a teraz to robisz Tongue I są całkiem niezłe.

16.03.2013, 20:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.03.2013 20:57 przez Chaqui.)
Post: #9
RE: Projekt: Walki i Potyczki
Cytat:Nie, kiedyś wcale nie pisałeś opisów, a teraz to robisz I są całkiem niezłe.
Ta, masz rację. Teraz się poprawiłem Tongue.

maciekkam, ale rozumiem, że chodzi Ci o Green z mangi?

I jeszcze jedno... najlepiej, aby bohaterowie potyczek mieli Pokemony, które naprawdę mają w anime/grze/mandze.

Walka zaproponowana przez Conquesta będzie najpewniej jutro, zaś maciekkam będzie musiał trochę zaczekać Wink.
16.03.2013, 21:17
Post: #10
RE: Projekt: Walki i Potyczki
Podzielam zdanie Conquesta, opisy znacznie się poprawiły Smile Ogólnie świetny pomysł na wątek z walkami zaproponowanymi przez innych użytkowników, nawet w celu ćwiczenia umiejętności. Bardzo przyjemnie się to czyta, czekam na następne walki Big Grin wyczekuję aż kolejka się zmniejszy, też mam swoją propozycję pojedynku XP
Tutaj uwaga- mi osobiście bardzo nie przeszkadza tak jak jest, ale myślę, że ścianę tekstu dobrze byłoby rozbić od czasu do czasu jakąś kwestą rzuconą przez jednego z trenerów, chociażby nawet komendą do ataku. Wizualnie przyjemniej wygląda i zapewne lepiej się czyta. Tyle ode mnie i powodzenia Big Grin
 Cherish Balle podarowali: Chaqui
16.03.2013, 21:31
Post: #11
RE: Projekt: Walki i Potyczki
ja bym chciał walkę ruby vs sapphire
17.03.2013, 7:50 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.03.2013 7:54 przez maciekkam.)
Post: #12
RE: Projekt: Walki i Potyczki
Tak, Chaqui chodzi mi o Greena z mangi (tego, który pojawia się w pierwszym tomie mangi pt. Red/Blue/Green). Co do pokemonów sprawdzałem je na tej stronie w dziale: manga-bohaterowie.
17.03.2013, 13:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.03.2013 13:48 przez Chaqui.)
Post: #13
RE: Projekt: Walki i Potyczki
Giovanni vs. Ash


Teams:
Giovanni:
Golem
Persian
Rhydon

Ash:
Oshawott
Pikachu
Snivy


Giovanni uśmiechnął się szyderczo i począł podrzucać Pokeballl w ręku. Mierzył wzrokiem swojego młodszego przeciwnika i we wnętrzu szydził z niego i drwił. Ash zazgrzytał zębami i sięgnął po czerwono-białą kulę, po czym przekręcił czapkę. Nagle reflektory na arenie zapaliły się, a arbiter dał znak. W jednej chwili, dwaj trenerzy cisnęli Pokeballami w górę i byli już gotowi do wydania pierwszych komend.
Ciężki Rhydon Giovanniego tupnął łapą o ziemię, a ta pod wpływem siły nieco drgnęła. Oshawott Asha przewrócił się i wywalił oczy na większego oponenta, który ryczał głośno, zastraszając wodnego stworka.
Pierwszy ruch należał do Rhydona. Zastosował on Stone Edge, a zaostrzone skałki poczęły gnać w stronę Oshawotta. Wydra ledwo co powymijała pędzące kamienie i posłała w stronę przeciwnika potężną Hydro Pump, która ode pchała Rhydona na kilka metrów. Ziemny Pokemon otrząsnął się z wody i zaryczał ze zdenerwowania. Ze złością w oczach począł biec w stronę oponenta, który nie wiedział co ma robić. Postanowił zastosować Aqua Jet, ale niestety, Rhydon mimo potężnego warkocza wody, który otaczał wydrę, staranował oponenta, wyzwalając swą złość.
-Dokończ dzieła!- zaśmiał się Giovanni, a jego Pokemon walnął Oshawotta tak, że ten z impetem walnął o bandę.
Ash wezwał pokonanego podopiecznego i szykował się do wypuszczenia następnego stworka. Przerwał mu lider zespołu R.
-Potęga Rocketsów sięga kosmosu! Nie jesteś w stanie nas pokonać!- zaśmiał się Giovanni.
Ash jednak nie zwrócił uwagi na wypowiedź przeciwnika, tylko gorączkowo poszukiwał następnego Pokeball, z którego wkrótce wyszła postawna Snivy. Trawiasty stworek zakręcił z gracją piruet i wydobył z siebie długie pnącza, którymi zaczął bić oponenta. Ten jednak słabo odczuwał szarżę, przez swoją niezwykle twardą skórę. Jednym ruchem złapał za giętkie liany, zakręcił biedną Snivy i cisną nią o bandę. Samiczka szybko się podniosła i tym razem postawiła na ruch z dystansu. Ostre liście zaczęły ranić ziemnego stworka, a ten głośno ryczał. Gdy Leaf Storm ustał, Rhydon podniósł swe olbrzymie łapy w górę i z całej siły tupnął nogą w powierzchnię. Ziemia zaczęła drgać, a Snivy wpadła w szczelinę powstałą po trzęsieniu. Rhydon za chwilę stał już obok niej i szykował się do zadania ostatecznego ciosu. Jednak trawiasty stworek w ostatniej chwili zastosował Vine Whip i złapał za ramię oponenta, podciągnął się i wydostał z głębokiej dziury. Jego ogon zaświecił się, a Snivy walnęła przeciwnika Leaf Bladem. Rhydon zachwiał się, po czym upadł z hukiem na ziemię. Poprzez swoją wagę, przez długi czas nie mógł się podnieść i stał się podatny na ataki oponenta. W końcu poległ po Leaf Stormie, po czym błagalnym wzrokiem spojrzał się na Giovanniego. Ten kiwając głową przyzwał go do Pokeballa i w tym samym czasie, cisnął następnym. Moment później, ziemią zatrząsł potężny Golem, który natychmiastowo, zwinął się w kulę i począł gnać w stronę osłabionego już oponenta. Kamienny Pokemon, praktycznie staranował Snivy, a ta była już na tyle wycieńczona, że nie miała energii, by wykonać jakąkolwiek komendę trenera. Przegrała rzucona w bandę przez olbrzymiego Golema.
Giovanni zaśmiał się na głos i poprawił kołnierz swej białej koszuli. Uśmiechnął się szyderczo i czekał na ruch oponenta, który był wyraźnie zaniepokojony.
-Pikachu, wybieram cię.- rzekł do stworka, który zeskoczył mu z ramienia.- Załatwimy ich!
Elektryczna mysz poczęła gnać w stronę oponenta, po czym z całej siły go walnęła. Niestety, atak zdołał jedynie zadrasnąć Golema, a Pikachu po zetknięciu z ciałem przeciwnika, został ode pchany na kilka metrów. Koziołkując w powietrzu, spadł zwinnie na cztery łapy i znów zaczął gnać na Golema, ale tym razem w otoczeniu warkocza z elektrycznej energii. Kamienny stworek znów praktycznie nie odczuł ataku, a jedynie podrapał się po swojej skalnej skorupie. Po chwili, począł toczyć się w pobliżu bandy, by wkrótce zranić niczego niespodziewającego się Pikachu. Mysz została prawie wgnieciona w ziemię, ale szybko powstała i skoczywszy nad oponenta, zastosowała Iron Tail. Golem poturlał się i z niewielką siłą walnął o bandę. Po tym zaczął gnać w stronę Pikachu, a ten zdziwił się widząc nadbiegającego oponenta. Ponowie skoczył nad jego głowę i znów zastosował Iron Tail. Po tym ruchu, kamiennego Pokemona opanowała istna furia złości. Począł tupać energicznie w ziemię, stosując Earthquake. Łapka Pikachu zakleszczyła się w niewielkiej dziurze, a Golem mógł swobodnie atakować. Jedno Stone Edge wystarczyło, by przyczynić się do zwycięstwa Giovanniego.
Lider zespołu R wezwał z szyderczym uśmieszkiem swojego skalnego podopiecznego, a z balkonu nad polem bitwy, zeskoczył postawny Persian, który zaczął kręcić się wokoło noki swojego pana, mrucząc przy tym.
-Ach, Persian, jesteśmy niepokonani! Idę teraz dać instrukcje Jamesowi co do ataku na muzeum.- odparł Giovanni, głaszcząc Pokemona.- Proszę Persian, pokaż naszym gościom drzwi.
Kot głośno zasyczał, a Ash z Pikachu na rękach wybiegł w popłochu z Sali i podążył w stronę Pokemon Center…


Dzięki za pochwałi i wskazówki. Pragnę zaznaczyć, że nie chcę by ten temat zamienił się w coś takiego: ''ja chcę to, ja chcę tamto''. Chodzi tutaj głównie o to, żebyście oceniali walki i na ich podstawie pisali w czym mógłbym się poprawić, lub w czym jestem dobry. Od teraz, by nie zrobić w tym temacie kolejki jak do KFC w sobotę, każdy kto chce, bym napisał walkę, musi ocenić poprzednią. Chociaż jednym zdaniem. Tak więc, walkę zaproponowaną przez rafal090911 jeszcze przyjmuję, ale następne takie ''suche'' zgłoszenia będą ignorowane.
No... porządeczek musi być Wink.
 Cherish Balle podarowali: Conquest, NIK
17.03.2013, 20:32
Post: #14
RE: Projekt: Walki i Potyczki
Niesłychany masz talent. Tak jak pisałem w twoim Ficku. Piszesz inne walki niż wszyscy, bo u ciebie walczące osoby nie wydają pokom komend typu "- Teraz Tackle!". To nie jest wada Wink mi się to nawet bardziej podoba. Tak trzymaj Smile

PS. Czytaj PW Smile Pisałem do Ciebie.

Piszesz Fan Ficki? Sądzisz, że jesteś w tym dobry? Sprawdź się/Udowodnij to w Bursztynowej Lidze..

Stwórz swoją własną postać, wyzywaj innych uczestników na pojedynki i walcz o miano najlepszego pisarza wśród Fan Fickowych twórców!


Wolisz rysować niż pisać? W takim razie Akwarelowa Liga będzie odpowiednim miejscem dla Ciebie! Zarejestruj się i walcz z innymi artystami!

Konkurs z nagrodami dla malarzy i rysowników.

 Cherish Balle podarowali: Chaqui
17.03.2013, 20:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.03.2013 20:54 przez maciekkam.)
Post: #15
RE: Projekt: Walki i Potyczki
Walka mi się podobała, a błedów nie widać. Dziwne było tylko to, że Golem nie został pokonany kilkoma trawiastymi atakami Snivy.
Czy przyjąłeś walkę zaproponowaną przeze mnie wcześniej (Silver VS Green)?
 Cherish Balle podarowali: Chaqui
Wątek zamknięty 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości