Wystąpiły następujące problemy:
Warning [2] Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/pokemony/domains/pokemony.com/public_html/forum/inc/plugins/myshoutbox.php:1) - Line: 1948 - File: inc/functions.php PHP 5.6.40 (Linux)
File Line Function
[PHP]   errorHandler->error
/inc/functions.php 1948 header
/inc/class_session.php 357 my_setcookie
/inc/class_session.php 94 session->load_guest
/global.php 49 session->init
/showthread.php 28 require_once
Warning [2] Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/pokemony/domains/pokemony.com/public_html/forum/inc/plugins/myshoutbox.php:1) - Line: 1948 - File: inc/functions.php PHP 5.6.40 (Linux)
File Line Function
[PHP]   errorHandler->error
/inc/functions.php 1948 header
/inc/class_session.php 362 my_setcookie
/inc/class_session.php 94 session->load_guest
/global.php 49 session->init
/showthread.php 28 require_once
Warning [2] Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/pokemony/domains/pokemony.com/public_html/forum/inc/plugins/myshoutbox.php:1) - Line: 1948 - File: inc/functions.php PHP 5.6.40 (Linux)
File Line Function
[PHP]   errorHandler->error
/inc/functions.php 1948 header
/inc/class_session.php 101 my_setcookie
/global.php 49 session->init
/showthread.php 28 require_once
Warning [2] Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/pokemony/domains/pokemony.com/public_html/forum/inc/plugins/myshoutbox.php:1) - Line: 405 - File: inc/plugins/tapatalk.php PHP 5.6.40 (Linux)
File Line Function
[PHP]   errorHandler->error
/inc/plugins/tapatalk.php 405 header
/inc/class_plugins.php 142 tapatalk_global_start
/global.php 100 pluginSystem->run_hooks
/showthread.php 28 require_once
Warning [2] Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/pokemony/domains/pokemony.com/public_html/forum/inc/plugins/myshoutbox.php:1) - Line: 1948 - File: inc/functions.php PHP 5.6.40 (Linux)
File Line Function
[PHP]   errorHandler->error
/inc/functions.php 1948 header
/inc/functions.php 2018 my_setcookie
/inc/functions_indicators.php 41 my_set_array_cookie
/showthread.php 669 mark_thread_read





Facebook
Reklama Let's GO Pikachu i Eevee



Premiera Kanto Symphony
14.10.2012, 18:35, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.10.2012, 21:35 przez Chicorii.)
#1
Premiera Kanto Symphony
[Obrazek: KSLogoFF.png]


Właśnie dziś został w całości opublikowany fanowski projekt Skoteina (Braxton Catherwood), 21-latka uczęszczającego do Cornish College of the Arts for Music Composition w Seattle, który marzy o zostaniu profesjonalnym kompozytorem muzyki filmowej. Album zawiera orkiestracje muzyki z gier pierwszej generacji, zatytułowany Kanto Symfony, przy pomocy komercyjnych i drogich, lecz realistycznych, próbek instrumentów, z dodatkiem solowych partii żywych instrumentów (skrzypce 1 - Michaela Nachtigall, skrzypce 2 - John Streese oraz wiolonczela - Gabriel Vizcarra Carrasco) oraz żeńskiego wokalu altowego (Jess French). Projekt jest także ilustrowany rysunkami autorstwa Jessici Valenci.

Wcześniej Skotein aranżował wybrane przez siebie pojedyncze utwory z gier Pokémon, które publikował na YouTube i dawał możliwość ściągnięcia utworu w formacie .mp3. Ten projekt jednak jest poważniejszy, finansowany poprzez Kickstartera, oraz komercyjny, pomimo wcześniejszych zapowiedzi, że muzyka wciąż pozostanie darmowa. Album został w całości licencjonowany przy pomocy Joypad Records (co oznacza, że The Pokémon Company dostaje tantiemy za wykorzystywanie muzyki skomponowanej oryginalnie przez Junichiego Masudę) oraz rozprowadzany w formie cyfrowej na iTunes oraz Amazon MP3.

Kanto Symphony obejmuje 35 utworów w tym w całości skomponowane przez Skoteina, tematy dla Mewtwo i Mew, nie będące żadnymi rearanżacjami motytów istniejących w Pokémonie (w trzeciej generacji istnieją osobne tematy bitewne dla Mew i Mewtwo, lecz są one li tylko lekkimi przeróbkami Wild Pokémon Battle z FireRed/LeafGreen), co daje ponad 70 minut muzyki, kosztującej promocyjnie przez pierwszy miesiąc 9.99$.
Na razie albu można kupić na Joypad Records w formacie MP3, bezstratnym FLAC oraz Apple Lossless oraz na iTunes.

Na kanale YouTube Pokémon Orchestrated pojawiła się zapowiedź albumu, oto ona:


Lista utworów:

01 - Shelf of Memories (Prelude)
02 - Red and Blue (Opening Theme)
03 - Dreams and Adventures (Oak's Opening Speech)
04 - Pallet Town
05 - Oak Research Lab
06 - The Road To Viridian City
07 - Battle! VS Wild Pokémon
08 - Viridian City (& Pewter City, Saffron City)
09 - Pokémon Center
10 - Viridian Forest
11 - Show Me Around, Old Man!
12 - Battle! VS Trainer
13 - Mt. Moon
14 - Red’s Journey (the Road To Cerulean City)
15 - Cerulean City (& Fuschia City)
16 - Pokémon Gym
17 - Battle! VS Gym Leader (& Elite Four)
18 - Vermilion City
19 - SS Anne
20 - Beyond Rock Tunnel (The Road To Lavender Town)
21 - Bicycle
22 - Lavender Town
23 - The Ghost of Pokémon Tower
24 - Celadon City
25 - Celadon Game Corner
26 - Team Rocket Hideout
27 - Silph Co. Under Siege
28 - Ocean Waltz (Surfing)
29 - Cinnabar Island
30 - Pokémon Mansion
31 - Evolution
32 - Present Your Badges (Indigo Plateau)
33 - The Final Showdown! VS Champion Rival
34 - Into the Hall of Fame
35 - Ending

Utwory bonusowe:

01 - Trainer Appears (Girl Chapter)
02 - Trainer Appears (Boy Chapter)
03 - Jigglypuff’s Song
04 - Waking Snorlax (Poké Flute Theme)
05 - The Monster of Cerulean Cave (An Original Theme for Mewtwo by Skotein)
06 - The Mirage Pokémon (An Original Theme for Mew by Skotein)
07 - Item Obtain Fanfares

Odpisz
 Cherish Balle podarowali: Krugs, Conquest, --mmmik--, KleszczRex, Vapek, Gonzo, Ertix, Nid, Pokeaxe
14.10.2012, 21:34,
#2
RE: Premiera Kanto Symphony
News został zaktualizowany o nową tracklistę, link do albumu na iTunsie oraz filmik - zapowiedź albumu. Coś czuję, że całego albumu na YT nie będzie, choć Skotein obiecywał go wcześniej.


Dzięki za czeriszki, ale czemu nie ma tu żadnych komentarzy ;( Smutne, że mojego pierwszego newsa nikt nie chce komentować Sad

Odpisz
14.10.2012, 22:30,
#3
RE: Premiera Kanto Symphony
(14.10.2012, 21:34)Chicorii napisał(a): Dzięki za czeriszki, ale czemu nie ma tu żadnych komentarzy ;( Smutne, że mojego pierwszego newsa nikt nie chce komentować Sad

Spokojnie, komentarze same przyjdą. Nie trzeba ich wywoływać (albo po prostu mało kto potrafi być ekspertem w sferach muzycznych, jak na przykład ma skromna, nieumiejętna osoba) Big Grin

Co do samego newsa... wow. Odpaliłem nagranie mając słuchawki na głowie i wow. To jest niby to samo, ale jednak wszystkie te stare dobre motywy nabierają zupełnie nowego brzmienia w aranżacji symfonicznej, która jest niesamowicie pochłaniające i absorbująca. Fragment motywu z przemową Profesora Oaka wymiata, zaś budowanie napięcia w soundtracku z Route 3 i 4 sprawia... iż chce się zagrać w te stare, dobre Poki jeszcze raz.

Coraz więcej zespołów muzycznych dubluje swoje osiągnięcia poprzez nagrywanie tzw. wersji symfonicznych. Jeśli ktoś poszukuje plusów tej zagrywki, niech posłucha owego dzieła. Taka moja skromna i spontaniczna opinia. Smile

Zwieść cię może ciągnący ulicami tłum,
wódka w parku wypita albo zachód słońca,
lecz pamiętaj: naprawdę nie dzieje się nic
i nie stanie się nic - aż do końca.
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: Chicorii
14.10.2012, 22:59,
#4
RE: Premiera Kanto Symphony
Mam go w subskrybcjach od ok roku (nawet pamietam jak jego strona zostala na chwile zamknieta i wszyscy mysleli, ze porzucil projekt) i jego "reorchestralne" wersje zawsze stały na takim samym wysokim poziomie *.*
Mam cichą nadzieję, ze bedzie mozna gdzies je wszystkie posłuchac za darmo, gdyz nie jestem az takim wielkim burzujem, aby wydawac te 10$ na muzyke ;__;
Odpisz
14.10.2012, 23:26,
#5
RE: Premiera Kanto Symphony
(14.10.2012, 22:59)Chaos99 napisał(a): Mam go w subskrybcjach od ok roku (nawet pamietam jak jego strona zostala na chwile zamknieta i wszyscy mysleli, ze porzucil projekt) i jego "reorchestralne" wersje zawsze stały na takim samym wysokim poziomie *.*
Mam cichą nadzieję, ze bedzie mozna gdzies je wszystkie posłuchac za darmo, gdyz nie jestem az takim wielkim burzujem, aby wydawac te 10$ na muzyke ;__;
A ja od paru lat, prawie od początku jego działalności pokemonowmuzycznej.

Z tym burżujstwem to przesadzasz 10 dolców to jest naprawdę mało jak na pełny album zawierający prawie 80 minut muzyki, według dzisiejszego kursu walut to 31.55 PLN. Nowe albumy muzyczne zwykle kosztują więcej. Za 30 złotych nowe albumu to sprzedają zwykle polscy artyści, którzy żyją tutaj i wiedzą jak to jest. Jak na zachodnie warunki to cena jest bardzo niska.
Ja bym kupiła gdyby nie to, że mam problem z kupowaniem przez internet, to znaczy nie mam sam takiej możliwości. Żyję w takiej zacofanej rodzinie, że tylko mój jeden brat w ogóle kupuje przez internet cokolwiek i jak ktoś coś chce to musi prosić go, a on teraz i tak siedzi za granicą ^^ Bo jeszcze te 30zł to może i dałoby się skombinować, ale u mnie jest jeszcze taki problem, że potrzebuję pieniądze na gry White i Black2 samo się nie kupi i to jest dla mnie większym priorytetem.

A co do usłyszenia całości gdzieś. Skotein jeszcze wcale nie tak dawno to obiecywał, ale chyba zmienił zdanie, jak co do darmowości albumu, o której też przez dłuższy czas pisał. Może ktoś kto kupi zaploduuje całość na YouTubie, może sam Skotein postanowi to zrobić, zobaczymy.


Jeszcze mały komentarz ode mnie.
Szczerze mówiąc troszkę się obawiałam o poziom albumu, gdyż zajawki, które wcześniej Skotein publikował jakoś wybitne mi się nie wydawały i czegoś mi w tych aranżacjach brakowało. Po usłyszeniu finalnej zapowiedzi, moje wątpliwości się skończyły, to na pewno świetny album. Kobieca wokaliza i solowe partie żywych skrzypiec są naprawdę cudowne. Przy Pallet Town tudzież Silph Company naprawdę coś głębokiego poczułam. Aranżacje są na naprawdę wysokim poziomie, są piękne, a w samplowanych instrumentach nie czuć ni grama sztuczności. Jak ktoś ma pieniądze i kocha pokemonową muzykę, niech się ni chwili nie zastanawia i kupuje.

Odpisz
15.10.2012, 0:07,
#6
RE: Premiera Kanto Symphony
soundtrack jest mistrzowski .___________.


3DS FRIEND CODE: 5086-1738-5699
B/W FRIEND CODE: 4857 - 2241 - 8088
B2/W2 FRIEND CODE: 1550 - 7254 - 7164
Odpisz
15.10.2012, 1:08, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.10.2012, 1:13 przez Vapek.)
#7
RE: Premiera Kanto Symphony
>te uczucie, gdy ściągam od nich wersję FLAC i będę ją miał za 30 minut

wiedziałem, że nie bez powodu śledziłem ich stronę na Facebooku i że nie bez powodu dodałem ich stronę do zakładek... jedynie tylko niepotrzebnie ściągałem mp3-ójki od nich: narobiłem sobie tylko smaku przed naprawdę niesamowitą wersją tej aranżacji OST'u

Jak przesłucham album, to dodam tutaj krótką recenzję. Nie omieszkam ukrywać, że mam ogromnego hype'a od początku powstania projektu i ślepo będę pisał, że warto wysłuchać ten album.

Ukryta wiadomość (Kliknij, aby wyświetlić)
Odpisz
15.10.2012, 13:41,
#8
RE: Premiera Kanto Symphony
Dopiero tak teraz o tym pomyślałam, by o tym napisać. Jak ktoś zdecyduje się kupić, to najlepiej brać bezstratny format FLAC, raczej unikać stratnym empetrójek. Choć prawda jest taka, że żeby naprawdę usłyszeć różnice pomiędzy wysokojakościową, choć wciąż stratną, empetrójką (tutaj 320kbps) a soczystym flaczkiem, trzeba mieć dobry słuch muzyczny i nie najgorszy sprzęt, na którym się to odtwarza (przyznam, że ja sama specjalnie różnicy nie słyszę). Lecz jak już ktoś daje możliwość zdobycia muzyki w bezstratnym formacie to się z niego korzysta. Jak komuś żal miejsca na dysku na flaczki (choć one i tak zajmują mniej niż WAVy), to zawsze można wypalić sobie album na płycie w formacie Audio CD (w dzisiejszych czasach to chyba każdy ma nagrywarkę DVD), a FLACi skonwertować na empetrójki i potem je usunąć z dysku.

(15.10.2012, 0:07)nilson napisał(a): soundtrack jest mistrzowski .___________.
Soundtrack nie jest najlepszym określeniem, to słowo się używa raczej do określenia muzyki, która ilustruje coś. Ta muzyka nie ilustruje niczego, to jest aranżacja soundtracku, ale album sam w sobie nim nie jest. To coś najlepiej nazywać "arranged album".
Z drugiej strony tutaj dla przykładu też są aranżacje soundtracku i ten album sam w sobie soundtrackiem jest, bo to aranżacje muzyki z gier, które ilustrują anime, więc to jest tak praktycznie dwa w jednym i arranged album (bo aranżuje muzykę z gier) i soundtrack/score, bo ta muzyka jest użyta w anime.

(15.10.2012, 1:08)Vapek napisał(a): Jak przesłucham album, to dodam tutaj krótką recenzję. Nie omieszkam ukrywać, że mam ogromnego hype'a od początku powstania projektu i ślepo będę pisał, że warto wysłuchać ten album.
Mi szczerze mówiąc taki wielki hype opadł przez długie oczekiwanie na album (kiedyś tam Skotein pisał, że premiera miała być nawet na wiosnę tego roku). A i też przez to, że w międzyczasie moje wymagania co do symfonicznej muzyki wzrosły, zajawki pokazywane przez Skoteina już tak nie zachwycały. Bywało i tak, że tygodniami w ogóle nie zaglądałam na jego site'a (nie wiem czemu piszesz "ich stronę/ich Facebook" skoro to wszystko koordynował tylko i wyłącznie Skotein, jedna osoba, nie kilka?). Nawet jak premiera zaczęła się zbliżać wielkimi krokami, to też jakoś tak aż bardzo się tym nie podniecałam. Dopiero wczoraj hype się trochę podniósł, choćby z oczekiwania na tą premierę, nie wiedziałam kiedy w końcu mogę opublikować ten news, a napisany w większości był już w sobotę, tak na wszelki wypadek. Ale szczerze mówiąc wciąż mnie to tak jakoś bardzo nie łapie, jak jeszcze z rok temu. Bardziej już bym się hajpowała jakbym zdobyła w końcu White'a i zaczęła nadrabiać piątą generację. Bardziej mnie interesuje to co zrobi sound team Game Freak w szóstej generacji, tu mam większe wymagania i oczekiwania.


Może to też ze względu na to, że muzykę z pierwsze generacji uważam za najsłabszą w serii (FRLG jest jeszcze gorsze, ale to rimejki te same melodie, tylko zbyt często nie najlepsza aranżacje)? Z drugiej strony też jestem szalenie ciekawa co zrobił Skotein z 8bitową melodyjką, której nie cierpię (Pokemon Center). Siłą rearanży tego motywu z RSE i DPPt (przede wszystkim nocnej wersji), jest to, że melodia została troszkę pozmieniana, zdeformowana, uatrakcyjniona, przerobiona na bogatszą, no i oczywiście została świetnie zaaranżowana. Jeśli Skotein zostawił melodię taką jaką jest, to pewnie mnie nie zachwyci jak wszystkie zwyczajne covery Pokemon Center. Tak samo jestem ciekawa innych słabszych, schematycznych melodii (Celadon czy Cerulean City), czy Skotein zrobił cokolwiek, by naprawdę uatrakcyjnić te przesadnie proste kawałki.
Dlatego też ja bardziej czekałabym na inne generacje, Johto, Hoenn, Sinnoh, nawet Unova której prawie nie znam, są jak dla mnie znacznie atrakcyjniejsze muzycznie, mają więcej ciekawych motywów, jest więcej utworów, w których coś się dzieje poza obecnością ładniutkiej melodyjki.

Jak tak teraz sobie myślę, to świetnie, że Skotein ma też do pomocy parę prawdziwych muzyków grających solowe partie, ale czemu to tylko smyczki i kobieca wokaliza? A gdzie jakiekolwiek instrumenty dęte? Na pewno album jeszcze bardziej uatrakcyjniłyby solowe partie żywej waltorni lub oboju (obój to jeden z najlepszych woodwindsów ever <3). Albo chociaż jakaś trąbka czy tam klarnet. A tu tylko dwoje skrzypiec, wiolonczela i kobiecy wokal. Świetnie, ze chociaż to, ale dęciaki poczuły się niedocenione ;__;
Mam jednak nadzieję, że jeśli Skotein weźmie się za Johto Symphony to pomyśli tym razem również o dęciakach.

Odpisz
15.10.2012, 15:44,
#9
RE: Premiera Kanto Symphony
Jeżeli ktoś jest ciekaw, na dedli jest wywiad ze Skoteinem

http://d-serious.pl/?p=21373

[Obrazek: gonzo.png]
Odpisz
15.10.2012, 20:18,
#10
RE: Premiera Kanto Symphony
Od kilku dni darmowe utworzy próbne z tego projektu rozbrzmiewają w głośnikach mojego chłopaka, przy jego ubolewaniu, dlaczego sprzedają na iTunes. Ja sama bym kupiła, gdyby nie dwa "ale"... Primo, po zakupie dostaje się tylko pliki dźwiękowe. Nie ma płyty, nie ma pudełka, nie ma zabawy ^^" co z tego, że nie mam na czym płyt CD odtwarzać? Kupna płyta musi być w wersji pudełkowej, i już, o! Secundo, to mimo wszystko aranżacje soundtracka z gier pokemon, a te nigdy mnie nie jarały, oprócz Opening Theme każdy utwór wydaje mi się "bezbarwny", z braku lepszego określenia. Prędzej bym od tego gościa kupiła ost z Zeldy, przyjemniej mi się słuchało.
Odpisz
16.10.2012, 9:27, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.10.2012, 10:53 przez Nid.)
#11
RE: Premiera Kanto Symphony
czy ktoś też ma takie uczucie, że ściągnięte pliki muzyki go nie satysfakcjonują i bardzo chce mieć w posiadaniu namacalną płytkę?

Odpisz
16.10.2012, 10:01,
#12
RE: Premiera Kanto Symphony
(16.10.2012, 9:27)Nid napisał(a): czy ktoś ma takie uczucie, że ściągnięte pliki muzyki go nie satysfakcjonują i bardzo chce mieć w posiadaniu namacalną płytkę?

Wolę móc pomacać płytę, cartridge czy książkę, zamiast patrzeć się w ikonkę ROMu, Winampa czy PDFa. Co to za płyta, bez płyty? No weź Wink

[Obrazek: gonzo.png]
Odpisz
16.10.2012, 18:11,
#13
RE: Premiera Kanto Symphony
(16.10.2012, 9:27)Nid napisał(a): czy ktoś też ma takie uczucie, że ściągnięte pliki muzyki go nie satysfakcjonują i bardzo chce mieć w posiadaniu namacalną płytkę?

Ja nie czuję w takim przypadku żadnej różnicy między piratem a oryginałem, bo nie mam jej w ogóle o; dlatego jak kupować to tylko coś fizycznego.

3DS FC: 1779-2155-4756
Odpisz
16.10.2012, 18:25,
#14
RE: Premiera Kanto Symphony
Marudzicie o tą płytę CD, jasne zawsze lepiej mieć coś namacalnego niż pliki cyfrowe, sama jestem wielką zwolenniczką posiadania prawdziwych przedmiotów, ale czy zdajecie sobie sprawę z tego ile by było z tym problemu dla jakiegoś 21 letniego studenta, który i tak mnóstwo się napracował? Skotein miał nawet taki plan, ale widać nie wypalił, czemu ja się nie dziwię. Koszt nagrania takiej płytki, pudełka i wydrukowania bookletu na pewno podniósłby znacząco koszt całości, a nie wiadomo czy by się chociaż te pieniądze zwróciły. Byłby jeszcze problem ile tych płyt ma być, by nie było ich za dużo ani za mało, i gdzie je trzymać? Magazynowanie też sporo kosztuje. Nie ma tak łatwo :/
A jak komuś bardzo zależy na płycie to może sobie wypalić Audio CD, wydrukować booklet (o ile jest jakiś w formie cyfrowej chociaż, ja nie wiem) czy okładkę na dobrym papierze też się da. I z tego co się orientuję możliwe jest też wydrukowanie jakiejś naklejki czy czegoś na krążek. Jak komuś się bardzo chce to może sobie stworzyć swój namacalny krążek Wink Sama mam np. kilka koncertowych bootlegów Queen z przygotowanym bookletem, okładkami na przód i tył i na krążki, dla tych co chcą sobie stworzyć albumy z prawdziwego zdarzenia. W przypadku tego konkretnego zespołu i ichniej żałosnej polityki wydawniczej jest to szczególnie cenne, gdy nie ma żadnego koncertu z lat 70-tych oficjalnie wydanego, a niektóre bootlegi mają rewelacyjną jakość.

(15.10.2012, 20:18)Ami napisał(a): Od kilku dni darmowe utworzy próbne z tego projektu rozbrzmiewają w głośnikach mojego chłopaka, przy jego ubolewaniu, dlaczego sprzedają na iTunes.
Przecież są sprzedawane nie tylko na iTunes. Od siebie bardziej polecam Joypad Records, bo nawet chyba tylko tam można kupić flaczki.

(15.10.2012, 20:18)Ami napisał(a): Ja sama bym kupiła, gdyby nie dwa "ale"... Primo, po zakupie dostaje się tylko pliki dźwiękowe. Nie ma płyty, nie ma pudełka, nie ma zabawy ^^" co z tego, że nie mam na czym płyt CD odtwarzać? Kupna płyta musi być w wersji pudełkowej, i już, o! Secundo, to mimo wszystko aranżacje soundtracka z gier pokemon, a te nigdy mnie nie jarały, oprócz Opening Theme każdy utwór wydaje mi się "bezbarwny", z braku lepszego określenia. Prędzej bym od tego gościa kupiła ost z Zeldy, przyjemniej mi się słuchało.
Weź WYJDŹ! (proszę nie traktować tego serio, to tylko taki internetowy sposób na wyrażenie swojej totalnej dezaprobaty, który mi się bardzo spodobał Wink)

Pokemonowa muzyka nie jest bezbarwna, wręcz przeciwnie jest wielobarwna, znacznie bardziej wielobarwna niż w Zeldzie (do czego wrócę później, nie bój żaby).

Ale że jestem już od dawna przyzwyczajona do tego, że się tej muzyki nie docenia i się jej nie rozumie, to mnie to nie dziwi, więcej spodziewałam się tego typu opinii u Ciebie ;P
Mówiąc o wielobarwności mam na myśli eklektyzm (fajowe słówko, uwielbiam je używać ^^), mnogości stylów muzycznych jakie można usłyszeć w muzyce sound teamu Game Freak. O pokemonowej muzyce nie można powiedzieć, że jest taka i owaka, bo ona jest różna, pełna sprzeczności. I osobiście mam tak, że im dłużej ją słucham, im więcej wiem o samej muzyce i im lepiej rozwija mi się mój własny słuch, tym bardziej ją doceniam, ten wkład tych utalentowanych muzyków w budowanie klimatu tej serii gier. Moje uwielbienie do najbardziej niedocenianego w historii serii soundtracku z Diamond/Pearl/Platinum dorastało we mnie bardzo długo, ale było warto. Dopiero po czasie dostrzegłam ile tam jest takich małych muzycznych perełek, pełnych kreatywności.

Niby te kompozycje są bezbarwne?
Klasycyzująca fortepianowa kompozycja, której jak myślę nie powstydziłby się Chopin ani Liszt, zresztą oboje są ważnymi muzykami dla samego Go Ichinose, autor tego cuda
Absolutny geniusz w kwestii konstrukcji utworu i budowania napięcia, w momencie kulminacyjnym są już takie ciary, że ja nie mogę.
Po prostu klimat; klimat, który nie pozwala, by utwór zaginął w tle
Wirtuozerski wstęp na fortepianie, a potem jedna z piękniejszych melodii jaką można usłyszeć w Pokemonach, grana przez tak czarującą brzmiący fortepian i z takimi prześlicznymi smyczkami w tle, że opisać się tego słowami nie da
"Epicki" temat bitewny, który zachwyca dbałością o szczegóły i smaczkami aranżacyjnymi, z ciekawym doborem instrumentarium (ksylofon <3).
Jazzujące, ale przy tym tak szalenie chwytliwe i urocze, z przecudowną melodią graną na wibrafonie, którą raz usłyszaną można nucić bez przerwy i się nie znudzi.
Moc, agresja, teoretycznie chaos aranżacyjny, ale jak się przysłyszeć dokładniej, to od razu czuć jak tu wszystko jest dopracowane do perfekcji i dobrze przemyślane, uwielbiam jak instrumentarium zmienia się tu z smyczków do dęciaków, syntezatora, gitary, a i perkusja jak na GBA jest super.

I można tak dalej, ale daruję sobie Wink

Nie wiem Ami czy to przeczytasz, ale pewnie zaraz byś napisała, że masz taki a nie inny gust, i że Ci się nie podoba, że nie dasz się przekonać, tak pamiętam inne dyskusje o muzyce z Tobą i wiem, że na tym się kończy. I wbrew pozorom wcale nie przekonywanie mi chodzi, Ty wyraziłaś swoje, ja swoje, dając nawet argumenty. A że jeszcze użyłaś chyba najgorszego określenia jakie mogłaś (bezbarwność) to tym bardziej mnie zachęciłaś do napisania, dlaczego bezbarwny to jedno z ostatnich określeń jakie użyję do opisania muzyki Game Freak.

Nie wiem czy pamiętasz, ale też pisałam Ci o aranżacji, jakie cuda może ona zdziałać jak naprawić kompozycję (lecz z drugiej strony także zepsuć nawet najcudowniejszą melodię). I nawet jeśli Ci się oryginały nie podobają, to wcale nie znaczy, że z tymi aranżacjami będzie tak samo. Słuchałaś tej zajawki w pierwszym poście? Nie robi żadnego wrażenia, chociażby ta wokaliza w Pallet Town? Nic? Nie wierzę, lubisz symfoniczne score'y a tego już nie?


A co do tej nieszczęsnej Zeldy, to lubię, nie mam się za bardzo do czego przyczepić, ale uważam, że ta seria gier jest muzycznie trochę przereklamowana. Aż takiego wielkiego hype'u an zeldowe score'y nie podzielam. Muzyka jest ok, ma chwytliwe i pamiętliwe melodie, naprawdę, ale słuchając ją rzadko jestem tak zachwycona, tak mocno by robić WOW, częściej raczej po prostu stwierdzam, że to fajna muzyczka, wielkie emocje tutaj rzadko u mnie występują. Jednym z takich momentów jest to orkiestralne wykonanie motywu użytego w Super Smash Bros Melee, oryginał pochodzi z Zeldy II, potem jest tu jeszcze wpleciony główny zeldowy temat, który naprawdę lubię, ale IMO niepotrzebnie, bo tylko psuje piękno początku, szczególnie tych hipnotycznych smyczków. Ale też w życiu nie powiem, że Zelda jest muzycznie bezbarwna, nigdy.
Dodatkowo Legend of Zelda jest typowo symfonicznym scorem, a dość długo było tu ciężko o naprawdę dobre sample, dopiero Skyward Sword naprawdę zadowala. Taki rimejk legendarnej Okaryny Czasu na 3DSa brzmi prawie jak na Nintendo 64 :/ Sorry, ale brzmienie jakości midi (nawet jeśli takiego lepszego midi) nie przejdzie na 3DSie, to nie jest DS. Akurat ten soundtrack zawiódł brzmieniowo, też tym, że ciężko tu o prawdziwe reanże, wszystko brzmi za bardzo podobnie do oryginału. Ten score jest powszechnie uważany za genialny, ale ja tego nie czuję.

Z tych symfonicznych okołonintendwoskich score'ów takie Fire Emblem "needs more love", zdecydowanie. Seria trochę bardziej niszowa, nie tak hajpowana, ale posiadająca cudowną muzykę Yuki Tsujiyoko. Kiedy pierwszy raz usłyszałam aranżacje z tej serii w Super Smash Bros. Brawl oraz kilka oryginalnych kompozycji obecnych w grze, to właśnie zrobiłam takie WOW, wtedy też dowiedziałam się, że taka seria gier w ogóle istnieje. Słucham sobie muzyczki z Awakening, które jest w Japonii od dawna, na zachodzie ma wyjść "gdzieś w 2013" i jestem zachwycona. To niby tylko samplowana orkiestra (i momentami niestety to słychać Sad), ale ma moc.
To jest po prostu piękne
Tu coś z mocą i świetnym ksylofonem
Tu kolejne piękno, chyba nawet jeszcze większe
Dodatkowo nie mogę się wręcz napatrzeć na okładkę oficjalnego soundtracku, szkoda, że jest to tylko "music selection" nie pełny score.

Bardzo miło zaskoczył też score do Kida Icarusa na 3DSa, który właśnie co zmartwychwstał. A tym bardziej nie mogę uwierzyć, że tu jest prawdziwa orkiestra, nie żadne sample. Nintendo i prawdziwe instrumenty? To się prawie nie zdarza, poza tym konkretnym Icarusem, to chyba tylko Super Mario Galaxy (plus sequel z dwójką w nazwie) je mają (a to takie połączenie orkiestry symfonicznej i typowych syntezatorów, fajne, ale Kid Icarus imo jest znacznie lepszy). Tu oprócz orkiestry słyszę gitary (w tym elektryczne), jakieś organy Hammonda, syntezatory też gdzieś są, ale stanowią margines. Super score, w tym naprawdę bardzo przyjemny z fenomenalnymi melodiami. Aż ze względu na samą muzykę chciałabym w to pograć, gdyby nie ona, to bym pewnie Icarusa olała ;] Polecanki:
Porywająca melodia głównego tematu, świetne wprowadzenie
http://www.youtube.com/watch?v=DLiB2kS969w
http://www.youtube.com/watch?v=VHDF7fOB5Zc&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=BBlG-GBLsN4

Przy okazji warto wspomnieć, że oryginalny nesowski, 8bitowy Kid icarus też miał fajną muzyczkę, którą skomponował sam Hirokazu Tanaka, autor wielu pokemonowych piosenek do anime (tak, także Okejka Wink), szczególnie w originalnej serii.

Nie byłabym sobą gdybym przy okazji nie wspomniała, że muzykę symfoniczną z dobrymi samplami też można usłyszeć w grach Pokemon, ale spinoffach, szczególnie dobra jest w score'ach Tsukasy Tawady do Pokemon Colosseum i XD: Gale of Darkness.
http://www.youtube.com/watch?v=sjw2gMc4DBk&feature=plcp
http://www.youtube.com/watch?v=rnN1NRABlPg&feature=plcp
Są tam też takie delikatnie piękne melodie
Tu z takim czystym pięknej waltorni i smyczków
Oczarował mnie też ten utwór z napisów końcowych, z tak cudnym fortepianem i tak piękną liryczną aranżacją z Mt. Battle

Jesli mowa o pięknych fortepianach, to zakochałam się w Endingu z Battle Revolution, gry do której Tsukasa też komponował, ale w przeciwieństwie do soundtracków z RPGów na GameCube'a tutaj muzyka jest bardziej elektroniczna, nie taka eklektyczna (w tamtych grach też jest elektronika, ale i jazz, blues, funk, jakieś gitarki, muzyka latynowska). Tu zostałam oczarowana absolutnie konstrukcją utworu i tymi ślicznymi zagrywkami fortepianowymi.

Wielka szkoda, że Tsukasa Tawada opuścił Genius Sonority jeeszcze w 2006 roku, pewnie po skomponowaniu muzyki do Battle Revolution Sad

Ciekawą, choć bardzo nierówną muzykę mają też PokeParki na Wii, które mnie odrzucają swoją cukierkowatością, badziewnymi logosami i odgłosami Poków z anime, lecz muzyka z tego wszystkiego wydaje się najmniej infantylnym elementem tych gier (tyczy się głownie sequela).
No jeszcze główny temat z jedynki, tu w aranżacji z napisów końcowych jest słodziutki, ale przy tym tak uroczy, naiwny i kochany, że nie mogę się mu oprzeć.
Ale tu jest taka ciekawa konstrukcyjnie symfonika, gdzie szczególnie ten ciągnący się wstęp ma wielką moc.
Boski klimacik ma też to
Te soundtracki maja też plusik za w końcu porządne sample gitary elektrycznej, których brakuje w score'ach Tsukasy Tawady.
Podoba mi się ten riff, zgodnie z niepisaną zasadą w rockendrollu, że najlepsze są te najprostsze riffy (o czym mówił choćby nieżyjący już Gary Moore, autor znanego wszystkim dobrze Still Got the Blues, ale raczej w wersji singlowej, gdzie solówka gitarowa została bardzo brzydko pociachana, psując wrażenie jakie robi ten popis gitarowego feelingu, jak ciężko było to znaleźć w pełnej wersji niekoncertowej i dobrej jakości na YouTube).

Odpisz
22.10.2012, 18:55,
#15
RE: Premiera Kanto Symphony
Ma ktoś już B/W 2 po angielsku bo jak narazie nigdzie nie widziałem.W razie czego się kupi po niemiecku Big Grin
Odpisz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości