Facebook
Reklama Let's GO Pikachu i Eevee



Kanto, czyli nowe wyzwanie!
6.08.2012, 17:03, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.08.2012, 14:15 przez Chaqui.)
#1
Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Johto FanFick sequel

Postanowiłem nie czekać, tylko napisać coś nowego/starego Wink.

Mam nadzieję, że wam się spodoba i nie wyśmiejecie mnie, oraz nie pomyślicie ''Kolejny niszowy fick''. Miłego czytania Wink.

Rozdział 1

''Spotkanie z Oakiem''

- Jimmy pospiesz się, bo nie zdążymy!- krzyknął zachrypnięty staruszek.
- Jem najszybciej jak się da, dziadku.- powiedział chłopiec, kończąc zupę mleczną.
- Zjesz w drodze, przygotowałem kanapki.
- A z czym?
- Z serem!- uśmiechnął się starzec.
- Skoro tak, to chyba się skuszę.- zaśmiał się Jimmy.- Masz rację już późno. Zaraz nie zdążymy! Quilava ruszamy!
Po przegranej lidze, Jimmy wrócił do swojego rodzinnego miasteczka. Nie załamał się, lecz postanowił wyruszyć w świat. Tym razem chciał zacząć podróż w regionie Kanto.
Chłopiec zjadł szybko swoje śniadanie i z dziadkiem ruszył w stronę brzegu, gdzie czekał na nich statek, który płynął do Pallet Town.
- Szybciej dziadku!
- Nie mam tyle energii co ty.- powiedział zasapany staruszek.
- Zaraz będziemy na miejscu!
Zdążyli w samą porę. Załadowali się na statek i zaczęli patrzeć z utęsknieniem na piękne Johto.
- Ach, będzie mi tego brakowało.- mruknął Jimmy.
- Nie martw się. Kanto to naprawdę interesujące miejsce. Nie zawiedziesz się.- oznajmił starzec.
- Mam nadzieję, ale nic nie zastąpi naszego Johto.- odparł chłopiec.
- I tu masz rację.- powiedział dziadek, łapiąc wnuka za ramię.
Rejs nie trwał zbyt długo, z uwagi na to, że Pallet Town leżało niedaleko. Jeszcze przed południem, bohaterowie dotarli do miasteczka.
Miejsce to było bardzo urocze. Jimmiemu przypominało New Bark, a jego dziadkowi stare miejsce spotkań ze znajomym profesorem.
Nie było to może wielkie miasto, ale miało swój wewnętrzny klimat. W centrum znajdował się przepiękny park, w którym często odbywały się biesiady i festyny. Mieścił się tutaj również ratusz, a w pobliskiej dolinie, było mnóstwo domków mieszkalnych, zaś na niewielkim wzgórzu można było zauważyć laboratorium tutejszego naukowca.
- Najpierw udamy się do mojego starego, dobrego przyjaciela Samuela, to znaczy profesora Oaka.- oznajmił starzec.
- Nie mam nic przeciwko. Chętnie go poznam. Wiele o nim słyszałem.- rzekł z uśmiechem chłopiec.
- Jego pracownia znajduje się na tamtym wzgórzu.- powiedział dziadek, łapiąc się za głowę.
- Dasz radę. Uwierz tylko w siebie!- zaśmiał się Jimmy.
- Łatwo ci mówić.- odrzekł ochrypnięty staruszek.
- Chodź, dasz radę!
Jimmy, trzymając dziadka za ramię, ruszył ku górze, jednak wejście tam było nie lada wyzwaniem. Po dziesięciu minutach doczłapali się na szczyt.
- Mam nadzieję, że nic sobie nie złamałem.- powiedział dziadek, drapiąc się w biodro.
- Na pewno nie.- uśmiechnął się chłopiec.- A więc to jest te słynne laboratorium? - rzekł z podziwem.
- Zgadza się. To tu pracuje i mieszka mój kochany znajomy.
Budynek może nie był ogromny, ale sprawiał takiego wrażenie. Ściany miał pomalowane na biało. Posiadał zielony dach, który naprawdę dodawał piękna temu miejscu. Obok budowli stał tej samej wysokości żółty wiatrak, który obracał się pod wpływem podmuchów powietrza.
Nagle ktoś otworzył małe drzwi znajdujące się na środku przedniej ściany.
- Samuel? To ty?
- Albert? Nie przypuszczałem, że kiedyś cię jeszcze zobaczę.- powiedział, witając się z dziadkiem.
Profesor ubrany był w biały kitel. Pod spodem było widać pomarańczowy sweter. Nosił czarne spodnie i tego samego koloru buty. Włosy miał całe rozczochrane.
- Ile to już lat mój drogi?- zaśmiał się naukowiec.
- Sporo, już nawet nie liczę!- uśmiechnął się staruszek.- A, poznaj mojego wnuka.- powiedział, klepiąc młodzieńca po plecach.
- Mam na imię Jimmy. Jestem trenerem, a to mój przyjaciel Quilava.
Łasica w tej chwili się uśmiechnęła.
- Fantastycznie! Ja jestem Samuel Oak. Robie badania nad pokemonami. Mam nawet hodowlę. Chodź, pokażę ci.
Wszyscy musieli obejść budynek na około specjalną ścieżką. Za laboratorium znajdowała się piękna zagroda z mnóstwem stworków. Do tego jeszcze, stało tam dodatkowe pomieszczenie do badań i przechowywania Pokeballi.
- Oto moje miejsce na świecie! Nigdzie się stąd nie wybieram!- zaśmiał się profesor.
- To jest przepiękne! Nigdy nie widziałem tylu pokemonów w jednym miejscu!
- Dzisiaj akurat mam wolne.- uśmiechnął się Oak.- Doszły mnie słuchy, że chcesz wyruszyć w podróż po Kanto?
- Tak, chcę. Bardzo.- odparł podekscytowany chłopiec.
- W takim razie zapraszam cię do środka. Chcę ci coś dać.
Jimmy z profesorem wszedł do budynku.
- Usiądź sobie wygodnie w kanapie. Ja zaraz przyjdę.
Naukowiec wyszedł na chwilę z pokoju. Zaraz potem wrócił z jakimiś dwoma pudełeczkami.
- To ci się przyda. Kasetka na odznaki oraz pięć pustych pokeballi.- orzekł profesor, dając wcześniej wspomniane rzeczy chłopcu.
- Dziękuję. To na pewno ułatwi mi wędrówkę. Nie wiem tylko co zrobić ze swoimi pokemonami. Chciałbym zacząć podróż od początku, jedynie ze swoim Quilavą.- odparł zakłopotany Jimmy.
-Rozumiem cię. Pokemony możesz zostawić u mnie w hodowli. Należycie się nimi zaopiekuję.
-Naprawdę?
-Ależ nie ma problemu.- uśmiechnął się Oak.
- Dziękuję panu, to wiele dla mnie znaczy.
Nagle do pokoju wszedł jakiś żółty pokemon, wyglądem przypominający psa.
[Obrazek: 135jolteon1920x1200.jpg?w=400]
- Jolteon co ty tu robisz, miałeś odpoczywać!- powiedział profesor, drapiąc się po głowie.
- Jolteon? Co mu się stało? Dlaczego jest taki posiniaczony?
- Ach, wdał się wczoraj w niepotrzebną bójkę z Pidgeyami. Trochę z niego niezdara, ale w głębi jest przyjaznym pokemonem.- odparł naukowiec, głaskając stworka.
- Hej Jolteon. Fajny jesteś.- chłopiec również zaczął merdać pokemona za uchem.
- Chyba cię polubił.- zaśmiał się profesor.
W tej samej chwili, pies wskoczył na kanapę, gdzie siedział chłopiec i położył mu łeb na kolana. Nawet Quilava polubił elektrycznego stworka.
- Jesteś pięknym pokemonem!- uśmiechnął się Jimmy.
- Może się nim zaopiekujesz? Nie mam co z nim zrobić. Reszta pokemonów go nie akceptuje.- odrzekł starzec.
- Chętnie go przygarnę.- uśmiechnął się młodzieniec.
- W takim razie…- rzekł profesor, wyciągając kulę z kieszeni.- Jest twój. Oto jego pokeball.
- Serdecznie panu dziękuję. Zaopiekuję się nim najlepiej jak będę potrafił! To mój pierwszy pokemon z Kanto!- ucieszył się Jimmy.- Na pewno wyrośnie na silnego!
Jimmy pożegnał się z dziadkiem i powiedział mu, że tym razem nie zawiedzie go na lidze Pokemon. Rozstał się również ze swoimi pokemonami. Było to dla niego bardzo ciężkie, ale chłopiec zachował zimną krew i nie uronił ani jednej łzy, po czym ruszył w stronę najbliższego miasta…
- Quilava, Jolteon idziemy! Ku przygodzie!
Jak przebiegnie podróż naszego bohatera? Jakie niespodzianki go spotkają i czy poradzi sobie w zupełnie nowym dla niego świecie? Tego dowiecie się czytając następne rozdziały!!!


Proszę was o komentarze!

Kontakt ze mną:

GG: 42244264
e-mail: wojtwom7@gmail.com

Chciałbyś sprawdzić się w pisaniu walk Pokemon i jednocześnie rywalizować z innymi? Zgłoś się już teraz do najnowszego projektu i zdobywaj coraz wyższe rangi!



Lubisz pisać? Lubisz wyzwania? Chcesz doskonalić swoje umiejętności? Weź udział w Bursztynowej Lidze i tocz pisarskie pojedynki z innymi!

BURSZTYNOWA LIGA




 Cherish Balle podarowali: Dialguś, Crusher, Hyu, Natx, Conquest, sylva16, Mathieu48, DogtownHawk, Lucas, Dodoo, Pysiek, jasiek759
6.08.2012, 17:14,
#2
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Jeeeeeeeeest. Na to czekałem, tyle, że myślałem, że to będzie Hoenn :x Jednak rozczarowany nie jestem, a pozytywnie zaskoczony. Mam nawet pomysł o którym opowiem Ci na PW;D Nie dopatrzyłem się błędów oprócz zbyt częstego używania słowa "staruszek". Oprócz tego, wszystko na swoim miejscu a ja czekam na kolejne rozdziały i życzę powodzenia w pisaniu! Smile

PS. Przeczytaj PW za 10 minut;D

Zmieniłem się na lepsze!
 Cherish Balle podarowali: Chaqui, Krzysiu1234567
6.08.2012, 17:16,
#3
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Zgadłem, że to będzie Kanto! A rozdział jest ekstra. Ale, żeby nie było, jakiś błąd musiał być:
Cytat:ale sprawiał takiego wrażenie.
Ta końcówka niepotrzebna. Chyba ;P

[Obrazek: 5ul.png]
[Obrazek: scaled.php?server=685&filename=u071.png&res=landing]Jakbym miał być trenerem w świecie Pokemon, to tak bym wyglądał (by Natix):[Obrazek: scaled.php?server=716&filename=ug015.gif&res=landing]
Ukryta wiadomość (Kliknij, aby wyświetlić)
Emachel napisał(a):Dialguś jest Valhalla Super Star, wszyscy o nim gadają
PokemonMew napisał(a):Dialguś Wspaniały
Dialguś jest najlepszy!
 Cherish Balle podarowali: Chaqui
6.08.2012, 17:20, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 6.08.2012, 17:21 przez Chaqui.)
#4
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Cytat:Ta końcówka niepotrzebna. Chyba ;P
Wydaję mi się, że i tak i tak jest dobrze Tongue.

Cytat:Zgadłem, że to będzie Kanto!
A zgadłeś. Planowałem sequel od bardzo długiego czasu Wink.

Cytat:Jeeeeeeeeest. Na to czekałem, tyle, że myślałem, że to będzie Hoenn :x Jednak rozczarowany nie jestem, a pozytywnie zaskoczony. Mam nawet pomysł o którym opowiem Ci na PW;D Nie dopatrzyłem się błędów oprócz zbyt częstego używania słowa "staruszek". Oprócz tego, wszystko na swoim miejscu a ja czekam na kolejne rozdziały i życzę powodzenia w pisaniu!
Wielkie dzięki chłopie Wink.

Cytat:PS. Przeczytaj PW za 10 minut;D
Spoczko Wink.

Kontakt ze mną:

GG: 42244264
e-mail: wojtwom7@gmail.com

Chciałbyś sprawdzić się w pisaniu walk Pokemon i jednocześnie rywalizować z innymi? Zgłoś się już teraz do najnowszego projektu i zdobywaj coraz wyższe rangi!



Lubisz pisać? Lubisz wyzwania? Chcesz doskonalić swoje umiejętności? Weź udział w Bursztynowej Lidze i tocz pisarskie pojedynki z innymi!

BURSZTYNOWA LIGA




 Cherish Balle podarowali: Dialguś, sylva16
6.08.2012, 20:35,
#5
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
O M G Jeden z najlepszych fan ficków o Kanto jakie czytałem! Leci cherish
 Cherish Balle podarowali: Chaqui
6.08.2012, 20:44, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 7.08.2012, 14:46 przez DogtownHawk.)
#6
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Nie komentowałem poprzedniego, ale mam zaniar to zmienić Smile podoba mi się, jak rozpocząłeś kolejną część, niby wszystko jak zawsze, ale powiew świeżości ogromny (Tego nam trzeba w Kanto) co tu dużo pisać. Robisz kawał dobrej roboty, mam tylko nadzieję, że stare poki wróca na kolejną ligę Smile leci cherish naturalnie Big Grin

@down
przez świeżość (dopiero teraz zauważyłem, tragedia z ortografią jakaś dziwna w te wakacje) rozumiem to jak rozpocząłeś przygodę w tym regionie. Nie idziesz wyznaczonym od lat torem (czyli podstawowe startery, rywal, blah blah blah) co do reszty, to mam nadzieję, że weny Ci nie brak, nawet bez moich pochwał xD
 Cherish Balle podarowali: Chaqui
6.08.2012, 21:36, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 6.08.2012, 22:08 przez Chaqui.)
#7
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Cytat:Nie komentowałem poprzedniego, ale mam zaniar to zmienić podoba mi się, jak rozpocząłeś kolejną część, niby wszystko jak zawsze, ale powiew świerzości ogromny (Tego nam trzeba w Kanto)
Świeżość? Może i tak, ale nie zauważyłem tego, ale dzięki ^^

Cytat: Robisz kawał dobrej roboty,
Czy ja wiem? Tongue. Dziękuję za pochwałę, doda mi weny Big Grin.

Cytat:mam tylko nadzieję, że stare poki wróca na kolejną ligę
Do ligi trochę daleko, ale stare pokemony będą tam na 100%. Jak mogłoby ich tam nie być? Big Grin.

Mam na dzieję, że będziecie komentować, poprawiać i doradzać!

PS. Następny rozdział może jutro, choć nie obiecuję tego. Jadę jutro do miasta, ale może wcześnie wrócę Big Grin. Będzie się działo! (w FF oczywiście Tongue).

Kontakt ze mną:

GG: 42244264
e-mail: wojtwom7@gmail.com

Chciałbyś sprawdzić się w pisaniu walk Pokemon i jednocześnie rywalizować z innymi? Zgłoś się już teraz do najnowszego projektu i zdobywaj coraz wyższe rangi!



Lubisz pisać? Lubisz wyzwania? Chcesz doskonalić swoje umiejętności? Weź udział w Bursztynowej Lidze i tocz pisarskie pojedynki z innymi!

BURSZTYNOWA LIGA




7.08.2012, 17:23,
#8
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Ciesze się, że zrobiłeś sequel Johto FanFick i życzę powodzenia w dalszym pisaniu. Błędów nie sprawdziłem Tongue

http://gpxpl.us/hDxhE Nakarm Eevee'ego
7.08.2012, 19:47,
#9
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Cytat:O M G Jeden z najlepszych fan ficków o Kanto jakie czytałem! Leci cherish
Jak na razie nie widzę tu ficka, a prolog do niego...

Prolog jak prolog. Wprowadzenie do historii, liczę na ciekawą opowieść, w której będą toczyć się interesujące walki i by Jolteon pokazał swój potencjał Wink

PS: Planujesz jakieś zapisy na postacie drugoplanowe? :p
8.08.2012, 11:27, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 8.08.2012, 11:28 przez Chaqui.)
#10
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Cytat:Prolog jak prolog. Wprowadzenie do historii, liczę na ciekawą opowieść, w której będą toczyć się interesujące walki
Oto nie musisz się martwić, bo w mojej głowie tli się mnóstwo pomysłów Smile.

Cytat:i by Jolteon pokazał swój potencjał
Oj pokaże Smile.

Cytat:PS: Planujesz jakieś zapisy na postacie drugoplanowe?
A co chcesz się zapisać? Coś tam mogę zrobić Big Grin.

EDIT: Rozdzialik dzisiaj o 13.30-14.00 Smile.

Kontakt ze mną:

GG: 42244264
e-mail: wojtwom7@gmail.com

Chciałbyś sprawdzić się w pisaniu walk Pokemon i jednocześnie rywalizować z innymi? Zgłoś się już teraz do najnowszego projektu i zdobywaj coraz wyższe rangi!



Lubisz pisać? Lubisz wyzwania? Chcesz doskonalić swoje umiejętności? Weź udział w Bursztynowej Lidze i tocz pisarskie pojedynki z innymi!

BURSZTYNOWA LIGA




 Cherish Balle podarowali: Dialguś
8.08.2012, 12:52,
#11
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Rozdział 2

''Dziwne rzeczy''

Jimmy z uśmiechem na twarzy, gnał do najbliższego miasta, by zawalczyć o swoją pierwszą odznakę. Po drodze nie spotkał zbyt wielu osób, ponieważ tymi drogami raczej nikt nie chadza. Jedynie początkujący trenerzy, którzy chcą stoczyć bitwę z jakimś pokemonem, lub wypróbować siłę swojego nowo dostanego startera. Mieszkańców Pallet Town, raczej też nie dało się tutaj zobaczyć, bo woleli się nie narażać dzikim stworką. Mieli zapewniony dobrobyt w swoim rodzimym miasteczku.
Gdy chłopiec podążał przez trawiastą polanę, zaczepił go jakiś trener, obok którego stał Rattata.
[Obrazek: 19rattata1920x1200.jpg?w=400]
- Czego tu szukasz? Nie spotykamy tu często ludzi. A może ty jesteś szpiegiem tych w maskach?!- krzyknął młodzieniec, a jego stworek wskoczył mu na ramię, szczerząc swoje ostre zęby.
- W maskach?- odrzekł Jimmy.
- Tak, ostatnio pojawiają się w Viridian. Nienawidzę ich. Straszą takich jak ja i do tego mają jeszcze taki okropny wyraz twarzy.- chłopczyka przeszły aż dreszcze.- Ty nie wyglądasz na jednego z nich, więc zaufam ci.
- Wiem kto to jest. Miałem już z nimi do czynienia.- zacisnął pięść Jimmy.
- Ostatnio widziałem ich nawet w Pewter City.- orzekł trener.
- Pewter?
- Tak, to miasto położone za gęstym lasem.- odparł.- Radzę ci na nich uważać. Muszą planować coś okropnego.
- Będę ostrożny. Teraz muszę już iść. Daleko jeszcze mam do miasta?- zapytał Jimmy.
- Chwileczkę, odchodzisz tak bez walki?
- Cóż, nie mam nic przeciwko byśmy stoczyli pojedynek. Zgadzam się.- odrzekł chłopiec.
- Super! Mój Rattata już nie może doczekać się ewolucji! To będzie świetny trening!
- W takim razie możemy zaczynać. Jolteon, w tej walce sprawdzę twoje umiejętności. Zobaczymy co potrafisz! Teraz wykonaj…
Lecz, przed komendą Jimmiego, elektryczny pies sam wystartował do ataku. Wyglądał na bardzo pewnego siebie. Pędził z zawrotną szybkością na małego szczura, ale ten jak gdyby nigdy nic, przesunął się, a przeciwnik walnął w drzewo.
- Jolteon co ty wyprawiasz? Słuchaj moich komend!
Pies kiwnął głową i usiadł.
- Teraz szybko wstań! Thunderbolt!
Elektryczny stworek wystrzelił wiązkę energii nie w przeciwnika, ale w górę. To nie mogło zaszkodzić Rattatcie.
- Widzę, że twój Jolteon nie jest jeszcze dobrze wytrenowany. W przeciwieństwie do nas! Hyper Fang!
Szczur wbił swoje ogromne zęby w ciało bezbronnego stworka. Pies zaczął zwijać się z bólu.
- Skup się! A teraz Thunderbolt!
Tym razem piorun uderzył w drzewo.
- Jolteon!
- Rattata zadaj ostateczny cios! Hyper Fang!
Po tym ruchu w wykonaniu szczura, było już po walce. Zrezygnowany pies położył się na trawie.
- Jolteon nie przejmuj się. Po prostu następnym razem wykonuj ataki z większym spokojem i słuchaj też moich poleceń.
Elektryczny stworek na przeprosiny, dał swojemu trenerowi łapę i kiwną głową, co oznaczało, że następnym razem postara się słuchać swojego trenera.
- Dziękuję ci za walkę. To najwyraźniej jeszcze nie czas na ewolucję.- zasmucił się chłopiec.
-Spokojnie. Trzeba być cierpliwym. Twój Rattata jest na naprawdę dobrej drodze do ewolucji.- pocieszał młodzieńca Jimmy.
- Skoro tak sądzisz, to ja postanawiam ciężko trenować ze swoim pokemonem!
- I o to chodzi! Dzięki treningowi można osiągnąć bardzo wiele.
Trenerzy pożegnali się ze sobą. Jimmy postanowił ruszyć dalej do miasta, które znajdowało się za wzgórzem.
Viridian City było naprawdę dużą miejscowością. Znajdował się tutaj rynek handlowy, unowocześnione centrum pokemon i piękna sala, do której zamierzał wybrać się nasz bohater. Nie brakowało tu również zabytków. Stara wieża zegarowa, opuszczony pałac i porośnięty mchem pomnik Mew robiły naprawdę ogromne wrażenie.
- To chyba ten budynek.- powiedział Jimmy.- Jest otwarty, więc chyba można wejść.
Była to chyba największa sala jaką widział nasz bohater. Ogromne pole bitwy, balkony widokowe dookoła, oraz z komputeryzowany system losowania.
Jednakże w środku nie było żywego ducha. Lampy były zapalone, a Jimmy rozglądał się dookoła, by kogoś zauważyć.
Nagle usłyszał jakieś głosy w pomieszczeniu obok. Zbliżył się do niego i nasłuchiwał co mówią tajemnicze postacie.
- Chcemy wszystkie, które masz!
- Umowa to umowa. Mogę wam dać tylko trzy.
- To za mało.
- Zaczekaj, tam ktoś stoi!- spostrzegła jedna z osób.- Czego tu szukasz?! Sala zamknięta! Przyjmą cię w Pewter!
Jedna z postaci odwróciła się. Była ubrana cała na czarno, a na jej koszuli widniał emblemat z literką ‘’R’’.
Nagle w stronę Jimmiego zwróciła się również druga osoba odziana w czarno-biały kombinezon. Na twarzy miała założoną maskę.
- Hi, hi, hi, hi, hi!
- Dobra, to ja już sobie pójdę!- przestraszył się chłopiec i w popłochu wybiegł z budynku.- To było dziwne. Widziałem już kiedyś tego człowieka w Johto, ale co on robi tutaj?! Będziemy musieli to zbadać. Teraz ruszajmy przed siebie do Pewter.- odrzekł Jimmy.
Bohater ruszył w stronę pobliskiego miasta, zastanawiając się o co tak naprawdę chodziło w rozmowie tych dwóch mężczyzn.
Czy zdobędzie pierwszą odznakę, a może polegnie w starciu z liderem? Jakie przygody czekają chłopca? Tego dowiecie się czytając następne rozdziały!

Kontakt ze mną:

GG: 42244264
e-mail: wojtwom7@gmail.com

Chciałbyś sprawdzić się w pisaniu walk Pokemon i jednocześnie rywalizować z innymi? Zgłoś się już teraz do najnowszego projektu i zdobywaj coraz wyższe rangi!



Lubisz pisać? Lubisz wyzwania? Chcesz doskonalić swoje umiejętności? Weź udział w Bursztynowej Lidze i tocz pisarskie pojedynki z innymi!

BURSZTYNOWA LIGA




 Cherish Balle podarowali: Dialguś, Crusher, Mathieu48, sylva16, DogtownHawk, Conquest, Mr.Bigos, Lucas, Pysiek
8.08.2012, 15:00,
#12
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Świetny rozdział II. Szczególnie podobała mi się walka : Rattata vs Jolteon Wink
 Cherish Balle podarowali: Chaqui
8.08.2012, 15:31, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 8.08.2012, 15:32 przez Chaqui.)
#13
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Dzięki Wink

Rozdział 3

''Kłótnia''

- A więc to jest Viridian Forest.- powiedział Jimmy, patrząc się na korony wielkich drzew.- Cóż, nie będzie łatwo się przez niego przeprawić, ale nie mamy nic do stracenia. Chodźcie!
W lesie aż roiło się od różnej maści pokemonów. Jedne kryły się w trawie, skakały po drzewach, a jeszcze inne chowały się do swoich nor.
- Ale tu wspaniale!- oznajmił zachwycony Jimmy.- Wiecie co? Złapiemy jakiegoś pokemona! Tam widzę Cubone!- krzyknął chłopiec.- Quilava Flame Wheel!
[Obrazek: 104cubone1920x1200.jpg?w=400]
Ognisty krąg był na tyle silny, by z łatwością powalić ziemnego pokemona.
- Teraz już nam nie ucieknie! Naprzód…, aaaała!
Nagle z drzewa nad Jimmim coś spadło.
- Ała, co to było?!- powiedział Jimmy, drapiąc się po głowie.
Chłopiec zauważył nagle, leżącą obok niego dziewczynę.
- Ale była jazda Bulbasaur!- rzekła uradowana.- O widzę, że kogoś spotkaliśmy! Cześć, jestem Lisa!
- Czy ty wiesz co zrobiłaś?! Prawie mnie zgniotłaś i jeszcze do tego uciekł mi ten Cubone!- wykrzyknął zdenerwowany Jimmy.
- Przepraszam, ale ja chyba też się liczę! Próbowałam złapać tamtego Venonata, ale mi zwiał i to przez ciebie!
- Przeze mnie?! To ty na mnie spadłaś, a Cubone uciekł!
- Ale to ty go spłoszyłeś!- wydarła się dziewczyna.
- No chyba nie!
- No chyba tak!
- Nabiłaś mi guza!
- Nie zamierzam cię już słuchać!!! Bulbasaur Vine Whip!
Trawiasty pokemon uspokoił swoimi pnączami Jimmiego, któremu już trochę opadły emocje.
- Muszę się już zmywać. Zamierzam złapać tego Cubone.- odparł chłopiec.
- Mimo tej awantury, nie obraziłam się na ciebie i postanawiam ci pomóc.- rzekła dziewczyna.
- Hmm…, nie wiem, czy potrzebna mi jest pomoc.
- Ależ jest.- uśmiechnęła się.- A tak w ogóle to nie przedstawiłeś mi się.
- Jestem Jimmy, trener pokemonów. To mój Quilava i Jolteon.
- Super! Moje imię już znasz, a to jest Bulbasaur mój starter.
- Zdążyliśmy się już przywitać.- rzekł z pogardą chłopiec.- Możemy już iść szukać tego Cubone.
Po prawie dwugodzinnym przeczesywaniu lasu, bohaterowie znaleźli ziemnego pokemona, który obżerał się jagodami.
- Teraz cię mam! Pokeba….- nie dokończył Jimmy, ponieważ dostał kością.- Ała! I znowu mi się oberwało!
- Masz złe podejście do pokemonów.- powiedziała Lisa.
- Wcale, że nie!
- A właśnie, że tak! Jak można przepuścić taką okazję na złapanie pokemona!
- I kto to mówi?! Tak, której uciekł Venonat?
- To był wyjątkowo szybki pokemon!
- Mam dość! Jolteon Thunderbolt!- wykrzyknął zdenerwowany Jimmy.- Aaaaaa! Ale nie we mnie!
Chłopcu znów uciekł pokemon, a to tylko przez kłótnie jakie prowadził z Lisą.
- Dobrze ci tak!- odparła dziewczyna.
- Dobrze, nie kłóćmy się już! Chcę złapać tego Cubone i tyle!
Bohaterowie znów zaczęli szukać stworka. Okazało się, że siedział krzak obok i pałaszował owoce.
- Ale obżarciuch!- zaśmiała się Lisa.
- Cicho. Spróbuję go złapać.- szepnął chłopiec.
- Pokazać ci jak?
W tej chwili Jimmiego zamurowało.
- Nie, nie musisz. Chyba wiem jak się łapie pokemony!- wydarł się i znów dostał kością.- Tego już za wiele! Quilava Flame Wheel!
Cubone oberwał, ale ustawił się w pozycji bojowej. Wykonał szybko Bonemerang. Jednak atak nie narobił szkód łasicy, ponieważ w samą porę wykonała unik.
- Quilava Flamethrower!
Pokemon samotnik padł poparzony na trawę. Szybko się pozbierał i zaczął pędzić w stronę ognistego stworka.
- Quilava podskocz do góry!
Cubone walną z wielkim impetem w drzewo, które prawie się złamało.
- A teraz zakończ to Flame Wheelem!
Gdy łasica uderzyła stworka ognistym kręgiem, było już po wszystkim.
- Naprzód Pokeball!
Kula pokiwała się chwilę na dwie strony, a potem ustała.
- Nareszcie! Złapałem Cubone!
- Gratulacje! Już myślałam, że to nigdy nie nastąpi.- rzekła z pogardą Lisa.
- Co teraz sugerujesz?!
- Sugeruję abyś poćwiczył trochę łapanie, bo kompletnie ci to nie wychodzi!
- Co?! Mi?! A komu uciekł Venonat?
- To nie istotne!
- A właśnie, że istotne!
Bohaterowie w kłótni zbliżali się do Pewter City. Czy Jimmy zdobędzie tam swoją pierwszą odznakę i wreszcie pogodzi się z Lisą? Tego dowiecie się, czytając następne rozdziały!

Komentujcie!!!

Kontakt ze mną:

GG: 42244264
e-mail: wojtwom7@gmail.com

Chciałbyś sprawdzić się w pisaniu walk Pokemon i jednocześnie rywalizować z innymi? Zgłoś się już teraz do najnowszego projektu i zdobywaj coraz wyższe rangi!



Lubisz pisać? Lubisz wyzwania? Chcesz doskonalić swoje umiejętności? Weź udział w Bursztynowej Lidze i tocz pisarskie pojedynki z innymi!

BURSZTYNOWA LIGA




 Cherish Balle podarowali: DogtownHawk, Dialguś, Crusher, Mathieu48, Conquest, sylva16, Mr.Bigos
8.08.2012, 16:39,
#14
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Świetna ta towarzyszka podróży, naprawdę dobrze hmmm napisana Smile dialogi ekstra, skąd czerpiesz inspirację? Smile
Dużo piszesz, co idzie na ogromny plus, aż boje się pomyslec ile musisz mieć pomyslów na minutę Smile ogromny cherish, choć to mało, za to co robisz.
Czekam na więcej Wink
 Cherish Balle podarowali: Chaqui, Dodoo
8.08.2012, 16:58,
#15
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Cytat:Świetna ta towarzyszka podróży, naprawdę dobrze hmmm napisana

Od dawna ją planowałem, tylko zastanawiałem się jakie cechy charakteru jej dać. Padło na takie Smile.

Cytat:dialogi ekstra, skąd czerpiesz inspirację?
Właśnie tak sobie myślałem, że dialogów trochę za dużo, ale najwyraźniej nie jest źle Big Grin.

Skąd czerpałem inspirację? Z nikąd Tongue. Sama tak jakoś przyszła, ja tak mam. Planuję kiepski rozdział, a podczas pisania przychodzą fantastyczne pomysły.

Cytat:Dużo piszesz, co idzie na ogromny plus,
Czy ja wiem, czy dużo? Rozdziały nie są jakieś tam długie, ale dzięki Smile.

Cytat:aż boje się pomyslec ile musisz mieć pomyslów na minutę
Ooooo, sporo, uwierz. Mam ich mnóstwo, tylko jeśli chodzi o niektóre to nie wiem nawet jak je wprowadzić do FF Smile.

Bardzo dziękuję ci za komentarz Big Grin.

Kontakt ze mną:

GG: 42244264
e-mail: wojtwom7@gmail.com

Chciałbyś sprawdzić się w pisaniu walk Pokemon i jednocześnie rywalizować z innymi? Zgłoś się już teraz do najnowszego projektu i zdobywaj coraz wyższe rangi!



Lubisz pisać? Lubisz wyzwania? Chcesz doskonalić swoje umiejętności? Weź udział w Bursztynowej Lidze i tocz pisarskie pojedynki z innymi!

BURSZTYNOWA LIGA






Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości