Facebook
Reklama Let's GO Pikachu i Eevee



Wątek zamknięty 
Kanto, czyli nowe wyzwanie!
9.08.2012, 15:11
Post: #16
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Wojtwom, wybacz, że nie skomentowałem wcześniej ale jak wszedłęm w Fac Ficka wzrokiem szukałem Johto Fan Fick, a nie Kanto, czyli nowe wyzwanie XD Bardzo dobry , lekki tekst, do tego te obrazki :3 Skąd Ty je bierzesz? Walka i złapanie Cubone'a też mi się podobała. Kłótnie z Lisą na tak. Czekam na kolejne rozdziały i życzę powodzenia w pisaniu! Smile

Zmieniłem się na lepsze!
 Cherish Balle podarowali: Chaqui
9.08.2012, 19:36
Post: #17
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Rozdział 4

''Nie da się pokonać... wody?!''

- Więc chcesz tutaj walczyć?- zapytała Lisa.
- Tak. Zamierzam też tutaj wygrać!
- Myślisz, że ci się uda?
- A dlaczego ma mi pójść źle?- powiedział zirytowany chłopiec.
- No wiesz, w lesie nie pokazałeś zbyt wiele…
- Wygram!- krzyknął chłopiec.
- No nie wiem.- orzekł dziewczyna.
- Nie prowokuj mnie do kłótni!
- Ja cię prowokuję?! To ty znowu rozpocząłeś tą kłótnię!
- Wypraszam sobie! A teraz cicho, bo próbuję się skupić.
- Rób sobie co chcesz!- obraziła się Lisa.
Bohaterowie jeszcze przed zmrokiem dotarli do Pewter City. Miejsce te nie znacznie różniło się wielkością od Viridian. Główną atrakcją było tu muzeum, w którym mieściło się mnóstwo kości i skamielin wymarłych już pokemonów i nie tylko. W soboty wystawiano tu różne kamienie i minerały jak i też skały księżycowe. W mieście znajdowała się również sala pokemon, jednak nie było ona tak unowocześniona jak w Viridian, ale posiadała swój wewnętrzny urok. Była wykuta w ogromnej skale.
- Chyba otwarte.- mruknął Jimmy.- Wchodzimy.
W środku nie było jakoś wyjątkowo. Zwykłe, kamienne pole bitwy w centrum pomieszczenia, nierówne ściany, oraz miejsca dla trenerów.
- Pamiętaj, że tutejszy lider specjalizuje się w typie skalnym.- odparła Lisa.
- Domyślam się.- rzekł ironicznie chłopiec.
Nagle usłyszeli jakiś głos.
- Zapraszam drogich trenerów. Jestem Forrest, lider tej Sali.
- Brocka nie ma?- walnęła prosto z mostu Lisa.
- Zastępuje go. Wyjechał na kilka dni. Więc, które z was chce walczyć?- zapytał chłopak.
- Ja!- krzyknął Jimmy.
- Wspaniale, a więc zapraszam cię na podest. Niestety nie mamy tu sędziego, ale myślę, że sobie jakoś poradzimy.- odparł lider.- Przedstawię ci zasady. Bitwa odbędzie się w systemie trzy na trzy. Tylko ty możesz zmieniać pokemony.- powiedział Forrest.- Wszystko jasne?
- Tak. Rozumiem wszyściutko!
- Tak, więc zaczynamy. Pierwszy ruch należy do mnie.- odrzekł lider.- Wybieram ciebie Kabutops!
- Kabutops to w połowie typ wodny, więc ja użyję ciebie Jolteon!
- To nie zmienia faktu, że i tak mam większe szanse na wygraną!- powiedział chłopak. -Użyj Sand- Attack!
Wszystko znikło z pola widzenia. Jimmy nie wiedział co ma robić.
- Widzisz? Nie samą przewagą typów się wygrywa. Kabutops Aqua Jet!
Gdy pancerny pokemon wykonywał ruch, cały pył wleciał do otaczającej go wody, przez co Kabutops miał dodatkową tarczę.
- Forrest jest sprytny. Nie wiedziałam, że aż tak.- odparła zaciekawiona Lisa.
- Jolteon Thunderbolt!
Tym razem piorun w wykonaniu psa, trafił prosto w cel. Niestety piasek odizolował elektryczność od przeciwnika, przez co pancerny stworek, mógł dalej pędzić w strumieniu wody.
- Sprytnie co? Uderz teraz, Kabutops.
Wodno- kamienny pokemon powalił bezbronnego Jolteona, który niestety już nie wstał.
- To było niesamowite!- krzyknęła Lisa.
- Jolteon nic się nie stało. Wiem, że dałeś z siebie wszystko. Teraz postawię na ciebie Quilava!
- Ognisty pokemon? Czy aby wiesz co robisz Jimmy?- powiedziała ze zdziwieniem Lisa
- Wiem! Flame Wheel!
Łasica tak szybko uderzyła Kabutopsa, że ten nie zdążył nawet zareagować.
- I tak się właśnie walczy! Zakończ to Flamethrowerem!- wykrzyknął radosny chłopiec.
- Nie tak prędko! Aqua Jet!
Opancerzony pokemon z łatwością przebił się przez płomień Quilavy i uderzył go potężnym strumieniem wody.
- O nie! Quilava! Wstawaj!
- Następnym razem nie bądź taki pewny siebie.- odparł zadowolony lider.
- Quilava Eruption!
- Co?!
Potężny strumień ognia pochłonął w całości Kabutopsa, który był już niezdolny do walki.
- To był ładny ruch, ale mojego następnego pokemona nie pokonasz! Omastar!
[Obrazek: 139omastar1920x1200.jpg?w=400]
- Quilava wygramy! Flame Wheel!
- Water Gun!
Woda zdołała zatrzymać łasicę przed uderzeniem, do tego jeszcze narobiła jej szkód.
- Zaatakuj jeszcze raz Water Gun!
Quilava niestety nie zdołał wykonać uniku i został pokonany.
- Jimmy weź się pozbieraj!- krzyczała Lisa.
- Robię co mogę!- odpowiedział załamany.- To moja ostatnia szansa.-mruknął- Cubone!
- He, He, to będzie szybkie, nawet nie zdołasz zauważyć. Omastar Water Gun!
- Cubone odbij atak kością!
Jednak plan chłopca nie zadziałał. Pokemon samotnik pacnął swoją bronią jedynie w ziemię. Nadlatująca woda aż wgniotła go w ścianę budynku.
-Cubone! Bonemerang!
- Ancient Power!
Potężne odłamki skalne przebiły się przez wirującą kość i dotarły do małego, ziemnego stworka, który nie miał już szans.
- Zostałeś pokonany Jimmy!- powiedział Forrest.- Ale to nie zmienia faktu, że walczyłeś bardzo dzielnie. Nie mogę doczekać się rewanżu.
- Ja też. Niestety nie udało nam się, ale następnym razem damy radę.- odparł chłopiec.
- Jimmy jak mogłeś przegrać?- wycedziła Lisa.
- Co się stało, to się nie odstanie, niestety.
- Może i masz rację.- zamyśliła się dziewczyna.
Bohaterowie wyszli z budynku i ruszyli w dalszą drogę. Czy Jimmy zrewanżuje się Forrestowi i zdobędzie odznakę? Tego dowiecie się, czytając następne rozdziały!

Kontakt ze mną:

GG: 42244264
e-mail: wojtwom7@gmail.com

Chciałbyś sprawdzić się w pisaniu walk Pokemon i jednocześnie rywalizować z innymi? Zgłoś się już teraz do najnowszego projektu i zdobywaj coraz wyższe rangi!



Lubisz pisać? Lubisz wyzwania? Chcesz doskonalić swoje umiejętności? Weź udział w Bursztynowej Lidze i tocz pisarskie pojedynki z innymi!

BURSZTYNOWA LIGA
 Cherish Balle podarowali: Dialguś, Mathieu48, Crusher, Conquest, sylva16, Mr.Bigos, pates
9.08.2012, 20:03
Post: #18
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Biedny Cubone... Rozdział utrzymany w Twoim stylu, zaskakujący w kilku miejscach. Dialogi przypominają anime w dobrym stylu (jak w Naruto, żarty żartami, waśnie bohaterów, ale jak akcja to konkret xD) trzymasz świetny poziom, oby tak dalej (i lepiej Wink )
 Cherish Balle podarowali: Chaqui
9.08.2012, 21:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.08.2012 11:59 przez Chaqui.)
Post: #19
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Rozdział 5

''Pidgey wchodzi do akcji!''

Po przegranej bitwie z liderem, chłopiec postanowił ostro potrenować i wziąć się za siebie oraz swoje pokemony. Wraz z Lisą udał się za Pewter City, by poćwiczyć razem ze swoimi stworkami.
- Przypomnisz mi w ogóle po co za mną idziesz?- rzekł ironicznie Jimmy.
- Kanto to naprawdę duży region. W każdej chwili możesz się zgubić.- powiedziała dziewczyna.
- Chyba sobie poradzę!- krzyknął oburzony chłopiec.
- No nie wiem.- mruknęła.
- To się dowiedz! Ja tu chcę potrenować, a nie słuchać twojego gadania!
- Chętnie stoczę z tobą bitwę.- odparła Lisa, która nie zareagowała na zaczepkę Jimmiego.
- Ty? No dobrze.- odpowiedział zdziwiony.
- Ja użyję swojego Bulbasaura.
- Jolteon potrenuję twoje umiejętności!
Bitwa rozpoczęła się. Pies od razu wysłał Thunderbolta, który niestety trafił w skałę obok Bulbasaura. Trawiasty pokemon postanowił użyć Razor Leaf i osłabić nieco elektrycznego stworka. Udało mu się to. Jolteon jednak nie czekał aż przeciwnik wykona ruch, tylko zaatakował Quick Attackiem.
- Bulbasaur pozbieraj się! Vine Whip!
Pokemon bulwa związał psa tak, że ten nie mógł się wydostać. Jednak nagle zdarzyło się coś dziwnego. Jolteon z łatwością przegryzł pnącza swoimi kłami.
- Widzę, że zna Thunder Fang?- powiedziała Lisa.
- Nauczył się chyba teraz.- odrzekł zdziwiony chłopiec.
Pies nagle zbystrzał. Podniósł jedną łapę i zaczął patrzeć na krzaki.
- Co się dzieje?
Jolteon warknął i zaczął pędzić w stronę zielonej rośliny. Jimmy i Lisa zrobili to samo, by sprawdzić o co tak naprawdę mogło chodzić pokemonowi.
Za krzakiem była polanka, a na niej żerowało stado małych Pidgeyów. Jolteon rzucił się na nie, by je przepędzić. Te jednak wbrew przekonaniu nie odleciały, a ustawiły się do ataku.
[Obrazek: 16pidgey1920x1200.jpg?w=400]
- No to wpadliśmy.- przestraszyła się Lisa.
- Nie do końca. Jolteon użyj Thunderbolt!
Piorun poraził bezbronne ptaki, które teraz wyglądały na bardzo zdenerwowane.
- I co narobiłeś? Rozdrażniłeś je jeszcze bardziej!- krzyknęła oburzona dziewczyna.
Nagle, w górę wzleciał jeden ze stworków i z zawrotną prędkością zaczął gnać w kierunku Jolteona.
- Zrób unik!
Pies w samą porę odskoczył.
- Pamiętam, jak profesor Oak mówił mi, że Jolteon wdał się kiedyś w bójkę z Pidgeyami. Może to one?- powiedział Jimmy.
- Całkiem możliwe. Te pokemony lubią często migrować.- odparła Lisa.
- A więc Jolteon chciałbyś rewanżu? Nie ma sprawy! Thunderbolt!
Ptak nie zdążył zrobić uniku i spadł na trawę.
- Teraz zadaj ostateczny cios! Thunder Fang!
Jednak, gdy pies zbliżył się do Pidgeya, ten wykonał Quick Attack, który pomógł mu i uciec, i zadać cios.
- Jeszcze raz Thunder Fang! Tym razem uważaj!
Pies zbliżył się do ptaka i ugryzł go z całej siły. Pidgey nie zdołał odlecieć i został pokonany.
- Wspaniale Jolteon! Dalej Pokeball!
Kula pokiwała się troszeczkę i ustała, co oznaczało, że Jimmy złapał kolejnego pokemona!
- Ale super! Złapaliśmy Pidgeya! Jestem z ciebie dumny Jolteon!- wykrzyknął uradowany chłopak.
- A co z nasza bitwą?- zapytała Lisa.
- Moje pokemony są zmęczone.- powiedział.- Może jutro?
- Mi pasuje!- oznajmiła.- Ale co z bitwą o odznakę?
- Moje pokemony są jeszcze odrobinkę za słabe.- orzekł chłopiec.- Gdzie jest następna sala?
- O ile dobrze wiem to w Cerulean City. To całkiem niedaleko stąd.
- Tam zawalczę. Mam nadzieję, że uda mi się wygrać.
Bohaterowie udali się w stronę najbliższego miasta.
- Jimmy? Myślisz, że mogę razem z tobą podróżować?- zapytała nieśmiało Lisa.
- A co?
- No wiesz… trochę się boję, a w dwójkę zawsze raźniej.- odparła.
- Zgadzam się. Mimo, że często się kłócimy, jednak polubiłem cię.- uśmiechnął się chłopiec.
- Dziękuję ci.- powiedziała i nie odezwała się już więcej.
Czy Jimmy zdobędzie upragnioną przez niego odznakę? Tego dowiecie się, czytając następne rozdziały!

Kontakt ze mną:

GG: 42244264
e-mail: wojtwom7@gmail.com

Chciałbyś sprawdzić się w pisaniu walk Pokemon i jednocześnie rywalizować z innymi? Zgłoś się już teraz do najnowszego projektu i zdobywaj coraz wyższe rangi!



Lubisz pisać? Lubisz wyzwania? Chcesz doskonalić swoje umiejętności? Weź udział w Bursztynowej Lidze i tocz pisarskie pojedynki z innymi!

BURSZTYNOWA LIGA
 Cherish Balle podarowali: Dialguś, Mathieu48, Crusher, Conquest, sylva16, Mr.Bigos
9.08.2012, 21:34
Post: #20
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Cytat:Jimmy i Lisa zrobili to samo, by sprawdzić o co tak naprawdę mogło chodzićpokemonowi.
Domyśl się ;]

Cytat:Podniósł jedną łapę i zaczął patrzeć się w krzaki.
Hmm. Może lepiej byłoby to zastąpić wyrazem "na"?

Tekst? Duże postępy odkąd zacząłeś pisać Johto FF. Jest dopracowany i bezbłędny - czyta się lekko i szybko. Był interpunkcyjny błędzik, który przeoczyłem no ale nic. I jeszcze te obrazki nadające fajnej atmosfery. Trochę mi się nie podoba, że bez przerwy łapiesz Pokemony. Rozumiem, że chcesz najpierw je złapać, a w późniejszych etapach trenować ale to takie trochę naciągane. Może by tak rzadziej łapać i częściej trenować. Bo za dużo tych pokemonów, naprawdę. Życzę powodzenia w pisaniu Smile

PS. Jak wygląda Lisa? ;D

Zmieniłem się na lepsze!
 Cherish Balle podarowali: Chaqui
9.08.2012, 21:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 9.08.2012 21:46 przez Chaqui.)
Post: #21
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Cytat:Trochę mi się nie podoba, że bez przerwy łapiesz Pokemony. Rozumiem, że chcesz najpierw je złapać, a w późniejszych etapach trenować ale to takie trochę naciągane.
Może i tak. Teraz będzie duża przerwa w łapaniu Big Grin.

Cytat:PS. Jak wygląda Lisa? ;D
Wyobrażam ją sobie trochę jak Blue z mangi (tylko, że młodszą) Big Grin.

PS.Błędy poprawiłem Big Grin.

Kontakt ze mną:

GG: 42244264
e-mail: wojtwom7@gmail.com

Chciałbyś sprawdzić się w pisaniu walk Pokemon i jednocześnie rywalizować z innymi? Zgłoś się już teraz do najnowszego projektu i zdobywaj coraz wyższe rangi!



Lubisz pisać? Lubisz wyzwania? Chcesz doskonalić swoje umiejętności? Weź udział w Bursztynowej Lidze i tocz pisarskie pojedynki z innymi!

BURSZTYNOWA LIGA
 Cherish Balle podarowali: Crusher
10.08.2012, 10:30
Post: #22
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Podoba mi się. Poprzednie rozdziały również, jednak zauważyłem pewien błąd.

Cytat:- Zgadzam się. Mimo, że często się kłócimy, to polubiłem cię.- uśmiechnął się chłopiec.
Powinno być "..., jednak polubiłem cię."

Crusher napisał(a):Trochę mi się nie podoba, że bez przerwy łapiesz Pokemony.
To przeca fic "złap je wszystkie" Tongue
 Cherish Balle podarowali: Crusher, Chaqui
10.08.2012, 13:23
Post: #23
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Dzięki Kapu za komenta :3 Błąd poprawiłem.

Rozdział 6

''Księżycowa tajemnica''

Jedyną przeszkodą w dotarciu do miasta była ogromna Mt. Moon. Najwyższy punkt w Kanto, nie był często odwiedzany przez kogokolwiek. Czasami można było tu jedynie spotkać naukowców, którzy badali tajemnice tej wielkiej góry. Z uwagi na to, że w pewnym miejscu był wyżłobiony tunel, nasi bohaterowie postanowili przejść przez skałę, mając nadzieję, że zrobią to szybko i bez szwanku.
- To te wejście?- zapytał zachwianym głosem Jimmy.
- Tak. Co prawda byłam tu tylko jeden raz, ale jestem pewna, że to tu.- odparła Lisa.
- Tak, więc wchodzimy!
W jaskini było potwornie ciemno, jednak dzięki płomieniowi Quilavy widoczność trochę wzrosła, a bohaterowie mogli swobodnie iść, nie obawiając się, że uderzą w skałę.
Naokoło słychać było jedynie wysokie, prawie w ogóle nie słyszalne dźwięki wydawane przez Zubaty zamieszkujące tunel. Po za tym panowała cisza.
- Jesteś pewna, że idziemy w dobrą stronę?- szepnął Jimmy.
- Tak.- zająknęła się Lisa.- Przecież byłam tutaj.
Nagle w odmętach jaskini bohaterowie zauważyli żarzące się ognisko, obok którego siedział jakiś mężczyzna i różowy pokemon.
Postać ubrana była cała na biało, nosiła wielkie, okrągłe okulary, oraz miała rozczochrane, na wszystkie strony włosy.
- Halo!- wydarł się.- Kim jesteście?
- T-t-t-to nie istotne.- przestraszył się Jimmy.
- Jestem Lisa.- walnęła dziewczyna.
- Co ty wyprawiasz? Nie wiemy nawet kto to jest!- wykrzyknął zdenerwowany chłopiec.
Mężczyzna podszedł do naszych bohaterów.
- Jestem profesor Charles i prowadzę badania nad tą majestatyczną górą.- powiedział cienkim głosem.- Pokażę wam coś. Chodźcie.
Naukowiec zaprowadził Jimmiego i Lisę do naprawdę pięknego miejsca.
W jednej ze ścian tunelu znajdowała się dziura, a w niej przepiękne, błyszczące kamienie.
- Clefable, weź proszę jednego i pokaż go naszym gościom.- rzekł profesor.
[Obrazek: 36clefable1920x1200.jpg?w=400]
Minerał był naprawdę zachwycający, jednak działo się z nim coś dziwnego.
- Dlaczego tak dziwnie promieniuje na fioletowo?- zapytał zdziwiony chłopiec.
- Właśnie? Widziałam kiedyś skały tego typu, ale nigdy nie były one takie jasne.- odparła Lisa.
- Nie mam pojęcia. Nad tym właśnie pracuję. Pragnę dowiedzieć się dlaczego tak się dzieje.- orzekł mężczyzna.- Zresztą cała ta góra od niedawna wyzwala jakąś dziwną energię, nie wiadomo dlaczego.- zaczął drapać się po brodzie.
- Może pokemony ją wytwarzają?- rzucił Jimmy.
- Nie, to niemożliwe.- zamyślił się Charles.- Jedynie mogą to robić psychiczne pokemony, ale żaden stworek tego typu nie wytwarza takiej ilości energii.
- Może nie jeden pokemon ją wytwarza, a kilka lub więcej?- powiedział zaciekawiony całą sytuacją chłopiec.
- Nie. Nawet jeśli psychicznych stworków byłoby milion w jednym miejscu, to ich moc nie połączyłaby się w jedną całość. To musi być coś poważniejszego, coś co wymaga do głębszego badania.- rzekł profesor.
- W takim razie nie mam pojęcia co mogło się stać.- odparł Jimmy, drapiąc się po głowie.
- A może ktoś wyssał całą energię z pokemonów i skupia ją w jakimś, jednym czymś?- walnęła nagle Lisa.
- Nie opowiadaj głupot.- dodał chłopiec.
- To jest raczej niemożliwe. Żeby rzeczywiście skupić psychiczną moc w jednym miejscu, potrzeba by był zebrać mnóstwo energii elektrycznej i zbudować urządzenie, które mogłoby przechowywać tę moc.- powiedział profesor.
- Nikt raczej nie podjął by się takiego zadania.- mruknął chłopiec.
- Masz rację. Zostanę tu i będę badał te tajemnicze promieniowanie.- odrzekł naukowiec.- Wy pewnie zmierzacie w stronę Cerulean City?- zapytał bohaterów Charles.
- Tak.- odpowiedzieli razem.
- Zaprowadzę was do wyjścia. Sami możecie się zgubić, a ja znam tę jaskinię jak własną kieszeń.
Wszyscy udali się ku wyjściu z zawiłego tunelu, który okazał się nie tak straszny jak opowiadali mieszkańcy pobliskich miast.
- Cerulean jest za tym wzgórzem.- wskazał palcem naukowiec.- Jeśli się pospieszycie to zdążycie dotrzeć tam jeszcze przed zmrokiem.- oznajmił.- Życzę wam powodzenia w dalszej wędrówce!
- Bardzo panu dziękujemy!- krzyknął Jimmy.
Nasi bohaterowie byli już coraz bliżej celu. Czy chłopiec zdobędzie swoją następną odznakę w wodnej Sali? Tego dowiecie się, czytając następne rozdziały!

Kontakt ze mną:

GG: 42244264
e-mail: wojtwom7@gmail.com

Chciałbyś sprawdzić się w pisaniu walk Pokemon i jednocześnie rywalizować z innymi? Zgłoś się już teraz do najnowszego projektu i zdobywaj coraz wyższe rangi!



Lubisz pisać? Lubisz wyzwania? Chcesz doskonalić swoje umiejętności? Weź udział w Bursztynowej Lidze i tocz pisarskie pojedynki z innymi!

BURSZTYNOWA LIGA
 Cherish Balle podarowali: Crusher, Dialguś, Conquest, sylva16, Mr.Bigos
10.08.2012, 14:19
Post: #24
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Bardzo dobry rozdział. Błędów się nie dopatrzyłem, a wszystko dlatego, że bardzo szybko czytałem. Jeżeli to profesorek z Anime to znaczy, że zamierzasz wcielić trochę animca w ten Fan Fick. Jak kto chce;P Czekam na kolejne rozdziały z niecierpliwością. Na walkę z liderem liderem! ;]

Zmieniłem się na lepsze!
 Cherish Balle podarowali: Chaqui
10.08.2012, 14:44
Post: #25
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Cytat:Jeżeli to profesorek z Anime to znaczy, że zamierzasz wcielić trochę animca w ten Fan Fick. Jak kto chce;P
To moja postać. Próbuję być oryginalny Tongue

Cytat:Czekam na kolejne rozdziały z niecierpliwością. Na walkę z liderem liderem! ;]
Na walkę z liderem jeszcze chwilę poczekasz Tongue.

Oczywiście dziękuję za pochwałę. Następny rozdział pojawi się dzisiaj wieczorem lub jutro Smile.

Kontakt ze mną:

GG: 42244264
e-mail: wojtwom7@gmail.com

Chciałbyś sprawdzić się w pisaniu walk Pokemon i jednocześnie rywalizować z innymi? Zgłoś się już teraz do najnowszego projektu i zdobywaj coraz wyższe rangi!



Lubisz pisać? Lubisz wyzwania? Chcesz doskonalić swoje umiejętności? Weź udział w Bursztynowej Lidze i tocz pisarskie pojedynki z innymi!

BURSZTYNOWA LIGA
 Cherish Balle podarowali: Crusher, sylva16
12.08.2012, 15:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.08.2012 18:41 przez Chaqui.)
Post: #26
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Rozdział 7

''Nie można igrać z elektrycznością!''

W czasie drogi naszych bohaterów do Cerulean, zaczął padać ulewny deszcz. Wielkie krople spadały na ziemię, nawilżając ją i powodując, że pokemony powychodziły ze swoich nor, by napić się świeżej i czystej wody.
Jimmy i Lisa, nie zastanawiając się weszli do pierwszego napotkanego Centrum pokemon, by ogrzać się i osuszyć.
Gdy przestało lać, bohaterowie udali się na dalszą wędrówkę.
- Daleko jeszcze do miasta?- zapytał chłopiec.
- Jeszcze chwila drogi.- odparła dziewczyna.
- Ale ściemnia się. Możemy nie zdążyć.- powiedział zaniepokojony Jimmy.
- Fakt. Centrum jest zbyt daleko, by się do niego wracać.- zamyśliła się Lisa.- Ale wiem, gdzie możemy przenocować!- krzyknęła.
- Gdzie? Ja tu nic nie widzę. Tylko drzewa.- odparł zachwianym głosem chłopak.
- Tam jest elektrownia.- wskazała palcem dziewczyna.- Szybko tam dojdziemy i przenocujemy. Są tam naprawdę mili ludzie, którzy zawsze służą pomocą.
- Skąd to wiesz?
- Mój tata kiedyś tam pracował. Często do niego chodziłam i bawiłam się przy wodzie.
- Wodzie?
- Tak, w pobliżu płynie majestatyczna rzeka. Jeszcze kilka lat temu trzeba było się przez nią przeprawić tratwą lub łodzią. Teraz jednak istnieje most, przez który można przejść bez szwanku.- orzekła Lisa.
- W takim razie, nie widzę przeszkód!
Bohaterowie dotarli do budynku w niecałą godzinę.
Był on wprost ogromny. Cały zbudowany z metalu. Po jego bokach stały pojemniki, a raczej wielkie pudła, w których przechowywana była energia, którą wykorzystywano do zasilenia całego Kanto.
Lisa otworzyła ogromne wrota, znajdujące się na środku głównej ściany, i razem z Jimmim weszła do środka.
Paliło się tam mnóstwo świateł. W przeciwieństwie do innych miejsc pracy, te tętniło też życiem w nocy. Każdy robotnik miał przydzielone swoje zadanie. Jedni siedzieli w biurach i spisywali papiery, drudzy pracowali przy ogromnych maszynach, a inni nadzorowali całą robotą.
- Ach, witaj Liso! Dawno cię nie widziałem! Ale podrosłaś!- powiedział mężczyzna, który podszedł do dziewczyny.- A ty jak się nazywasz?- spojrzał się na chłopca.
- Mam na imię Jimmy. Jestem trenerem. To mój Quilava, a to jest Jolteon.- odparł.
- Wspaniale! Co was tu sprowadza?
- Razem idziemy do Cerulean City, niestety w wędrówce przeszkodził nam deszcz. Gdy przestało padać, poszliśmy dalej, lecz woleliśmy nie ryzykować, ponieważ robiło się coraz ciemniej.- wygadała się Lisa.
- Zapewne chcecie tu przenocować? Nie ma problemu. Mam dla was osobne pokoje. Akurat dwóch pracowników poszło na urlop, więc mogę was przyjąć.- uśmiechnął się mężczyzna.- Chodźcie, zaprowadzę was.
Pokoiki były dosyć ubogie. Łóżko w rogu pomieszczenia, obok niego obdrapana szafka nocna, a na drugiej ścianie wieszak, który ledwo się trzymał.
Zapadła głęboka noc. Jimmy po męczącym dniu szybko zasnął i nie mógł doczekać się swojej walki.
W mgnieniu oka zrobiło się jasno. Nastał słoneczny dzień. Chłopiec przebudził się wcześnie rano. Jednak nie był za bardzo radosny, ponieważ zauważył coś dziwnego.
Od jego Jolteona aż buchała elektryczna energia, był cały rozpalony. Jimmy zaniepokoił się i pobiegł szybko po mężczyznę, z którym wczoraj rozmawiał.
- Proszę pana!
- Tak? Słucham cię?
- Mój Jolteon jest cały gorący! Nie wiem co się mogło stać!- powiedział przestraszony chłopiec.
- Zapomniałem ci powiedzieć najważniejszej rzeczy!- przypomniał sobie mężczyzna.- Tutaj zawsze elektryczny pokemon musi być w pokeballu.
- Dlaczego?
- W nocy mieliśmy awarię i najwidoczniej cała energia z jednego z akumulatorów przeszła na twojego Jolteona!- złapał się za głowę.
- Co teraz będzie?
- Nic mu się nie stanie. Jedynie co musi zrobić to wyzwolić z siebie tę energię jak najszybciej. Podam mu lekarstwo, by poczuł się lepiej.
Mężczyzna razem z Jimmim udali się na górę, by podać stworkowi lek, dzięki któremu poczuł się lepiej. Na miejscu zdarzeniu była już Lisa.
- Teraz powinien być już pełen sił. Musi tylko pozbyć się nadmiaru energii.
- Ale w jaki sposób?- zapytał chłopiec.
- Najlepiej w postaci bitwy dwóch elektrycznych pokemonów.- rzekł mężczyzna.
- Tyle, że ja mam tylko Jolteona!
- Ja też nie posiadam żadnego stworka tego typu.- dodała Lisa.
- Ale ja mam!- zbystrzał mężczyzna.
- W takim razie możemy walczyć! Jolteon!
Wszyscy udali się na zewnątrz, gdzie miała odbywać się bitwa.
- Najlepiej, by twój pokemon atakował elektrycznymi atakami.
- Nie ma sprawy. Możemy zaczynać!
- Elekid do boju!
[Obrazek: 239elekid1920x12001.jpg?w=400]
- Jolteon przygotuj się!
Bitwa rozpoczęła się. Pierwszy ruch wykonał pies. Zaatakował Thunderboltem, który nieznacznie zranił przeciwnika. Elekid użył zaś ThunderPunch, po czym okazało się, że zdolnością Jolteona było Volt Absorb.
- Ta zdolność utrudni nam nieco bitwę, ale postaram się. Brick Break!- krzyknął mężczyzna.
Pokemon zgodnie z komendą wykonał ruch, który jednak nie zdołał trafić w cel. Jolteon wykorzystał nieuwagę przeciwnika i ugryzł go Thunder Fangiem.
- Teraz Thunderbolt!- oznajmił Jimmy.
Pies wystrzelił wiązkę energii w stronę bezbronnego Elekida, który mimo swojej szybkości, nie zdołał uciec przed atakiem. Jednak nie poddał się i w odwecie użył Iron Tail. Osłabiło ono trochę psa, lecz nie na tyle, by ten przegrał.
- Jolteon zakończ to Thunderboltem!
Jednak tym razem, pokemon w paski okazał się szybszy. Zręcznie ominął potężny piorun i ruszył ze złością w stronę psa, który się nieco przestraszył i nie celnie uderzył po raz kolejny Thunderboltem.
- Twój pokemon ma już optymalną ilość energii.- odparł mężczyzna.
- To super! Zaatakujemy Quick Attackiem!
Dla zmęczonego Elekida był to krytyczny cios. Po ciężkiej bitwie przegrał.
- Fantastyczna walka! Twój Jolteon jest naprawdę silnym pokemonem!
- Ale dlaczego tak ładnie walczył?- walnęła nagle Lisa.- Przecież w Sali w Pewter walczył zupełnie inaczej.
- To ta elektryczność go pozytywnie nastawiła!- zaśmiał się mężczyzna.
- Pewnie tak.- dodał Jimmy, głaszcząc swojego stworka.
Po przygodzie w elektrowni, bohaterowie postanowili udać się w dalszą podróż. Cerulean było już niedaleko! Czy chłopiec zdobędzie tam swoją pierwszą odznakę? Tego dowiecie się, czytając następne rozdziały!

Wybaczcie, ale nie chciało mi się sprawdzać, bo głowa mnie boli. Komentujcie!

Kontakt ze mną:

GG: 42244264
e-mail: wojtwom7@gmail.com

Chciałbyś sprawdzić się w pisaniu walk Pokemon i jednocześnie rywalizować z innymi? Zgłoś się już teraz do najnowszego projektu i zdobywaj coraz wyższe rangi!



Lubisz pisać? Lubisz wyzwania? Chcesz doskonalić swoje umiejętności? Weź udział w Bursztynowej Lidze i tocz pisarskie pojedynki z innymi!

BURSZTYNOWA LIGA
 Cherish Balle podarowali: Dialguś, Crusher, Mathieu48, pojola, Mr.Bigos, sylva16
12.08.2012, 17:08
Post: #27
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Cytat:- Nic mu się nie stanie. Jedynie co musi zrobić to wyzwolić z siebie tę energię jak najszybciej. Podam mu lekarstwo, by poczuł się lepiej.
Mężczyzna razem z Jimmim udali się na górę, by podać stworkowi lek, dzięki któremu poczuł się lepiej. Na miejscu zdarzeniu była już Lisa.
- Teraz powinien być już pełen sił. Musi tylko wyzwolić z siebie energię.
Hmm niby to nie jest powtórzenie ale jednak strasznie rzuca się w oczy i dezorientujeTongue

Cytat:Pies wystrzelił wiązkę energii w stronę bezbronnego Electabuzza, który mimo swojej szybkości, nie zdołał uciec przed atakiem.
Zdecyduj się czy to Electabuzz czy Elekid;D

Więcej błędów się nie dopatrzyłem, a czytało mi się świetnie. Może to przez świeże powietrze?Big Grin Naprawdę dobrze piszesz i masz duży zasób słów w języku polskim. Tekst jest bezbłędny i aż zachęca do czytania. Życzę powodzenia i oczywiście czekam na kolejne rozdziały! Smile

Zmieniłem się na lepsze!
 Cherish Balle podarowali: Chaqui
13.08.2012, 14:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.08.2012 15:14 przez Chaqui.)
Post: #28
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Rozdział 8

''Bitwa w basenie!''

Cerulean City było pięknym miejscem, otoczonym licznymi stawami i rozlewiskami. Niedaleko znajdowało się również morze, do którego wpadała zawiła rzeka, przepływająca właśnie przez to miasto. Dzisiejszy dzień był bardzo słoneczny, a promienie słońca odbijały się od zbiorników wodnych i rzucały blask na pobliskie budynki. Miejscowość może nie była metropolią, lecz nie była też mała. Znajdował się tutaj rozsławiony na całe Kanto sklep z rowerami.
Nie zabrakło również Sali, która zbudowana była w centrum miasta. Jimmy z Lisą, nie czekali na nic tylko żwawym krokiem ruszyli w stronę tego miejsca.
Budynek nie był duży, lecz średnich rozmiarów. Na czubku dachu widniał szyld, po którym można było się domyślić, że sala ta jest również ośrodkiem pływackim.
Po milionach myśli jakie Jimmiemu przeszły przez głowę, chłopiec postanowił wejść i wygrać.
- Nie jestem pewna, czy to na pewno to miejsce.- zamyśliła się Lisa.
- Niby dlaczego?
- Bardziej wygląda mi to na basen, niż na salę.
- Nie zaszkodzi wejść.- odparł Jimmy.
W środku nie znajdowało się nic, prócz ogromnego basenu i trybun po bokach. W akwenie wodnym było mnóstwo ludzi. Wyglądali jakby trenowali do jakiegoś, ważnego konkursu.
- Koniec na dziś moi drodzy! Widzimy się jutro o tej samej porze.- powiedział jakiś kobiecy głos.
Ludzie zaczęli wychodzić do pomieszczenia obok, nie zwracając uwagi na Jimmiego i Lisę, którzy wpatrywali się w taflę wody.
- Czego tu szukacie. Zapisy na trening dopiero jutro.- powiedziała dziewczyna, rozwiązując swoje rude włosy.
- Ale my nie chcemy się zapisać.- jęknął chłopiec.- Szukam liderki, ale chyba źle trafiłem.- dodał po chwili.
- Ech, trafiłeś dobrze. Wybacz, ale nie mam czasu. Przyszło do mnie dziś tyle dzieciaków, którzy łudzili się, że wygrają swoją pierwszą odznakę.- kiwała głową.
- Ale ja nie jestem taki. Jestem doświadczonym trenerem.- powiedział oburzony chłopiec.
- Każdy tak mówił, a kończyło się na tym, że mój Starmie pokonał ich jednym ruchem.
- Daj mu szansę!- krzyknęła nagle Lisa.
- Dobrze, ale masz się starać, bo mam już dość wygranych na dziś.- zaśmiała się liderka.- Nie przedstawiłam się. Mam na imię Misty.
- Jestem Jimmy, a to mój Quilava oraz Jolteon.- uśmiechnął się.
- Nazywam się Lisa. Oto mój Bulbasaur.
- Miło mi was poznać. Jimmy zapraszam cię.- rzekła liderka, wskazując palcem miejsce dla chłopca.- Ja muszę jeszcze coś zrobić.
Misty podeszła do bocznej ściany i wcisnęła znajdujący się na niej mały guziczek, który spowodował, że na basen wypłynęło pięć kier.
- Pomogą one w poruszaniu się twoich pokemonów po wodzie.- odparła liderka, która była już przygotowana do bitwy.- Objaśnię zasady.- dodała.- Bitwa odbędzie się w systemie trzy na trzy. Tylko ty, jako pretendent do odznaki możesz zmieniać pokemony.
- Rozumiem.
- W takim razie możemy zaczynać! Goldeen!
- Ja wybieram ciebie Pidgey!
Lecz ptak zamiast walczyć, rzucił się na stojącego obok Jolteona i zaczął go dziobać.
- Przestań Pidgey! Daj spokój! Ustaw się do walki!
Zdenerwowany ptak wskoczył na jedną z kier i był gotowy do bitwy. Oberwał od razu Water Gun, wystrzeloną przez rybę, która po ataku schowała się pod wodę. Pidgey nie wiedział co ma robić. Zakłopotany oglądał się tu i tam i czekał na ruch Goldeen.
- Wyskocz teraz! Horn Attack!
Ryba trafiła bezbronnego ptaka, po czym znów schowała się pod taflę wody.
- Spokojnie Pidgey. Wzleć do góry i użyj Gust!
Podmuch był na tyle silny, że Goldeen uderzyła aż o ścianę basenu.
- To nasz sposób Pidgey! Gust!
Atak znów zdmuchnął rybę, a ptak zakończył bitwę, używając Aerial Ace.
- Sprytnie, muszę przyznać, Nie sądziłam, że zdołasz pokonać mojego pierwszego pokemona w tak krótkim czasie.- odparł Misty.- Lecz wątpię byś pokonał drugiego! Horsea wybieram cię!
- Pidgey to też wygramy! Skup się i czekaj na ruch przeciwnika.
- Najpierw SmokeScreen!
Czarna mgła pokryła całe pomieszczenie. Nikt nic nie widział, a pokemon Misty miał pole do popisu.
- To co ćwiczyliśmy Horsea! Water Gun i obroty!
Konik morski zaczął obracać się wokół własnej osi, przy tym używając wodnego ruchu, który nie mógł chybić. Gdy zasłona dymna opadł, wszyscy spostrzegli, że ptak ledwo trzyma się na łapach.
- Zakończ to Sludge!
Pidgey cały w toksycznym błocie padł z wycieczenia.
- To była dobra bitwa. Teraz odpocznij sobie w Pokeballu.- rzekł chłopiec.- Quilava twoja kolej. Pokaż na co cię stać!
Łasica aż paliła się do bitwy. Niestety to Horsea miała nad nią przewagę, dzięki wodnemu typowi. Szybko użyła BubbleBeam, które znacznie osłabiło ognistego pokemona. Ten jednak nie próżnował, tylko użył Flamethrower, zmuszając konika morskiego do ucieczki pod wodę.
- Teraz Sludge!
Pokemon znajdujący się pod krą, na której stał Quilava użył trującego ataku. Ruch nie zrobił krzywdy łasicy, ale o mało co nie wpadł do wody.
- Co teraz planujesz?- powiedziała pewna siebie Misty.
- Ja? Zamierzam cię pokonać! Flame Wheel!
Łasica zdołała trafić konika, lecz sama wpadła do wody, przez co obydwa pokemony zostały pokonane.
- Horsea nie martw się. Odpocznij sobie, a ja do bitwy wyślę Starmie!
[Obrazek: 121starmie1920x1200.jpg?w=400]
- Quilava, dobrze się spisałeś. Jolteon twoja kolej. Pokaż swoją siłę!.
Rozgwiazda zaatakowała jako pierwsza. Water Gun w jej wykonaniu aż ugiął psa, lecz ten wystrzelił Thunderbolt. Niestety w sufit. Ruch nie przyniósł skutków, a wodny pokemon zaatakował jeszcze raz, przez co Jolteon o mało co nie wpadł do basenu.
-Jolteon bądź czujny! Thunder Fang!
Pies wskoczył na krę obok, lecz niestety nie zdołał dosięgnąć rozgwiazdy.
- Water Gun! Nie daj się!
Tym razem elektryczny pokemon zdołał wykonać unik i zaatakować Quick Attackiem, który okazał się być mało efektywny.
- Jolteon Thunderbolt!
Piorun przeleciał obok przeciwnika i trafił w ścianę. Kolejny również okazał się być niecelny.
- Rapid Spin! Strąć go!
- Thunderbolt!
Rozgwiazda była szybsza. Jolteon wpadł do wody, gdzie wykonał elektryczny ruch. Ku zdziwieniu wszystkich, piorun okazał się być krytycznym ciosem i powalił potężną Starmie.
Pies wyszedł z chłodnej wody cały mokry i otrzepał się przy swoim trenerze.
- Jolteon nie na mnie!- zaśmiał się chłopiec.- Wygraliśmy! Wygraliśmy dzięki tobie!
- Gratuluję Jimmy. Nie sądziłam, że okażesz się być trenerem godnym uwagi. Jako wynagrodzenie za wspaniałą walkę, przyjmij tę oto odznakę Kaskady.- powiedziała Misty, wręczając chłopcu wyróżnienie.
- Dziękuję ci.- uśmiechnął się.- Wspaniale! Zdobyłem pierwszą odznakę z Kanto!
- Jimmy to była piękna walka!- Lisa rzuciła się na chłopca. Ten trochę się zawstydził, lecz potem myślał już tylko o kolejnej Sali i kolejnych wrażeniach!
Jak pójdzie naszemu bohaterowi? Czy uda mu się zdobyć kolejną odznakę? Jakie przygody czekać będą na Jimmiego i Lisę? Tego dowiecie się, czytając następne rozdziały!


Kurczę, mam wrażenie, że coraz gorzej mi idzie Sad. Nie sądzicie, że rozdziały są za krótkie, a dialogów jest za dużo?

Kontakt ze mną:

GG: 42244264
e-mail: wojtwom7@gmail.com

Chciałbyś sprawdzić się w pisaniu walk Pokemon i jednocześnie rywalizować z innymi? Zgłoś się już teraz do najnowszego projektu i zdobywaj coraz wyższe rangi!



Lubisz pisać? Lubisz wyzwania? Chcesz doskonalić swoje umiejętności? Weź udział w Bursztynowej Lidze i tocz pisarskie pojedynki z innymi!

BURSZTYNOWA LIGA
 Cherish Balle podarowali: Crusher, Dialguś, Mr.Bigos
13.08.2012, 15:10
Post: #29
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Cytat:Ryba trafiła bezbronnego ptaka, po czym schowała się znów pod taflę wody.
Jakoś tak dziwnie mi to brzmi. Może lepiej byłoby zamienić miejscami "znów" o "schowała się"? Smile

Cytat:Kurczę, mam wrażenie, że coraz gorzej mi idzie Sad
To tylko Twoje wrażenie bo mi czyta się świetnie!

Cytat:Nie sądzicie, że rozdziały są za krótkie, a dialogów jest za dużo?
Wydaje Ci się. Wszystko jest proporcjonalne i czyta się bardzo lekko. Do tego ciekawy i bezbłędny sposób pisania!

Walka z Misty niczego sobieBig Grin Idealnie opisana bitwa. Bardzo podobały mi się zwroty akcji i oczywiście rysunek po środkuBig Grin Czekam na kolejne rozdziały i życzę Ci powodzenia w pisaniu!Smile

Zmieniłem się na lepsze!
 Cherish Balle podarowali: Chaqui, Mathieu48
13.08.2012, 15:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.08.2012 15:26 przez Chaqui.)
Post: #30
RE: Kanto, czyli nowe wyzwanie!
Cytat:Jakoś tak dziwnie mi to brzmi. Może lepiej byłoby zamienić miejscami "znów" o "schowała się"?
Poprawione Smile.

Cytat:To tylko Twoje wrażenie bo mi czyta się świetnie!
Dziękuję. Jakoś tak, czytając twojego dostałem doła Smile.

Cytat:Wydaje Ci się. Wszystko jest proporcjonalne i czyta się bardzo lekko. Do tego ciekawy i bezbłędny sposób pisania!
Bezbłędny? No nie wiem Tongue. Ale dzięki, że ci się podoba Smile.

Cytat:Walka z Misty niczego sobie Idealnie opisana bitwa.
Początek fajnie mi się pisał, ale potem już trochę gorzej. Wyszło jak wyszło.

Cytat:Bardzo podobały mi się zwroty akcji i oczywiście rysunek po środku Czekam na kolejne rozdziały i życzę Ci powodzenia w pisaniu!
Dziękuję Smile.

Kontakt ze mną:

GG: 42244264
e-mail: wojtwom7@gmail.com

Chciałbyś sprawdzić się w pisaniu walk Pokemon i jednocześnie rywalizować z innymi? Zgłoś się już teraz do najnowszego projektu i zdobywaj coraz wyższe rangi!



Lubisz pisać? Lubisz wyzwania? Chcesz doskonalić swoje umiejętności? Weź udział w Bursztynowej Lidze i tocz pisarskie pojedynki z innymi!

BURSZTYNOWA LIGA
 Cherish Balle podarowali: Crusher
Wątek zamknięty 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości