Facebook
Reklama Let's GO Pikachu i Eevee



Ulubione Anime
18.10.2014, 16:36
Post: #181
RE: Ulubione Anime
A ja tak od siebie dodam swoje ulubione Big Grin
Kill la kill bo: Trigger, walka, akcja akcja akcja no i cycki xd
Neon Genesis evangelion + Rebulidy bo: jak dla mnie klasyka Big Grin
a tak to polecam gorąco:
Akuma no riddle, Black lagoon, Darker than black, Ga-rei: zero (obowiązkowo do tego manga!), całą serie monogatari, Railgun i Index (Indexa jeszcze nie skończyłam, ale i tak polecam xd)
To chyba wszystko, ale ogólnie to zapraszam na mojego MAL'a http://myanimelist.net/animelist/ulczi

Odpisz
23.10.2014, 13:21
Post: #182
RE: Ulubione Anime
Już nie przesadzaj słegu :v wymień coś spoko, bo mam aktualnie przestój srogi i nie mam co oglądać po nowym chapterze Akame Ga Kiru :/

Odpisz
23.10.2014, 22:11
Post: #183
RE: Ulubione Anime
Prawdopodobnie można nie uznać za anime, bo to tylko 25 + 1 odc. specjalny, ale polecam Persona 4 Animation i Persona 4 Golden Animation (12 odc.).
Odpisz
18.02.2015, 18:36
Post: #184
RE: Ulubione Anime
Death Note - po pierwsze było to moje pierwsze anime , które mnie zachęciło do oglądania takich rzeczy. Po drugie bardzo lubię klimat jaki się znajduję w nim. Po trzecie bohaterowie są wspaniali. Kreska wygląda jak prawdziwa. Fabuła jest ciekawa - zwłaszcza pomysł z notatnikiem i walka między Kirą ( Light -em ) , a L. Muzyka jest doskonale dobrana do scen - niepowtarzalna. Opening i Ending idealnie pasują pod względem muzycznym i graficznej. Mimo , że ostatnie odcinki zaczynają być monotonne po śmierci wiecie kogo Wink To i tak podobało mi się. W końcu to klasyka. Zasługuje na dobrą ocenę.
Bleach - na początek przedstawiam kilka podstawowych argumentów : po pierwsze bohaterowie - dużo i z różną mocą , charakterem. po drugie ciągle zmieniająca się kreska. Z nie najlepszej do najlepszej. Muzyka zmieniająca się. Openingi i endingi może nie w 100% zada walające , ale znajdzie się kilka fajnych. Fabuła ciekawa i trochę unikatowa ( jak w DN ) , ale z powtarzającymi się niestety głównymi wątkami. W dodatku lubię długie serie. Mimo , że nie wszystkie fillery zadowalają. Według mnie największym plusem są bohaterowie , przy których nie będziemy się nudzić.
Kuroshitsuji - na pewno , to , żeby obejrzeć to anime trzeba było czekać , ale warto było. Po pierwsze klimat wymieszany najpierw z komedia , a potem przenosimy się do poważniejszych tematów. Bohaterowie są ciekawi. Każdy jest inny. Kreska jest dobrze zbudowana. Fabuła ciekawa , ale dopiero mnie bardziej wkręciło później. Bardzo się smuciłam przy końcówce , ale po prostu tak wyszło. Druga seria też zadowalająca.
Ao No Exorcist - spotkam się tu z kilkoma argumentami. Ciekawa fabuła. W końcu kto nie jest ciekawy przygód syna samego Szatana? Bohater główny ciekawy. Kilka bohaterów drugoplanowych też ( zwracam dużą ciekawość na demony ). Sam pomysł , żeby przewrócić kota ogonem jest fajny. Opening i Ending zachwyca. Muzyka i kreska na dobrym poziomie. Co się dziwić był 2. najlepszym anime roku na Shinden.

Odpisz
25.03.2015, 23:34
Post: #185
RE: Ulubione Anime
Kolejność przypadkowa: Macross, Evangelion, GITS, Gun Buster I, Shinryaku! Ika Musume
Odpisz
25.04.2015, 15:02
Post: #186
RE: Ulubione Anime
Dla mnie nalepszym animu było HunterxHunter.
Był to chyba jedyny shonen, który mi się nie nudził. Postacie są śmiertelne, ciekawy pomysł i w łogóle ogólny zarys. Speczyficzną kreskę można wybczyć xD

Friend Code: 0147-2224-3433

[Obrazek: Uv9tJla.jpg?2]

[Obrazek: NBBIOUx.jpg?2]
Odpisz
25.04.2015, 15:07
Post: #187
RE: Ulubione Anime
*odkop*

Copypasta posta z innego foruma, ale co tam, niech wiedzą, że "chińskie bajki" też oglądam.

Ja nie jestem jakimś wielkim koneserem anime (bo przeważnie nie mam czasu na nie :x), a przynajmniej nie na tyle wielkim, aby wyrobić sobie jakiś kunszt. Mogę zapewnić za to, że oglądałam coś więcej, niż tylko mony, sailorki i smocze jądra. Najbardziej mnie rajcują komedie i anime wypełnione po brzegi akcyją Smile

1. Fullmetal Alchemist: Brotherhood - pierwsza wersja tego anime była moją pierwszą chińską bajką, jaką obejrzałam (nie, serio, nie było to "Naruto" - tak, wiem, jestem taka alternatywna~) ze świadomością, że w ogóle oglądam anime. Pewnie to kwestia sentymentu, ale FMA po dziś dzień wydaje mi się najozsądniejszym i najbardziej głębokim shounenem, jaki w ogóle został wyemitowany. Bohaterowie, mimo dość smutnych przeżyć, nie są pompatyczni, co sprawia że seria nie jest zbyt infantylna. Strasznie polubiłam większość postaci (szczególnie Eda i Hughesa), było to też jedne z nielicznych anime, które wpłynęło na moje emocje. Historia jest piękna, a jej morał jest taki - wojna to największe kutestwo, jakie pojawiło się na ziemi. Zdecydowanie polecam.

2. Cała seria Fate - to chyba najbardziej dynamiczne anime, jakie widziały moje oczy. Walki są po prostu cudowne, wiele razy przewijałam pewne momenty godzinami, nie mogłam się po prostu napatrzeć. Historia tylko pozornie wydaje się prosta (przywołać jednego z Bohaterów i wygrać wojnę), potem okazuje się o wiele bardziej skomplikowana (zwłascza w /Zero). Osobiście wolę serię /Zero, bo jest poważniejsza i ma o wiele sympatyczniejsze postaci (Aleksander <3), jednak kontynuacja też trzyma poziom. Muzyka jest po prostu obłędna. Nie dawno wyszła poprawiona wersja Fate/Stay Night, jestem nahypowana mocno i czekam aż wydadzą wszystkie odcinki, by spokojnie poświęcić wieczór na obejrzenie całości. aż znajdę trochę czasu w swoim życiu, aby to obejrzeć. Polecam równie gorąco!

3. Full Metal Panic! - uśmiałam się przy tym animcu do łez (zwłaszcza przy Fumoffu!) Big Grin Dodatkowo, bardzo podobają mi się klimaty wojskowe (mechy już mniej), w których utrzymana jest seria. Co prawda, fabuła jakaś bardzo odkrywcza nie jest - raczej polega na borykaniu się z jednym wrogiem przez całą serię, ale przy komediowej otoczce daje radę. Główna para - Sousuke i Chidorii - jest po prostu genialna.

4. Równie przednio bawiłam się przy Seto no Hanayome - to anime świetnie sparodiowało yakuzę. Solidna, końska dawka absurdalnego humoru - i w zasadzie tyle. Wspomnę jeszcze o dość solidnie poprowadzonym wątku miłosnym (jak na komedyjkę).

5. ShinSekai Yori - zdecydowanie największa perełka ostatnich lat. Zachwyciło mnie, zarówno style rysowania postaci, jak i samą historią. Uprzedzam jednak, że to nie jest kolejna "seria do piwa", trzeba solidnie się wczuć i słuchać (czytać?), nawet najmniejsza wzmianka jest ważna. Anime śmiało można potraktować jako wizję naszego świata, gdzie siły wyższe tak naprawdę narzucają nam co mamy robić, nie zdając sobie sprawy czy jest to dobre, czy złe.

6. Stein's Gate - anime o naukowcach? W pierwszej chwili powiedziałabym "meh, nudy", jednak kiedy się do niego zabierałam, coś mnie do tego przyciągnęło. Nie pożałowałam swojej decyzji - anime jest bardzo dobrze poprowadzone, a zróżnicowanie postaci po prostu powala. Jeśli miałabym powiedzieć kilka słów o klimacie seri... Cóż, najlepszym zwrotem byłoby określenie SG "japońskim Efektem Motyla".

7. Nurarihyon no Mago - historia z punktu widzenia demonów? A czemu nie? Smile Choć przyznaję, na początku seria jest nudnawa i trąci nieco schematem "from zero to hero", jednak z czasem powoli nabiera rumieńców. Zwłaszcza w drugim sezonie, który jest zwyczajną kwintesencją epickości pod względem intryg i brutalności (jak na shouenowski target). Bohaterowie są zbyt przereklamowani, o wiele lepiej inwestować w antybohaterów - to prowadzi do sukcesu, którego Nura jest przykładem :3 Zapowiedziana jest emisja trzeciego sezonu, wciąż oczekuję...

8. Zero no Tsukaima - bo klasyki szanować trzeba. Humor tej serii stał się legendarny. Fabuła jest banalna jak drut, ale nie jest ona głównym plusem tego animca. Plusem są cycki jest humor, wyraziści (choć nieco sztampowi) bohaterowie, oraz wątek miłosny, który jako jeden z nielicznych w komediach, zostaje dokończony! Smile <tocud>

I jeszcze małe honorable mention:
9. Higurashi no Naku Koro Ni - ta seria ryje mózg. Dosłownie. I nie mam tu na myśli jedynie potężnej dawki brutalizmu, przez który krew zalewa klawiaturę i pół biurka. Ale to, że nawet po piętnastu odcinkach, zastanawiasz się, o co tu - do cholery - chodzi?! Jestem pod ogromnym wrażeniem pomysłu i formy przedstawienia anime (jeden sezon rozdziału "pytań", który miesza nam we łbie; drugi sezon "odpowiedzi", w którym wszystko się wyjaśnia). I za to "Higurashi" należy się tak wysokie miejsce. Nie polecam tej serii jedynie ludziom przewrażliwionym na czerwoną posokę, zapewniam was, że tutaj uświadczycie jej mnóstwo.

10. Shingeki no Kyojin - bo to najlepsze anime na świecie, nie wypada go pominąć, no nie? A tak na serio, seria bardzo zaskoczyła mnie swoją nieprzewidywalnością - tam może zginąć każdy, nawet główny bohater (wait... what?). Więc lepiej nie przywiązywać się zbytnio do postaci, może was spotkać wieeelka niespodzianka. Spodobał mi sie również dystopijny klimat serii, w którym ludzkość jest w ogniu ciągłego zagrożenia. Tak naprawdę historia się jeszcze nie zakończyła (kiedydrugisezon? :<) i jest dość nowa, jednak warto zwrócić na nią uwagę (jeśli, oczywiście, wcześniej tego nie zrobiłeś). Poza tym, bohaterowie wydają mi się najbardziej ludzcy. No i animacja i muzyka jest świetna!

Kolejność wymieniania oczywiście jest przypadkowa Smile

Co do nielubianych tytułów, to mało jest takich, które darzyłabym wielką nienawiścią. Wiąże się to po części z przekonaniem, że z reguły kupy nie tykam. Jeśli miałabym wytypować najgorsze anime, jakie w życiu obejrzałam, byłoby to zdecydowanie "School Days". O, Matulu, jakie męki pańskie przeżywałam ja i mój mózg, podczas oglądania tego barachła... Wyobraźcie sobie "Trudne Sprawy", "Szkołę" lub inny serial pseudodokumentalny w wersji anime... Tym właśnie jest SD. Przyznam szczerze, że nigdy nie udało mi się obejrzeć tego gniota na trzeźwo - bo tego się zwyczajnie nie da zrobić. No, chyba że jesteś typową gimnazjalistką z milionem problemów emocjonalnych, wtedy to coś może ci się nawet spodobać. Szkoda, bo gra nie była taka zła - w sumie tylko ze względu na grę mój Internet zdołał sięgnąć po to coś.

W sumie to samo mogłabym powiedzieć o "Elfen Lied", które mimo zaprezentowanego trochę wyższego poziomu niż wyżej wspomniana produkcja, również nadal jest typową produkcją dla gimnazjalistów, opierającą się na problemach miłosnych i braku akceptacji społecznej, podsyconymi pokaźną dawką przemocy na pokaz.

No i może jeszcze powiem coś o "Seikoku no Dragonar", którego nawet nie obejrzałam całego. Passnęłam na trzecim odcinku, przedstawienie smoków w tej serii to obraza moich uczuć politycznych, religijnych i historycznych. Poza tym, seria nie odstaje od typowej serii szkolno-komediowo-przygodowej, czyli mamy dużo loli, dużo cycków i męskiego bohatera, który sam nie wie, czego chce. Niby to to samo, co "ZnT" czy "SnH", ale tamte komedie przynajmniej trzymały poziom pod względem humoru.

Ponadto, uważam "Death Note" i "Evangeliona" za przereklamowane. Nie przepadam też za "Naruto", ale to bardziej przez fanów "naruto-najbardziej-głębokim-anime-ever", niż przez charakter serii. Niemniej jednak, nie hejcę tych serii do tego stopnia, żeby od razu nazywać je "złymi".

"LITTLE KIDS PLAY GTA AND NO ONE BATS AN EYE
ADULTS PLAY POKEMON AND EVERYONE LOSES THEIR MINDS"

[Obrazek: sygnaturka1_2.png]
*Avatar został wykonany przez Shinobu.*
Odpisz
30.05.2015, 10:21
Post: #188
RE: Ulubione Anime
Tengen Toppa Guren Lagann - Mechy, cywilizacja na skraju wyginięcia i świetni bohaterowie. Mógłbym się rozpisywać na ten temat, ale to trzeba zobaczyć!

One Piece - każdy zna, nie potrzebny komentarz raczej

Log Horizon - strasznie mnie podjarały, swego czasu anime osadzone w grach mmo, a to jest najlepsze z całej reszty Tongue

Odpisz
10.06.2015, 10:52
Post: #189
RE: Ulubione Anime
Czarodziejka z Księżyca Big Grin
Odpisz
10.06.2015, 19:12
Post: #190
RE: Ulubione Anime
One Piece-Fajna historia,sympatyczni bohaterowie
Pandora Hearts-Ciekawy klimat,wielowątkowa fabuła
Sinbad no Bouken{ova) Sympatyczna seria,chyba moja ulubiona (szkoda tylko,że mało odcinków)

[Obrazek: tumblr_mgqswxYAmm1qklm53o4_250.gif]
Odpisz
5.05.2017, 19:24
Post: #191
RE: Ulubione Anime
Dragon Ball Z ponad wszystko! Fabuła, postacie, akcja, wszystko 10/10 Big Grin
Odpisz
17.05.2017, 8:58
Post: #192
RE: Ulubione Anime
To ja klasykami wjadę:
-Code Geass
-Kill la Kill
-Fullmetal Alchemist: Brotherhood
Big Grin
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: Waren78657
25.05.2017, 20:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.05.2017 20:55 przez BiancaDelRio.)
Post: #193
RE: Ulubione Anime
Full Metal Alchemist (seria Brotherhood) wymiata! Jest po prostu epicki - a postaci są przy tym (czasami) tak komiczne, że można się udławić ze śmiechu jak się coś je. Nie oglądałam całej zwykłej serii, ale wiem, że się mocno różni (no i jest dłuuższa).
Odpisz
25.05.2017, 22:03
Post: #194
RE: Ulubione Anime
(25.05.2017 20:55)BiancaDelRio napisał(a):  Full Metal Alchemist (seria Brotherhood) wymiata! Jest po prostu epicki - a postaci są przy tym (czasami) tak komiczne, że można się udławić ze śmiechu jak się coś je. Nie oglądałam całej zwykłej serii, ale wiem, że się mocno różni (no i jest dłuuższa).

FMA zwykłe nie polecam poza pierwszymi odcinkami opartymi na mandze pokazującymi parę rzeczy które pominął Brotherhood, reszta nie wytrzymuje konkurencji w mandze i Brotherhood które są milion razy lepsze. Ogólnie​ polecam bo choć oglądałem już z 5 razy Brotherhood to zawsze chętnie wrócę jeszcze raz i będę się bawił jak za pierwszym razem ( choć tak naprawdę to będę ryczał jak bóbr bo wzrusza za każdym razem)
Odpisz
25.05.2017, 22:57
Post: #195
RE: Ulubione Anime
To samo co poprzednik - zwykłe FMA jest dziwaczne i bardzo rozciągnięte. Jest masa odcinków, która przedstawia pojedyncze historie, niezwiązane z główną linią fabularną - to takie typowe "zapychacze". Samo rozwiązanie intrygi i zakończenie jest dużo lepsze w Brotherhood (zresztą motyw matki bohaterów w Brotherhood to mistrzostwo).
Odpisz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości