Facebook
Reklama Let's GO Pikachu i Eevee



Podróżnik wśród Pokemonów - czyli co wyniknie z miksowania Doktora z Pokemon
17.07.2011, 11:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.11.2011 18:22 przez ShootingStar.)
Post: #1
Podróżnik wśród Pokemonów - czyli co wyniknie z miksowania Doktora z Pokemon
Przedstawiam mojego ficka, który jest miksem moich zainteresowań w ostatnich dniach. To jest na razie prolog, ale niedługo będą kolejne rozdziały. Doktor Who jak zapewne wiecie to serial produkcji brytyjskiej BBC o kosmicie podobnym do człowieka, który podróżuje przez czas i przestrzeń ratując światy przed wrogami. Jest Władcą Czasu. Tutaj tworzę własnego bohatera, gdyż nie chcę zmieniać charakteru któregoś z wcieleń Doktora, gdyż jest on unikalny i nie zastąpiony. Jeśli nie zrozumiecie któregoś z pojęć, lub chcecie się czegoś dopytać - piszcie tu, każde niejasności spróbuję rozjaśnić. Także proszę o pomoc - mam problem z dalszymi przygodami w świecie Pokemon. Pierwszy rozdział będzie rozwijał historię po przebudzeniu bohatera. Więc zapraszam do czytania Smile

PROLOG

Messalina, rok 6022. 10 lat po wizycie Doktora, początku terraformacji i stworzenia Jenny, Pani Czasu. Przez te 10 lat stała się piękną kobietą, która podróżowała w swojej kapsule jak jej „tata” – Doktor: „dla ocalania planet, ratowania cywilizacji, pokonywania potworów i masy biegania”. Ale brakowało jej czegoś – rodziny, czułości, bliskości. Więc posunęła się do czynu szalonego. Wybrała się do bunkrów, gdzie spotkała Doktora i jego towarzyszki: Marthę i Donnę. Dalej były tam skały po wybuchu i maszyna, która pobierała DNA i tworzyła z niego organizm. Taka maszyna była wykorzystywana przez ludzi i Hathów(ludzi-ryby) kolonizujących planetę, by na wojnę pomiędzy nimi stworzyć armie żołnierzy. Ale po rozejmie nie były potrzebne, a te korytarze opustoszały. 10 lat temu z DNA Doktora powstała Jenny. Dziewczyna więc uruchomiła maszynę. Dzięki własnej sonicznej szmince(coś jak śrubokręt soniczny Doktora, tylko w kształcie szminki) poprzestawiała ustawienia, żeby powstał jej „brat”. Skopiowała swoje DNA i tak powstał TJ(skrót od Twin-bliźniak i Jenny). Wychowała go na silnego chłopaka, który potrafił obsługiwać kapsuły podróżnicze, maszyny terraformujące i różnego rodzaju najnowszych zdobyczy techniki. Nie rozstawał się ze swoim neoPadem – tabletem, który dostał na swoje „urodziny” od przyjaciół. neoPad jest szczególny, bo do jego budowy został wykorzystany materiał genetyczny Zmiennokształtnych - przestępców, którzy zmieniają swój wygląd i specyfikę anatomiczną po pobraniu materiału genetycznego ofiary.
Rok 6025. W TJ’u obudziła się chęć podróży i ratowania cywilizacji. Jenny już rozmyślała o tym, więc była na to przygotowana. Gdy brat powiedział jej o tym, zgodziła się na podróże. Sama wie, co TJ czuje. Więc chłopak się spakował, wziął swój neoPad z mapami Wszechświata i wyruszył do kapsuły. Jenny na pożegnanie podarowała mu soniczny stylus – oprócz normalnych funkcji sonicznego śrubokręta jak przeglądanie danych w komputerach, otwieranie różnego rodzaju drzwi i odkręcania śrubek wyglądała jak stylus do komórek, konsol i tabletów, który ułatwiał posługiwanie się urządzeniami z ekranem dotykowym. Dodatkowo soniczny stylus szybko synchronizował się ze sprzętem, który miał obsługiwać. TJ wyleciał na swoją podróż na Ziemię. Miał wrócić, ale…
Ziemia. Tam, gdzie w 21. wieku były Japonia, Korea i Sachalin, w 61. wieku powstało Nowe Cesarstwo Japonii i Korei. Z Stanami Imperialnymi Ameryki(obejmowało USA, Kanadę i Meksyk z 21. wieku) łączyło je superszybkie mosty przez Ocean Spokojny. Według interaktywnej mapy na neoPadzie, w Japonii można było przerabiać statki, by potrafiły podróżować w czasie, przestrzeni i wymiarach. TJ potrzebował tego – w końcu podróżował, by ratować cywilizacje i chronić planety. Kupił odpowiednie części, poskładał i połączył sonicznym stylusem i mógł ruszać. Wsiadł, włączył i nastąpiło zwarcie. Pamięć się wtedy urwała.
TJ się ocknął w łóżku. Miał rozbitą głowę. Pielęgniarka z jakimś stworem przeglądała jego zdjęcia rentgenowskie. W szafce znalazł swój neoPad. Lekko porysowany, ale działał. Zrobił zdjęcie temu stworowi. Wyskoczyła mu informacja: Chansey. Pokemon Jajo. Ewoluuje z Happiny w Blissey. Chansey opiekuje się chorymi w szpitalach dzięki swym umiejętnościom leczniczym i pielęgniarskim. Chłopak szybko przejrzał mapę, gdzie pokazało mu się dziwne położenie lądów. Nałożył tą mapę z wgraną mapą Ziemi. Okazało się, że jest dalej w miejscu, gdzie powinna być Japonia. Ale ona inaczej wyglądała. Była podzielona na więcej wysp, a on się znajdował w regionie zwanym Kanto. Przerzucił „stronę” na mapę wymiarów wszechświata. Okazało się, że w wypadku przeniósł się do Ziemi z wymiaru, gdzie żyją Pokemony – stworzenia posiadające moc żywiołów, którą wykorzystują w walkach między sobą. TJ, gdy wyzdrowiał, zaczął czytać o tym świecie. Poszedł na miejsce wypadku. Jego kapsuła został mocno rozbity. Przeskanował naprawionym neoPadem części i wczytał je, żeby się dowiedzieć, co mu brakuje i z czego można to zrobić. Znalazł trzy rzeczy, wyglądające jak płyty. Potrafiły wzmacniać siły pokemonów danych typów, a także zmieniać typ Pokemona, który według mitologii Ziemi z tego wymiaru stworzył inne Pokemony. Nazywały się Płyta Iskry(Zap Plate), Płyta Żelaza(Iron Plate) i Płyta Umysłu(Mind Plate). Dodatkowo, TJ wykrył, że te płyty są w Kanto. Usłyszał, że jedną z nich można uzyskać jako zwycięzca Ligi Kanto. Więc się zdecydował wyruszyć w podróż, by zdobyć odznaki i dostać płytę. W między czasie zaprzyjaźnił się z Mime Jr., z którym się najlepiej porozumiewał dzięki swoim umiejętnościom telekinetycznym. Dostał od prof. Oaka 5 Pokeballi i wyruszył w drogę z częściami kapsuły w plecaku wymiarowo transcendentalnym(na zewnątrz mniejszy, wewnątrz – kilaset razy większy), neoPadem, sonicznym stylusem i Mime Jr. TJ’a, przezwanego przez mieszkańców Podróżnikiem, czeka długa podróż pełna przygód, nieznanych rzeczy i technologii.

CZĘŚĆ I
PRZEBUDZENIE

Szpital w Pallet. 61. wiek.
TJ budzi się i nie wie, co się dzieje. Szybko po kryjomu wyciąga neoPad. Lekko porysowany. Komunikat: „Stan neoPada – 98%”. Kamień spadł mu z serca. Jedyne narzędzie, które było lekko popsute, to adaptacja środowiskowa. Na szczęście udało się szybko zmienić w wygląd tutejszej wersji tabletu. Aparacik 40Mpix, wyświetlanie w UltraHD, animowane zdjęcia 3D. Standard na Ziemi 61. wieku. Przychodzi pielęgniarka i jakiś dziwny stwór. Nie podobny do żadnych kosmitów jakie TJ znał. Był dziwnie różowy i okrągły. Z zachowania tego stworzenia TJ wywnioskował, że jest to coś w rodzaju pomocnika. Nagle stworek się odezwał:
- Chansey, Chansey!
Dalej mówi pielęgniarka:
- Długo spałeś, Podróżniku. Ale już zdrowiejesz. Jeszcze kilka miesięcy kuracji i będziesz mógł wyjść. Bardzo rozbiłeś głowę. I nie martw się. Nie zdziwiło nas to, że masz dwa serca i niską temperaturę ciała. Mieliśmy już tu kogoś takiego. Jakiż on był przystojny… Ale on miał żonę. CO JA MÓWIĘ?! Joy, uspokój się, i tak nie było szans. – TJ’a troszkę podirytowało. Wiedział, że laski leciały na Doktora, ale że aż tak? – Kończąc, niedługo będzie obiad. Musisz coś zjeść, by niedługo dojść do sił.
TJ mógł wyzdrowieć dużo szybciej, lecz gdy chciał podejść do regeneracji, zaczęła boleć go głowa. Był za słaby? A może to awaryjna podróż wywołała jego zmiany. Już pielęgniarka miała wychodzić, ale TJ powiedział:
- Proszę pani! – Pielęgniarka się zatrzymała. – Ile ja tu śpię? – Ona odpowiedziała: – Mamy dziś 15.09, a wypadek pod Wyspą Cinnabar był 15.07, czyli równo 2 miesiące. Pół miesiąca dziwnie się świeciłeś, to może wpływ promieniowania, potem spałeś. Ja już lecę, mam jeszcze kilku pacjentów.
Pielęgniarka z różowym stworkiem wyszły. TJ zdążył zrobić zdjęcie. Szybko zidentyfikował stworka. Komunikat Google Images-pedia(Google Images nadal istniało, tylko zsynchronizowało z Wikipedią, którą zastąpiła nowa Wielka Encyklopedia – projekt ONZ, UNIT i Instytutu Torchwood): Chansey. Pokemon Jajo. Ewoluuje z Happiny w Blissey. Chansey opiekuje się chorymi w szpitalach dzięki swym umiejętnościom leczniczym i pielęgniarskim.
Chłopak zrozumiał: regenerował się, ale był tak wyczerpany, że robił to długo i jeszcze dłużej odpoczywał po tym. TJ się przestraszył: Pokemon?! To gdzie ja jestem? Rozejrzał się czy kogoś nie ma, wyjął soniczny stylus. Przełączył tryb wyglądu neoPada na normalny. Zmienił się tablet, ale dużo cieńszy, przezroczysty. Z ekranu przekątnej 18” powiększył do 25”. Ustawił stylus i zaczął pracować. Szybko przestawił tryb ekranu na tryb tekstowy. Za pomocą swojej wersji sonicznego śrubokręta Doktora szybko znalazł popsute kody tabletu. Teraz coś, o czym nie wiedziała nawet Jenny. Gdy TJ był w Nowym Cesarstwie Japonii i Korei, przerobił stylus tak, by posiadał też swój ekran i był wykorzystywany jako komunikator. Posiadał ulepszony roaming uniwersalny, a także kody numeryczne i naprawcze sprzętów TJ’a*. Chłopak podłączył stylus do neoPada i szybko naprawił tablet. Rysa zniknęła. Potem zaczął oglądać mapy świata. Wszystko było ok, ale coś go zdziwiło. Dziwne wyspy tam, gdzie powinna być Japonia. Nałożył mapę Ziemi, gdzie jest Japonia normalnie położona. Różnice były właśnie w regionie Nowego Cesarstwa. Szukał w informacjach z tej Ziemi czegoś o tych zmianach. Okazało się. Start rakiety o silniku materia-antymateria w 45. wieku się nie udał i rozerwał Japonię na kilka większych wysp. Jedna z nich jest przytwierdzona do kontynentu. W normalnej Ziemi skończyło się to sukcesem. TJ włączył mapę wymiarów. Okazało się, że jest w wymiarze nazywanym przez kosmologów Pokewymiarem, bo jedynie tam istnieją Pokemony – stwory władające żywiołami, które wykorzystywane są w walkach pomiędzy sobą. Powstały nie wiadomo skąd. Jest to także najmniej znany wymiar. Wśród znanych informacji jest to, że mimo wypadku japońskiego, Ziemia awansowała do klasy planetarnej nr 6, posiadając nie tylko technologię soniczną, a także świetlną. Oprócz niego zawitał jeszcze… Tu TJ nie zdążył doczytać, bo przyszła pani kucharka z jedzeniem. Chłopak pomyślał, że będzie musiał się zapoznać z tym światem.

*jak ktoś oglądał Doktora, mogę powiedzieć, że teraz soniczny stylus jest połączeniem normalnego stylusa, sonicznego śrubokręta, telefonu Doktora i K9 – posiadał kody numeryczne TARDIS

Odpisz
 Cherish Balle podarowali: Opticum Mi Styczny, Never, KleszczRex
19.07.2011, 13:02
Post: #2
RE: Podróżnik wśród Pokemonów - czyli co wyniknie z miksowania Doktora z Pokemon
calkiem niezle, i nawet ciekawe. fajnie fajnie, pisz dalej, jedna mala uwaga - kursywa beznadziejnie wyglada w dialogu, jezeli bohater prowadzi monolog wewnetrzny to ok, ale nie dialog. a poza tym, nie pisz tak:
-Chansey - isdnsjd
Tylko tak:
- Chansey - jasdf
Chodzi o to, aby po myslniku byla spacja.
czerisz za checi, jak bedziesz pisal jeszcze dluzej, spotka Cie nagroda.
Odpisz
19.07.2011, 13:18
Post: #3
RE: Podróżnik wśród Pokemonów - czyli co wyniknie z miksowania Doktora z Pokemon
Dzięki za komentarz i Cherisha. Mam małe pytanko: jeśli nie stosować kursywy, to w ogóle nic nie robić z tymi dialogami(wystarczą myślniki)?

Odpisz
19.07.2011, 16:19
Post: #4
RE: Podróżnik wśród Pokemonów - czyli co wyniknie z miksowania Doktora z Pokemon
Tak, to wtedy wyglada najlepiej. Myslniki i spacja po nich, ofc.
No, i pisz dalej...
Odpisz
19.07.2011, 16:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.11.2011 18:23 przez ShootingStar.)
Post: #5
RE: Podróżnik wśród Pokemonów - czyli co wyniknie z miksowania Doktora z Pokemon
Dzięki za porady. Rozdział II będzie na dniach. Najprędzej będzie on o oględzinach rozbitego statku i spotkaniu Mime Jr.
I mówię po raz kolejny: jeśli ktoś nie zna danych pojęć z uniwersum Doktora Who, nie tylko te, które tu wykorzystałem, ale i innych, piszcie tu, lub do mnie osobiście(PW, GG). Big Grin

EDIT: Rozdział II będzie jednym z dłuższych, więc podzieliłem go na dwie części. Zapraszam do czytania Smile

CZĘŚĆ II
POCZĄTEK
I

Co się działo pomiędzy rozdziałami: TJ po kilku miesiącach wyzdrowiał i wrócił do sił. Mieszkał u profesora Samuela Oaka, gdzie się uczył o Pokemonach. Pomagał przy opiekowaniu się nimi, unowocześnił sprzęt laboratoryjny. Dzięki niemu Pokedexy pokazywały stan opanowania nowych ruchów i poznane kombinacje. Podróżnik poznał ich działanie i dlaczego Pokedexy nie pokazują dokładnych danych Pokemona, jeśli jest dziki. Nadszedł w końcu moment, kiedy TJ popłynął na Wyspę Cinnabar zobaczyć statek, który tam ciągle był.

TJ podszedł do statku. Wiedział, że nie był ruszany. Choć wyglądał prawie jak nowy. Miał zainstalowany dysk regeneracyjny, który regenerował wygląd i możliwości. Racja, był trochę lepszy. Nowe zegary, wskaźniki i w ogóle. Ale czegoś mu brakowało. TJ to czuł i przeskanował go neoPadem.
- Padła osłona czasoprzestrzenna. W Wirze Czasu panuje silne promieniowanie, a tylko jedna osoba potrafiła wchłonąć jego energię. Dysk osłonowy można zbudować z trzech elementów: dalekanium, elektroplazmy i psychomateriału. W moim wymiarze to jest wszystko łatwo dostępne. Nie wiem, jak tu. – mówi chłopak do profesora. – Jedynie połączenie bardzo silnego metalu, połączonego z materiałem psychicznie aktywnym przez moc elektrostatyczną jest w stanie ubezpieczyć statek przed energią Wiru Czasu.
- A może twój neoPad potrafiłby to zeskanować? Możemy wykorzystać siłę mojego komputera, ty masz pewnie jakieś kontakty… – mówi Oak. TJ mówi: - Nie wiem, czy to wyjdzie. Mógłbym się z kimś skontaktować, podłączając się do komunikatora w statku. Stylus, do roboty!
Podróżnik podszedł do statku. Aktywował rejestrator kwantowy, wpisał współrzędne Pi Ro Omega Tau Alfa 637725462. Odezwała się jego siostra:
- TJ, jesteś cały? O super, jak się cieszę. Dostałam wiadomość z Ziemi, że zniknąłeś z wymiaru. Więc w takim razie jak się z tobą połączyłam?
- Po pierwsze to ja się połączyłem. Po drugie – cieszę się, że cię widzę Jenny. A po trzecie – dysk regeneracyjny mojego statku. Po przemianie dostał rejestrator kwantowy. I wideo komunikator po podłączeniu stylusa.
- Wow, bracie, dobry jesteś! To gdzie jesteś?
- Współrzędne: Pi Omikron Kappa Epsilon 32784. Zaskoczona?
- Pokewymiar? Niech cię Dalek strzeli… Jak ty tam trafiłeś? Przecież to jest jeden z najbardziej „strzeżonych” wymiarów.
- Mała awaria pewnie wywołała super cios w ścianę międzywymiarową. A właśnie: padła mi osłona czasoprzestrzenna. Czy mogę znaleźć dalekanium, elektroplazmę i psychomateriał na Poke-Ziemi?
- Z elektroplazmy jest jeden Pokemon, ale… No sam rozumiesz. Wprowadzę ci numer do stylusa, który pozwoli ci szukać ich w tym wymiarze.
- Dzięki wielkie. Miło cię było widzieć.
Rozłączyli się. TJ zadzwonił pod ten numer ze stylusa. Bardzo był zaskoczony, gdy usłyszał: Instytut Torchwood/UNIT.
Chłopak przesłał swoje dane i wytłumaczył. Reakcja Torchwoodowców była zaskakująca:
- Chętnie ci pomożemy. Wyślemy ci współrzędne Ryftu, dzięki którymi połączysz się z nim i będziesz mógł rozpocząć poszukiwania. A i oczywiście kody numeryczne próbek materiałów.
TJ podszedł do profesora i ucieszony powiedział, że niedługo znajdzie elementy. Podłączył się za pomocą stylusa i neoPada z Ryftem i wprowadził próbki. Pokazały mu się 3 miejsca – dalekanium w Indigo Plateau, elektroplazma w Power Plant i psychomateriał w mieście Saffron. Profesor powiedział, że muszą już wracać. TJ odparł, że za chwilę dojdzie. Statek miał zostać przeniesiony po oględzinach do Pallet, do laboratorium. W chłopaku eksplodowała radość. Wszystkie elementy do dysku osłonowego są w tym kontynencie. Już miał iść, jak usłyszał:
- Skąd jesteś, potomku Władcy Czasu?

C.d.n…

Odpisz
 Cherish Balle podarowali: KleszczRex
26.11.2011, 20:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.11.2011 20:38 przez ShootingStar.)
Post: #6
RE: Podróżnik wśród Pokemonów - czyli co wyniknie z miksowania Doktora z Pokemon
Witam z powrotem. Od razu piszę: kolejny rozdział będzie późno, pewnie w przerwie świątecznej.
Rozdziały zmieniłem na części, są one zbyt krótkie

II

TJ powoli zaczął się odwracać. Głos słodki, ale tajemniczy, niebezpieczny. Bał się najgorszego – całe zło tego multiwymiarowego wszechświata mogło się przedostać na niczego winne uniwersum. Myślał: To nie może być ktoś stamtąd. No chyba, gdy Dalekowie czy Cybermani dołączyli sobie modulator głosu. To wszystko moja wina. Proszę, losie, nie karz mnie za to.
Podróżnik zobaczył swojego przyszłego „pogromcę” – małego stworka, wyglądającego jak klaun w różowej sukience. Niebieska czapka z pomponem, wielki(jak dla niego) ciemnoróżowy nos, chude ręce, dłonie bez palców, ciało jakby okrąglejsze. Niebieskie nóżki, które wystawały spod „sukienki” stały prosto i mocno trzymały się ziemi, jakby ten malec myślał, że TJ użyje czegoś przeciw niemu. „Klaun” się znów odezwał:
-Mowę ci odjęło? Pytałem się coś: co tu robisz?
-Miałem wypadek i w ogóle… Hej, ty nie mówisz jak mówisz. TELEPATIA. Skąd to umiesz?
-Niby taki mądrala, gadżeciarz, a Pokedexu nie użyjesz?
TJ wyciągnął neoPad, zeskanował stworka. Wyświetliły mu się dane:
Gatunek: Mime Jr/Typ: Psycho/Płeć: Samica/Możliwe ewolucje: Mr. Mime(nauka Mimiki)/Opis: Pokemon Mim. Potrafi imitować każdego Pokemona lub człowieka, jakiego zauważy. Bardzo dobrze czuje ludzkie uczucia i kiedy czuje niebezpieczeństwo, tworzy barierę, która chroni go.
-Nie bój się, nic ci nie zrobię. – powiedział TJ i podszedł. Chciał podać mu rękę, lecz gdy ją wyciągnął, odrzuciło go od jakiejś ściany.
-Moja nowa kombinacja: Elektrobariera. Ćwiczyłam to, bo kiedyś dotknęłam pewnej płyty z ruchem i nauczyłam się Elektrofali. Widzisz, Podróżniku, jestem mądrzejsza niż myślisz.
-Hej, hej, spokojnie mała. Ja tu jestem… - tu przerwał, bo nagle „mimka” się zaczerwieniła i rzekła:
-Nigdy nie mów do mnie „mała” z myślą, że jestem słaba! FALA KONFUZJI!
TJ szybko wyciągnął stylus i wezwał tryb obronny. Ze urządzenia wyjawiły się płytki tworzące „talerz” wokół końcówki stylusa i rozprzestrzeniły soniczną tarczę.
-Dobry jesteś, ale przede mną się nie obronisz. ELEKTROTARAN!
Podróżnik próbował szybko schować stylus. Nie zdążył. Soniczna tarcza została rozbita przez stworka lecącego z ogromną prędkością otoczonym elektroładunkiem. TJ zaczął protestować:
-Spokojnie. Chciałem powiedzieć, że jestem tu pokojowo. Przepraszam. Z mojego świata wiem, że siła potrzebuje rozmiaru. Tutaj jest całkowicie odwrotnie. Nie znam dobrze tego świata z doświadczenia. Możesz mi pomóc?
-Ale niby jak?
-I to bardzo wiele. – TJ pokazuje Mimce mapę na neoPadzie. – Żeby naprawić statek, potrzebuję elektroplazmy, dalekanium i psychomateriału. Wyglądają one tak i są w tych miejscach. 2 z nich zdobędę spokojnie, ale żeby zdobyć dalekanium muszę wygrać Ligę Pokemon. Pomożesz?
-Wiesz co? Coś nas łączy – jesteśmy inni od wszystkich. Ja nie starałam się zdobywać normalnie atakować. Robiłam różne kombinacje, żeby pokazać, jaka jestem silna. Nie docenili tego, więc uciekłam. Chętnie ci pomogę wygrać. Pokażę im wszystkim, że potrafię wygrywać, walcząc przeciwko standardom. Ale no facet, dopełnij wszystkiego. – Mime Jr. odskoczyła od TJ’a.
-Co dopełnić… Aaa, już, tylko gdzie to mam… OK. Leć, Pokeball!
Kula uderzyła Mimkę i „panna klaun” zmaterializowała się do postaci świetlnej chowając się w Pokeballu. Wyjątkowo szybko ustała. TJ zadowolony wrócił do profesora i postanowił wyruszyć w podróż.

Odpisz
 Cherish Balle podarowali: --mmmik--, KleszczRex


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości