Facebook
Reklama Let's GO Pikachu i Eevee



Paranormalne
26.08.2011, 13:16,
#76
RE: Paranormalne
@L
Pisz dalej :3

@klimuk777
Mnie twoja creepy pasta w ogóle nie ruszyła..

ale nie chodzi o to że fabuła nie jest straszna tylko o to że troszkę kiepawo ją napisałeś..
pewnie wersja oryginalna była dłuższa i bardziej rozbudowana Tongue

[Obrazek: omgbanner4.png]
Odpisz
26.08.2011, 15:35,
#77
RE: Paranormalne
"Binarne DNA"



Mówi się że kiedy zrobisz komuś zdjęcie to jego dusza zostaje w nim uwięziona. Między innymi wierzyli w to Indianie, dla których wielką tragedią było to gdy ktoś namalował ich portret czy zrobił im zdjęcie.

Nie wiem tak naprawdę od czego mam zacząć... Może zaczniemy w ten sposób. Czy wiesz co to jest „Pierwotna Zupa” ? Jest to niezmierzony ocean pierwiastków które chaotycznie się poruszają. Robiły tak przez miliony lat, w końcu w pewnych okolicznościach które ciągle pozostają dla nas zagadką, pierwiastki połączyły się i utworzyły pierwszy na świecie organizm jednokomórkowy.

To naprawdę bardzo okrojona wersja wydarzeń ale jestem pewien że załapałeś mniej więcej o co mi chodzi. Przenieśmy się teraz o jakieś kilka miliardów lat do przodu, do początku lat 90’, kiedy to dostęp do internetu zaczął gwałtownie rosnąć. Praktycznie co sekundę do sieci został podłączany coraz to nowy komputer.

Tryliony bajtów przesyłane z komputera na komputer, od firmy do firmy za pośrednictwem internetu. Z prędkością światła mogłeś (i dalej możesz) pobrać z internetu muzykę, pliki tekstowe i to co nas najbardziej interesuje : zdjęcia. Teraz zastanówmy się przez chwilę, jeżeli zrobisz komuś zdjęcie, co się stanie z jego duszą kiedy obraz zostanie prze-konwertowany na dane i zapisany na dysku twardym ? Czy dusza tam pozostanie ? Po 15 latach wierzymy że tak. Wierzymy że kiedy zapisujesz zdjęcie na dysku to wraz z danymi obrazu zostają tam też zapisane, nazwijmy to dane duszy. Niektórzy mogli by powiedzieć że zostaje tam jej odbicie.

Spójrz teraz na swój folder ze zdjęciami. Jak wiele dusz zostało schwytanych ?

Całkiem niedawno grupa hakerów, którzy sami siebie nazwali “Cardinals” („Kardynałowie”) zainteresowali się tą teorią i zaczęli z nią eksperymentować. Jedną z ciekawszych rzeczy którą odkryli było to że każde zdjęcie tej samej osoby posiada w pewnym momencie ten sam unikalny ciąg kodu binarnego. Jeżeli miałbym wytłumaczyć to krócej powiedziałbym „Binarne DNA”.

Hakerzy posiedli zestaw trzech bardzo tajemniczych plików. Jeden o rozszerzeniu avi, drugi o rozszerzeniu jpeg, a trzeci mp3, każdy z nich posiadający ciekawe, niewytłumaczalne właściwości.

Film cradle.avi, przedstawia grupkę nastolatków zwiedzających piwnicę jakiegoś domu. Obraz jest nagrany na niskiej jakości kamerze. Film jest tak zniekształcony a jego jakość tak słaba że jego zrozumienie wydaje się być praktycznie niemożliwe. Przez większość filmu kamera jest podawana z rąk do rąk co sprawia że obraz przez prawie cały czas jest rozmazany i bardzo trudno uchwycić cokolwiek.

Jednak pod koniec filmu kamera skupia się na odległej ścianie piwnicy. Obraz uspokaja się na tyle że można dokładnie zobaczyć że twarzą do ściany stoi młoda dziewczynka. Ma długie poskręcane włosy i ubrana jest w białą suknię. Widać ją tylko przez ułamek sekundy, ale wielu ludzi którzy wiedzieli ten film mówią o tym że jest w niej coś niepokojącego. Wydaje się być nieco zdeformowana ale żaden z widzów nie potrafił wyjaśnić w jaki sposób, nikt nie był w stanie podać żadnych szczegółów.

Osobliwą właściwością tego filmu jest jednak to co dzieję się z komputerem użytkownika podczas jego końcówki. W ostatniej sekundzie aplikacja zostaje zmuszona do przejścia w tryb pełnoekranowy (jeżeli oczywiście już wcześniej tego nie zrobiliśmy). Po czym na naszym ekranie wyświetla się jednosekundowy klip na którym widzimy stare okno umiejscowione w ścianie jakiegoś budynku. Klip jest zapętlony i odtwarza się 15 razy, po czym znów widzimy dziewczynkę która tym razem stoi po drugiej stronie okna, plecami do widza i powoli jakby w transie kiwa się do przodu i do tyłu. Po chwili kończy się film a komputer sam się wyłącza.

Kontrole wykazały że rejestr został całkowicie uszkodzony, i nie da się go w żaden sposób odzyskać, jedyny sposób aby komputer znów działał to kompletny „twardy” format dysku i zainstalowanie nowego systemu operacyjnego.

Drugi plik znany jest jako needles.mp3. Jest to plik dźwiękowy który trwa około trzech minut. Jest, tak jak poprzedni plik bardzo zniekształcony. Od czasu do czasu nasze ucho może uchwycić jakąś formę rozmowy lecz przede wszystkim słychać tam pomruki, piski czy coś na kształt warkotu.

Ludzie którzy słuchają tego pliku, często doświadczają ekstremalnych nudności i tracą równowagę przez krótki okres czasu.

Ostatni plik znany jest jako burningman.jpg.

Nazwa pliku (na Polski będzie to coś w stylu „płonący człowiek” przyp. tłumacza) nie ma nic wspólnego z tym co możemy na nim zobaczyć. Zamiast tego przedstawia on potężny, mroczny korytarz w którym panuje potworny bałagan a wszędzie leża ogromne sterty lalek których ktoś pozbawił oczu. Na obrazku widać także mężczyznę stojącego w tle ze spuszczoną głową. Nie można dostrzec żadnych szczegółów ponieważ, tak jak reszta plików, obraz jest bardzo zniekształcony.

Po pobraniu i otworzeniu (przez jakikolwiek program graficzny) plik na zawsze przechodzi w tryb stały. Nic więcej się nie dzieje, jedynie obraz ciągle jest włączony : nie da się go ani wyłączyć ani zminimalizować. Dopóki nie zainstalujesz nowego systemu, mężczyzna z obrazu będzie ciągle obecny w lewym dolnym rogu Twojego pulpitu.

Z tego co grupa hakerów była w stanie dostrzec i zrozumieć, pliki zostały skompilowane do postaci który znacznie wyprzedza znane nam teraz pliki CMD (pliki wsadowe przyp. tłumacza). Pliki są bardzo złożone i skomplikowane (działają pod każdym systemem operacyjnym nieważne czy to Windows czy Linux), lecz nadal nie wiemy kto i po co je stworzył. W rzeczywistości wielu ludzi nie wie o tym że plików nie da się ani przesłać ani skopiować więc dokładne badania są praktycznie niemożliwe.

To wszystko tylko podsyca całą aurę tajemniczości wokoło nich ponieważ zazwyczaj są one wysyłane z anonimowych adresów e-mail. Odrazu tutaj ciśnie się na usta pytanie, jak to jest możliwe ? Kto był w stanie przesłać te pliki ? Cóż tajemnica pozostaje nierozwiązana.

Jeżeli kiedykolwiek zobaczysz któryś z tych plików na swojej poczcie mailowej, powstrzymaj się od ściągania ich ! Każdy z nich działa jak wirus siejąc zniszczenie na Twoim komputerze. Potrafią dokonać usunięcia całego rejestru, uszkodzenia system32 (jeżeli używasz Windowsa), zamrożenia myszy czy zawieszenia komputera.

Powoli zbliżamy się do końca, więc poświęćcie jeszcze parę minut na dokończenie tekstu.

„Kardynałowie” zabrali się za za analizę tych trzech dziwnych plików. Słyszeli także o innych filmach, obrazach czy plikach mp3, lecz żaden z nich nigdy nie wpadł im w ręce. Plotka jednak głosi że w rzeczywistości udało im się odnaleźć i zebrać wszystkie „legendarne” pliki takie jak smile.jpg, barbie.jpg czy suicidemouse.avi, mówi się także że byli w stanie odnaleźć nawet oryginalne nagranie „grifter”.

Niemniej jednak, grupa postanowiła zbadać pliki pod względem binarnym, szukali oni podobieństw czy nawet takich samych ciągów serii binarnych w ich kodach.

Gdy odkryli już podobieństwa i różnice postanowili oni połączyć (opierając się na binarnym 0/1 kodzie) wszystkie pliki razem. Według legendy udało im się to. Otrzymali 7 niezależnych od siebie plików, których jednak nie dało się uruchomić. Każdemu nadali także swoją nazwę : Pożądanie, Obżarstwo, Chciwość, Zazdrość, Lenistwo, Gniew oraz Duma.

W końcu postanowili połączyć także i te pliki. Co jest godne uwagi to to że stało się coś bardzo dziwnego, z 7 plików które wydawały się nie mieć żadnego zastosowania powstał jeden plik o rozszerzeniu exe, uprzednio już nazwany.

“BarelyBreathing.exe”

Czy wiemy coś o tym pliku ? Cóż, niestety był to punkt po którym już niewiele wiadomo o całej sprawie. „Kardynałowie” byli zbyt mądrzy żeby po prostu go uruchomić. Najpierw przeanalizowali go na wszystkie możliwe sposoby : Hex (szesnastkowy system liczbowy), kod binarny sprawdzali dosłownie wszystko aby dowiedzieć się co ten dziwny plik może zrobić.

Kod binarny pliku tworzył jeszcze większą bezsensowną plątanine zer i jedynekm które (tak samo jak wcześniejsze 7 plików) nie miały żadnego sensu.

Jedyne co im pozostało to uruchomić ten program. Zgrali go na osobny przenośny dysk i uruchomili. Było to ostatnie polecenie które udało się odnaleźć policyjnym informatykom na ich zniszczonych komputerach tydzień później. Ich ciała były tak zdeformowane że nawet rodzina i przyjaciele mieli trudności z rozpoznaniem ich. Policyjny opis zwłok stwierdza że zostali brutalnie pocięci po twarzy i rękach a ich skóra została zupełnie spalona, następnie wielokrotnie odcinana przez bardzo cienką brzytwę.

Rząd szybko próbował zatuszować całą sprawę, lecz pojawiały się ciągle przecieki na jej temat. Wszystko dzięki temu że „Kardynałowie” prowadzili bloga na którym opisywali przebieg ich pracy (blog został od razu usunięty więc nawet go nie szukajcie) . Szybko rozeszło się nad czym pracowali i co starali się osiągnąć, pojawiły się także spekulacje na temat tego czy miało to jakiś związek z ich straszliwą śmiercią.

A co z przenośnym dyskiem na którym jest zapisany plik ? Według doniesień został znaleziony w kieszeni jednego z hakerów a następnie zamknięty w policyjnym sejfie, skąd w tajemniczych okolicznościach zniknął.

Plik krąży już po całym świecie. Rządy oczywiście próbują wszystko zatuszować, ale niektóre informacje i tak przeciekają do mediów, zauważcie jak wiele jest doniesień na temat ludzi którzy zostali brutalnie zabici we własnym domu przez „mordercę” a ich komputery zostały skradzione.
Więc jeżeli kiedykolwiek dostaniesz tajemniczy e-mail z załączony plikiem BarelyBreathing.exe, to *****... NIE OTWIERAJ GO !


"Dziennik"


23 października 1937, Biała, Polska


Zebraliśmy już masę informacji od mieszkańców okolicznych wsi. Wyglądają na przestraszonych, nawet mógłbym powiedzieć przerażonych, ale chętnie z nami rozmawiają. Nasz przewodnik ma problemy z językiem angielskim co bardzo nas spowalnia, ale bez niego od razu byśmy się zgubili. To co nas najbardziej interesuje to las : miejsce gdzie możemy TO spotkać. Widać to po ich oczach, ciągle rzucają szybkie i nerwowe spojrzenia na skraj lasu. „Od czasu do czasu stamtąd wychodzi” mówią, pojawia się tylko w nocy, grasując po obrzeżach Białej. Nie zgromadziliśmy jeszcze wszystkich elementów układanki ale czuję że posuwamy się naprzód. Doktor Yuri z dnia na dzień jest coraz bardziej spięty, widzę to po jego ruchach. Stał się mało rozmowny, a kiedy jest zły krzyczy na swoich podwładnych. Wszyscy czujemy zbliżającą się przygodę, jesteśmy już tak blisko !


25 października 1937, Okoniny, Polska



Wreszcie TO zobaczyliśmy ! Pierwszy rzut oka na stworzenie które śledziliśmy od kilku tygodni. Wędrowaliśmy wśród coraz rzadszych drzew, pozostawiając za sobą gęsty las, przed nami rozciągała się ogromna łąka niedaleko miejscowości Okoniny, wtedy też z ostępów leśnych wyłoniła się bestia. Była niewyobrażalnie szybka, wyglądała majestatycznie. Widziałem łzy radości które spływały po policzku doktora. To był dla nas wszystkich wielki dzień. Nie musieliśmy już polegać na informacjach zebranych od wieśniaków, od teraz widzieliśmy stworzenie na własne oczy. Jestem szczęśliwy i podekscytowany, już jutro rozpoczynamy wielkie polowanie. Podzieliliśmy się na trzy grupy : jedna wyruszy na południe w kierunku rzeki, druga pójdzie na wschód w kierunku Białej, ja razem z Yurim dołączę do grupy która kieruje się na północ. Czuję że nie wyśpię się dzisiejszej nocy. Adrenalina buzuje w moich żyłach.


26 października 1937, -, Polska



Jest już bardzo ciemno. Piszę przy świetle ogniska. Jest zimno a namioty nie dają rady powstrzymać mroźnego wiatru i coraz częściej przemakają. Myślę że znajdujemy się jakieś 15 km na północ od Okoniny. To był ciężki dzień dla każdego z nas. Miałem nadzieję że uda nam się dzisiaj go wytropić, może nawet schwytać. Niestety teren był dla nas bardziej nieprzyjazny niż wczoraj. Wzgórza, skały i gęste krzaki spowolniły nas i przysłaniały nam widok na całą okolicę. Nie widzieliśmy go, ale słyszeliśmy. Piosenka którą śpiewa jest niepodobna do dźwięku wydawanego przez jakiekolwiek znane nam zwierze. Brzmi bardziej jak ludzki głos, opowiada o nadziei i marzeniach. Zdaje sobie sprawę z gorzkiej ironii że piosenka która dodaje nam sił jest śpiewana przez zwierze na które polujemy. Nie jestem pewien intencji Yuriego ale jest pewne że nie okaże mu żadnej litości. Wiem także że nie powstrzymam go przed tym. Moje szczęście uciekło pod natłokiem zmartwień, a nadzieja została zmyta przez deszcz.

28 października 1937, -, Polska



Teren ponownie się zmienił. Nie mam pojęcia gdzie jesteśmy, nie sądzę żeby ktokolwiek wiedział. Gęsty las ustąpił miejsca połoniną. Rosa i poranne słońce nadają wysokiej trawie fioletowego blasku. Moje domniemania okazały się niestety poprawne : istota wie że podążamy za nią. Na polach koło Okonina widzieliśmy jak szybko potrafi się poruszać, dlatego dziwi nas fakt że przez ostatnie dwa dni trzyma się blisko nas, dostosowując się do naszego powolnego tępa. Czasami zdajemy się je widzieć ale to piosenka prowadzi nas i kieruje na właściwe tory. Yuri jest wniebowzięty, ja jednak mam pewne wątpliwości. Wydaje mi się że jesteśmy zwabiani w nieznane. Każdy z nas jest wyczerpany, to nie jest dobry znak biorąc po uwagę to że jutro czeka nas kolejny dzień marszu.

29 października 1937, -, -


Wszystko idzie nie tak. Popełniłem straszliwy błąd przybywając tutaj. Dwóch współpracowników doktora nie żyje, co więcej nie mam najmniejszego pojęcia gdzie możemy się w tej chwili znajdować. Słońce wydaje się tutaj nigdy nie zachodzić : albo wszyscy postradaliśmy zmysły, albo nie jesteśmy już na Ziemi. Wczoraj wędrowaliśmy godzinami, podążając za melodią. Krajobraz ani razu się nie zmienił, miałem wrażenie jakbyśmy chodzili w kółko. Ciągle te same wzgórza i bezkresny ocean fioletowych traw. Nikt nie spodziewał się tego że będą tam znajdować się też głębokie rozpadliny. Kiedy zdaliśmy sobie z tego sprawę, było już za późno. Myscha i Kramn poślizgnęli się na krawędzi i w mgnieniu oka spadli w nieskończoną przepaść. Wszyscy teraz odpoczywają. Próbowaliśmy spać ale jest to niemożliwe z palącym słońcem nad nami. Nie wiem już czy to dzień czy noc. Wiem tylko że melodia z sekundy na sekundę robi się coraz głośniejsza.

- 1937, -, -



Zostałem zupełnie sam. Czy ja już do końca zwariowałem ? Rzeczywistość ucieka o demnie z każdą sekundą spędzoną w tym miejscu. Straciliśmy kolejnych trzech ludzi jakiś czas temu (godziny? dni? nie jestem już niczego pewien). Jeden z nich spadł w przepaść ponieważ lina która go utrzymywała nagle pękła. Kolejnego zastrzelił Yuri, ponieważ tamten zaczął go atakować. Rozumiem jego złość, żaden normalny człowiek nie wyruszyłby dobrowolnie do takiego miejsca. Yuri i ja postanowiliśmy odpocząć w namiocie żeby rozładować napięcie. Piosenka stała się naglę przerażająco głośna. Stworzenie nawoływało nas abyśmy opuścili namiot. Walczyłem sam z sobą aby go nie posłuchać. Yuri posłuchał i była to ostatnia rzecz jaką zrobił w życiu. Słyszałem mrożący w żyłach krzyk i widziałem jak mroczna postać nabija doktora na swój róg. Nie mam pojęcia ile czasu minęło od tego zdarzenia. Stworzenie wciąż stoi na zewnątrz, czekając na mnie. Nigdy nie przestanie śpiewać. Chce być ze mną. Na zawsze.


"Dziennik 2"



Dziennik dyrektora badań
12.7.2007
00:31

Nowe znalezisko dotarło do nas dzisiaj. Mężczyźni pracujący przy rozbiórce opuszczonego magazynu znaleźli zardzewiały pojemnik z ropą, który wydawał się emanować chłód. Wstępne odczyty pola elektromagnetycznego wykazały chaotyczne dane, po czym sprzęt zatrzymał pracę i wyłączył się na dobre. Pojemnik wydaje się być wykonany ze stali nierdzewnej i rozprzestrzenia zimno.

15.7.2007
21:00


Otworzyliśmy dzisiaj pojemnik wewnątrz zamkniętej komory. Komora natychmiastowo zamarzła. Znaleźliśmy w pojemniku niezidentyfikowaną istotę. Wydaje się być czarna i jakby z gazu. Zaiste, światło wokół wydaje się być „zasysane” przez jego obecność. Byt ten sprawia wrażenie wyczuwającego wiele rzeczy, ale nie komunikuje się w żaden znany sposób. Materia biologiczna, która wchodzi w kontakt z tą istotą w kilka chwil zostaje zdezintegrowana.

12.8.2007
10:11


Jeden z praktykantów wszedł dzisiaj sam do komory, bez specjalnego skafandra. Nikt go już ponownie nie widział. Istota powiększyła się dwukrotnie odkąd została wyjęta z zamknięcia. Stała się agresywna. Uszczelniamy komorę od wszelkiego światła aby to „coś” przestało rosnąć. Wszystkie badania są wstrzymane.


12.8.2007
11:00


Tego już nie ma. Boże dopomóż nam, to się wydostało.



PAMIĘĆ GENETYCZNA

Wiele klasycznych ikon horroru, np. ksenomorfy H.R. Gigera z serii filmów "Obcy", Piramidogłowy z gier z serii Silent Hill i inne przerażające potwory mają wspólne cechy. Blada skóra, ciemne, głęboko osadzone oczy, wydłużone twarze, ostre zęby itp. Te obrazy inspirowały horrory, nie bez powodu. Obrazy tych twarzy są wdrukowane w ludzki umysł.
Wiele rzeczy wywołuje u ludzi instynktowny strach. Strach jest naturalny, nie musi przeobrazić się od razu w wielkie przerażenie. Jest wiele strachów, pochodzą one z zamierzchłych, ciemnych czasów, kiedy błyskawica mogła spalić drzewo, na którym mieszkałeś, przetaczający się w oddali odgłos grzmotu mógł oznaczać uciekające w popłochu stado zwierząt, a w ciemności kryły się drapieżniki.
Pytanie, jaki musisz sobie zadać to:
Co takiego musiało się dziać wtedy, w tych zapomnianych epokach, przed początkiem historii, co sprawiło, że rodzaj ludzki odczuwa tak głęboki instynktowny strach przed bladymi istotami z głęboko osadzonymi oczami, ostrymi jak brzytwa zębami i wydłużonymi twarzami?
Uważaj.

[Obrazek: tAG_163257.jpg]
3DS FC: 1177-9367-6956
IGN OR/AS: Adamine
Favourite Pokemon: Gardevoir (Ryahnon)
Fighting OU style
Shiny collector
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: klimuk777
26.08.2011, 16:31, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.08.2011, 16:34 przez klimuk777.)
#78
RE: Paranormalne
Nie no dziewucha z białą suknią i długimi włosami stojąca twarzą do ściany na filmie jeszcze napiszcie, że miała czarne włosy (Co poradzić boję się tego czegoś z the Ringa) i mamy odpowiedź skąd mordercza kaseta. Ciekawe jest, że akurat tydzień później to już w ogóle z Ringa wzięte, ale nie straszne jak oryginał.

Dziennik
Prawie jak jakaś księga żydowska opisująca metody działania diabła.

Dziennik 2
Dobra kto wlazł do mojego umysłu i wyjął mają wymarzoną formę egzystencji? (Z tym, że ja bym się jednak w jakiś kształt ukształtował i nie dezintegrował, a stosował inną metodę, bo szczerze jest jeszcze zamrożenie, podpalenie, porażenie, rozszarpanie, wykrwawienie i sporo innych możliwości)

Pamięć Genetyczna
Widać człowiek nie był jedyną inteligentną ziemską rasą, albo po prostu coś z kosmosu wylądowało na ziemi i wymarło/ukrywa się.

Odpisz
26.08.2011, 16:45,
#79
RE: Paranormalne
Analizować, to przeanalizujesz, a Cherisha to już nie dasz Sad

[Obrazek: tAG_163257.jpg]
3DS FC: 1177-9367-6956
IGN OR/AS: Adamine
Favourite Pokemon: Gardevoir (Ryahnon)
Fighting OU style
Shiny collector
Odpisz
26.08.2011, 16:49, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.08.2011, 16:49 przez klimuk777.)
#80
RE: Paranormalne
Sorry, tak bardzo się skupiłem na analizowaniu, że zapomniałem, ale już naprawiłem błąd.

Odpisz
26.08.2011, 17:15,
#81
RE: Paranormalne
Dzięki :3

Mam jeszcze kilka takich. Mam też ze strażnikami. Ale to popularne.

[Obrazek: tAG_163257.jpg]
3DS FC: 1177-9367-6956
IGN OR/AS: Adamine
Favourite Pokemon: Gardevoir (Ryahnon)
Fighting OU style
Shiny collector
Odpisz
26.08.2011, 17:49,
#82
RE: Paranormalne
"Binarne DNA"
Jakoś.. kompletnie na mnie nie zadziałało.
Może dlatego że jako obsesyjny maniak komputerowy co chwile w czytaniu miałam jakieś uwagi typu: "podobieństwa w binarnym? taa.. na pewno każde ma 0 i 1 Tongue albo nawet 1010 czy cokolwiek =.= O długości przezornie nie napisali.."
Do tego o tyle o ile na początku byłam skłonna uwierzyć że te twory mogą działać na wszystkich systemach operacyjnych (w końcu avi i jpg itp tak mają Tongue) to BarelyBreathing.exe..
exe jest typowo windowsowe >_> To nie ma prawa pójść od tak sobie na innych systemach.. jako linuxiarz często ściągam sobie windowsowe wirusy tak dla frajdy i żaden .exe nic nigdy nie dał rady zrobić Tongue

No i takie rozmyślania kompletnie zabiły we mnie jakikolwiek strach xD

Ogółem tak nabuzowałam sobie logiczną cześć mojej głowy że kolejne opowieści nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia.. np. z Dziennika - skoro wszyscy poginęli w Bóg wie jakim miejscu to skąd te zapiski?

A Dziennik 2 i pamięć genetyczna były dla mnie stanowczo z krótkie po tym wszystkim Tongue

[Obrazek: omgbanner4.png]
Odpisz
27.08.2011, 10:01,
#83
RE: Paranormalne
No cóż, znam te opowieści więc mnie nie straszą. Myślę, że przydałby się na to osobny temat, bo ten jest w dziale Pokemon (teraz to już nie ma nic wspólnego z pokemonami).

,,Jedną sekundę zajęło ci sięgnięcie po pokeball. W czasie gdy nim rzucałeś kolejna sekunda minęła. Trzy sekundy upłynęły w czasie gdy [Pokemon] opuścił kulę i rozpoczął swój atak. Wystarczająca ilość czasu by sięgnąć po pokeballe (...) i kontratakować... przynajmniej dla mnie."- Mistrz Giovanni (Pokemon Special, Tom III, rozdz. 37, tłum. Wizard)
Odpisz
27.08.2011, 16:01,
#84
RE: Paranormalne
Dobra, zakładam temat a'la creepypasta. Na niej będę zamieszczał.

[Obrazek: tAG_163257.jpg]
3DS FC: 1177-9367-6956
IGN OR/AS: Adamine
Favourite Pokemon: Gardevoir (Ryahnon)
Fighting OU style
Shiny collector
Odpisz
27.08.2011, 16:07,
#85
RE: Paranormalne
@Draco L. Lawliet - dostałam kilka powiadomień, że kopiujesz historie z innych stron bez podania źródła. Cytuj je choćby w całości jeśli chcesz, tylko następnym razem podaj źródło, plagiatorstwa nie zamierzam tolerować Tongue

[Obrazek: mudkipsx.png]


Cytat:Never argue with an idiot. They drag you down to their own level and then beat you with experience.
Odpisz
27.08.2011, 16:14,
#86
RE: Paranormalne
Rubin, zaraz podam źródło. Wszystkie opowieści pochodzą z:

http://6thfloor.org/creepypastas/
http://forum.dota.pl/index.php?showtopic=13890

Z 6thfloor sam tłumaczę.

[Obrazek: tAG_163257.jpg]
3DS FC: 1177-9367-6956
IGN OR/AS: Adamine
Favourite Pokemon: Gardevoir (Ryahnon)
Fighting OU style
Shiny collector
Odpisz
30.08.2011, 11:57,
#87
RE: Paranormalne
Ciekawa creepypasta, choć to raczej streszczenie najnowszej, jeszcze nienapisanej powieści dana browna.

A teraz, co do muzyki z Lavender city:
Powiedzmy sobie szczerze, jest świetna! Rozumiecie, jak na taką parobitową grę z marnymi melodiami, ta jest naprawdę dobra. Jest w niej klimat, dreszczyk, melancholia. Jednym słowem jej kompozytor wykonał świetną robotę, w tak wąskich warunkach technicznych stworzył dobry produkt.
Tymczasem, jakiś znudzony chłystek wymyślił stek bzdur, w które wiele osób skłonna była uwierzyć. A z tego co zauważyłem np; na forum serebii to jest to dość popularna creepypasta. Być może autor tej muzyczki kiedyś to przeczyta, albo przeczytał, i zobaczy jeszcze komentarze do niej. I jak się on może poczuć? Może to po prostu olać i nie przejąć, ale na pewno nie będzie mu miło czytać o tym jak dzięki niemu zmarło wiele niewinnych dzieci. Naprawdę, nie mam nic przeciwko creepyopastom, ale to już lekka przesada.
Odpisz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości