StronaForumPokedex




Nowy moderator globalny i prefiksy wątków

 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[Emerald] Nuzlocke, czyli Anielskie Wrota.
5.06.2011, 19:05
Post: #1
*
[Emerald] Nuzlocke, czyli Anielskie Wrota.
First off...
Game Rules
  • Możliwość złapania tylko pierwszego napotkanego pokemona na danym obszarze
  • Każdy pokemon ze statusem "fainted" zostaje umieszczony w boxie-Cementery.
  • Walki w trybie SET.
  • Trener ma obowiązek nazwać każdego złapanego pokemona.
  • Zakaz używania przedmiotów leczących hp oraz statusy poza walką(podczas walki są dozwolone).
  • Losowy starter.

Chapter I Trapped In The Stone

Wszystko zaczęło się pewnego pięknego, słonecznego ranka kiedy to dojechałem zardzewiałą ciężarówką do miasteczka leżącego zwanego Littleroot, które leży w południowej części Hoenn. Ja, wcielony w wirtualną postać Billie chwiejnym krokiem wychodzę ze starego grata i kopię go w oponę, przy okazji ją przebijając. W tym czasie z nowego domu wychodzi moja matka i zabiera mnie do domu. Wchodzę na górę do swojego pokoju i nastawiam zegar. Następnie idę z wizytą do nowych sąsiadów. Ponieważ na dole nie zastaję oczekiwanej osoby, udaję się na górę. Zauważam tam pewną dziewczyną o imieniu May. Po krótkiej rozmowie wychodzę z jej chaty i w oddali słyszę czyjeś krzyki. Brzmiało to mniej więcej tak:
-Ratuunku! Niech ktoś zabierze ode mnie tego zapchlonego szopa!
Słysząc to biegnę w stronę Bircha. Na ziemi zauważam torbę z trzema pokeballami. Po chwili grzebania w niej wyciągam jedną z kul i rzucam przed siebie. Ku moich oczom ukazuje się czerwony "kurczaczek"- Torchic (Lonely), któremu błyskawicznie udaje się powalić szopa na ziemię. Po uratowaniu profesora, ten zabiera mnie do swojego laboratorium, gdzie Torchik otrzymuje ksywę Jumper. Chwilę później, Birch prosi mnie o znalezienie May na drodze 103. Po drodze zabijam kilka stworków, aby podkoksić Jumpera. W mieście Oldale uleczam swojego kurczaka i ruszam na północ. Na ścieżce spotykam rywalkę i po dwóch turach jej Mudkip ginie, a Jumper zyskuje poziom.
Prędko ruszam na południe do laboratorium Bircha w pogoni za May. Dostaję tam moje wymarzone 5 Pokeballi i ruszam złapać pierwszego pokemona. W międzyczasie dostaję wypasione laczki do biegania. Znów przez mojego Torchica umiera kilka pokemonów. Droga 102 okazuje się dla mnie bardzo miłą niespodzianką, ponieważ spotykam tam Ralts (F, Lv. 4, Jolly). Po jednym Scratchu rzucam pokeballa i złapana Radia trafia do mej ekipy. Szybko wbijam jej 6 level, aby mogła sama zabijać. Szybko w drodze do Petalburg zdobywa kolejny poziom. W następnym mieście uleczam moje poki i udaję się do gymu, z którego wybiega Wally. Od mojego ojca dostaje Zigzagoona oraz pokeballe. Ruszam z nim na drogę 102, aby mógł złapać Raltsa na 5 levelu. Udaje mu się to i wracamy do Petalburg. Kiedy usiłuję ruszyć w stronę Route 104, zaczepia mnie koleś w niebieskiej koszuli i zaczyna wygadywać głupoty. Anyway, ruszam przed siebie i na Route 104 zdobywam Wolfka (Poochyena M, Lv. 5, Jolly), którego póki co nie zamierzam używać. Dzięki kilku trenerom, moje pokemony stają się jeszcze silniejsze. W Petalburg Woods spotykam Larę (Shroomish F, Lv. 4, Jolly). Natura Lary wzbudza we mnie podejrzenia, gdyż to już 3 pokemon z naturą Jolly. Po krótkich rozmyśleniach ruszam dalej, jednak po drodze wydarza się tragedia. Moja Radia zostaje zatruta Poison Stingiem jakiegoś Wurmpla. Szybko próbuję wrócić do Petalburg i ją uratować przed śmiercią, jednak nie udaje mi się to. Będę ją dobrze wspominał... Po złożeniu zwłok martwej Ralts na Cementery wracam do lasu. Na mojej drodze staje tajemniczy gość z Poochyeną, która ginie dzięki mojemu Jumperowi. Człowiek, który nas obserwował wręcza mi Great Balla i odchodzi. Dalsza część Drogi 204 jest dobrym miejscem do grindowania. Po skończeniu levelowania, Jumper staje się Combuskenem i ruszam do Rustboro. Bez żadnych formalności ruszam do gymu po pierwszą odznakę i udaje mi się to dzięki Larze. Po walce dostaję odznakę i TM Rock Tomb. Kiedy wychodzę z budynku, spostrzegam gościa z lasu oraz "bandziora", który mu ucieka...

Stan Ekipy- After 1st Chapter:
Combusken Jumper 16
Shroomish Lara 17

Cementary:
Ralts Radia 13

To Be Continued...

[Obrazek: shadownightsuserbar.png] by me Tongue
[Obrazek: 38138g.gif]
[Obrazek: mysticmusesd8.png]
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: torkoal, pelek
5.06.2011, 19:40
Post: #2
*
RE: [Emerald] Nuzlocke, czyli Anielskie Wrota.
widzę, że Radia miała synchronize? szkoda, że jej się nie udało przeżyć Sad

Good luck, have fun! Smile

Odpisz
6.06.2011, 13:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 6.06.2011 17:43 przez Angel.)
Post: #3
*
RE: [Emerald] Nuzlocke, czyli Anielskie Wrota.
Chapter II Come On... Crush Me Like A Flower

Najpierw szybko ruszyłem do Poke Center, aby uleczyć drobne obrażenia Lary, których doznała w trakcie walki z Roxanne, ponieważ Nosepass nie był takim łatwym przeciwnikiem jak Geodudy i trzeba było zastosować taktykę Leech Seed- Stun Spore- Mega Drain. W każdym razie ruszyłem w kierunku północnego wschodu na Route 116. Czekał już tam na mnie facet w zielonym. Jednak mało go słuchając, ruszyłem w trawę, gdzie złapałem Nincadę M, Lv. 6, Docile, który otrzymał pseudonim Studeninja, ponieważ nazwa Student Ninja nie zmieściłaby się. Przed dalszą drogą wróciłem się do Rustboro. Dostałem tam HM Cut i Premier Balla od jakiegoś dzieciaka. Nincadę nauczyłem Cut i byłem gotowy na dalszą wędrówkę. Dzięki kilku trenerom oraz dzikim pokemonom w trawie, Jumper i Lara stali się silniejsi. Nie mając innego wyjścia, wszedłem do jakiegoś tunelu, który przyniósł mi Whismura F, Lv. 6, Lax. Nowej członkini drużyny nadałem pseudonim Uchatka. Kawałek dalej stał Aquos, którego Poochyenę spotkała kara śmierci z "rąk" Lary. Niejaki Wingull, który został porwany przez niebieskiego, mógł spokojnie wrócić do właściciela. Ruszyłem więc do Rustboro. Do pewnego dużego budynku zgarnął mnie znany mi już facet i od ich prezesa dostałem Pokenava oraz list, który miał trafić w ręce Stevena. Kiedy już wyszedłem z budynku, jeden z profesorków wyszedł za mną i wgrał aplikację Match Call. Szybko zarejestrowałem trenerów z drogi 116, i kiedy chciałem iść na południe, zaczepiła mnie May, która chciała walki. Zdziwiłem się, kiedy Lara sama pokonała tą wścibską babę. Torkoal zszedł dzięki taktyce zastosowanej na Roxanne, zaś Mudkipa zabiły dwa Mega Drainy. Po walce zarejestrowałem numer May w Pokenavie i ruszyłem po resztę. Korzystając z możliwości ścięcia drzew, wyszedłem drugą częścią lasu i od jednej dziewczyny dostałem Miracle Seed, który trafił do Lary. Gdy zagadałem już do wszystkich trenerów, dostałem kilka numerów i wszedłem do domku na drodze 104. Stamtąd do Dewford swoją łódką zabrał mnie dziadek, któremu uratowałem pokemona. W trakcie rejsu zadzwonił tata i również go zarejestrowałem w Pokenavie. W Dewford dostałem wędkę, która przyniosła mi Magikarpia M(Ryszard), Lv. 10, Serious, a na Route 105 złowiłem Tentacool F, Lv. 7, Serious, której nadałem imię Masha. Szybko przeprawiłem się przez Granite Cave i wręczyłem list Stevenowi. W międzyczasie złapałem Arona M(Stealmoore), Lv. 10, Bold, który jednak podczas próby treningu padł z Arm Thrusta Makuhity. Szybko trafił do boxa zmarłych i dołączył do Radii.
Gym w Dewford został migiem rozgromiony przez Larę i Jumpera. Ostateczna walka z Brawleyem skończyła się dla Lary ewolucją w Brelooma.

Stan Ekipy- After 2nd Chapter:
Combusken Jumper 21
Breloom Lara 23
Poochyena Wolfek 5
Nincada Studeninja 6
Tentacool Masha 7
Whismur Uchatka 6

Box:
Magikarp Ryszard 10

Cementary:
Ralts Radia 13
Aron Stealmoore 10

To Be Continued...

---
Od kolejnego chaptera może zacznę dodawać obrazki Tongue

[Obrazek: shadownightsuserbar.png] by me Tongue
[Obrazek: 38138g.gif]
[Obrazek: mysticmusesd8.png]
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: jonaszek
6.06.2011, 17:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 6.06.2011 18:09 przez Angel.)
Post: #4
*
RE: [Emerald] Nuzlocke, czyli Anielskie Wrota.
Chapter III Well, I'm Not Paralyzed

Plaża przed Slateport okazała się być wręcz banalnym treningiem. Dodatkowo, złapałem tam kolejnego Tentacoola M, Lv. 10, Mild. Dostał imię Macacz i mam nadzieję, że być może będzie reprezentantem mojej ekipy Big Grin Dalej już zwykłe Slateport. Pokonałem ze dwóch Aquosów i złowiłem Keklaksa (Magikarp M, Lv. 9, Impish). Następna z kolei; droga 110 przyniosła ze sobą Gofera (Gulpin M, Lv. 13, Modest), który przez jakiś czas przetrzyma Rock Smasha. Pokonałem trenerów na drodze 103 oraz w Trick Master roomie i ruszyłem na przód. Okazjonalnie, Gofer zyskał dwa poziomy. Drogę zagrodziła mi May. Oczywiście Lara zmiażdżyła jej pokemony. Po walce dostałem Itemfinder, który może kiedyś tam się przyda.
Anyway, reszta drogi poszła mi gładko. W Mauville dostałem Rock Smasha i władowałem go w Gofera. Przed gymem stał Wally, który stoczył ze mną pierwszą walkę. Oczywiście musiał ją przegrać. Przed resztą trenerów udałem się do sklepu po rower i byłem już gotowy śmigać na nim niczym Ksiądz Mateusz. Kolejni trenerzy=kolejne levele. I tym sposobem mój skład był gotowy na 3 walkę o odznakę. Dodam, że na drodze 117 złapałem Morrola (Marril M, Lv. 13, Hardy). W Day Care wylądował Macacz, a ja ruszyłem po 3 odznakę. Trenerów w gymie sprzątnęli Lara i Jumper.

Walka z Wattsonem była najłatwiejszą walką we wszystkich gymach. Kolejno wychodzące: Voltorb, Electrike oraz Magneton zginęły od jednego Mach Puncha Lary. Mimo, że Manectric sparaliżował Larę i utrzymał się trochę dłużej, ona dała mu radę. Drugi Mach Punch został zneutralizowany paraliżem. Kolejne dwa trafiły, lecz lider użył swych potionów. Jednak Lara wymierzyła ostateczny cios krytycznym Mach Punchem i kolejna odznaka wylądowała w mojej kolekcji Smile.


Stan Ekipy- After 3rd Chapter:
Combusken Jumper 31
Breloom Lara 30
Poochyena Wolfek 5
Nincada Studeninja 6
Gulpin Gofer 15
Marril Morrol 13

Box:
Magikarp Ryszard 10
Whismur Uchatka 6
Tentacool Masha 7
Magikarp Keklaks 9

Day Care:
Tentacool Macacz 10+

Cementary:
Ralts Radia 13
Aron Stealmoore 10

To Be Continued...

---
Tutaj tak do Gonza, rubin, czy kogoś innego kto dobrze kojarzy nuzlocki.
Jeśli teraz minę Route 111 bez łapania żadnego poka, to czy potem na pustyni mogę złapać np. Sandshrew? Czy muszę coś złapać za pierwszym razem, gdy odwiedzę lokację?

[Obrazek: shadownightsuserbar.png] by me Tongue
[Obrazek: 38138g.gif]
[Obrazek: mysticmusesd8.png]
Odpisz
8.06.2011, 18:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 8.06.2011 20:40 przez Szajni.)
Post: #5
*
RE: [Emerald] Nuzlocke, czyli Anielskie Wrota.
To rożnie zależy - ja np. uznaję Pustynię i R111 za dwie rożne rzeczy, ale serebii uznaje je jako jedność. To od ciebie zależy wybór.
==========================

Co do Nuzlocka, to widzę, iż trafiła ci się nietypowa gra. Blaziken długo nie pożyje na końcu, więc będziesz chyba musiał dopakować innego haka na wodne, ale już z E4 dasz sobie radę z palcem w dupie nosie

FC PEARL: 4727 8778 9544
FC DIAMOND: Nie odkryte. Powód: przechodzę od nowa.
FC PLATINUM: 5286 2258 3630
FC SOULSILVER: Nie otrzymałem jeszcze.
FC WHITE EU: 4513 1774 1555
FC WHITE JAP: Nie otrzymałem jeszcze.
Odpisz
9.06.2011, 12:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.06.2011 9:55 przez Angel.)
Post: #6
*
RE: [Emerald] Nuzlocke, czyli Anielskie Wrota.
Chapter IV Burn It To The Ground

Wreszcie! Wyjście z Mauvile! Ale najpierw wyleczyłem swoje drobne straty po liderze. Szybko ruszyłem na północ, czyli route 111. Na szczęście po użyciu Rock Smasha nie spotkałem Geodude'a, więc mogłem liczyć na coś ciekawszego po powrocie z Lavaridge. Droga 112 dała mi Numela M Lv. 14, Careful, Nucher. Na dalszej drodze jacyś kolesie w czerwonym blokowali mi drogę, więc udałem się do Fiery Path. Spotkałem tam Koffielda (Koffing M, Lv. 15, Hardy). Na drogach łatwo pokonywałem kolejnych trenerów. W międzyczasie złapałem: Slugmę (M, Lv. 14, Jolly, Slogan, Route 113), Lombre (M, Lv. 18, Jolly, Totem, Route 114). Meteor Falls sobie darowałem, gdyż Zubat, czy inny Lunatone mi się nie przydadzą. Użyłem Repela, żeby po 8 odznace spróbować schwytać Bagona Big Grin. Na Mt. Chimney dokopałem Teamie Magma i w Jagged Pass złapałem Pogo(Spoink M, Lv. 21, Lonely). Kiedy dotarłem już do Lavaridge, wyleczyłem tylko pokemony i udałem się do Gymu. Wyewoluwał tam Jumper i z Blazikenem na czele ruszyłem na Flannery. Jej team po kolei ginął od Double Kicka. Tylko Torkoal wymagał dwóch tur. W każdym razie zdobyłem czwartą odznakę. Następnie od May dostałem gogle, a od pewnej staruszki jajko, z którego wykluł się Wynaut, Trolololo.

Chapter V Not Strong Enough

Anyway, ruszyłem na pustynię i złapałem Baltoya, Lv. 20, Calm, Spinner, którego postanowiłem włączyć do składu. Korzystając z okazji, w Mirage Tower złapałem Trapincha M, Lv. 21, Naive, Rezogon, który pomimo krótkiego trenowania umarł na 32 poziomie Sad. Gdy znalazłem się przy skamielinach, rzuciłem monetą i wybór padł na Root Fossil. W Rustboro ożywiłem skamielinę i zyskałem Colę (Lileep F, Lv. 20, Docile). Cola dołączyła do drużyny. Wraz ze Spinnerem wsadziłem ją do Day Care na krótko, ponieważ uważałem, że lepiej będzie ją pogrindować. Spinner został w Day Care. Pomimo ciężkiego wysiłku, wyewoluowałem ją w Cradily, która stała się tankiem w mojej drużynie. Ponieważ po odebraniu Baltoya, miał on 30 level z groszem, doexpiłem go do ewolucji i ruszyłem na gym. Spinnerowi gładko szło pokonywanie trenerów. Jednak walka z Zangoosem była dla niego ostatnią walką. Ta kreatura zabiła go jakimś krytycznym atakiem Sad... Pomimo straty Claydola, udało mi się pokonać Normana przy pomocy Lary Wink. Wreszcie dostałem upragnionego Surfa i mogłem złapać jakiegoś ciekawego wodnego pokemona.

Stan Ekipy- After 5th Chapter:
Blaziken Jumper 38
Breloom Lara 38
Cradily Cola 40
HM Slave(chyba był nim Gofer, nie pamiętam, bo to trochę czasu temu jednak było Tongue)

Boxów oraz zmarłych nie będę już wypisywał, ponieważ możecie sami sobie zobaczyć, co zyskałem, a co straciłem. Poza tym, w boxie nie mam nic ciekawego, co zamierzałbym użyć w przyszłości. A pomimo "treningu" w Day Care, nie włączam do swojej drużyny Tentacoola, gdyż okazał się być słabym Dodgy.
Chapter VI Aces High

Pobyt w Petalburg skończył się uleczeniem pokemonów. Wyciągnąłem z boxu mojego Tentacoola i wpakowałem w niego Surf. Ruszyłem na Route 118, gdzie w trawie złapałem Linoona, Linear, który od razu zaczął robić za HM Slave'a Smile. Od fishermana, który znajdował się na tej drodze, wziąłem Good Roda, aby spróbować złowić jakąś Carvanhę na drodze 119. Przed wejściem w trawę użyłem Repela i pobiegłem w kierunku wody. użyłem Surfa i w pierwszym lepszym polu zarzuciłem wędkę. Jest! Coś się złapało. Jednak po chwili uświadomiłem sobie, że użyłem Old Roda... Zamknąłem oczy i przysłoniłem je ręką, aby nie widzieć mojego błędu, w wyniku którego złowię Magikarpia. Jednak gdy otworzyłem oczy, bardzo mile się zaskoczyłem. Otóż okazało się, że złowiłem Feebasa!!! Nie dowierzałem. W ogóle się tego nie spodziewałem. JAKIMŚ CUDEM W NUZLOCKE'U ZŁAPAŁEM FEEBASA! Cieszyłem się tak jeszcze trochę czasu, aż postanowiłem go złapać. Udało mi się to i do drużyny dołączył Feebas(F, Lv. 25, Modest). Z wrażenia aż zapomniałem go ją nazwać. Strasznie ucieszyłem się z natury Modest Smile.
Po pewnym czasie zdecydowałem się ruszyć dalej. Moja drużyna "trochę" się wzmocniła. Jednak przyszedł czas pokonania aquosów. Z pomocą Lary i Coli zrobiłem to. W nagrodę dostałem Casio (Castform). Po opuszczeniu instytutu drogę zajechała mi May, która po raz kolejny chciała walczyć i skończyło się to tak jak zwykle, czyli moją wygraną. Wręczyła mi HM Fly i odjechała. Tym samym, ja po krótkim czasie znalazłem się w Fortree, gdzie wyleczyłem pokemony. Ponieważ coś niewidzialnego blokowało mi drogę do gymu, ruszyłem na zachód. Na drodze 120 złapałem AwesomeOne, czyli Absola M, Lv. 27, Docile, którego ze względu na to, że jest moim ulubionym pokemonem, włączyłem do drużyny. Tym samym mój team składał się już z 5 pokemonów. Ostatnie miejsce mam zarezerwowane dla Bagona(jeśli uda mi się go złapać). Mam nadzieję, że żaden z moich kompanów nie dołączy do zmarłych.
W dalszym etapie drogi spotkałem Stevena, który wręczył mi Devon Goods i mogłem już wejść do gymu. Zanim jednak to zrobiłem, postanowiłem podexpić Absola na wodnych trasach. Tening szedł w miarę szybko. Złapałem także Tentacoola "Tana"(Abandoned Ship), Wailmera "Karol", 2 Wingulle "Winggie i Menda" Wszystkie na trasach 106, 107 i 108. Dodatkowo postanowiłem się udać do New Mauvile, które dało mi Magnemita "Maggi". Wróciłem się jeszcze do Petalburg po Goldeen "Golda". Pominąłem tylko Route 115, które zostawiam na później. Z mocną ekipą wkroczyłem do gymu. AwesomeOne miażdżył wszystkich trenerów, a walka z Winoną okazała się być ciekawa.

Pierwszy AwesomeOne, który pokonał Swablu, Tropiusa i Pellippera. Gdy Winona wytoczyła Skarmoryego, użyłem Jumpera, któremu udało się pokonać stalowego ptaka Blaze Kickiem. Ostatnia była Altaria. Ze względu na Earthquake, postanowiłem użyć Cradily. Najpierw wsadziłem Confuse Raya, a Altaria Dragon Dance. Następnie Ingrain, a Altaria oberwała od oszołomienia Smile. Dalej już tylko atakowanie Rock Tombami, które nie zawsze trafiały. W pewnym momencie zabrakło ich ze względu na niską siłę Cradily oraz potiony Winony. Musiałem zaatakować Acidem. Jednak Altaria użyła EQ wzmocnionego niejednym Dragon Dancem i wykorzystałem jakiegoś tam potiona. Ostatnia tura zakończyła się Dragon Dancem oraz krytycznym Acidem. Dzięki mojej ekipie zwyciężyłem szóstą odznakę Big Grin.

Stan Ekipy- After 6th Chapter:
Blaziken Jumper 44
Breloom Lara 43
Absol AwesomeOne 44
Cradily Cola 44
Feebas(Wciąż bezimienna ;p) 25
Linoone Linear(HM Slave) 26

To Be Continued...

---
Wykorzystałem możliwość łapania pokemonów niekoniecznie za pierwszym wejściem na drogę Tongue.

[Obrazek: shadownightsuserbar.png] by me Tongue
[Obrazek: 38138g.gif]
[Obrazek: mysticmusesd8.png]
Odpisz
11.06.2011, 10:31
Post: #7
*
RE: [Emerald] Nuzlocke, czyli Anielskie Wrota.
Chapter VII Boulevard Of Broken Dreams

Razem z moją ekipą wyruszyłem w dalszą podróż. Szybko gnałem przed siebie, ponieważ chciałem już mieć porządnego Milotica Big Grin. Dlatego trenerzy ginęli równie szybko, jak ja biegłem. Na drodze 121 złapałem jakąś Mightyenę "Tatra", która z miejsca trafiła do boxa. Z ciekawości udałem się do Safari Zone, żeby złapać coś nowego, np. Phanpy "Pinokio". Od razu po jego złapaniu ruszyłem do Lilycove. Jednak przed produkcją pokeblocków musiałem wyposażyć się w odpowiednie berry. Na szczęście z poprzednich dni(Normana już dawno temu pokonałem ;p) miałem już 3 Kelpsy Berry. W poszukiwaniu reszty udałem się na Route 115, gdzie złapałem kolejnego Wingulla "Wigo". Szybko pokonałem tam trenerów i zerwałem berry. Następnie poleciałem do Lilycove i zacząłem "produkcję". Po zużyciu wszystkich pokeblocków z ciekawości zapisałem grę i dałem Rare Candy Feebasowi, trochę mu jeszcze brakowało. Więc z jakichś 2 Chesto Berry zrobiłem pokeblocki, które zapewniły ewolucję Feebasowi. Wpakowałem w niego HP Upy, Calciumy i inne takie i ruszyłem "trochę" podbić mu EVy. Z Macho Bracem szło to dość szybko. Kiedy już był mniej więcej gotowy, wykorzystałem rematche z trenerami. Milotic błyskawicznie zdobywał kolejne levele. Było widać efekty treningu. Gdy już Milotic dorównał levelom reszty ekipy, udałem się do Mt.Pyre. Drogę 122 opuściłem bez łapania pokemonów, gdyż mam wystarczająco Wingullów, czy Tentacoolów. Na Mt. Pyre spotkałem Vulpixa "Mozilla". Dalej już tylko Team Aqua. Po pokonaniu ostatnich gruntów dostałem Magma Emblem i musiałem udać się do kryjówki Magmy. Przyniosła mi ona Torkoala "Tortilla", który jednak nie trafił do teamu, gdyż mam już ognistego wymiatacza. Kryjówka złego teamu była niezłym miejscem expienia dla Milotica. Zdobyłem tam też kilka fajnych itemów.
W każdym razie nadeszła walka z Maxie'm. Przed walką obudził Groudona, aby przejąć świat, czy coś takiego. Jednak tak jak się spodziewałem, szef Magmy nie miał wiele do zrobienia ze względu na potężny Surf i Ice Beam mojej Milotic. Po walce z nim pomyślałem, że teraz pora pokonać Team Aqua. W ich kryjówce powiedzieli mi, że Archie chce odpłynąć łodzią ze Slateport. Nie zdążyłem temu zapobiec i mi uciekł. Na szczęście mogłem już "wyczyścić" ich kryjówkę. Dodam, że złapałem tam Electroda "Elton". Ogólnie pobyt w ich bazie skończył się wzmocnieniem drużyny. Teraz czekały mnie już tylko wodne trasy i Mosdeep. Najpierw jednak chciałem zakupić w Lilycove kilka rzeczy. Oczywiście wejście do marketu blokowała May, która chciała walki. Nawet nie będę komentował tej wygranej walki. Na wodnych drogach także odpuściłem sobie łapania Wingullów. W Mosdeep uleczyłem drużynę i popłynąłem na północ. W Shoal Cave używałem Repelów, jednak w lodowym pokoju nawinął mi się Snorunt "Frosta". W jaskini zebrałem itemy potrzebne do zdobycia Shell Bell. O innej porze wróciłem się po resztę i od dziadka z jaskini dostałem Shell Bell. Przed wejściem do gymu przypomniałem sobie o drodze 123. Ruszyłem tam i zyskałem kolejną Mightyenę "Kiel(Kieł)". Dostałem też Giga Drain, który poznała Cola. Kiedy już pokonałem wszystkich trenerów, wróciłem do gymu, w którym AwesomeOne pozamiatał.

Do walki z Lizą i Tate stanęli Cola oraz AwesomeOne. Ancient Power Coli zostawił minimum HP ich Xatu, a Shadow Ball załatwił Claydola. Liderzy wystawili Solrocka. Chciałem dobić Xatu Acidem, jednak spodziewałem się leczenia, trudno. Zawsze trochę HP mniej to coś. Solrock oczywiście zginął z kolejnego Shadow Balla Absola. Ostatnia tura to Lunatone. Zginął on od Shadow Balla. Udało mi się także unicestwić Xatu dzięki Ancient Power Smile. Oczywiście 7 odznaka trafiła do mnie. Została już tylko 8...

Stan Ekipy- After 7th Chapter:
Blaziken Jumper 49
Milotic(Nadal bez imienia, zapomniałem nadać w Slateport Tongue) 50
Cradily Cola 50
Absol AwesomeOne 50
Breloom Lara 49
Linoone(HM) Linear 26

[Obrazek: shadownightsuserbar.png] by me Tongue
[Obrazek: 38138g.gif]
[Obrazek: mysticmusesd8.png]
Odpisz
11.06.2011, 18:05
Post: #8
*
RE: [Emerald] Nuzlocke, czyli Anielskie Wrota.
Chapter VIII Rusted From The Rain

Gdy wyszedłem z gymu, w południowej części miasta zauważyłem Team Magma, którzy ruszyli do Space Centre. Pobiegłem za nimi. W środku całkiem szybko rozprawiłem się z gruntami. Teraz czekała mnie walka przeciwko Maxiem i jakimś gruntem. Przynajmniej miałem Stevena po swojej stronie. Do walki wystawiłem Milotica, Absola i Cradily. Milotic z łatwością zmiótł wrogów Surfami i Mosdeep mogło czuć się bezpiecznie. W domu Stevena dostałem Dive, który wpakowałem w Tentacoola.
Pora wreszcie opuścić Mosdeep Smile. Łapanie pokemonów na wodnych drogach znowu sobie darowałem, więc ruszyłem pod wodę. Tam złapałem Chinchou "Cinque"(Cinque- z włoskiego, oznacza cyfrę 5). Dostał to imię ze względu na słuchanie Eska Rock ;p Wynurzyłem się przy łodzi Archiego. Seafloor Cavern przyniosło Zubata "Edward". Na szczęście jaskinia nie była tak duża jak kryjówka Magmy, więc szybko mogłem walczyć z liderem Teamu Aqua. Mój AwesomeOne okazał się być niesamowity, gdyż załatwił każdego pokemona Archiego na hita Big Grin. Po walce spodziewałem się zbudzenia Kyogre, który wraz z Groudonem rozpętali jakieś dziwne zjawiska klimatyczne. Nagle znalazłem się na powierzchni, gdzie na przemian świeciło słońce i padał deszcz. Wszyscy, którzy stali tam ze mną odlecieli, a Steven kazał mi płynąć do Sootopolis. Zobaczyłem tam walkę dwóch legend oraz złowiłem Gyaradosa "Gardlox". Następnie Steven zaprowadził mnie do Cave Of Origin, gdzie poznałem mistrza Hoenn, Wallace'a, Przy okazji złapałem Golbata "Vampie". Champion powiedział mi, abym sprowadził Rayquazę ze Sky Pillar. Ja go oczywiście posłuchałem i ruszyłem po legendarnego smoka. Ponieważ na drodze 129 spotkałem Pellippera, złapałem go i nadałem mu imię "Peli. Droga 130 oraz Pacifidlog City przyniosły ze sobą 2 Sharpedo "Sharkie i Sherley(nie wiem, co miałem na myśli wtedy ;p)". W każdym razie w Sky Pillar złapałem Claydola "Rachel", która nie zastąpi mojego Spinnera Sad.
Wspiąłem się do góry i sprowadziłem Rayquazę do zagrożonego miasta. Tam legenda przegoniła Kyogre i Groudona, które gdzieś, hymmm... "uciekły"? Tongue
Anyway, mogłem już ruszyć do gymu i zdobyć ostatnią odznakę. Najpierw jednak pogadałem z liderami złych teamów, którzy zniknęli. Wallace wręczył mi HM Waterfall, a ja wszedłem do gymu. Przed walką z Juanem, Lara zdobyła trochę expa na trenerach Big Grin.

Ale to nie Lara stanęła do walki z liderem, tylko The Awesome One!
Na pierwszy ogień lider wypuścił Luvdisca. Absol użył Double Teama, dzięki któremu uniknął Sweet Kissa. Z obawy przed innym Kissem, czy też Attractem pokonałem rybę- serce Shadow Ballem. Kolejny po Luvdiscu był Whiscash. Rozpocząłem kolejnym Double Teamem, a sum użył Amnezji. Następna tura przyniosła ze sobą to samo. Ja postanowiłem zwiększyć evasiness na maxa. Dlatego przez następne dwie tury uniknąłem dwóch EQ. Po nieudanych Earthquake'ach użyłem ostatniego Double Teama, a Whiscash odpowiedział Rain Dancem. Dalej już nie powalczył, ponieważ krytyczny Shadow Ball załatwił sprawę. O dziwo, Sealeo też zakończył swoją walkę po krytycznym Shadow Ballu. Przedostatni wyszedł Crawdaunt. Zaatakowałem go Slashem i zabrałem ponad połowę jego HP. Homar odparł Leerem, a w następnej turze dobiłem go Slashem. Na zakończenie przyszło mi się zmierzyć z Kingdrą. Trafiłem go krytycznym Slashem, a on zmałpował ode mnie Double Teama. Ja, aby mieć pewność, że kolejny ruch go wykończy, zaatakowałem zwycięskim Aerial Acem i dzięki ósmej odznace mogłem już stanąć przed E4. Najpierw jednak spróbuję udać się po mojego upragnionego Bagona do Meteor Falls oraz pogrindować mój team.

Stan Ekipy- After 8th Chapter:
Absol AwesomeOne 52
Blaziken Jumper 51
Breloom Lara 51
Cradily Cola 51
Milotic(Wreszcie ma imię Tongue) Dream Flux 51
Wingull(HM Fly) Menda 30

[Obrazek: shadownightsuserbar.png] by me Tongue
[Obrazek: 38138g.gif]
[Obrazek: mysticmusesd8.png]
Odpisz
12.06.2011, 16:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.06.2011 17:29 przez Angel.)
Post: #9
*
RE: [Emerald] Nuzlocke, czyli Anielskie Wrota.
Chapter IX Fallen Leaves*

Przyszedł czas... Czas Elitarnej Czwórki! Ale najpierw spróbuję złapać Bagona. Czy mi się uda? zobaczycie w tym chapterze...

Z Sootopolis wyleciałem za pomocą Wingulla. Wylądowałem w Fallarbor. Wziąłem tam jeszcze Sharpedo, który jest nowym HM Slavem, gdyż umie Rock Smash, Strenght, Dive i Waterfall. Czyli wszystkie ataki potrzebne na Victory Road. Przez Meteor Falls przedarłem się szybko z pomocą Repela. Po drodze zdobyłem Iron Tail, który dostał się Larze. Nagle staję w małym "tunelu" przepływam do końca i zdobywam Dragon Claw. Następnie biegam po jaskini, aby efekt Repela minął. W jednej chwili spotykam dzikiego pokemona. Chwila prawdy...
Tym pokemonem na szczęście okazał się byc Bagon M, Lv. 30, Naughty, "Grant". A więc zdobyłem upragnionego smoczka Big Grin. Po zyskaniu Bagona, użyłem Escape Rope i wyleczyłem go w Poke Center. Teraz przyszedł czas na grinding! "Trochę" się z nim oraz z resztą mojej wspaniałej ekipy pomęczę...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...


Tak!!! Wreszcie po grindingu! Victory Road minąłem ze zdobyciem Hariyamy "Delma", a w Evergrande City złowiłem Corsolę "Korkon". Stanąłem przed budynkiem i po chwili wszedłem do środka.

Mój team prezentował się następująco:

Blaziken "Jumper" lv.59
[Obrazek: 257.gif]
Blaze Kick / Bulk Up / Slash / Sky Uppercut

---

Breloom "Lara" lv.55
[Obrazek: 286.gif]
Mach Punch / Iron Tail / Sky Uppercut / Stun Spore

---

Cradily "Cola" lv.57
[Obrazek: 346.gif]
Sludge Bomb / Giga Drain / Confuse Ray / Ancient Power

---

Milotic "Dream Flux" lv.59
[Obrazek: 350.gif]
Surf / Toxic / Ice Beam / Recover

---

Absol "AwesomeOne" lv.59
[Obrazek: 359.gif]
Slash / Double Team / Shadow Ball / Aerial Ace

---

Salamence "Grant" lv.61
[Obrazek: 373.gif]
Dragon Claw / Brick Break / Crunch / Earthquake

---

* akurat w radiu szło Tongue
Chapter X Devil On My Shoulder

[Obrazek: rstrainer79.png]
vs. E4- Sidney

Killer: Breloom
Lost: Szanse niemalże żadne

Walka rozpoczęła się błyskawicznie. Zarówno tak też się skończyła.
Sky Uppercuty Lary kolejno eliminowały Mightyenę, Crawdaunta, Cacturna, Shiftryego oraz Absola. Dzięki szybkiej walce, moja ekipa nie poniosła żadnych strat Big Grin.

---

[Obrazek: rstrainer80.png]
vs. E4- Phoebe

Killer: Absol
Lost: Minimalna szansa

Starcia rozpoczęło się pomiędzy The Awesome One, a Dusclopsem. Przeciwnik ochronił się Protectem. Ja spodziewałem się tego i w pierwszej turze użyłem Double Teama. Następnie Shadow Ball załatwił ducha. Kolejny był Banette, który zginął po Shadow Ballu. Przyszła pora na Sableya. Musiałem atakować Aerial Acem. Sableye użył Double Teama, a ja w kolejnej turze zabiłem go ponownym Aerial Acem. Drugi Banette zginął jak jego poprzednik, czyli po Shadow Ballu. Ostatni był drugi Dusclops. Ten jednak nie stawiał oporu Protectem, więc Absol zabił go critical Shadow Ballem.


Stan Ekipy- After 10th Chapter:
Blaziken "Jumper" lv.59 - 100% HP
Breloom "Lara" lv.55 - 100% HP
Cradily "Cola" lv.57 - 100% HP
Milotic "Dream Flux" lv.59 - 100% HP
Absol "(The) AwesomeOne" lv.59 - 100% HP
Salamence "Grant" lv.61 - 100% HP

[Obrazek: shadownightsuserbar.png] by me Tongue
[Obrazek: 38138g.gif]
[Obrazek: mysticmusesd8.png]
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: jonaszek
12.06.2011, 18:04
Post: #10
*
RE: [Emerald] Nuzlocke, czyli Anielskie Wrota.
Chapter XI Know Your Enemy

[Obrazek: rstrainer81.png]
vs. E4- Glacia

Killer: Blaziken/ktoś do pomocy
Lost: Średnia szansa

Zaczęło się pięknym znokautowaniem Sealeo za pomocą Sky Uppercuta mojego Jumpera. Kiedy wyszedł Walrein, musiałem zmienić Blazikena na Larę z obawy przed Surfem. Lara zaliczyła Surf i odwdzięczyła się Stun Sporem, który na następną turę unieruchomił Walreina. Tymczasem ja wycofałem Brelooma na The Awesome One, który przez paraliż przeciwnika uniknął obrażeń. Double Team Absola spowodował miss Ice Beama Big Grin. Później Shadow Ball zabrał morsowi prawie połowę HP, a Walrein nadal był sparaliżowany. Kolejna tura była już ostatnią turą w męczarniach. The Awesome One pokonał Walreina critical Shadow Ballem Smile. Na resztę drużyny przeciwniczki wyszedł Blaziken, który na dzień dobry dostał Icy Windem od Glalie'a. Ten atak zmniejszył prędkość mojego Jumpera i w następnej turze oberwał Ice Beamem. Zaatakował dopiero drugi. Przynajmniej Blaze Kick był ostateczny. Drugiego Sealeo spotkał Sky Uppercut, a w ostatniego Glalie atakującego Hailem, został wymierzony kończący Blaze Kick.

Breloom - 76% HP
Blaziken - 79% HP
Reszta - FULL HP

---

[Obrazek: rstrainer82.png]
vs. E4- Drake

Killer: Milotic/Salamence
Lost: Dość niska szansa

Rozpoczęło się Protectem Shelgona oraz zablokowanym Ice Beamem Dream Flux. W następnej turze zabiłem smoka. Altaria także padła po Ice Beamie. Kingdra była już lekkim wyzwaniem. Zatrułem go Toxiciem, a on odpowiedział Smokescreenem. Następnie Ice Beam zabrał około połowy jego życia. Kingdra wzmocnił się Dragon Dancem. W kolejnej turze dostałem Body Slamem, ale na szczęście zabiłem Kingdrę. Ostatnie smoki, czyli Flygon i Salamence padły po jednym Ice Beamie i Dream Flux zdobyła poziom Smile.


Stan Ekipy- After 11th Chapter:
Blaziken "Jumper" lv.59 - 79% HP
Breloom "Lara" lv.55 - 76% HP
Cradily "Cola" lv.57 - 100% HP
Milotic "Dream Flux" lv.60 - 98% HP(Shell Bellem wyregulowałem straty w obrażeniach Tongue)
Absol "(The) AwesomeOne" lv.59 - 100% HP
Salamence "Grant" lv.61 - 100% HP

---

A w następnym, dwunastym chapterze Billie zmierzy się z Championem Wallacem Big Grin.

[Obrazek: shadownightsuserbar.png] by me Tongue
[Obrazek: 38138g.gif]
[Obrazek: mysticmusesd8.png]
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: jonaszek
13.06.2011, 17:50
Post: #11
*
RE: [Emerald] Nuzlocke, czyli Anielskie Wrota.
Przede mną Ostateczne Wyzwanie, czyli walka z Championem. Czy uda mi się pokonać mistrza i ukończyć nuzlocke?
Przekonacie się w ostatniej części tego wyzwania. Przed Wami:
Chapter XII 21 Guns

[Obrazek: frlgemtrex007.png] [Obrazek: 321.gif] [Obrazek: 73.gif] [Obrazek: 272.gif] [Obrazek: 340.gif] [Obrazek: 130.gif] [Obrazek: 350.gif]
vs. E4 Champion Wallace


Wailord

[Obrazek: 286b.gif] 100% HP VS. [Obrazek: 321.gif] 100% HP

LARA used STUN SPORE!
Foe WAILORD is paralyzed! It may be unable to move!
Foe WAILORD used BLIZZARD!
It's super effective!
LARA fainted!


What? Jakim cudem ten Wailord trafił? Ja tego nie rozumiem... No cóż, trzeba walczyć dalej!

---

[Obrazek: 359b.gif]100% HP VS. [Obrazek: 321.gif] 100% HP [PAR]

AWESOMEONE used DOUBLE TEAM!
AWESOMEONE's evasiveness rose!
Foe WAILORD is paralyzed! It can't move!


Yeah! Teraz już będzie łatwiej Big Grin.

---

[Obrazek: 359b.gif]100% HP (evasion +1) VS. [Obrazek: 321.gif] 100% HP [PAR]

AWESOMEONE used DOUBLE TEAM!
AWESOMEONE's evasiveness rose!
Foe WAILORD used RAIN DANCE!
It started to rain!


No, udało mu się zaatakować Tongue.

---

RAIN [Obrazek: 359b.gif]100% HP (evasion +2) VS. [Obrazek: 321.gif] 100% HP [PAR]

RAIN continues to fall!
AWESOMEONE used DOUBLE TEAM!
AWESOMEONE's evasiveness rose!
Foe WAILORD used WATER SPOUT!
Foe WAILORD's attack missed!


Idzie po mojej myśli, uniknąłem ataku Smile.

---

RAIN [Obrazek: 359b.gif]100% HP (evasion +3) VS. [Obrazek: 321.gif] 100% HP [PAR]


RAIN continues to fall!
AWESOMEONE used DOUBLE TEAM!
AWESOMEONE's evasiveness rose!
Foe WAILORD used WATER SPOUT!
Foe WAILORD's attack missed!


Kolejna tura jest identyczna, czyli bardzo dobrze!

---

RAIN [Obrazek: 359b.gif]100% HP (evasion +4) VS. [Obrazek: 321.gif] 100% HP [PAR]

RAIN continues to fall!
AWESOMEONE used DOUBLE TEAM!
AWESOMEONE's evasiveness rose!
Foe WAILORD is paralyzed! It can't move!


Ładuj evasion, ładuj Big Grin.

---

RAIN [Obrazek: 359b.gif]100% HP (evasion +5) VS. [Obrazek: 321.gif] 100% HP [PAR]

RAIN continues to fall!
AWESOMEONE used DOUBLE TEAM!
Foe WAILORD used WATER SPOUT!
Foe WAILORD's attack missed!


Double Team naładowany.

---

[Obrazek: 359b.gif]100% HP (evasion +6) VS. [Obrazek: 321.gif] 100% HP [PAR]

The RAIN stopped!
AWESOMEONE used SHADOW BALL!(Jakieś 40% obrażeń)
Foe WAILORD used BLIZZARD!
Foe WAILORD's attack missed!


HA! Teraz nie trafił Blizzardem Big Grin Miejmy nadzieję, że w kolejnej turze padnie.

---

[Obrazek: 359b.gif]100% HP (evasion +6) VS. [Obrazek: 321.gif] 60% HP [PAR]

AWESOMEONE used SLASH!(Ok. 30% obrażeń)
Foe WAILORD used BLIZZARD!
Foe WAILORD's attack missed!


Widać te efekty Double Teamów.

---

[Obrazek: 359b.gif]100% HP (evasion +6) VS. [Obrazek: 321.gif] 30% HP [PAR]

AWESOMEONE used SLASH!(Ok. 30% obrażeń)
Foe WAILORD fainted!


Jest! Ukatrupiłem dziada!

---

Tentacruel

[Obrazek: 359b.gif]100% HP (evasion +6) VS. [Obrazek: 73.gif] 100% HP

AWESOMEONE used SLASH!(60% obrażeń)
Foe TENTACRUEL used TOXIC!
Foe TENTACRUEL's attack missed!


Tutaj pójdzie gładko ;].

---

[Obrazek: 359b.gif]100% HP (evasion +6) VS. [Obrazek: 73.gif] 40% HP

AWESOMEONE used SLASH!
Foe TENTACRUEL fainted!


Meduza z głowy.

---

Ludicolo

[Obrazek: 359b.gif]100% HP (evasion +6) VS. [Obrazek: 272.gif] 100% HP

AWESOMEONE used AERIAL ACE!(65%)
Foe LUDICOLO's flinched!(Miałem King's Rocka Big Grin)


No, udana tura.

---

[Obrazek: 359b.gif]100% HP (evasion +6) VS. [Obrazek: 272.gif] 35% HP

AWESOMEONE used AERIAL ACE!
Foe LUDICOLO fainted!


Trzeci już padł Big Grin.

---

Whiscash

[Obrazek: 359b.gif]100% HP (evasion +6) VS. [Obrazek: 340.gif] 100% HP

AWESOMEONE used AERIAL ACE!(25%)
Foe WHISCASH's flinched!


Idzie mi znakomicie, już 3 poki załatwiłem, a The Awesome One nie odniósł strat Smile.

---

[Obrazek: 359b.gif]100% HP (evasion +6) VS. [Obrazek: 340.gif] 75% HP

AWESOMEONE used SLASH!(35%)
Foe WHISCASH used SURF!
Foe WHISCASH's attack missed!


Ciekawe, czy kiedyś mnie trafią. Chociaż, żebym nie wykrakał...

---

[Obrazek: 359b.gif]100% HP (evasion +6) VS. [Obrazek: 340.gif] 40% HP

AWESOMEONE used SHADOW BALL!
Foe WHISCASH fainted!


Rybka także padła, więc 4-0 dla Absola.

---

Gyarados

Foe GYARADOS' INTIMIDATION lowers AWESOMEONE's attack.

[Obrazek: 359b.gif]100% HP (evasion +6, attack -1) VS. [Obrazek: 130.gif] 100% HP

Przyszedł czas wycofać Absola.

BILLIE withdrew AWESOMEONE!
BILLIE sent out GRANT!
GRANT's INTIMIDATION lowers GYARADOS' attack!
Foe GYARADOS used Dragon Dance. It's speed and attack raises!


Nie jest tak źle, Gyarados mógł zaatakować, a wtedy nie byłoby przyjemnie. Absola wycofałem, więc teraz będzie trzeba poatakować Grantem Smile.

---

[Obrazek: 373b.gif]100% HP VS. [Obrazek: 130.gif] 100% HP (speed +1)


GRANT used DRAGON CLAW(55% obrażeń)
Foe GYARADOS used SURF(12% obrażeń)


Ajć, jednak dostałem :/ Ale znając życie, to dam radę Gyaradosowi.

---

[Obrazek: 373b.gif]88% HP VS. [Obrazek: 130.gif] 45% HP (speed +1)

GRANT used DRAGON CLAW.
Foe GYARADOS fainted!


Póki co, to 5-1 dla mnie, zobaczymy, czy damy radę Miloticowi.

---

Milotic

[Obrazek: 373b.gif]88% HP VS. [Obrazek: 350.gif] 100% HP

A co mi tam, spróbuję zabić go Grantem.
Kiedy już kliknąłem na "ATTACK -> EARTHQUAKE", naszła mnie dramatyczna myśl...

A-A-A-A-ALE ZARAZ!

Przecież Milotic Wallace'a ma Ice Beama! Ta tura na pewno skończy się śmiercią Granta! SadSadSad


Dobra, wróćmy do walki


...


GRANT used EARTHQUAKE
It's a CRITICAL HIT!


[Obrazek: image.php?AttachmentID=9106]

Foe MILOTIC fainted!

BILLIE has defeated CHAMPION WALLACE!


JEST!
Załatwiłem dziada criticalem!!! That means...

CHALLENGE COMPLETED

Nie ukrywam, że podczas przechodzenia tego nuzlocka towarzyszyło mi ogromne szczęście. W końcu spotkać Raltsa, później Feebasa i Absola, a na samym końcu Bagona to nie jest prosta sprawa. A krytyczny EQ na Miloticu Wallace'a to już w ogóle MEGA FUKS.

Jeszcze taka mała ciekawostka.
To był mój pierwszy nuzlocke. Nie spodziewałem się, że będzie to tak ciekawa gra. Kto wie, może innym razem spróbuję przejść nuzlocka w D/P/Pt, czy też HG/SS Big Grin.

Dodatkowo, bardzo mile zaskoczyła mnie użyteczność Cradily. Co prawda, Cola nie brała udziału w żadnej walce z E4, ale mimo to nie spodziewałem się, że Cradily może być naprawdę AŻ TAK DOBRY!

[Obrazek: shadownightsuserbar.png] by me Tongue
[Obrazek: 38138g.gif]
[Obrazek: mysticmusesd8.png]
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: klimuk777, pelek, domidomi97


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Pokemon Valhalla | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS