Facebook Twitter
Kalendarium

Gry Sword i Shield
Polska premiera: 15.11.2019 (za 27 dni)

Sword i Shield promo



[R/S/E] Nuzlocke w Emerald, czyli jak Wattson dobierze się nam do skóry - DZIENNIK WYZWANIA
23.02.2011, 15:18, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.02.2011, 17:49 przez rubin.)
#31
RE: Nuzlocke w Emerald, czyli jak Wattson dobierze się nam do skóry - DZIENNIK WYZWANIA
@Gonzo - ulala, ale się porobiło Sad. A już miałam przygotowaną strategię na naszą przyszła walkę, hehe. Obowiązkowo weź Lanturna. Dalej wzięłabym Hariyamę (przyda się na tego Lidera od darków i tej baby od lodowych) i Snorunta (na Drake'a). Jako ostatni... może Flygon albo Magneton. Tego pierwszego tylko jeśli masz Tm EQ na zbyciu.

---

[Wielka fala]
- W kierunku wschodniego wybrzeża Australii mknie niewielkiej siły tsunami, ostrzegają australijskie władze. Tsunami to efekt silnego trzęsienia ziemi w południowej Nowej Zelandii, którego wstrząsy odczuwalne były w miastach położonych w promieniu 150 km od epicentrum...

Wojaże po wodnych trasach dostarczyły sporo boxowego materiału:
– trzy Sharpedo – Chill (lv.30 Sassy), Ruffian (lv.34 Impish) i Sharon (lv.35 Timid);
- dwa Wailmery – Atlanta (lv.35 Sassy) i Coral (lv.36 Docile)
- a z Underwater – Clamperl ShellBreak (lv.22 Impish)

A skoro już przy Underwater jesteśmy, to odnalazłam tam grotę w której zagnieździły się wszy z Aquy. W jej wnętrzu udało mi się schwytać Golbata Fangs (lv.33 Mild). Przeczesanie bazy nie sprawiło większych problemów, jakież było jednak moje zdziwienie gdy w centralnej jej części nie odnalazłam lidera grupy. W dusznej od pary komnacie, w głębokim, wodnistym żłobie swój dom zrobiło tu jakieś inne stworzenie… które zdawało się być pogrążone w głębokim śnie. „Przepiękny, prawda?” – odwróciłam się. Kilka metrów ode mnie stał szef Aquowców, krzywiąc się szyderczo. Rzuciliśmy Poke Balle i po dwuminutowej walce pokonany boss rzekł – “I tak nie zdołasz mnie powstrzymać!”. Czerwona kula rozbłysła oślepiającym światłem, i stwór zbudzony ze swej drzemki wylazł na zewnątrz. To co się tam działo przypominało sceny żywcem wyciągnięte z Apokalipsy. Na przemian pogoda stawała się raz słoneczna I gorąca, a raz pochmurna i deszczowa. Czyżby to był już koniec…? Wtem na niebie błysnął podłużny kształt. Miał szmaragdową barwę i leciał prosto w stronę Sootopolis City. Skierowałam Bubblinkę na to miasto, jednak kiedy dotarliśmy na miejsce było już po wszystkim – anomalia ustąpiły i pogoda na powrót była nieco chłodna i pochmurna. W sercu poczułam lekki żal – bardzo chciałam przyjrzeć się tym wielkim Pokemonom z bliska…

W ramach relaksu odwiedziłam kilka interesujących mnie miejsc. W Cave of Origin znalazłam Sableye’a Yamirami (lv.34 Quiet), który pochłonął aż 4 Ultra Balle na złapanie. Na Sky Pillar spotkałam zaś kolejnego Golbata, któremu pozwoliłam uciec precz. No to chyba tyle - pora wracać do Sootopolis ^^.

Drzwi ostatniej już, 8 Sali ugięły się pod lekkim pchnięciem mojej dłoni. Zręcznie przeskakując po lodowych taflach dotarłam do Gym Leadera, którym był starszy jegomość imieniem Juan. Specjalność – Pokemony wodne, tak więc uzbrojona w 2 trawiaste typy i jednego wodniaka nie spodziewałam się by walka sprawiła mi większe problemy.

Wystartowałam Beniem, który rozniósł Sealeo i lolLuvdisca na 1 hita. Kolejna była Kingdra – no to wiśta wio i kolejny Leaf Blade. A tu dupa, bo liściaste ostrze nawet nie zadrasnęło smoczej łuski Kingdry, która w odpowiedzi posłała superefektywnego Ice Beama na 2HKO. Starając się zachować spokój zmieniłam na Frostbite’a. Jego dużo silniejszy Ice Beam również nie zdołał powalić morskiej bestii na 2 uderzenia, dzięki czemu ta zdołała nie tylko wycisnąć Double Teama ale i podleczyć się ChestoRestem. Mimo rosnącego rozdrażnienia atakowałam dalej. Drugi Water Pulse zostawił Frosta z ok.40% Hp i dezorientacją. Konieczna była zmiana… no tak, ale na co? Benio i Cybelle odpadają, o Champignona bałam się, że spudłuje SUCem, a Bubblinki do tej walki w ogóle nie trenowałam (nadal ma 40 level). Po krótkim namyśle zmuszona byłam wysłać wielorybkę. Tak jak się obawiałam, jej Ice Beamy nawet nie 3HKOowały smoka, na szczęście tamta również niewiele mogła mi zrobić w odpowiedzi. Na turze Resta wysłałam do gry Champignona. Pierwszy Sky Uppercut spudłował, drugi zabrał nieco ponad 50% HP. Kingdra budziła się w następnej turze, a więc z powrotem do Wailorda. I tu przeżyłam deja vu z walki z Winoną, bowiem Kingdra szczęśliwie padła od criticalowego Ice Beama!!! Bubblinko, jesteś wielka! Big Grin A co z Whiscashem i Crawduantem? Skończyły jako pożywka dla Champignona, ot co. Cool

Stan drużyny po pokonaniu Juana (Teide na czas walki schowałam do Boxa, ma 45 level)

[Obrazek: img0290mh.jpg]

[Obrazek: mudkipsx.png]


Cytat:Never argue with an idiot. They drag you down to their own level and then beat you with experience.
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: Vapek, BitterBoy, Ciastek, Mr.Bigos
1.03.2011, 15:36,
#32
RE: Nuzlocke w Emerald, czyli jak Wattson dobierze się nam do skóry - DZIENNIK WYZWANIA
Dobra, Gonzo zajęty jest turniejem, więc na razie będę pisywać sama (buu :<)

*****

[Na półmetku]
Jeszcze tylko pięć minut… pięć minut, i na reszcie będzie mógł zejść z anteny, a wtedy… mufufufu. Szatańskie myśli ciążyły mu na łepetynie mocniej niż wczorajsza Whisky.

Kontynuując zmagania z moją bajeczną wędką, połów w Ever Grande City nadał mi kolejne bezużyteczne gówno trofeum, jakim niewątpliwie jest Luvdisc (lv.33 Jolly). Nadałam jej imię PaniFasola i ruszyłam przed siebie, nie śmiąc włączać tak mocarnej bestii w szeregi mojej drużyny.

Victory Road - po drodze o takiej nazwie człowiek spodziewałby się równie „zwycięskiego” Pokemona. Złośliwy los zaserwował mi jednak… kolejnego Zubata. A pal go licho, idziemy dalej. Na jednym z mostków jak Filip z konopi (byle nie indyjskich) wyskoczył ten chuderlak Wally, widocznie szukając kolejnego powodu, aby nie wychodzić z domu. Po szybkiej egzekucji tegoż mogłam ruszać dalej – po drodze spotkałam wielu miłych trenerów, którzy pozwolili mi skopać swoje Pokemony aby lepiej przygotować się na ostatnie, wielkie starcie mojej Nuzlokowej przygody…

Mój „przepis na ligę” był relatywnie prosty – dobić wszystkie „ważne” Poki do 57 levela, „mniej ważne” – do 53, przy okazji podrasowując trochę ich movesety. Żeby była jasność:

Ważne: Sceptile „Benio”, Breloom „Champignon”, Wailord „Bubblin’”, Glalie „Frostbite”.
Mniej ważne: Flygon “Cybelle”, Camerupt “Teide”.

Po długim – bo aż dwudniowym – i męczącym treningu w końcu doprowadziłam mój skład do perfekcji. Oto przedstawiam wam – finalny skład na Ligę Pokemon w Hoenn:

Sceptile "Benio" lv.57
[Obrazek: 10dvz9j_th.gif]
Lear Blade / Aerial Ace / Brick Break / Quick Attack

---

Breloom "Champignon" lv.57
[Obrazek: 286.gif]
Mach Punch / Sky Uppercut / Stun Spore / Giga Drain

---

Glalie "Frostbite" lv.57
[Obrazek: racdnq_th.gif]
Ice Beam / Crunch / Rest / Sleep Talk

---

Wailord "Bubblin'" lv.57
[Obrazek: 2cpoo7k_th.gif]
Surf / Ice Beam / Toxic / Protect

---

Flygon "Cybelle" lv.54 (nabiło się w dwuwalkach xd)
[Obrazek: 2lvijd4_th.gif]
Earthquake / Dragon Claw / Crunch / Fire Blast

---

Camerupt "Teide" lv.53
[Obrazek: 2lo6vr7_th.gif]
Flamethrower / Earthquake / Rock Slide / Overheat

No to do dzieła! Big Grin Zmagania będę opisywać lider po liderze, żeby nie zaspoilerować szczęśliwego (lub nie o.o) zakończenia B)

Sidney (Dark-types)
Szacowana szansa na wipe drużyny: bliska zeru
Szacowany MVP: Breloom

Znając ligę trzeciej generacji lepiej niż własną torebkę wiedziałam, iż najlepszą strategią na ogłupienie sztucznej inteligencji Sidneya jest wpakowanie Guard Spec. na samym początku walki (Mightyena ZAWSZE spamuje Sand Attackiem. Zawsze.). Aby być maksymalnie bezpieczna, starcie rozpoczęłam moim wiernym baktrianem Teide, który dzielnie pochłonął wymierzony w Brelooma Intimidate. Wcisnęłam rzeczonego dopalacza, a dalej gra potoczyła się tak jak zaplanowano (czyt. wszystko padło od Sky Uppercutów Champignona), dzięki czemu pierwsze starcie skończyło się bez utraty jednego Hit Pointa na moim koncie Smile

Stan drużyny:

Sceptile “Benio”100%
Breloom „Champignon”100%
Glalie „Frostbite”100%
Wailord „Bubblin’”100%
Flygon „Cybelle”100%
Camerupt „Teide”100%

PS. Gonzo przyspieszaj z tym treningiem, no Dx

[Obrazek: mudkipsx.png]


Cytat:Never argue with an idiot. They drag you down to their own level and then beat you with experience.
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: lukaszkond, Ciastek, Mr.Bigos
2.03.2011, 16:50, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 2.03.2011, 17:09 przez rubin.)
#33
RE: Nuzlocke w Emerald, czyli jak Wattson dobierze się nam do skóry - DZIENNIK WYZWANIA
Phoebe (Ghost-types)
Szacowana szansa na wipe drużyny: dość niska, tak z 10%
Szacowany MVP: Glalie

Przy tej walce zaczęłam być trochę bardziej nerwowa. Wiedziałam, że Phoebe zaczyna grę whore'ującym Double Team Dusclopsem, który przy dobrych wiatrach może poważnie poturbować moją drużynę. Na szczęście w przygotowaniach wzięłam to zagrożenie pod uwagę. Starcie rozpoczęłam moją "tajną bronią" - Wailordką z Toxiciem, która zniweczyła szansę Dusca na zastallowanie mnie na śmierć. Potem szybko przeszłam do Frostbite'a, która dobiła umierającego cyklopa dwoma Crunchami. Teraz przyszedł czas na kolejnego Dusclopa - ten, w przeciwieństwie do młodszego brata, władał ofensywnym movesetem. Szczęśliwie dla mnie nie-STABowane Rock Slide'y posyłane z 70 Base Attacku ledwo nadwyrężały arktyczny pancerz Frostki, która raz po raz słała w jego stronę superefektywne Crunche, przy okazji podleczając się Restem. Po kilku takich ciosach i silniejszy z Dusclopów musiał w końcu ulec, a jego miejsce zajął zadziorny Sableye. Jeden Ice Beam posłał demona do lodowej trumny na wieczny spoczynek. Przy bliźniaczkach Banette groźnie zrobiło się, gdy jedna z nich użyła Grudge na moją lodową bryłę, o mały włos nie wysysając cennego PP Ice Beama - Frosti jednak nie była na tyle głupia, by dać się nabrać na te wiedźmowe sztuczki, po raz kolejny udowadniając że wszystko można rozwiązać jeśli podejdzie się do sprawy na luzie (Restcie). W końcu Banettce skończyło się PP, i Frostbite zrewanżowała się odgryzając im głowy swymi potężnymi szczękami (Crunch).

Stan drużyny:

Sceptile “Benio”100%
Breloom „Champignon”100%
Glalie „Frostbite”80%
Wailord „Bubblin’”75%
Flygon „Cybelle”100%
Camerupt „Teide”100%

[Obrazek: mudkipsx.png]


Cytat:Never argue with an idiot. They drag you down to their own level and then beat you with experience.
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: Gonzo, lukaszkond, Ciastek, Mr.Bigos
4.03.2011, 21:28, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 4.03.2011, 21:30 przez rubin.)
#34
RE: Nuzlocke w Emerald, czyli jak Wattson dobierze się nam do skóry - DZIENNIK WYZWANIA
Glacia (Ice-types)
Szacowana szansa na wipe drużyny: średnio-wysoka, tak z 40%
Szacowany MVP: Glalie

Walkę rozpoczęłam od wystawienia Teide, szukając szybkiego KO na Glaliem liderki. I tu po raz pierwszy moja niezawodna pamięć dała w łeb, bo starcie zaczęło się nie od rzeczonego mono-Ice'a, a od Sealeo. Rozważałam wpierw czy nie zostawić Camela i przywalić w grubaska z Rock Slide'a, ale ryzyko Surfa było zbyt duże jak na mój gust. Zdecydowałam zboczyć z zaplanowanego kursu i do walki poszedł Champignon. Jeden Blizzard z pewnością boleśnie zakończy żywot mojego kanguro-grzybka, ale czym jest życie bez szczypty ryzyka...?

Na szczęście dla mnie mors nie użył ani tego, ani tamtego, optując za cokolwiek bezużytecznym Hailem. Champignon wszedł bez szwanku; teraz tylko modlić się (ale do czego? Arceusa który jeszcze nie istnieje? RNG?) by Sky Uppercuty nie spudłowały. Pierwszy z nich trafił, i mors ciężko potoczył się na glebę. Kolejnego Sealeo spotkał identyczny los. W końcu Glacia, najwidoczniej zniecierpliwiona tym pogromem, wystawiła grube (dosłownie) działa, i pole przeciwnika zajmował teraz dorodny Walrein. 110 HP... 90 Def... a do tego 53 level. Czy Champignonowi uda się go powalić?

Grzybek na rozkaz przekręcił się w miejscu, podwinął stopę i wyskoczył w górę jak sprężyna, wbijając swoje małe piąstki w grube cielsko Walreina. Tłusty ssak zdążył tylko wydać zduszony jęk bólu patrząc, jak pasek z jego HP nieuchronnie zbliża się do zera. Rozciągnięty na podłodze mors nadawał się już tylko na mrożone filety.

Uff, trzy Pokemony z głowy. Nie trudno zauważyć kto jest wielkim nieobecnym tego starcia - Glalie, o którym wspomniałam na początku. Właściwie to były ich dwa - na pierwszego z nich wysłałam moją własną lewitującą bryłę, z którą stoczył zacięty pojedynek na Crunche i Resty... tylko po to by paść od criticalowego Ice Beama Frostki. Następnego Glalka dałam załatwić Cameruptowi, który wyszedł ze starcia na ostatnich siłach.

Po meczu pogratulowałam dobrej walki Champignonowi i Frostbite'owi -ta druga zdawała się być jednak pogrążona w głębokim śnie.

Stan drużyny:

Sceptile “Benio”100%
Breloom „Champignon”94%
Glalie „Frostbite”85% [SLP]
Wailord „Bubblin’”75%
Flygon „Cybelle”100%
Camerupt „Teide”10%

[Obrazek: mudkipsx.png]


Cytat:Never argue with an idiot. They drag you down to their own level and then beat you with experience.
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: lukaszkond, torkoal, Gonzo, KrzaK, Pawciooo, Ciastek
10.05.2011, 10:59, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.05.2011, 16:02 przez Gonzo.)
#35
RE: Nuzlocke w Emerald, czyli jak Wattson dobierze się nam do skóry - DZIENNIK WYZWANIA
CHAPTER EIGHT: "Let me sleep so my teeth won't grind"* But I'm an insomniac... <grinding>, Czyli grinding do porzygu...
Cytat:Po Juanie:
Yoshi, Sceptile 48
MmePorc (znów zmieniłem imię... czyt. Madame Porc, czyli pani wieprzowka :3), Grumpig 46

Przede mną mozolny grinding przed Ligą, Cel? 60 lvl, KAŻDY Pokemon O.o

Żałoba (czyt. matury pisemne) za mną, więc trzeba się ogarnąć i wrócić do treningu.
Spośród tych które mi zostały do finałowej szóstki dobrałem:
Anthony, Vibrava 35
PoorHalf, Koffing 35
Sparklez!, Chinchou 29
Trinkespri, Sableye 32

I co tu zrobić? Wszyscy trenerzy pokonani, drogi spenetrowane wzdłuż i wszerz... I wtedy zadzwonił Pokenav! Tak, rewanże!
Długo nie zastanawiając się udałem się na Route 110, gdzie czekali na mnie z otwartymi ramionami:
Breeder - 6 poków ok. 1100 EXP / pok
Breederka - 6 poków ok. 1100 EXP / pok
Biegacz - Dodrio 37 - 1700 EXP
Biegaczka - Dodrio 37 - 1700 EXP
i para lesbijek Junior & Senior - Double, po 1200 EXP na poka

Po czwartej godzinie grindingu ja rzygałem tymi trenerami, a ich ramiona nie były już tak otwarte, jednak podziwiam ich determinację do dostawania łomotu Big Grin
mija szósta godzina , a ja jestem na półmetku grindowania - wszystkie poki w pełni wyewoluowane i na równym, 54 poziomie.
Czas otrzeć łzy po stracie 2/3 składu i ruszyć dalej - wygrać dla całej dziesiątki, która wiernie towarzyszy lub towarzyszyła ( Sad ) do tej pory...
ELITE FOUR, NADCHODZĘ! ale najpierw grinding... :3

* kto napisze czyj i jaki to kawałek ma czerisza ^^
Edit: Czerisz dla Legendsa Smile

[Obrazek: gonzo.png]
Odpisz
10.05.2011, 22:39, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.05.2011, 23:49 przez Gonzo.)
#36
RE: Nuzlocke w Emerald, czyli jak Wattson dobierze się nam do skóry - DZIENNIK WYZWANIA
CHAPTER NINE:Nie ma bata! Nie grinduję tyle, czyli nierozważny Gonzo rusza na E4 - SIDNEY

poddałem się przy takim składzie:
Yoshi, Anthony, MmePorc 57
Trinkespri, Sparklez!, PoorHalf 54.

[b]S I D N E Y - dark type[/b]
Planowany killer na przeciwnika: Anthony, Flygon
Szansa na przegraną: 0%

Nie chcąc tracić Cennego ataku Anthonego, zacząłem walkę Trinkespri, który przyjął na siebie Intimidate Mightyeny. Fake Out i zmiana na Anthonego. Niestety, liczyłem, że moja ważka oberwie mizernym Crunchem, jednak Mightyena sypnęła piachem, EQ i przeciwnik padł.
Kolejny do pokonania - Shiftry.
Tu Earthquake jest słabą opcją - postanowiłem atakować Dragonbreathem. Pierwszy trafić, Shiftry użył Swagger, drugi był niecelny, trzeci wykończył przeciwnika, na szczęście Flygon jeszcze w siebie nie trafił. Do czasu gdy nadeszła pora Cacturne'a.
Cotton spore obniżył speed Anthonego, postanowiłem zmienić go na PoorHalfa - worek gazów rozprawił się z kaktusem jednym, sprawnym Sludge.
Crawdaunt długo nie powalczył - Weezing posłał go w piach jednym Thunderboltem.
Absol był za silny dla Purchawki, tu potrzebowałem Anthonego. Rock Throw zadał nikłe obrażenia, za to Earthquake ważki rozniósł Absola w pył!
Skład po Sidneyu:
Yoshi, Sceptile 57
Anthony, Flygon 57 72/182 HP
MmePorc, Grumpig 57
Trinkespri, Sableye 54
Sparklez!, Lanturn 54
PoorHalf, Weezing 54

Phoebe, zacznij się bać! Big Grin
To be continued...

[Obrazek: gonzo.png]
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: rubin, Ciastek
11.05.2011, 12:45,
#37
RE: Nuzlocke w Emerald, czyli jak Wattson dobierze się nam do skóry - DZIENNIK WYZWANIA
CHAPTER TEN: "I'll be there for you, if you're there for me too!*", czyli pożegnanie...
P H O E B E - ghost type
Planowany killer na przeciwnika: Trinkespri, Sableye
Szansa na przegraną: 20%
Cytat:Skład po Sidneyu:
Yoshi, Sceptile 57
Anthony, Flygon 57 72/182 HP
MmePorc, Grumpig 57
Trinkespri, Sableye 54
Sparklez!, Lanturn 54
PoorHalf, Weezing 54

Z grubej rury! Trinkespri przywdział niewidzialny Choice Band i atakował na przepadło...
No dobra, jednak myślałem wybierając ataki Big Grin
Dusclops I spamował Protectem, w połączeniu z Pressure robi się nieprzyjemnie, jednak przezornie atakowałem Faint Attackiem, a nie Shadow Ball, trzeba oszczędzać cenny atak. 3 ciosy posłały Dusclopsa na łopatki - nie zadał ani jednego obrażenia. Drugi w kolejce był Banette I. Jego Will-o-Wisp nie trafił na szczęście a Sableye sprzedał mu Shadow Ballowe KO. Phoebe posłała drugiego z Banettów. Zaatakował Grudge, a Sableye, niestety, tak jak w przypadku pierwszego - OHKO... tym razem kosztowało ono całe 13 PP... I jak tu pokonać Sableye'a Phoebe?! A no Faint Attackiem - Po trzech odmówił dalszej współpracy z trenerką, jednak mocno pokiereszował Trinkespri - zostało mu zaledwie 50 HP (< 1/3)... Wiedziałem, że nie da rasy pokonać Dusclopsa, jej najlepszego pokemona... Ostatni atak Trinkespri odebrał ponad połowę życia Dusclopsa, po czym wrócił do krainy duchów z powodu potężnego Shadow Balla... [*]
Zemsty jednak dokonał Anthony pokonując Dusclopsa Earthquake'iem.
2/5 do końca wyzwania.
5/6 pokemonów w drużynie... Dam radę? Przekonacie się niebawem!

Skład po Phoebe:
Yoshi, Sceptile 57
Anthony, Flygon 58 72/182 HP
MmePorc, Grumpig 57
Trinkespri, Sableye 55 DEAD
Sparklez!, Lanturn 54
PoorHalf, Weezing 54

* czerisz za podanie z jakiego serialu to piosenka.

[Obrazek: gonzo.png]
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: rubin, Ciastek
11.05.2011, 13:56,
#38
RE: [Nuzlocke] w Emerald, czyli jak Wattson dobierze się nam do skóry - DZIENNIK WYZWANIA
"I'll be there for you, if you're there for me too!" < piosenka z serialu Friends (Przyjaciele) Smile


P.S. Dzięki za pomoc Atuś ;p

[Obrazek: prawie%20impos%20late%20flip]

Ukryta wiadomość (Kliknij, aby wyświetlić)
(• ◡•) ADVENTURE TIME! (❍.❍ʋ)
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: Gonzo
11.05.2011, 22:33, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.05.2011, 22:36 przez Gonzo.)
#39
RE: [Nuzlocke] w Emerald, czyli jak Wattson dobierze się nam do skóry - DZIENNIK WYZWANIA
CHAPTER ELEVEN: Zamrożony Jaszczur, wyluzowana Świnia*, czyli tribute dla MmePorc
G L A C I A - ice type
Planowany killer na przeciwnika: MmePorc, Grumpig
Szansa na przegraną: 25%
Cytat:Skład po Phoebe:
Yoshi, Sceptile 57
Anthony, Flygon 58 72/182 HP
MmePorc, Grumpig 57
Trinkespri, Sableye 55 DEAD
Sparklez!, Lanturn 54
PoorHalf, Weezing 54

Czym pokonać lodowego przeciwnika? Oczywiście, że Thick Fatem!
głos zza sceny: Te, Gonzo! Twój warchlak nie ma Thick Fata.
...
Nevermind, słowo się rzekło, PaniWieprzowinka rozpoczyna serię sweepów (czy się jej to podoba, czy nie!)
No to zaczynamy tany z Sealeo! On standardowo Hail, ja pr0ubersko Calm Mind. Wiedząć że Sealeo zada marne obrażenia postanowiłem użyć Calm Mind jeszcze raz... i jeszcze raz, i jeszcze raz. 4 powinny wystarczyć :3
Mam się rozpisywać, co się działo dalej, czy już wiecie, że MmePorc wbiła jeden poziom (i pół), zostało jej 92/196 HP i reszta teamu nie musiała nawet wychodzić z pokeballi? Wiecie, to dobrze, pominę tę część Big Grin

Cytat:Skład po Glacii:
Yoshi, Sceptile 57
Anthony, Flygon 58 72/182 HP
MmePorc, Grumpig 58 92/196 HP
Trinkespri, Sableye 55 DEAD
Sparklez!, Lanturn 54
PoorHalf, Weezing 54

Nadszedł czas na Drake'a! Ai-Arr Capt'n!

D R A K E - dragon type
Planowany killer na przeciwnika: MmePorc, Grumpig
Szansa na przegraną: 50% a to już dużo!

Shelgon Drake'a pozwolił mi Protectem na uśpienie świnki i przywrócenie jej pełni zdrowia. Używając Sleep Talka przyfarciłem dwa Calm Mindy, po czym z braku HP postanowiłem uśpić MmePorc jeszze raz. Na konto wpadło kolejne Calm Mind po czym... epicki Psychic! Shelgon, który do tej pory spamował Double-Edgem pożegnał się ze światem, a Grumpig miała życia więcej, niż na początku walki. Wynik walki był przesądzony, ale mimo wszystko warto przyjrzeć się kolejności, w której Drake wystawiał swoje pupile na rzeź:
Flygon - standardowy switch po Shelgonie
Salamance - o ten, to mnie zadziwił, bo: 1. wyszedł tak szybko - z reguły Drake zostawia go na koniec. 2. Stawiał opór, chociaż nie wiem, czy atak Crunch można nazwać stawianiem oporu...
Altaria, która w swojej epickości nie zapomniala o Dragon Dance który pozwolił mi uśpić świnkę, która najpierw użyła CM, potem Psychica, a wypoczęta, z pełnym HP wykończyła ostatniego poka Drake'a, czyli Kingdra

Cytat:Skład po Drake'u:
Yoshi, Sceptile 57
Anthony, Flygon 58 72/182 HP
MmePorc, Grumpig 59
Trinkespri, Sableye 55 DEAD
Sparklez!, Lanturn 54
PoorHalf, Weezing 54

Ale czy ten skład wystarczy na Wallace'a? Przecież nawet najlepszy team może łatwo pokonać... Jeśli zechcę użyć tej samej techniki, to czy 6 Psychic wystarczy na całą drużynę? Z masą wątpliwości ruszyłem do sali Mistrza ligi Hoenn...

finał wyzwania już jutro!

* czerisz dla tego, kto zgadnie na tytule jakiego filmu jest wzorowana pierwsza część nazwy chaptera

[Obrazek: gonzo.png]
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: rubin, Ciastek
13.05.2011, 22:07,
#40
RE: [Nuzlocke] w Emerald, czyli jak Wattson dobierze się nam do skóry - DZIENNIK WYZWANIA
Nie mam na tę okoliczność żadnego fajnego gifa, więc stwierdzę tylko - about the fucking time.

Pamięć mam generalnie dobrą, ale po 2 miesiącach z hakiem człowiekowi szczegóły już powolutku uchodzą, więc jakby co proszę nie naskakiwać Tongue

----

Drake (Dragon-types)
Szacowana szansa na wipe drużyny: średnia, tak z 30%
Szacowany MVP: Glalie (tak, po raz trzeci)

Starcie ze "smoczym majsterem" zapowiadało się na całkiem emocjonujące - w końcu był to pierwszy lider, którego Poki były na równi (levelowo) z moimi. W przód poleciała więc śnieżnobiała kula z Frostbiteką, która od czasu walki z Glacią smacznie sobie pochrapywała. Nie miałam jednak powodów do obaw - moim pierwszym przeciwnikiem była jakaś potykająca się o własne nogi skorupa (Shelgon). Zaiste, przerażenie jego musiało być wielkie, skoro dwie pierwsze tury spędził na chowaniu kupra do muszli (Protect). Niestety dla niego był to czas wystarczająco długi by wybudzić moją śpiącą królewnę ze snu - cienka strużka lodu wystrzeliła w powietrze niczym strzała, przebijając biały pancerz cherlawego smoka na wylot. Następny w kolejce był Flygon - i tu mój "pseudo-EV trening" przed ligą dopiero się opłacił, bo Frostka, mimo iż na podobnym levelu, bez problemu wyprzedziła i OHKOowała zielonego stwora. W tle dało się usłyszeć kwieciste bulgotanie Drake'a - "EV trejnujom, kampetitiwy jeban*". Wkurzony wioślarz pstryknął palcami, i z głębokiej pieczary z końca sali wyleciał równie wkurzony smok - wielki Salamence. Ogień już buchał z jego paszczy, gdy wtem w ryj trafił go skondensowany, błękitny promień Frostki. Urażony tym arktycznym plaskaczem Salamence wycofał swoje cztery litery z powrotem na spoczynek. "Wracaj tu, bydlaku!" - wydarł się stary marynarz, rzucając połamaną w rękach fajkę w stronę odlatującego smoka. "Z tobom sie jeszcze policzem" rzekł nadal odwrócony - "Altaria, zakończ to!". Jednak i Altaria nie miała szans w starciu z potężnymi lazorami i zwinnością Glalie. Lider został więc przybity do ściany - w zapasie miał już tylko jednego Poka. W końcu ujawnił swoją "sekretną broń", a była nią... Kingdra. KINGDRA? Akurat teraz kiedy reszta drużyny gryzie glebę? Potrząsnęłam głową w poczuciu bezradności. Ice Beam zabrał konikowi nieco ponad połowę zdrowia. Ten, próbując widocznie odciągnąć to co nieuniknione, beznamiętnie rzucił w odpowiedzi Smokescreena... i tak oto ostatnie starcie z Elitarną Czwórką dobiegło końca - po raz drugi bez utraty jednego Hit Pointa na moim koncie. Cool

Stan drużyny:

Sceptile „Benio”100%
Breloom „Champignon”94%
Glalie „Frostbite”85%
Wailord „Bubblin’”75%
Flygon „Cybelle”100%
Camerupt „Teide”10%

[Obrazek: mudkipsx.png]


Cytat:Never argue with an idiot. They drag you down to their own level and then beat you with experience.
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: Gonzo, Ciastek
16.05.2011, 22:38,
#41
RE: [Nuzlocke] w Emerald, czyli jak Wattson dobierze się nam do skóry - DZIENNIK WYZWANIA
W A L L A C E - water type
Planowany killer na przeciwnika: ktokolwiek, byle pokonać
Szansa na przegraną: OGROMNE!

jedyny taki skład:
[Obrazek: 254.gif]
Poznany na początku przygody, wierny kompan Yoshi (Sceptile, 57). Swoją waleczność pokazał szczególnie podczas walki z Roxanne, jego była nieoceniona także przy ostatniej dwójce (trójce) liderów - Tate&Lisa oraz Juanie. Liczę na jego pomoc przy Wallace'ie.
[Obrazek: 326.gif]
Poznana po pokonaniu Flannery, niedoceniana, raczej statystka podczas potyczek z liderami, MmePorc (Grumpig, 59l). Okazała się jednak perełką podczas walk z Elitarną Czwórką - Glacia i Drake ustąpili pod jej naporem. Ale czy pomoże uporać się z Wallacem?
[Obrazek: 330.gif]
Waleczny, silny i szybki Anthony (Flygon, 58). Bez problemu wykończył Dusclopsa Phoebe, pogromił Sidneya, mocarz! Jednak mocno kontuzjowany... Czy mimo tego pomoże mi w pokonaniu Wallace'a?
[Obrazek: 171.gif]Upolowany z trudem podwodny świetlik - Sparklez!(Lanturn, 54), dzięki ogromnemu HP, naturalnemu resistowi na wodę i z dostępem do śmiercionośnej - z punktu widzenia Wallace'a - broni jaką jest Thunderbolt będzie wystarczająco silny, aby poradzić sobie z Mistrzem?
[Obrazek: 110.gif]
Gazowa cysta z Thunderboltem jest Kluczem do zwycięstwa? PoorHalf (Weezing, 54) poprowadzi mnie do wygranej?
[Obrazek: 302.gif]
Sableye (Trinkespri, 55) jest duchem - to, że nie żyje nie znaczy, że nie żyje, bo już nie żył! Ale jest niezdolny do walki... Kibicuj z trybun, nawet te twoje szpetne gremliniaste kciuczki trzymane mocno mogą pomóc!
Niedobrze, 5 kontra 6 - to będzie nierówna walka...
+ Nie wspominałem o tym do tej pory, ale Wallace był mną oczarowany podczas naszego spotkania w Sootopolis. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie sposób w jaki to "oczarowanie" okazywał... Podczas walki było jeszcze gorzej...

Pierwsza walka: "Przerobię cię na tran!" , czyli MmePorc vs. Wailord
[Obrazek: 326b.gif] VS. [Obrazek: 321.gif]
I Tura

Przezornie, wiedząc, że Wailord dysponuje swoim flagowym atakiem - Water Spout użyłem Psychic, żeby osłabić potencjalnie ogromne, choć nie zabójcze obrażenia. Jednak Wallace - równie przezornie - kazał Wailordowi użyć Rain Dance kwitując to (teraz już byłem pewien...) tymi słowami: "Ojoj! Jak zgrabnie pląsasz wydając rozkazy Grumpig! Słooodziak!" ...

II Tura - deszcz, Wailord ok. 60% życia.

Byłem pewny, że mimo deszczu Wailord jest już zneutralizowany: - MmePorc, użyj Calm Mind! - zaczynamy kręcić młynek, ale czy trzeci przeciwnik da się złapać na tę wyświechtaną sztuczkę? Użyj Double-Edge, Wailord! Przy okazji, wiesz czemu przywołałem deszcz? Seksownie wyglądasz w mokrych, opinających ciuszkach. Rarrr! Nic tylko schrupać! ... >.<" (PRZESTAŃ!!!)

III Tura deszcz, Wailord i Grumpig - ok. 60% życia, stan trenerów: Gonzo: (weźcie go ode mnie, błagam!), Wallace: (Jak przegram, to w sumie też dobrze... nikt poza mną i nim :* nie może wejść do Hall of Fame, hehehe...hehe...he.)

Ponownie Calm Mind, ale i... Krytyczny Water Spout... jak! Przepadło, to już ko... HAHAHA! Epickie 1 HP, tak jest, dawaj świnko!

IV Tura deszcz, Wailord ok. 60% HP, Grumpig 1HP +2CM, Wallace puszcza do mnie oczko... TT~TT

"I co malutki? Prosiaczek nas opuszcza?" - Nic z tych rzeczy! MmePorc, rest! "Nonono! Nie dość że słodki to jeszcze taki mądry i waleczny!" <wzdycha> Uderz Double-Edge, Wailord!

V Tura deszcz, Wailord ok. 50%HP, Grumpig ok. 70%HP, uśpiona + 2CM

Sleep Talk => Calm Mind "Przyznam, że ciekawa kombinacja ataków, ale to nic dla nas!" MmePorc dostała kolejny Double-Edge na ryjek.

VI tura deszcz, Wailord poniżej. 50%HP, Grumpig ok. 40%HP, uśpiona + 3CM

Sleep Talk => Psychic, i po pierwszym z sześciu problemów! Teraz Grumpig się zbudziła, deszcz ustał, a Wallace sięgnął do swojej nowej sakiewki na pokeballe prosto od Armaldiego. "Tego się nie spodziewałem! Zobaczymy jak poradzisz sobie z nim!"

VII tura Grumpig 40%HP +3CM
Druga walka: "Co mi zrobi 97% wody?", czyli MmePorc vs. Tentacruel
[Obrazek: 326b.gif] VS. [Obrazek: 073.gif]

Już odpowiadam na pytanie - nic! Jeden Psychic posłał meduzę spowrotem do najmodniejszej-w-tym-sezonie-sakwy.

VIII tura
Trzecia walka: "Wallace, chcesz nową torebkę?", czyli MmePorc vs. Gyarados
[Obrazek: 326b.gif] VS. [Obrazek: 130.gif]

"Torebkę? Jasne, ale skąd? Prezent masz dla mnie? Nie ładnie przekupować Mistrza! Ty, niedobry, ty!" <buziak...>
Tak się zastanawiam, bo ten Twój Gyarados to nie pożyje długo wiesz? Patrz na to! Psychic, Grumpig!!! Zdolności profetyczne - level up! jak powiedziałem tak się stało, wielki wodny wąż nie nadawał się do niczego więcej.

IX tura
Czwarta walka: "Suma suma(rum) zjadłbym sushi...", czyli MmePorc vs. Whiscash
[Obrazek: 326b.gif] VS. [Obrazek: 340.gif]

I zjeść nie mogłem - potęga Psychic mojej świnki zamieniła suma w paluszki rybne, za którymi nie przepadam... Sad

X tura
Piąta walka: "A-na-nas masz ty jakieś konkretne poki?", czyli MmePorc vs. Ludicolo
[Obrazek: 326b.gif] VS. [Obrazek: 272.gif]

"A zebyś się nie zdziwił! <chlip> Idź, Ludicolo!" ... Ludicolo, wracaj! Tak, jak się domyśliliście - Psychic posłał Ananasa na wieczną sjestę.

XI Tura Grumpig - ok. 40% hp - 1atk, +3CM, jedno, ostatnie Psychic.
Finałowa walka!: "Najśliczniejszy i najgroźniejszy", czyli MmePorc vs. Milotic
[Obrazek: 326b.gif] VS. [Obrazek: 350.gif]

Psychic będzie za słabe, jestem pewien... CM może być za mało żeby przeżyć... Idź spać, Grumpig! "Atakuj Surf z pełną mocą!"
tako się stało - Grumpig wylądowała ledwo powyżej 50% hp...

XII Tura Grumpig - ciut ponad 50% hp - 1atk, +3CM, jedno, ostatnie Psychic, śpi, Milotic full HP

Sleep Talk => CM, Milotic znów napiera... 10% hp
XIII (oby nie pechowa) Tura

być, albo nie być... Sleep Talk, Grumpig!
... (tu wstawcie łopotanie serca, jak podczas największego stresu życia + skręt kiszek) ...
...
MmePorc used Psychic.
A critical hit!

TAAAAAAAAAAAAAAAK! Udało się!
... O May i Birch, milusio! Tak wiem, jestem jedwabisty. bla-bla...
- Co?! May nie może iść z nami, ale Wallace, proszę, nie chcę być sam w Hall of Fame!
- przykro mi, ale takie są zasady... <złowieszczy śmiech>
...
- Ok, to teraz zróbmy to, na co miałem ochotę, od kiedy pierwszy raz Cię zobaczyłem, hehe...
- Proszę, nie rób mi tego... jestem za młody i... i hetero!
<wyjmuje... aparat> - No coś ty?! Fotki z byłym mistrzem Hoenn sobie nie strzelisz? ... O, jeszcze jesteś mokry :3
(a jednak się myliłem, ufff! Chociaż... przynajmniej się powstrzymał!)

I tym optymistycznym akcentem zakończę tę opowieść...
Challenge COMPLETED!!!
+ w lidze użyłem tylko 3 poków...

[Obrazek: gonzo.png]
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: klimuk777, rubin, lukaszkond, Szajni, Ciastek
16.05.2011, 22:38,
#42
RE: Nuzlocke w Emerald, czyli jak Wattson dobierze się nam do skóry - DZIENNIK WYZWANIA
Do sali z Championem prowadziły długie, strome schody. Im wyżej wspinałam się, tym coraz częściej zaglądałam w statystyki mojej drużyny. Wszystkie itemy były na miejscu, ze zdrowiem też nie najgorzej… pozostało tylko wybrać lead. Po długim i głębokim namyśle zdecydowałam, że zacznę Beniem, bo:

~ ma najlepszy match-up przeciwko Wailordowi Wallace’a. Reszta jest albo zbyt wolna, albo za słaba by zneutralizować potężny Water Spout wieloryba. Natomiast szybki Leaf Blade Benia, wzmocniony dodatkowo Miracle Seedem powinien bez problemu powalić morskiego behemota zanim ten wykona choćby jeden ruch.

~ Wallace nie ma na niego bezpośredniej kontry, no może poza Tentacruelem, choć nie przypominam sobie by tamten miał Sludge Bomba

~ nie brał jeszcze udziału w żadnej walce

---

Stałam już przed wrotami sali. To już prawie koniec - tylko jedna walka dzieli mnie od tytuł mistrza Pokemon. Wzięłam głęboki oddech i odważnie wkroczyłam do okrągłego pomieszczenia…

Uwaga - opis tej walki będzie nieco inny niż dotychczas – jest to tzw. Warstory, czyli opowieść pisana na podstawie pisemnego raportu z walki. Sami oceńcie, czy taka forma wam się podoba czy nie.

Wymieniłam z Championem serdeczne uściski. Bitwę czas zacząć!

---

CHAMPION WALLACE would like to battle!


RUBINEK
[Obrazek: RS_May.png][Obrazek: Spr_3e_254.gif][Obrazek: Spr_3e_286.gif][Obrazek: Spr_3e_362.gif][Obrazek: Spr_3e_330.gif][Obrazek: Spr_3e_323.gif][Obrazek: Spr_3e_321.gif]

CHAMPION WALLACE
[Obrazek: E-Wallace.png][Obrazek: Spr_3e_321.gif][Obrazek: Spr_3e_350.gif][Obrazek: Spr_3e_272.gif][Obrazek: Spr_3e_073.gif][Obrazek: Spr_3e_340.gif][Obrazek: Spr_3e_130.gif]


---


CHAMPION WALLACE send out WAILORD!
RUBINEK send out BENIO!


[Obrazek: rsback254.png] 100% vs [Obrazek: 321.png] 100%

Yeah, jest tak jak mówiłam we wstępie. Żryj zioło!

---

BENIO used LEAF BLADE! (99% obrażeń)
Its super effective!
The foe WAILORD used BLIZZARD! (75% obrażeń)
Its super effective!


[Obrazek: rsback254.png] 25% vs [Obrazek: 321.png] 1% (!!!!)

CO TO K**** MIAŁO BYĆ?! Jeden procent! I na dobitke skubaniec trafił Blizzardem. ;( Gorszego początku nie mogłam sobie wyobrazić. Benio, łaaaaaj. Dlaczego nie masz natury podnoszącej sp.atk? Dlaczego twój Leaf Blade ma tylko 70 Base Powera? >.>

---

BENIO used LEAF BLADE! (1% obrażeń)
Its super effective!
The foe WAILORD fainted!

CHAMPION WALLACE send out MILOTIC!


[Obrazek: rsback254.png] 25% vs [Obrazek: 321.png] X.X [Obrazek: arrow.gif] [Obrazek: 350.png] 100%

Jeden z głowy, ale ugh, nie był to wcale wesoły początek. Milotic, eh? To potwierdza moją wcześniejszą hipotezę o tym, że Tenta nie ma Sludge Bomba. Mam ochotę zmienić, ale kusi mnie fakt iż Benio ma aktywowanego Overgrowa. Hmm, może jednak... do tego Miracle Seed i wysoka szansa na kryta... i wali na jego słabszy Def--

---

BENIO used LEAF BLADE! (60% obrażeń)
Its super effective!
The foe MILOTIC used ICE BEAM!


--eeeeeeeenceeeee nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!


Its super effective! (25% obrażeń)
BENIO fainted!
MILOTIC restored its health with SITRUS BERRY! (+6%)


<ryczy> Benio, nie! Argh, co za ogłupienie jakieś! Nadal tkwi we mnie mentalność 4 generacji, w której Leaf Blade ma 90 powera i zadaje fizyczne obrażenia. No to teraz za to zapłaciłam – życiem mojego pierwszego kompana Sad

---

RUBINEK send out CYBELLE!

[Obrazek: rsback254.png] X.X [Obrazek: arrow.gif] [Obrazek: rsback330.png] 100% vs [Obrazek: 350.png] 46%

Potrzebuje czegoś szybkiego do dobicia Milotica zanim ten Recoveruje sobie zdrowie, i tylko Cybellka spełnia te wymagania. Biedaczka ma jednak znacznie niższy level niż reszta jej kompanów (poza Teide), więc nie spodziewam się by wiele tutaj wywalczyła.

---

CYBELLE used EARTHQUAKE! (46% obrażeń)
The foe MILOTIC fainted!


Uff, co za ulga! Zobaczymy co teraz...

---

CHAMPION WALLACE send out TENTACRUEL!

[Obrazek: rsback330.png]100% vs [Obrazek: 350.png] X.X [Obrazek: arrow.gif] [Obrazek: 73.png]100%

Lolwut. Ah tak, on przecież też ma 100 Base Speeda. I wyższy level. I pewnie gotuje się na Ice Beama. Trenowałam jednak troszkę Cybellkę z Macho Bracem, więc myślę że wyprzedzę.

---

CYBELLE used EARTHQUAKE! (100% obrażeń)
Its super effective!
The foe TENTACRUEL fainted!


Hahah, to już drugi KO na koncie Cybellki! Muszę powiedzieć że jej nie doceniałam, brawa dla Flygonki Big Grin Wynik przesunął się zdecydowanie na moją korzyść, mam nadzieję, że dalej pójdzie jeszcze lepiej!

---

CHAMPION WALLACE send out GYARADOS!

Oj...

[Obrazek: rsback330.png]100% vs [Obrazek: 73.png] X.X [Obrazek: arrow.gif] [Obrazek: 130.png]100%

Uh oh, jaki to to miało moveset? W pamięci świta mi tylko Earthquake. Niezależnie od tego, Cybelle z pewnością nie poradzi sobie z potężnym lewiatanem (- sp.atk natura, sic), więc pora na zmianę. Może Glalie? Po spraniu tyłka tym wszystkim smokom i duchom ma już 60 level, więc powinna bez problemu powalić bydlaka na 2 hity.

---

RUBINEK withdrew CYBELLE!
RUBINEK send out FROSTBITE!
The foe GYARADOS used DRAGON DANCE!
The foe GYARADOS ATTACK rose!
The foe GYARADOS SPEED rose!


[Obrazek: rsback330.png] [Obrazek: arrow.gif] 85%[Obrazek: rsback362.png] vs [Obrazek: 130.png]100% (+1 atk, +1 spd)

---

FUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU. No tego to się zupełnie nie spodziewałam. o.O Nie pamiętałam jego dokładnych ataków, ale byłam PEWNA, że ma w 100% ofensywny moveset. A może pomieszało mi się z Gyaradosem Cyrusa. Nie dobrze, nie dobrze... awww jak. Właśnie przypomniałam sobie jego kolejny atak - Hyper Beam. Czyli bez sacrifice’a się nie obejdzie. Teide... wybacz...

RUBINEK withdrew FROSTBITE!
RUBINEK send out TEIDE!
The foe GYARADOS used HYPER BEAM! (10% obrażeń)
TEIDE fainted!


[Obrazek: rsback362.png]85% [Obrazek: arrow.gif] [Obrazek: rsback323.png] X.X vs [Obrazek: 130.png]100% (+1 atk, +1 spd)

Chlip, spoczywaj w pokoju. Nie pora jednak teraz na łzy, trzeba myśleć co dalej – paraliż czy trucizna? Trucizna jest pewnym sposobem na zabicie Gyaradosa, ale z pewnością wymusi kolejne poświęcenia w drużynie. Z kolei paraliż zniweczy jego nagromadzony speed, i przy odrobince szczęścia pozwoli mi łatwo dobić go Frosti, tak więc go go Champignon!

---

RUBINEK send out CHAMPIGNON!

The foe GYARADOS must recharge!
CHAMPIGNON used STUN SPORE!
CHAMPIGNON’s attack missed!


[Obrazek: rsback286.png]94% vs [Obrazek: 130.png]100% (+1 atk, +1 spd)

$%#@^%$^%$#^^$#^. Czy wspominałam coś o szczęściu? Tak? To niech lepiej teraz mi dopisze, bo zamierzam wziąć nadchodzący Hyper Beam na klatę i jeszcze raz spróbować sparaliżować. Przecież Stun Spore nie może spudłować mi dwa razy, prawda...?

---

The foe GYARADOS used DRAGON DANCE!
The foe GYARADOS ATTACK rose!
The foe GYARADOS SPEED rose!
CHAMPIGNON used STUN SPORE!
CHAMPIGNON attack missed!


[Obrazek: rsback286.png] 94% vs [Obrazek: 130.png]100% (+2 atk, +2 spd)

W tym momencie mało się nie poddałam. Gdzieś w środku czułam już, że walka jest przegrana. Nic z mojej drużyny nie przetrwa nadchodzącego Hyper Beama. Nie zmieniam w nadziei że znów użyję Dragon Dance’a...

---

The foe GYARADOS used [Obrazek: gyaradosc.png] (100% obrażeń)
CHAMPIGNON fainted!


RIP Champignonie, byłeś jednym z najlepszych Pokemonów w mojej drużynie... tylko czemu do cholery zawiodłeś tam, gdzie liczyło się to najbardziej?

Teraz moją jedyną szansą na powalenie tego potwora jest Toxic stallowanie go Bubblin’ką. Plan B czas wykonać.

---

RUBINEK send out BUBBLIN’!

[Obrazek: rsback286.png] X.X.[Obrazek: arrow.gif] [Obrazek: rsback321.png]75% vs [Obrazek: 130.png]100% (+2 atk, +2 spd)

The foe GYARADOS must recharge!
BUBBLIN’ used TOXIC!
The foe GYARADOS was badly poisoned!
The foe GYARADOS was hurt by poison! (6% obrażeń)


Phew, koniec z tym bs haxem z przed kilku tur. Stallujemy!

---

[Obrazek: rsback321.png]75% vs [Obrazek: 130.png] (+2 atk, +2 spd)94% [PSN]

BUBBLIN’ used PROTECT!
The foe GYARADOS used HYPER BEAM!
BUBBLIN’ protected itself!
The foe GYARADOS was hurt by poison! (12% obrażeń)


Niestety, jego HP nadal stoi bardzo wysoko. Mając na uwadze moje gówniane szczęście w przeciągu całej tej walki, nie decyduje się ryzykować drugi Protect – zmuszona jestem więc poświęcić kolejnego Pokemona. Frostbite jest dla mnie zbyt cenna, a więc...

---

RUBINEK withdrew BUBBLIN’!
RUBINEK send out CYBELLE!
The foe GYARADOS used HYPER BEAM! (100% obrażeń)
CYBELLE fainted!
The foe GYARADOS was hurt by poison! (18% obrażeń)


[Obrazek: rsback321.png] [Obrazek: arrow.gif] [Obrazek: rsback330.png] X.X vs [Obrazek: 130.png] (+2 atk, +2 spd) [PSN]

Spoczywaj w pokoju... niewiele walczyłaś w porównaniu do Champignona, lecz w przeciwieństwie do niego bardzo przydałaś się w tym starciu...

---

RUBINEK send out BUBBLIN’!
The foe GYARADOS was hurt by poison! (24% obrażeń)


[Obrazek: rsback321.png]75% vs [Obrazek: 130.png]40% (+2 atk, +2 spd) [PSN]

Wykorzystam tę turę by zadać trochę obrażeń z Ice Beama. To + dwie tury posiona powinny go wykończyć.

---

The foe GYARADOS must recharge!
BUBBLIN’ used ICE BEAM! (25% obrażeń)
The foe GYARADOS was hurt by poison!


BUBBLIN’ used PROTECT!
The foe GYARADOS used HYPER BEAM!
BUBBLIN’ protected itself!
The foe GYARADOS was hurt by poison! (15% obrażeń)
The foe GYARADOS fainted!


NARESZCIE. \o/ Co za wstyd, połowę składu mieć zmłóconą przez Hyper Beam Gyaradosa ;( Szczęśliwie dla mnie, jeszcze nie wszystko jest stracone. Idziemy łeb w łeb – jemu i mnie zostały po dwa stworki. Niestety, Wallace ma pewnego bardzo, bardzo niesympatycznego asa w rękawie, co do którego istnienia jestem boleśnie świadoma. Chyba już wiem kogo teraz wystawi...

---

CHAMPION WALLACE send out LUDICOLO!

[Obrazek: rsback321.png] 75% vs [Obrazek: 130.png] X.X [Obrazek: arrow.gif] [Obrazek: 272.png] 100%

Yep, Ludicolo, aka największy Double Team Whore w grze. Teraz dopiero zaczynam pluć się w twarz, że tak łatwo dałam zabić sobie Benia - jego Aerial Ace byłby teraz bezcenny. Z doświadczenia wiem, że walka z evasionem to gra na straconej pozycji. Nie wróżę sobie dobrych szans na wygraną, no ale jak to mówią - "never give up, never surrender". Mój plan jego pokonania będzie podobny jak przy Gyaradosie. Krok pierwszy, uderzyć go Toxiciem.

---

The foe LUDICOLO used DOUBLE TEAM!
The foe LUDICOLO evasion rose!
BUBBLIN’ used TOXIC!
BUBBLIN’ attack missed!


Łohoho, widzę że się nie ociągamy?

---

The foe LUDICOLO used DOUBLE TEAM!
The foe LUDICOLO evasion rose!
BUBBLIN’ used TOXIC!
The foe LUDICOLO was badly poisoned!
The foe LUDICOLO was hurt by poison! (6% obrażeń)


Jupi! Teraz pora na krok drugi – czyli stallujemy z Frosti!

---

RUBINEK withdrew BUBBLIN’!
RUBINEK send out FROSTBITE!
The foe LUDICOLO used DOUBLE TEAM!
The foe LUDICOLO evasion rose!
The foe LUDICOLO was hurt by poison! (12% obrażeń)

FROSTBITE used ICE BEAM!
FROSTBITE attack missed!
The foe LUDICOLO used LEECH SEED!
FROSTBITE was seeded!
FROSTBITE was sapped by LEECH SEED! (12% obrażeń)
The foe LUDICOLO was hurt by poison! (18% obrażeń)


[Obrazek: rsback321.png] 75% [Obrazek: arrow.gif] [Obrazek: rsback362.png] 85% (Leech Seed) vs [Obrazek: 272.png] 88% (+3 eva) [PSN]

Eh, Leech Seed, to wydłuży trochę czas oczekiwania na kill. Dalsze tury ograniczały się do spamienia Surfem i Double Teamem, więc pozwólcie że przewinę akcję o kilka tur do przodu.

---

FROSTBITE used REST!
FROSTBITE went to sleep!
FROSTBITE restored its health!
The foe LUDICOLO used DOUBLE TEAM!
The foe LUDICOLO evasion rose!
FROSTBITE was sapped by LEECH SEED! (12% obrażeń)
The foe LUDICOLO was hurt by poison! (42% obrażeń)


[Obrazek: rsback362.png] 88% (Leech Seed) [SLP] vs [Obrazek: 272.png] 20% (+5 eva) [PSN]

Haha, świetnie, kolejna tura trucizny go wykończy – giń, ty przebrzydła kaczko po meksykańsku!

---

CHAMPION WALLACE used FULL RESTORE!

[Obrazek: 8x4ig0.jpg]

The foe LUDICOLO restored it’s health!
FROSTBITE used SLEEP TALK!
FROSTBITE used CRUNCH! (35% obrażeń)


[Obrazek: rsback362.png] 76% (Leech Seed) [SLP] vs [Obrazek: 272.png] 65% (+5 eva)

Przegrałam. Już oficjalnie. Może chociaż zakończę tę walkę z honorem...

---

RUBINEK withdrew FROSTBITE!
RUBINEK send out BUBBLIN’!
The foe LUDICOLO used SURF! (10% obrażeń)
Its not very effective...


[Obrazek: rsback362.png] 76% [SLP] [Obrazek: arrow.gif] [Obrazek: rsback321.png] 65% vs [Obrazek: 272.png] (+5 eva)

---

The foe LUDICOLO used DOUBLE TEAM!
The foe LUDICOLO evasion rose!
BUBBLIN’ used TOXIC!
The foe LUDICOLO was badly poisoned!
The foe LUDICOLO was hurt by poison! (6% obrażeń)


[Obrazek: rsback321.png] 65% vs [Obrazek: 272.png] 94% (+6 eva) [PSN]

Woah, to jakiś cud normalnie Big Grin Ma teraz +6 evasion, więc już nie będzie Double Teamował – postalluje jego ataki Protectem.

---

BUBBLIN’ used PROTECT!
The foe LUDICOLO used SURF!
BUBBLIN’ protected itself!
The foe LUDICOLO was hurt by poison! (12% obrażeń)


Czyżby nie miał żadnych innych ruchów na Bubblinkę? W to mi graj – Ice Beam!

---


The foe LUDICOLO used GIGA DRAIN! (50% obrażeń, 28% leczenia)
Its super effective!
BUBBLIN’ had its energy drained!


Auć...

---

BUBBLIN’ used ICE BEAM! (25% obrażeń)
The foe LUDICOLO was hurt by poison! (18% obrażeń)


[Obrazek: rsback321.png] 15% vs [Obrazek: 272.png] 57% (+6 eva) [PSN]

Wallace - mistrz "niespodzianek", since 2005. Giga Drain wyleczył gigantyczny (pun intended) odłamek zdrowia Ludisa, co wynika z dużego HP mojej Bubblinki a jego niskiego. Bubblinkowej skóry tak łatwo jednak nie oddam - czas wracać do Frosti na kolejny Toxistall.

---

RUBINEK withdrew BUBBLIN’!
RUBINEK send out FROSTBITE!
The foe LUDICOLO used GIGA DRAIN! (33% obrażeń, 15% leczenia)
FROSTBITE had its energy drained!
The foe LUDICOLO was hurt by poison! (24% obrażeń)


[Obrazek: rsback321.png] 15% [Obrazek: arrow.gif] [Obrazek: rsback362.png] 52% [SLP] vs [Obrazek: 272.png] (+6 eva) [PSN]

Nie zostały mi już niestety żadne Sleep Talki. ;_; Ale Ludicolo zginie za dwie tury, więc mam jeszcze szansę na odbicie się... nikłą bo nikłą, ale zawsze.

---

The foe LUDICOLO used SURF! (40% obrażeń)
FROSTBITE is fast asleep!
The foe LUDICOLO was hurt by poison! (30%)


Zgiń. Przepadnij. PROSZĘ!

---

CHAMPION WALLACE used FULL RESTORE!
The foe LUDICOLO restored it’s health!
FROSTBITE woke up!
FROSTBITE used CRUNCH!
FROSTBITE's attack missed!


[Obrazek: rsback362.png] 12% vs [Obrazek: 272.png] 100% (+6 eva)

Pozwólcie że kolejne tury skomentuję ciszą...

---

The foe LUDICOLO used SURF! (20% obrażeń)
FROSTBITE fainted!

RUBINEK send out BUBBLIN’!


[Obrazek: rsback321.png] X.X -- [img] vs [Obrazek: 272.png] (+6 eva)

The foe LUDICOLO used GIGA DRAIN! (40% obrażeń, 25% leczenia)
Its super effective!
BUBBLIN’ had its energy drained!
BUBBLIN’ fainted!

RUBINEK lost!


---

I to, moi drodzy, jest właśnie powód dla którego Double Team i Minimize są zbanowane w walkach Wi-Fi.

Przegrałam... znowu! Znów Emerald mnie pokonał! Pozwólcie że zaheaddeskuję się na śmierć... ale najpierw, jak po każdym warstory, pora na plusy i minusy walki. Zacznę od minusów bo jest ich więcej:

Minusy:
- ja – za to że przegrałam
- ja – za to że poraz 8 już (a może 9? straciłam już rachubę) nie pokonałam Nuzlocka w Emerald
- ja – za to że myślałam przez moment że Leaf Blade jest fizyczny
- Champignon – za to że dwa razy spudłował Stun Sporem
- Benio – za to że zostawił Wailorda z 1% HP
- Sceptile – za to że jest najgorszym starterem w RSE
- Teide – za to, że przez większość czasu był bezużyteczny
- Double Team – za sam fakt istnienia
- Wallace – za bycie pedałem

Plusy:
+ Cybelle, za niespodziewaną użyteczność w finałowej walce
+ Frostbite i Bubblin’ – za to że walczyły do samego końca...

Epilog

Obudziłam się na wpół żywa w oddziale szpitalnym w Ever Grandowskim Poke Center. Za oknem przez chmury nieśmiało przebijało się słońce, zapowiadając kolejny pogodny dzień. Rozejrzałam się po mojej najbliżej okolicy. Niedaleko łóżka krzątała się dość opasła siostra Joy. "Oh, już się obudziłaś! Zemdlałaś po walce z Championem więc przenieśliśmy cię tutaj". Walka z Championem... pojedyncze szczegóły powoli zaczęły wracać do mej głowy.

Aż nagle do mnie dotarło. Zerwałam się z łóżka jak rażona piorunem i skoczyłam do moich ubrań, swobodnie wiszących na pobliskim krześle. Siostra Joy w panice próbowała zagonić mnie z powrotem do posłania, jednak nie dałam odwrócić sobie uwagi. W końcu znalazłam to czego szukałam.

Do pasku u spodenek przyczepionych było 6 różnokolorowych kul. Wziełam je wszystkie do ręki i zaczęłam po kolei otwierać.

Każda z nich była pusta...

~Fin~

[Obrazek: mudkipsx.png]


Cytat:Never argue with an idiot. They drag you down to their own level and then beat you with experience.
Odpisz
 Cherish Balle podarowali: Gonzo, lukaszkond, Pawciooo, Haunter, Szajni, Ciastek
22.05.2011, 20:06,
#43
RE: Nuzlocke w Emerald, czyli jak Wattson dobierze się nam do skóry - DZIENNIK WYZWANIA
Jej, co ma powiedzieć, ja, mistrz Nuzlocke w R/S/E... ([skromność=on]oj tam, tylko po jednym razie w Ruby i Sapphire, oraz dwa razy w Emeraldzie[skromność=off])
Po pierwsze, gratulacje dla Gonzo za szczęśliwe zakończenie gry, oraz kondolencje dla rubin za dosyć druzgocącą porażkę...

Fakt, że tak dobrze wam szło przez całą grę, jest na prawdę zadziwiający (tylko Gonzo miał złą sytuację kiedy rozbił się o ścianę Juana), czytało mi się przyjemnie, aż mi się zachciało przejść od nowa Nuzlocke Emerald.

Nie chce mi się czytać wszystkiego dokładnie i wyłapywać kiepskie momenty, powiem tylko, że bardzo dobrze zrobiliście, że pisaliście na zmianę. Zauważyłem, że szczęśliwa passa następowała na zmianę. Pierwszy był Gonzo, miał farta, potem go opuściło i przeszło na rubin, ale krótko się u niej zabawiło i wróciło do papy i tak dalej i tak dalej et cetera et cetera.

FC PEARL: 4727 8778 9544
FC DIAMOND: Nie odkryte. Powód: przechodzę od nowa.
FC PLATINUM: 5286 2258 3630
FC SOULSILVER: Nie otrzymałem jeszcze.
FC WHITE EU: 4513 1774 1555
FC WHITE JAP: Nie otrzymałem jeszcze.
Odpisz
12.02.2012, 10:38,
#44
RE: Nuzlocke w Emerald, czyli jak Wattson dobierze się nam do skóry - DZIENNIK WYZWANIA
Bardzo ciekawe i zabawne nuzlocke , oby takich więcej Smile.

[i]FC 3DS: 1805 2972 4484
Y IGN: Liliana
AS IGN: Luna
OR IGN: ♪Konrad♪

Cytat:Daru - 03-01-03:54 -- Pora rozp... Eee, rozwalić to forum.
Odpisz
18.02.2012, 19:43,
#45
RE: Nuzlocke w Emerald, czyli jak Wattson dobierze się nam do skóry - DZIENNIK WYZWANIA
Bardzo dobrze mi się czytało Wasze zmagania i mam ochotę na kolejne. Mam nadzieję, że kiedyś znów stworzycie podobny temat lub dokończycie Nuzlocke Green.
Odpisz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości