Pokemon Valhalla Forum

Pełna wersja: Pokemon Reborn
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Siemka!

Czy ktoś z Was zagłębiał się w tę fanowską produkcję? Jakie odczucia? Warte uwagi czy szkoda czasu? (Zdziwiło mnie, że nie ma założonego wątku odnośnie tej gry, mam nadzieję, że nie naruszam regulaminu forum).
Pograłem chwilę, ale szczerze mówiąc...
(+) efekty terenu to jedyne co w tej grze jest wyjątkowe. (zrobiłbym to inaczej, ale liczy się sam fakt istnienia tego systemu. Bardzo mi brakuje uzależnienia walk od lokacji w grach game freaka (sky battles były fajną zajawką))
(-)Wciskanie wszystkich starterów, by "dać wybór" to słaby zabieg na siłę uszczęśliwiania graczy.
(-)Soundtrack Glitchxcity nie pasuje do tego stylu graficznego. Po prostu przepaść jakościowa jest (imo) za duża.

Generalnie nie jestem fanem fanowskich produkcji, bo zazwyczaj okazują się po prostu kiczowate, ale jak już bym musiał wybierać, to Insurgence chyba jest lepszą produkcją od Reborn. Ale to tylko subiektywna opinia.
Ja grałem i muszę przyznać, że gra jest naprawdę zacna i nie wiem, czy nie zastąpiła już miejsca Pokemon Liquid Crystal na miejscu ulubionej fanowskiej gry. Teraz przechodzę ją już drugi raz, po ukazaniu się rozdziału 17, który dodał również siódmą generację oraz związane z tym ruchy Z

+ Tak jak wspomniał kolega efekty terenu, które wpływają na moc, celność i efekty niektórych ruchów oraz na samą sytuację podczas walki. Ba mogą być one nawet modyfikowane. Używając takiego miotacza ognia podczas walki w lesie podpalamy też teren, modyfikując go. Tak samo wstrząsem możemy zniszczyć maszynerię w fabryce. Jedyną rzeczą, jaka mi się mniej podoba to fakt, że niektóre tereny wydają się być lekko OP, co nieco boli podczas walk z liderami, ale o tym potem.

+ Świat jest naprawdę ciekawy. W przeciwieństwie do innych gier otrzymujemy posępny i dosyć brutalny świat, a tytułowe miasto Reborn spokojnie można nazwać drugim Detroit, ale też i tereny na zewnątrz metropolii są ciekawe i dosyć zróżnicowane. Postacie też są dosyć charakterystyczne, ale nie wszystkie tak udane.

+ Liczne zadania poboczne.

+ Wspomniana już obecność wszystkich siedmiu generacji.

+- Poziom trudności jest wysoki. Momentami nawet za bardzo. Gra od początku wymaga od ciebie posiadania sześciu pokemonów, gdyż liderzy tyloma właśnie dysponują, a co więcej nie ma tu mowy raczej o grindzie, gdyż powyżej pewnego poziomu podopieczni przestają się nas słuchać. Początek oznacza również częste roszady składów, gdyż początkowe pokemony na niewiele się zdają. Liderzy lubują się w wykorzystywaniu przewagi związanej z terytorium, co czyni walki jeszcze trudniejszymi. Próby pokonania Charlotte i Amarii mogę chyba liczyć w liczbach od 40 wzwyż. Ale i standardowi przeciwnicy są nieco inteligentniejsi niż w standardowych grach

+- Historia idzie nieco zbyt liniowo. Nie ma za bardzo pola do wykonywania pewnych rzeczy wcześniej, albo później, ale do tego pewnie zdążyliśmy się przyzwyczaić. To nie Pokemon Crystal, gdzie do pewnego momentu można było olać zachodnie Johto Niemniej jest kilka sytuacji, kiedy mamy pewien wybór, który wpływa na to, co się dzieję nieco później. Nawet dwa rozdziały do przodu.

- Grafika jest dosyć nierówna. Nawiązuje do stylu generacji trzeciej, co samo w sobie nie jest oczywiście złe. Overworld wygląda całkiem w porządku, choć sprite'y trenerów w często wyglądają tak sobie.

- Powyżej przyczepiono się do muzyki GlitchxCity i po części słusznie. Bo choć są i wpadające w ucho utwory, to ma tendencję do przesadzania z basami co brzmi nieco tandetnie. Nowa muzyka z ekranu tytułowego, choć nie autorstwa GlitchxCity też cierpi na tę przypadłość.