Pokemon Valhalla Forum

Pełna wersja: Ulubione Anime
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14
To co w temacie. Jakie lubicie anime (oprócz pokemonów)???

Jeśli chodzi o mnie to bardzo lubię takie anime jak Dragon Ball, Death Note itp.
Kiedyś też oglądałam Sailor Moon które również było fajne ale nie takie samo jak te dwa powyżej.
Dragon Ball lubię za to że każdy odcinek był bardzo ciekawy. Fajni bohaterowie a fabuła po prostu świetna. No i sławne na skalę światową Wink
Co do Death Note to przede wszystkim cenię je za fabułę. Akcja toczy się bardzo szybko i do samego końca anime utrzymuje wysoki poziom. Każda postać na swój sposób jest ciekawa. Chociaż anime nie ma zbyt wielu odcinków to i tak chętnie je oglądałam.

A wy jakie anime lubicie??? Podzielcie się swoimi opiniami Wink

Podpinam i edytuję nazwę tematu - Piecia
Też Death Note, choć w sumie tylko do pewnego momentu, napisałbym dokładniej, ale nie ma tutaj tagu [filler]... No, w każdym razie w pewnym momencie robi się to nudne, a Kira traci swój początkowy urok (i charakter).

Poza tym Toaru Majutsu no Index i Toaru Kagaku no Railgun! Awww! Uwielbiam to anime i czekam na trzecią serię! Wszystko jest świetne: bohaterowie, fabuła, epickie walki... No w ogóle, warto obejrzeć, tym bardziej, że nie jest to taśmawiec.

Poza tym oglądałem kilka innych anime, ale głównie te dwa przypadły mi do gustu. Z tych innych tylko wymienię: Naruto, Bleach, Elfen Lied, FMA, GTO (głównie pojedyncze odcinki). Ale i tak powiem, że nie oglądałem jeszcze anime ZŁEGO, co najwyżej średnie Tongue
Ja nie lubie anime pokemon Smile

http://myanimelist.net/animelist/berbel&...=7&order=0

moja lista anime, nie chce mi sie pisac wszystkiego. Oczywiscie moje ulubione dwa do Code Geass i Fullmetal Alchemist :-)
poza pokami lubie mangę i anime naruto oraz mangę bleach^^
pokemon oraz dragon ball . troche naruto . ;]
Copypasta z sygny: http://myanimelist.net/animelist/CyndNinja

Lubię te co mają 10 punktów (za lekko oceniam, wiem) Tongue

---- [Obrazek: y2rSi.png]

A jak chcecie dłuższego gadania to tak:

Pokeanime nie lubię z góry piszę.

My favs:

1. Bakemonogatari (aka Ghostory) - inteligentne postacie, któryvh rozmowy chwilami mogą zryć banię. Charaktery postaci (w więszości) nie powielają schematów. Zachowany doskonały realizm bohaterów. Świetny ending. Gra na emocjach widza (liczenie scen; na początku pierwszego odcinka każdej 'części' przelatuje spojler, przyśpieszający tak, żebyśmy nie mogli go przeczytać; pokazywanie na ekranie niektórych kwestii bohaterów, dziwne ujęcia i wiele innych)

2. Darker Than BLACK: Kuro no Keiyakusha - szybka akcja, dużo krwi, chyba nie było odcinka, w którym nie zginęły coajmniej 2 osoby, praktycznie nieśmiertelny główny bohater (był jedynym w tym anime, którego śmierci nie brałem pod uwagę w żadnym odcinku), mocne zakończenie, bardzo efektowne walki, świetne pierwsze opening i ending (chociaż drugi ending i drugi openig też nie najgorsze), klimat, podział na mniejsze, kilkuodcinkowe fragmenty.

Niestety druga seria - Draker Than BLACK: Ryuusei no Gemini wypadła dużo gorzej, bo straciła swój klimat, usunęli podział na mniejsze fragmenty, a moc nowej bohaterki jest absurdalna (przemiana ala Sailor Moon, wyciąga, Grzeg wie skąd, wielkie działo przeciwczołgowe, a w kieszeni pojawia jej się 5 naboi - wtf?)

3. Code Geass - Death Note + drama + szkolne + mechy - in that order, nothing more to say

4. Baccano! - Pogmatwane na początku (z pierwszego odcinka nie zrozumiałem nic, heh), mafia, gangi, pociąg, krew, nieśmiertelność, klimat - początki XX wieku, akcja w Ameryce... ogólnie ciężko cokolwiek powiedzieć, żeby nie spojlerować

5. Toaru Kagaku no Railgun - opening, postacie, fabuła, opening.
Toaru Majutsu no Index też fajne, chodź lekarz, który potrafi przymocować urwaną rękę, nie zostawiając nawet blizny, mnie rozwalił. anyway i tak plus za acceleratora.
Czekam na 3cią serię, która o ile się nie mylę będzie (o ile będzie) chyba pierwszą w historii anime kontynuacją 2 serii crossoverowych.

6. Spice and Wolf - poza fantasy trudno to o gatunek (komedia? romans? ecchi? jakoś mi nie pasuje nic -.- ) ale Horo rządzi, więc polecam

7. Lucky Star - Konata rox, nie chce mi się pisać nic więcej, bo nie ma takiej potrzeby

8. ef - a tale of the two (2 crossovery: Ef - a tale of Memories i Ef - a tale of Melodies) - gra na emocjach widza (podobnie jak w Bakemonogatari), orginalne postaci, świetne openingi (w przypadku Melodies, mamy 9 różnych wersji openingu)

9. Black Lagoon - ogólnie rzeźnia, wcale niegłupia, mimo braku przesadnych rozmyśleń. Bardzo efektowne. Bonus: Żart o Polakach w jednym odcinku.

10. K-ON! - yay, moe, moe, moe, humor, wiecej moe + ładna muzyczka w tle no i świetne endingi

11. Jigoku Shoujo (aka Hell Girl) - genialne anime, daje do myślenia, na początku "przygotowuje" ale mniej więcej od połowy 26-odcinkowej serii aczyna się faktyczna fabuła. Są też kolejne 2 serie, których jeszcze nie obejrzałem. Ostrzegam, że mocno ryje psychikę.

12. Higurashi no Naku Koro ni (aka When cicadas cry lub When they cry) - mocna seria, kryminalno-komediowy horror. Pierwsza seria (i druga też, ale w drugiej tak tego nie czuć) jest podzielona na podserie. Każda to trochę inna wersja wydarzeń, lub wcześniej wspomniana z punktu widzenia innej postaci. Każda część zaczyna się wesołą sielanką, kończy krwawą rzezią. Wszystkie wydarzenia są połączone i prędzej czy później zaczniesz układać możliwości. Ale i tak nie domyślisz się:
  • Kto lub co jest winne/winny
  • Z jakiego powodu
  • Jaki te "restarty" mają związek z fabułą
  • Kto jest faktycznie główną postacią w serii (zresztą wiedza o tym nic Ci nie da, to raczej taki bonus)
(6.08.2010 21:11)Cynd Ninja napisał(a): [ -> ]Czekam na 3cią serię, która o ile się nie mylę będzie (o ile będzie) chyba pierwszą w historii anime kontynuacją 2 serii crossoverowych.

Zauważ, że TMnI powstał na podstawie noweli, która z TKnR nie ma nic wspólnego (fabułę wymyślał ktoś inny, bodajże twórca mangi, która tym razem poprzedziła anime, odwrotnie jak to miało miejsce w pierwszej serii). Jeśli więc doczekamy się trzeciej serii, to będzie ona zapewne kontynuacją ekranizacji noweli, którą zapoczątkowało TMnI.
Poki, Naruciak i trochę Bleach Tongue
Death note, Hellsing.
1. Beyblade. Lubię to Anime za Realizm w dużym Stopniu.W przeciwieństwie do Pokemonów, istnieją Beyblade w świecie realnym. (bez bit-beastów, ale są Smile) ) Prócz tego sam czasem gram z qumplem w Beyblade ; x

2. Pokemon. Jak można tego nie lubić? Big Grin Anime się fajnie ogląda ale do pewnego momentu...

3. Yu-Gi-Oh - prócz tego że Anime jest świetne (nawet z tym że YamiYugi wyciąga kartę którą potrzebuje), to następne serie są po prostu "fantastyczne" zwłaszcza GX.

4. MegaMan - Anime przyszłości. Nowa technologia itp, chociaż to po części nie realne, bardzo mi się spodobało.

5. Sonic, dużo tego nie oglądałem, gierki są Epickie. Big Grin

6. Naruto - to Anime przestałem oglądać w 170 odc, po prostu mi się znudziło. Mimo to lubię je nadal i czasem u qumpla oglądam nowego Shippudena. ;x
Kiedyś oglądałem Yu-Gi-Oh i Pokemony ale to mi się znudziło i zacząłem oglądać przez chwilę Naruto. Później oglądałem Tsubasę i anime na podstawie mang (albo na odwrót). Niedawno zacząłem oglądać (nie regularnie) anime Beck (komiks bardziej mi się spodobał :| ). Tak więc ulubionej jakoś nie mam anime bo wszystkie wymienione wyżej lubię Big Grin
Temat dla mnie. Nie będę numerował od naj do naj, bo za długo by tu się zastanawiać.

a) Death Note - wiadomo. Kultowe już dzieło japońców. Ubóstwiam anime ponad życie, ale, podobnie jak w przypadku emachela, tylko do pewnego momentu. Generalnie od drugiego openingu tytuł traci magię.

b) Code Geass - Śmiem twierdzić, że ubóstwiam bardziej, niż DN. Plus również za to, że nie traci magii i klimatu. Jedno z niewielu mecha, które przypadło mi do gustu.

c) Neon Genesis Evangellion - Kolejna legenda wśród anime. Świetny postapokaliptyczny świat i miażdżący klimat wgniatają w glebę.

d) Bokura no - Nieznane anime, a szkoda. Niezwykle ambitny tytuł będący dramatem psychologicznym. Cud, miód i orzechy. Nie chce mi się opisywać, proponuję poczytać recenzje.

e) Ruchomy zamek Hauru - Moja niedawna zdobycz. Dość powiedzieć, że odpaliłem na chwilę, aby ogarnąć, co i jak i przez następne dwie godziny ślęczałem przed filmem. Wiele słyszałem o tworach ze stajni Ghibli, ale dopiero teraz przysiadłem się do tego. Świetne połączenie sielanki z epicką historią. Gorąco polecam.

f) Akira - Kolejne legendarne anime. Dwie godziny wspaniałego filmu z miażdżącym klimatem z nutką filozofii.

g) Bleach - Nie będę się rozpisywać. Choć tasiemiec, to genialny w swojej kategorii.

h) Naruto - Doskonałe walki, historia. Multum postaci. Jak wyżej z resztą.

Jak coś sobie przypomnę, dopiszę.
Kolejność przypadkowa.

1) Soul Eater - Boska komedia, i jakże krwawa, po prostu teksty bohaterów są na tyle dobre że padam na ziemie ze śmiechu, klasyczny pierwszy odcinek i ten wspaniały dialog
"Co zrobisz?"
"Wbije tej wiedźmie z butem na chatę"
I wejście naszego bohatera prosto do łazienki z Wiedźmą. Wink

2) Full Metal Panic - Pełno robotów, i nawalanki, i ciekawe dialogi, dobra fabuła.

3) Naruto - Kiedyś oglądałem, rok temu przestałem, tasiemiec, zapychacze w anime, czyli kicha, ale pomimo to anime jest godne polecenia.
Death Note. Cały czas trzymał w napięciu, nigdy się nie jarałem niczym bardziej niż to.

Z obecnych, które oglądam coraz większe wrażenie wywiera na mnie Fairy Tail. Trzyma dobry poziom. Taki typowy Shōnen, który przypadł mi do gustu.
1.One Piece - naj anime Smile Polecam
2.Naruto - jak wyżej, troche czasami przeciągają ale i tak super Smile Polecam
3.Bleach - Tasiemcowate ale da się przeżyć - Polecam
4.Fairy Tail - No, no troche głupkowate ale ogólnie fajne Big Grin Polecam
5.FullMetal Alchemist - wiadomo Big Grin Polecam
6.Pokemon - nie oglądam za bardzo ale i tak polecam
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14
Przekierowanie